Co zrobić by się nie zabić? Pomóżcie, bardzo proszę

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Zagubiona=> 15 mar 2008, 12:16
Fiolka napisał(a):Chciałam wstrząsnąć moją rodziną,

Też o tym myślałam...nie wiem czy to by coś dało. Teraz jednak nie myślę w tych kategoriach,myślę że chcę odejść ale dla siebie. Problem w tym,że chyba nawet tego nie potrafiłabym zrobić bo jestem tchórzem. Mam dość siebie i innych. chcę zniknąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!Bo i tak nikomu nie jestem potrzebna, wszystko się wali :cry: Tak bardzo chciałabym, żeby było tak jak kiedyś, chciałabym cieszyć się z błahostek...a tymczasem błahostki doprowadzają mnie do szału :?
Zagubiona=>
Offline

Avatar użytkownika
przez Fiolka 15 mar 2008, 12:31
Skoro się boisz znaczy to że jeszcze gdzieś w głębi Ciebie jest nadzieja i pragnienie aby żyć szczęśliwie. Nadziei umiera ostatnia... Nie pozwól jej umrzeć. Brak nadziei na poprawę jest jeszcze gorsza od braku wewnętrznego szczęścia. Rozpal w sobie pragnienie i nadzieję na poprawę losu, a to doda Ci sił by walczyć o szczęście. Nie bierz przykładu ze mnie, bo to co zrobiłam nie rozwiąże żadnych problemów, jestem tego żywym przykładem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2007, 01:43

przez Zagubiona=> 15 mar 2008, 12:42
Fiolka napisał(a):Rozpal w sobie pragnienie i nadzieję na poprawę losu

Pragnienie poprawy losu chyba jest w nas wszystkich,tylko nadziei brak. Jak wielu mądrych uczonych ludzi twierdzi, to jakie mamy życie zależy tylko i wyłącznie od nas samych, tylko czasem po prostu brakuje człowiekowi sił aby walczyć o lepsze życie a przede wszystkim nie zawsze wiadomo jak. Z braku innego wyjścia wychodzi na to, że chyba musimy jeszcze egzystować na tym marnym świecie. Ale zazdroszczę Ci jednego,ODWAGI.
Zagubiona=>
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez szatz 15 mar 2008, 15:40
Zagubiona=> napisał(a):zazdroszczę Ci jednego,ODWAGI.
Dziewczyny,odwagę trzeba mieć,żeby żyć,a nie żeby umrzeć.
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Avatar użytkownika
przez Fiolka 15 mar 2008, 15:46
Dziewczyny,odwagę trzeba mieć,żeby żyć,a nie żeby umrzeć.


I to jest prawda najprawdziwsza. Odwagę trzeba mieć żeby mierzyć się z życiem i walczyć z codziennością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2007, 01:43

przez Zagubiona=> 15 mar 2008, 16:25
To prawda ;) Bo chyba jednak trudniej sie żyje niż umiera.Śmierć to tylko chwila,a życie?? Cała wieczność
Zagubiona=>
Offline

Avatar użytkownika
przez purpurowa000 15 mar 2008, 16:27
Fiolka napisał(a):I to jest prawda najprawdziwsza. Odwagę trzeba mieć żeby mierzyć się z życiem i walczyć z codziennością.


Samobójstwo jest poddaniem się, ukazaniem naszej słabości, prawdziwą odwagą jest właśnie odwaga, by żyć.

Łapiąc się za przysłowiową żyletkę uświadomcie sobie ile rzeczy zależy od Was, ile rzeczy możecie zmienić. To tak jak wypuścić kogoś z więzienia, jak on zaczyna dopiero wtedy żyć pełnią życia i doceniać to czego nie miał...
Wyobraźcie sobie siebie za parę lat.. to Wy możecie zdecydować jak będzie wyglądało Wasze życie. I choć ja tak piszę tutaj o tym, że nie warto się zbijać, tak naprawdę ja też mam ciężkie chwile, gdy nie mam ochoty żyć. Wiem jednak, że nie odbiorę sobie życia, że wszystko może się zmienić i wierzę to, że przyszłość będzie inna. Nie poddawajcie się. Postawcie sobie jakieś cele, rozwijajcie swoje pasje itp.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 mar 2008, 16:11

Avatar użytkownika
przez Fiolka 15 mar 2008, 17:20
To prawda Bo chyba jednak trudniej sie żyje niż umiera.Śmierć to tylko chwila,a życie?? Cała wieczność


O wiele trudniej się żyje! Ja nie boję śmierci, tylko tego co będzie lub czego nie będzie po niej. Chcę by moje życie miało sens i bym przy jego końcu nie żałowała straconych lat, tylko dlatego wciąż walczę z chorobą i próbuję różnych, czasem bardzo drastycznych środków by coś zmienić na lepsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2007, 01:43

przez J.G.Faust 16 mar 2008, 07:47
Fiolka napisał(a): Wiem jednak, że nie odbiorę sobie życia,
że wszystko może się zmienić i wierzę to, że przyszłość będzie inna.
Nie poddawajcie się. Postawcie sobie jakieś cele, rozwijajcie swoje pasje itp.


Odebranie życia [jeszcze żyje we własnym świecie] więc jest ok.

Kiedy spotkam się z rzeczywistością to się zmieni, albo ze soba skończę [prochy i zapitka],
lub na siłe "pozbieram się do kupy" ale mogę zrobić komuś krzywde. [Tłumienie emocji nie jest podobno zdrowe, do tego obowiązki, nakazy oraz większość ludzi wywołuje u mnie złość]

Przyszłość, jestem pesymistą [tego uczy życie, oraz nie wierzę w bajki]

Najbardziej chyba trzyma mnie przy życiu ciekawość,[może jakaś zaraza, wojna lub jakiś "cud" HAHA] rodzice [Starali się, ale im nie wyszło, Najbliszej rodziny się nie niszczy.] oraz ludzkie nieszczęście.

Pasje przez małe p, - malowanie, rzeźbiarstwo itp.
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
06 lis 2007, 21:13
Lokalizacja
Skok na drugi profil :]

przez mih79 16 mar 2008, 21:08
hej mickey.
trzymaj sie..
a ta laska jest niedojzala emocjonalnie...
5 miesiecy temu sie ozenilem..
niedlugo mam sprawe o rozwod...
nie mam nawet sily walczyc w sadzie o uznanie winy...
czuje sie jak w jakims snie,koszmarze...
i jeszcze te mysli....zle...autodestrukcyjne...
ale walcze...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 mar 2008, 20:34

Avatar użytkownika
przez whisper 01 kwi 2008, 17:49
Coraz częściej się nad tym zastanawiam, dzisiaj rano byłam prawie pewna, że chcę umrzeć, jednak tak zdecydowany czyn jest nadal czymś na co nie mogę się zdecydować, szczególnie jak sobie wyobrażam moich rodziców, znajdujących moje martwe ciało, wtedy myślę sobie, że przecież nie mogę im zadać takiego bólu... Zbyt bardzo się starają i im zależy, a z drugiej strony czuję się taka niezrozumiana. Oni nie mają pojęcia co się dzieje w mojej głowie. Ech, narazie wystarcza mi świadomość, że wyniszczam się psychicznie, od środka i powoli zatruwam się papierosami. Doszłam też do wniosku, że ja i tak jestem skazana na upadek, nawet nie ma się o co starać, maksymalny wiek do osiągnięcia dla mnie to trzydziestka... Kiedyś miałam marzenia, chciałam być charakteryzatorką... A teraz? Teraz marzeniem jest mieć już za sobą maturę (nie wiem po co ją zdawać, chyba tylko tak na wszelki wypadek, gdyby jednak zachciało mi się żyć...) i potem nic, nie marzę o tym by coś potem robić, bo nie chcę nic robić.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

przez Kasia 01 kwi 2008, 21:41
ja miałam depresje przez 2 lata. wszystko się zmieniło od jakiegoś pół roku kiedy moja mama odprawiła w mojej intencji nowennę do św. Antoniego- patrona od spraw beznadziejnych. nagle mój wieczny smutek zupełnie ustąpił i wstąpiła we mnie dziwna radość :) a depresja już nie wróciła
Kasia
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 wrz 2005, 08:41
Lokalizacja
Płock

przez TylkoJa1 16 kwi 2008, 17:38
Wlasnie chyba zdecydowalem ze chce sie zabic.
Chce to zrobic tak aby mnie nie bolalo .
Sa dwa rozwiazania skok z bloku albo złoty strzał.
Co mnie bedzie mniej bolec ?
Boje sie tylko ze po mojej smierci zjedzie sie jakas telewizja czy cos innego.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
22 gru 2007, 13:49

Avatar użytkownika
przez CoCaInE 17 kwi 2008, 15:45
TylkoJa1 napisał(a):Wlasnie chyba zdecydowalem ze chce sie zabic.
Chce to zrobic tak aby mnie nie bolalo .
Sa dwa rozwiazania skok z bloku albo złoty strzał.
Co mnie bedzie mniej bolec ?
Boje sie tylko ze po mojej smierci zjedzie sie jakas telewizja czy cos innego.


Ostatnie zdanie mnie rozwaliło... Miazga
Złoty Strzał mniej boli. (o ironio!)
Też czasem mam takie fazy, ale przechodzą po jakimś czasie (wciąż żyje jak widać)
Mam swoje własne Las Vegas Parano :)

If you wanna be rich,
You've gotta be a bitch...
I said rich
BITCH!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
17 kwi 2008, 12:00
Lokalizacja
Cracków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do