Co zrobić by się nie zabić? Pomóżcie, bardzo proszę

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 09 lis 2007, 00:54
Tomek :shock:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez .Tomek 09 lis 2007, 01:01
Powiedziałem coś nie tak :twisted: :twisted: ?
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 09 lis 2007, 01:21
nie nie spokojnie oddychaj :lol: to ja idę spać może ...........;)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 09 lis 2007, 11:15
dziekuje tomeczku i jaskowa , poczulam wasze dlonie .. :D
p.s. strasznie boje sie duchow :roll:
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez mala_ta 09 lis 2007, 14:40
dżejem zgadzam się z Tobą. Ja również mam za sobą próby samobójcze ale zawsze były związane z lekami nasennymi. Zawsze kombinowałam jak je załatwić. A tutaj widzę prosty sposób bez kombinowania.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 sie 2007, 15:48

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 11 lis 2007, 16:44
ja się niedługo też pochlastam. i do piachu.
skończy się.
narzekanie.

jebane życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 11 lis 2007, 21:22
Dziewczyny uspokójcie się-to przede wszystkim.Spróbujcie zrobić coś dla siebie,zająć się czymś co sprawia wam przyjemność-nie warto myśleć,poddawać się myślą-nie nakręcajcie się bo będzie jeszcze gorzej
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Już mało brakował a bym nieżył...

Avatar użytkownika
przez bakus 12 lis 2007, 01:54
Z dnia na dzień tracę sens życia... wziąłem dziś tabletki antydepresyjne w niedozwolonej ilości i mnie z nóg zwaliły… ale niestety się obudziłem, a moimi dolegliwościami były bóle głowy i wymioty, poza tym wszystko w porządku… Powiedzcie mi dlaczego takie są realia, że jak się jest porządnym chłopakiem to tym samym jest się skazanym na samotność?? Dlaczego tak musi być :( Cały czas ubolewam nad tym, że dziewczyna którą kocham mnie olewa, bo stwierdziła, że woli „krejzoli” a ja jestem zbyt porządny dla niej :( Zapomnieć bym zapomniał gdyby nie to, że chodzi do mojej szkoly i mam wrażenie, że bez przerwy musze na nią trafić i ją zobaczyć.
Jak czytam takie tematy to mnie krew zalewa:
http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,29438 ... forum.html
http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,34093 ... forum.html
http://portalwiedzy.onet.pl/1,15,8,3485 ... forum.html
a ten to już w ogóle:
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=4999952
w dodatku te teksty:
„kobiety nie potrzebują nieśmiałych......tacy są im potrzebni tylko jako kumple.....”
„Dlatego, że 99% kobiet nie zależy na "porządnych" facetach. Albo znajdziesz tez "brakujący" jeden % , albo 99% będzie rżnąc twoją żonę. To jest najbardziej prawdopodobne”
Najgorsze jest to, że to prawda!! :/
Nie chce tak skończyć . Nie chce być już sam. Mówi sie że miłość sama przyjdzie, ale na powiedzcie mi ile można czekać?? Skończe 25 lat będę sam. Skończe 30 będę sam i prawdopodobnie prawictwo stracę z jakąś dziwką, skiknie mi 40 i ja nadal będę sam bez żony, dzieci… Zostane pewnie alfonsem albo popełnie samobójstwo… Albo zostaje jeszcze kwestia zmiany samego siebie. Ale wtedy bym sam siebie oszukiwał, stracił szacunek do siebie i co jeszcze?
Eh doradzcie coś bo nie wiem co robić. Jak widze młodsze pary trzymające się za ręce, opisy na gg typi „Kocham Cie skarobie” to myśle sobie, że ja takiego czegoś nigdy nie usłysze… i zabić się chce. Dziś o mało co nie popełniłem samobójstwa… Błagam :(
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 lis 2007, 03:04
Bakuś-niestety dobrze Cie rozumiem....ja też jestem nieśmialy,nawet bboje sie podejśc do dziewczyn.....w dodatku jestem strasznie obrzydliwym gościem,waże ponad 90 kg, w dodatku mam miękki charakter...........i też mnie dołują wszelkie informacje o parach itp.,a już najbardziej pary chodzące po ulicy..........i też mam myśłisamobójcze z tego powodu<przyznaje szczerze>ale wiem że nigdy tego nie zrobie i będe się męczył sam w tym pieprzonym życiu bo żadna kobieta mnie nie zechce :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez bakus 12 lis 2007, 04:07
Widziałem twoje zdjęcie. Idz na siłownie, zmień fryzure, zamiast okularów szkła kontaktowe i będziesz miał kompleks wyglądu z głowy. Masz 184cm wzrostu to juz masz duży plus ja mam prawie 10cm mniej i waże 75(dzieki siłowni są to mięsnie)...
A nad charakterem to Ci nie pomoge sam coś próbuje robić ale narazie to tylko samobójstwo mi przyszło do głowy ;/
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

przez maja83 12 lis 2007, 05:44
macie racje-czesto kobiety wola "krejzoli" od porzadnych facetów. a potem cierpią z tego powodu i placza po nocach.
ale faktem jest, że facet musi byc pewny siebie i nie chodzi tu wcale o szpanowanie, bycie glośnym, wulgarnym.. mozna przeciez byc spokojnym i milych facetem i tez byc pewnym siebie. pewnym swoich racji, pewnym tego, ze to, co sie mowi i robi ma sens...pewnosc siebie to cos ,co jest gleboko wewnatrz. a jezeli chodzi o wyglad, to nie ma on u faceta duzego znaczenia. nawet np gruby, brzydki na pierwszy rzut oka chlopak moze byc naprawde fascynujacy, jezeli tylko robi w zyciu cos ciekawego i jest pewny siebie.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 lis 2007, 18:11

Avatar użytkownika
przez Sorrow 12 lis 2007, 09:23
Ach, czyli tak czy siak nerwicowcy odpadają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez sebcio 12 lis 2007, 09:35
a co ja mam powiedziec???
mam 28 lat,mam 160cm i nadwage,problemy z nogami, wysilek fizyczny na niewiele tu sie zdaje, nie mam zadnych plusow, no moze oprocz tego ze jestem wyksztalcony(prawnik), ide samotnie przez zycie(wegetuje???) i tez sie bardzo zle z tym czuje, co raz czesciej glupio mysle( o, jaki wysoki budynek,ciekawe ile bym spadal) , ludzie mowia ze jestem zbyt delikatny zbyt wrazliwy zbyt niesmialy
ciekawe czy kiedykolwiek sloneczko sie do mnie usmiecznie, czy dla mnie zaswieci
heh, znowu lzy w oczach, tak ciezko mi pisac.....
sebcio
Offline

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 12 lis 2007, 12:13
To nie tak!Kobiety nie wybierają facetów na podstawie wyglądu-może jakieś panny dla których liczy się tylko powierzchowność.Tu chodzi o takie piękno wewnętrzne które emanuje z całej postawy.Zawsze podobali mi się mężczyźni którzy mają jakąś pasję,energię,błysk w oczach-tacy którzy o siebie dbają i znają swoją wartość.Facet nie musi być przystojny,super wysportowany-jak emanuje od niego ciepło,pewność siebie to staje się niesamowity,staje się wyrazisty...
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do