PSYCHIATRZY I TERAPEUCI - smieszne lub tragiczne przezycia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

PSYCHIATRZY I TERAPEUCI - smieszne lub tragiczne przezycia

Avatar użytkownika
przez groskova 11 wrz 2007, 14:46
Zakladam ten temat jako ze mysle ze wszyscy z nas w poszukiwaniu dobrego terapeuty trafili na jakies lepsze lub gorsze osoby i czasem dosc smieszne sesje.
Ja opowiem o swoich dwoch:
Poszlam tu w irlandii do psychiatry (byl hindusem z pochodzenia). Najpierw wypytywal mnie o polske i slowa podobne w polskim i jego (!) jezyku. Potem zadawal mnostwo bez sensownych pytan. W pewnym momencie zaczelam po prostu mu opowiadac co bylo wazne dla mnie, on robil jakies notatki. Po dobrych kilku minutach poderwal glowe i wypalil pytaniem (kompletnie nie na temat) "to kiedy zerwalas z ostatnim facetem?". Zamurowalo mnie. Po dluzszej chwili zaczelam opowiadac znow i znow przerwal mi pytaniem "a kiedy mowilas ze ostatni raz uprawialas sex?". :lol:
Potem powiedzial ze siedze tu i uzalam sie nad zyciem jak 80letnia staruszka a powinnam byc szczesliwa i zadowolona z zycia 22latka. I stwierdzil ze mam wierzyc w boga i pomagac innym i wszystko bdzie ok.
Jakas groteska, prawda?

Druga sesja, ten sam lekarz. Wtedy przyjmowal mnie do szpitala na terapie. Zszokowal sie ze od poprzedniego spotkania zdazylam miec kolejne dwie proby samobojcze i powiedzial ze nie spodziewal sie tgo po mnie wcale a wcale (buahahah, a sluchales mnie w ogole??). Potem walnal mi 45minutowa (z zegarkiem w reku) gadke na temat tego ze prawdziwe zycie zaczyna sie po smierci i ze 60-70 lat na ziemi to tylko okres przejsciowy. I mowil to do mnie, pacjenta po probach samobojczych z wiecznym pragnieniem smierci.

Nie do wiary jacy glupi potrafia byc "lekarze". Prawda?

:lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 wrz 2007, 15:02
no to niezly ten lekarz , to jak twierdzi ze zycie tam jest o wiele szczesliwsze to niech on sie tam wybiera a nie ty!!

ja mialam pewne przejscie raczej dramatyczne bo dopiero teraz wiem jak powinna wygladac wizyta u psychiatry!! otoz moj pierwszy lekarz o nic mnie nie pytal doslownie o nic powiedzial tylko tyle ze mam depresje i nerwice , przepisal leki ktore bralam prawie 3 miesiace no i byla poprawa , depresja przechodzila , wiec poszlam do niego na wizyte ale o dziwo mimo ze moj stan byl lepszy to kazal mi zwiekszyc dawke i zwiekszylam , powiem tyle ze cud ze zyje!!! poszlam resztkami sil do innego psychiatry u ktorego wizyta trwala godzine a nie 20 min tak jak u poprzedniego oraz obecny lekarz wypytal mnie o wszystko o cale dziecinstwo i to dokladnie no i stwierdzil ze leki to tymczasowa pomoc ze jesli cos tkwi to nie ma bata leki nie zdzialaja cudow !!! no i powoli wracam do siebie choc jeszcze nie mam sil na normalne zycie!! a problem po prostu tkwil we mnie , otoz nie moge zaakceptowac siebie!!! no i wybieram sie na psychoterapie grupowa ora na terapie wyrzucania z siebie emocjii!! mam nadzieje ze wroce do siebie chociaz tak jak bylo wczesniej , chce miec tylko dola a nie taka gigantyczna depresje!!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 11 wrz 2007, 19:11
groskova ale niezły koleś z tego lekarza :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez groskova 11 wrz 2007, 20:54
No nie? Zawsze mowilam ze gdybym nie byla wtedy w kiepskim stanie to nagralabym obydwie sesje i sie niezle posmiala z tego wszystkiego.
:lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez silly angel 11 wrz 2007, 21:33
jejkus ten gościu był pogrzany...
no ja narazie zaliczyłam pedagoga w szkole bo jestem zbyt strachliwa (czegoś się boje) żeby pójsć do kogoś innego ale oóglnie rzecz biorąc moja pani pedagog zaproponowała mi że powiem jej wsyztsko a ja ona coś tam spróbuje no i psróbowąłam powiedziałam ze moim problem (i powodem dla którego sie cięłam ) była mama to ona zaproponowała że zawoła mame do skzoły... NIE DZIĘKI
za to mojej koleżance która miała problem z ojcem zaproponowała żeby przyszedł jej ojcec...

NO COMENTS...
zwalczanie problemu problemem...

moze to i było dobre ale nie dla mnie...
wiersze jedynym moim słowem
nie mówie o swych uczuciach jeżeli nie chce ratunku
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 maja 2007, 21:46
Lokalizacja
szczecin

przez Goplaneczka 11 wrz 2007, 21:41
Heh
Moje wizyty wyglądają tak, jak opisała Jovita.
Pierwsza natomiast może przejść do annałów anegdot.
Zaczynam mówić o swoich problemach, dochodzę do zawalonych studiów (kobieta ziewa...), nagle pada pytanie:
L(ekarka)-A co pani studiuje?
J(a)-Archeologię...
Tu będzie dłuższy wywód na temat fascynacji pani doktor i jej przygody z archeo. Na koniec opowiada mi taką historyjkę.
L(uśmiechając cały czas szeroko, w taki sztuczny, chory sposób)-Na wykopaliska, na których byłam, jeździłam razem z koleżanką, studiującą filologię polską. Byłyśmy na 3 roku, gdy prowadzący wykopaliska zaproponował nam, że nam załatwi przyjęcie na archeologię, ja zrezygnowałam, ale koleżanka się zdecydowała ciągnąć dwa kierunki...
Tu pani doktor przerwała, poprawiła siwy koczek na czubku głowy, uśmiechnęła się jeszcze szerzej, na co ja odpowiedziałam uśmiechem.
L-Pojechała do Torunia zaliczyć egzaminy, mające pozwolić przyjąć ją na 3 rok archeologii (bardzo szeroki, sztuczny uśmiech-ja też się uśmiecham)... I wtedy w Toruniu była awaria gazu, otruła się i umarła...
Uśmiech zamiera mi na ustach. Nie wiem, gdzie podziać wzrok...
Po tym przeżyciu doszłam do wniosku, że ona też potrzebuje pomocy...
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez groskova 11 wrz 2007, 22:29
hehe, dobre Goplaneczko:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 11 wrz 2007, 23:02
Goplaneczka,groskova to tragiczne... naprawdę.. lekarze powinni być jakoś kontrolowani..
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 wrz 2007, 23:05
a moja historia..? to nie jest straszne ze wyladowalabym w grobie...? chyba nikogo to nie wzruszylo .
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 11 wrz 2007, 23:08
Jovita a i oczywiście! Wybacz.. to naprawdę przez przypadek.. Leczenie skutków a nie przyczyny mogłoby się skończyć na prawdę tragicznie. Dobrze, że zmieniłaś lekarza.. to głupie, że musimy być czujni na swoich lekarzy.. To dla mnie chore..
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 11 wrz 2007, 23:13
goplaneczko przepraszam, ale popłakałam się ze śmiechu :mrgreen:
moja przygoda z jedną pania psycholog zakończyła się na tym, że opowiedziała mi jak sama poradziła sobie ze swoim strachem, otóż owa pani bardzo się bała chodzić do lasu jak jest ciemno ( swoją drogą po cholerę łazić do lasu po ciemku ;) ) no i ona postanowiła sikać w lesie :shock: tak moi drodzy dobrze czytacie :D i tak pozbyła się lęku przed ciemnym lasem, sikając w nim nocą, na początku sikała na brzegu lasu z każdą nocą wchodziła głębiej :mrgreen: i to miało mnie przekonać do jej metod zwalczania nerwicy lękowej po prostu genialne :mrgreen:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 wrz 2007, 23:34
Kinga wybaczam :D taka jestem troszki czepliwa ;)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez groskova 12 wrz 2007, 01:47
Jaskowa - genialne:)
Tym razem ja sie poplakalam ze smiechu :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 12 wrz 2007, 12:54
cieszę się dziewczyny, że Was rozbawiłam aczkolwiek muszę przyznać, że gdy wysłuchiwałam wywodów pani psycholog to nie bardzo wiedziałam śmiać się płakać, uciekać, dostać ataku ;) :mrgreen:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do