Co zrobić by się nie zabić? Pomóżcie, bardzo proszę

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 mar 2008, 02:11
xCarmen ja miałem te myśłi o tym,zresztą już kiedyś daaawno temu prawie mi się udało popelnić samobójstwo............przede wszystkim pomyśl o sobie o tym ze nigdy nie wiesz co Cięczeka dobrego w przyszłości,myśl ze teraz jest cięzko ale w przyszlości będzie lepiej,a poza tym nie wiesz czy tam po drugiej stronie nie jest jeszcze gorzej niż tu na ziemi...
Trzymaj sie xCarmen,pokonasz myśłi o samobójstwie,pokonasz!!!!!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Ja tez mam takie myśli

przez Nicolaaaa 04 mar 2008, 16:37
A więc nie wiem co mam ci powiedzieć bo sama niewiem co zrobić.Ale pomyśl czy warto sie zabic?Nie boisz sie śmierci ja boje sie bardzo.I nie mam odwagi by to zrobić.Przezyles ciezkie chwile mi tez nie jest latwo.Pomyśl.Pewnie myslales juz nie raz ale jeszcze jeden raz pomyslienia moze wiele zmienic.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 mar 2008, 16:24

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 06 mar 2008, 14:21
A ja stwierdzilam ze zostane znerwicowana ,stara panna,ktora boi sie zyc i boi sie umrzec,nikt nie bedzie o mnie pamietal :cry: wiec moze lepiej skonczyc ten zywot i sie nie meczyc dalej :cry: JEST MI ZLE :cry:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Ewelia-Sonne 07 mar 2008, 12:46
Także miewam codzienne myśli o tym, że może po drugiej stronie byłoby lepiej. Gdy patrzę w niebo marzę czasami, żeby już sie tam znaleźć, żeby być już aniołem.
Ale odwagi nie mam by sama to zrobić. Jednak myśli o tym, że tak ciężko jest mi żyć tu na tej ziemi i żeby to cierpienie się wreszcie skończyło, towarzyszą mi tak często, że nie potrafię się od tego oderwać...
Może kiedyś mi się uda ... Wiem co czujecie, ale czy warto odbierać sobie życie, sama nie jestem pewna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 mar 2008, 12:29
Lokalizacja
Z daleka

Avatar użytkownika
przez midaa 09 mar 2008, 13:42
ja chciałam napisać,że ja miłam myśli natrętne na tym punkcie i one mi czasami też nawracają, miałam je przez 6 miesięcy, bardzo silne.zwalczyłam w zasadzie sama w miedzyczasie była psychoterapia, leki, teraz jestem ciut silniejsza. należy poprostu pozwolic tym myślom istnieć, w moim przypadku były to tylko myśli, pogodziłam się z nimi ,budząc się każdego dnia miałam lęki ,że sobie coś zrobie, zaczęło się od tego,że koleżanka mojego brata popełniła samobójstwo, pojawił się lęk i natręctwa na tym punkcie,że skoro ja jestem chora też mnie cos takiego spotka:( tak sobie myślę,ze jak się jest w złym stanie psychicznym takie myśli mogą się pojawiać, gorzej jak zaczynają się przeobrażać w czyny, ale nie warto, z kazdego guwna jest wyjście- nawet jeśli sie teraz komuś wydaje,ze go nie ma.dajcie sobie czas.
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

przez Pathetic 12 mar 2008, 14:06
do osob wierzacych -> czy uwazacie ze po drugiej stronie na samobojce czeka pieklo? bo jesli tak to nasz Bog nie ma nic z milosierdzia... :cry: jeszcze tego brakuje zeby po koszmarnym zyciu spotkalo mnie wieczne potepienie :evil: :evil: :evil:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 16:16

przez szatz 12 mar 2008, 15:55
Jak mam takie myśli,to jest mi wszystko jedno czy jest piekło czy nie.Pragnę tylko wreszcie odpoczynku,niebytu...Ale jestem wierząca i wiem,że Bóg ma wobec nas swoje plany i nie po to żyjemy,żeby ze sobą skończyć.Istnienie każdego z nas ma swój cel i sens.Odnajdujemy go prędzej czy póżniej.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:57 pm ]
Pathetic Jak mam takie myśli,to jest mi wszystko jedno czy jest piekło czy nie.Pragnę tylko wreszcie odpoczynku,niebytu...Ale jestem wierząca i wiem,że Bóg ma wobec nas swoje plany i nie po to żyjemy,żeby ze sobą skończyć.Istnienie każdego z nas ma swój cel i sens.Odnajdujemy go prędzej czy póżniej.
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez sebcio 12 mar 2008, 19:34
Pathetic, teraz nie skazuje sie samobojcow na wieczne potepienie, gdyz Kosciol obecnie podchodzi do tego, ze samobojstwo jest wynikiem choroby, a za to potepionym byc nie mozna.

Ja takie mysli mam juz od kilku miesiecy, wyobrazam tez sobie swoj pogrzeb, skromny w otoczeniu najblizszej rodziny, bo przeciez nie mam praktycznie przyjaciol
sebcio
Offline

Avatar użytkownika
przez julie 12 mar 2008, 19:52
sebcio napisał(a): wyobrazam tez sobie swoj pogrzeb, skromny w otoczeniu najblizszej rodziny, bo przeciez nie mam praktycznie przyjaciol


jest takie powiedzenie, że nieważne gdzie się jest i co się robi, byle być z ludźmi których kochamy i z któreymi się rozumiemy...ale o te najbardziej ludzkie uczucia-miłość i przyjaźń jest dzisiaj właśnie najtrudniej :roll:
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 13 mar 2008, 14:33
ja sie na wszelki wypadek pożegnam. nie wiem ile wytrzymam, już nawet nie chcę szukać pomocy.

nawet wolę żeby nikt mi nie pomagał. Po prostu chcę podziękować tym, którzy rozmawiali ze mną tutaj. myślałam że jeszcze miesiąc przeżyję bo ciągnę jedną sprawę w której jestem potrzebna. ale granica mojej siły właśnie została osiągnięta. Nie wiem w którym momencie wyjdę z firmy i znajdę sobie jakiś spokojny kąt żeby umrzeć. A może zostanę dalej zalogowana, tylko tak naprawdę już mnie nie będzie.
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

przez szatz 14 mar 2008, 16:08
No no no moja droga.Nie za łatwo byś chciała?!Może z ciekawości poczekasz co przyniesie przyszłość?
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez sebcio 14 mar 2008, 17:09
AAA!!!!!ja nie moge, jestem przesaldowany, przez wspolpracowikow w pracy, wysmiewaja moje wady fizyczne (lekki niedowlad rak i nog) wszystkie bledy sa szeroko komentowane,
gdyby nie dramatyczna sytuacja finansowa juz dawno bym zrezygnowal z pracy
boje sie ze sobie cos zrobie
sebcio
Offline

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 14 mar 2008, 18:40
tak, zrób coś - zmień pracę. Może będzie Ci lepiej. Przez ciekawość - jaka branża? firma nie wyrok, nie ta to inna.

dla mnie wszyscy są bardzo mili i nawet doceniają. I wcale nie jestem szczęśliwa. Jak to przy depresji endogennej, otoczenie może stawać na rzęsach a mi i tak nie da się pomóc.
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Fiolka 15 mar 2008, 10:44
Pierwszą próbę samobójczą mam za sobą. Chciałam wstrząsnąć moją rodziną, zmusić ją do zmian, do tego by wszyscy zaczęli się zastanawiać co robą ze swoim życiem. Chciałam żeby wreszcie zaczeli myśleć jaką robią sobie nawzajem krzywdę. Więc połknęłam pół paczki Alproxu. Nie bałam się ani przez chwilę. Kompletna obojętność na własny los. Oczywiście wylądowałam w szpitalu. Płukanie żołądka, kroplówka, cewnikowanie - nic przyjemnego. Nic się nie zmieniło. Mój "protest" niczego nie zmienił. Wiedziałam to już w chwili w której zabierano mnie z domu do szpitala. Widziałam reakcję rodziców i już wiedziałam, że wszystko zostanie po staremu. Przeleżałam noc w szpitalu. Teraz muszę nauczyć się żyć z rodziną, która nie potrafi zmienić się na lepsze i sama muszę stać się bardziej samolubna, pomyśleć o własnym życiu którego nie wolno mi zmarnować. Chcę żyć... choć trudno jest pogodzić się z tym że cokolwiek nie zrobię nie pomogę już swojej rodzinie stać się lepszą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2007, 01:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do