Co zrobić by się nie zabić? Pomóżcie, bardzo proszę

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 02 sty 2008, 21:27
tekla napisał(a):A ja ostatnio doszłam do wniosku że nawet mój chłopak mnie nie powstrzyma


Ty Powinnas znalesc oparcie w swoim partnerze, w milosci.
Ja nie mam dziewczyny ,ba , nawet kolezanki... I jakos zyje.
Nie mam nikogo kto by mnie wspierał ale w koncu takich nieudacznikow jak ja nie bierze sie pod uwage... :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

przez Zagubiona=> 02 sty 2008, 21:54
Zagubiony148,nie mów tak,na pewno nie jesteś nieudacznikiem.Nie osądzaj siebie tak krytycznie :(
Zagubiona=>
Offline

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 02 sty 2008, 22:05
Czytałem wasze posty i chcialem wykazac sie jak najwieksza empatia. Widze ze ludzie maja nie takie problemy jak ja, a mysla o ty m by zrobic sobie krzywde ja oszukuje sie przez cale zycie ze bedzie lepiej ale teraz zdaje sobie sprawe ze nie bedzie... Boże jaki ja jestem żałosny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dzisiaj cos sie zmieni w moim zyciu, albo ... :(



dzieki za dobre slowo zagubiona ale gdybys mnie poznala zmienilabys zdanie...



trzymajcie sie mocno przyjaciele i nie dajcie sie zlamac...
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 02 sty 2008, 22:41
Ja sie nie zamierzam zabic, ale gdybym chcial to na pewno by mi sie udalo - chyba ze ktos przezyl strzal w glowe z .308..... :cry:
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

przez Zagubiona=> 02 sty 2008, 22:43
Posłuchaj,to nie jest tak że Twoje problemy są mniej ważne.Każdy problem potrafi przerosnąć,bo każdy jest inny.Trzeba tylko(albo Aż) znaleźć w sobie siłę,żeby z nim walczyć.Wiem,że nie zawsze można odnaleźć w sobie tą chęć,sama dość często mam na prawdę dość tego zakichanego życia,ale jakoś idę,z dnia na dzień dalej przed siebie.Pomagają na pewno rozmowy z innym,tak jak tutaj na tym forum.Masz poczucie,ze ktoś Cię rozumie i zawsze wysłucha.Mam nadzieję,że kiedyś będzie lepiej i ta myśl daje mi trochę siły.Bo nadzieja nie jest matką głupich,jak niektórzy mówią,lecz tych którzy nie boją rzucać myśli w daleką przyszłość.
Zagubiony148 napisał(a):Nie mam nikogo kto by mnie wspierał

I PAMIĘTAJ,że my Cię wspieramy ;)
Zagubiona=>
Offline

Avatar użytkownika
przez laven 02 sty 2008, 22:46
Bo zwyczajnie część ma w sobie jeszcze jakąś nadzieję. Chcą umrzeć ale się boją. Chcą by się coś z nimi stało. A pozostała częśc po prsotu stosuje złe metody. Zbyt łagodne i mają szczęście/pecha (zależy od której strony patrzeć) więc im się nie udaje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

przez Zagubiona=> 02 sty 2008, 22:53
laven napisał(a):Bo zwyczajnie część ma w sobie jeszcze jakąś nadzieję. Chcą umrzeć ale się boją. Chcą by się coś z nimi stało

Ze mną jest tak jak mówisz.Chcę ale się boję,bo tak mało w życiu przeżyłam dobrych chwil.Po prostu jeszcze tli się nadzieja,ze może będzie lepiej.Jeśli ona kiedykolwiek zgaśnie to ja razem z nią.
Zagubiona=>
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 sty 2008, 02:23
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... 27cc59e8e8
Po przeczytaniu tego tematu mam ochote się zabić..........nie chce wiecej żyć.......ja pier...le mam nadzieje że mi nie chęć do życiaprzejdzie.........ale ku..e ja nie potrafie ,nnigdy nie będe z nikim>!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!nikt ze mnaniewytrzyma1!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem zerem :cry: ;) ;) :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez bakus 03 sty 2008, 07:47
człowiek nerwica napisał(a):http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewtopic.php?t=12020&postdays=0&postorder=asc&start=20&sid=66b9aa5f7a41fed408864b27cc59e8e8
Po przeczytaniu tego tematu mam ochote się zabić..........nie chce wiecej żyć.......ja pier...le mam nadzieje że mi nie chęć do życiaprzejdzie.........ale ku..e ja nie potrafie ,nnigdy nie będe z nikim>!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!nikt ze mnaniewytrzyma1!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem zerem :cry: ;) ;) :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:


Powiedz mi, jakich ty odpowiedzi się spodziewałes?? Twoje posty na forumto już nic innego jak SPAMY, zawierające jedno i to samo...(gnojenie samego siebie) My Cie pocieszymy, a ty za tydzien znowu coś napiszesz o sobie złego, my znowu pocieszymy mówiąc, że masz wartości(co jest prawdą), ty przytakujesz a za tydzień znowu i znowu aż nie zaczniesz czegoś robić poza marudzeniem.
Słuchaj, moja koleżanka w której zawsze sie po cichu podkochiwałem znalazła sobie faceta i wiesz co?? Wygląda on 10 razy gorzej od ciebie... Gruby, pryszczaty i na oko miał 179cm... w dodatku miał zakola i krzywe zęby. I co ty nato?? Ale chłopak nie ma kompleksów na swoim punkcie... Jest taka zasada w psychologii, że jeżeli podchodzisz do pewnej osoby z nastawieniem, że "nie jesteś godny znajomości z tą osobą" to ta osoba to wyczuje, niezależnie od tego jak byś się starał to ukryć i w końcu sama uwierzy, że ty faktycznie nie jestes warty jej uwagi. A jeżeli podejdziesz z innym nastawieniem(ale musi byc prawdziwe) to osiągniesz wiele więcej. Przestań w końcu sie użalać bo to nie pomoże Ci. Zapisz sie na terapie która pomaga odkrywać swoje wartości...
I czy zacząłeś chodzić na siłownie jak Ci radziłem?? Zresztą zobacz jak ja wyglądam...(10 strona) Zacząłem być wesoły wyluzowany i uśmiechnięty i ludzie mnie zupełnie inaczej postrzegają...
Aha i nie szukaj pomocy na Forum u Agnieszki bo większość osób na tym forum to zarozumiałe pustaki nie mający pojęcia o problemach życiowych.
3m sie
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Avatar użytkownika
przez laven 03 sty 2008, 12:50
Człowiek nerwica! Bakus ma rację. Wiem to na własnym doświadczeniu. Za czasów ostrzejszych epizodów, praktycznie wszyscy się ode mnie odsunęli. Może gadałam z jedną osobą. Ale gdy nastąpiła poprawa, postanowiłam się otworzyć. Stałam się wesoła, sympatyczna. Żartowałam, rozmawiałam z innymi itd. Odrazu znalazłam sobie szersze grono znajomych. Wiem, że to straszliwa prawda. Ale ludzie nie lubią smutnych i użalających się nad sobą ludzi. Wiem, że każdy ma czasem potrzebę sobie popłakać, ale nie róbmy tego przy innych. Lepiej w zaufanym gronie. Albo np. tu na forum. Poza tym żeby kogoś znaleźć, nie można siedzieć i czekać na cud. Trzeba wyjść do ludzi, zapoznawać się z nimi, zainteresować. Trzeba podjąć jakieś działanie. A przede wszystkim, trzeba zająć się sobą. Znaleźć jakiś sposób na odnalezienie własnej wartości. Może jakaś terapia z psychologiem? Nie można wciąż trwać w takiej beznadziei. Wiem, że łatwo jest mówić. Ale trzeba coś ze sobą zrobić. Bo ciągłe umartwianie się, naprawdę nic nie daje. Można sobie czasem się poużalać, ale nie cały czas. Bo daleko nie zajedziemy. Trzeba być silnym i twardym! Każdy ma w sobie potencjał, tylko trzeba go w sobie odnaleźć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

przez Pstryk 03 sty 2008, 13:00
Dzięki bakus, wyjąłeś mi to spod palców ;) tylko, że mi brakło już słów...
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 sty 2008, 13:57
ehhh z tym wpisem na forum to bylo tak...
Postanowiłem zrobic test jaki inni ludzie zareaguja na to co napisałem i musialem poużalać się nad sobą <tak na niby>tak jak kiedyś to na forum robilem....wczoraj kiedy zobaczyłem wyniki mojego testu to po prostu wkurw mnie wziął...
Dzisiaj jest już lepiej....staram się kontynuować swoją przemiane<przynajmniej fizyczną.bo z psychiką to narazie nie wiem jak jest-z powodu braku ludzi do których mialbym rozmawiać i się otworzyc
.W dodatku naprawde trudno jest mi się otworzyc...często nie potrafie tak po prostu powiedzieć cześc i sobie spokojnie gadać.
A próbuje,jutro też będe próbował....
Nie wiem już co mnie blokuje bo przecież gdybym tak naprawde wedial to chyba bym tą przyczyne umiał zlikwidować...szczerze to brak mi słów w stosunku do samego siebie...inni ludzie sobie jakoś z tym umieją poradzic...a ja ciągle z tym gadaniem do ludzi jestem na takim poziomie jak w przedszkolu<stałęm gdzieś z boku i bałęm sięodezwać do innych dzieci>.Wkuza mnie to corbardziejbo chociaż bym sie prełąmal choć na jeden dzień to drugiego dnia znowu nie umiem się odezwać.
[/quote]
Ostatnio edytowano 03 sty 2008, 14:12 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pstryk 03 sty 2008, 14:10
Weź sobie raz na zawsze Nasze słowa do serduszka. Nie testuj tak Naszej cierpliwości :?
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 14 gości

Przeskocz do