Skupianie sie podczas depresji na zdrowiu i wyglądzie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez korres1 10 sie 2007, 22:17
Goplaneczka napisał(a):Bo to zaniedbywanie siebie i wszystkiego wokół wynika pewnie z braku ładu w nas samych. Skoro nie ma harmoni w nas-nie ma jej wokól. Zasady febg-shui działają i tu ;)
...


to juz wiem skad moja niechec do wszystkich tych wschodnich tao-tao i harmonii ukladania kwiatkow w ikebany. Bez urazy oczywiscie dla wielbicieli.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Skupianie sie podczas depresji na zdrowiu i wyglądzie

przez kaysha 09 wrz 2007, 15:11
Czy doświadczacie czegos takiego że skupiacie duzą uwagę na swoje zdrowie i urodę podczas depresji że praktycznie cały dzien pochłaniają Wam mysli z tym związane?
"Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie" Franz Kafka
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

przez magda17 09 wrz 2007, 16:32
czesc czytalam twój post i mam dokladnie takie same objawy jak chcesz mozemy pogadac
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
29 maja 2007, 13:11
Lokalizacja
Włocławek

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Goplaneczka 09 wrz 2007, 18:37
Nie, mi mój wygląd wisi.Po za tym, że jestem z niego strasznie nei zadowolona... :cry:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:37 pm ]
Zdrowie też
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 09 wrz 2007, 22:16
staram się przesadnie dbać o siebie na zewnątrz, aby nikt nie zauwazył, że tak naprawdę w środku czuję się beznadziejnie. Nie chcę, aby ktoś podejrzewał, że mam depresję. Ale szczerze mówiąc zmuszam się do tego, nie przynosi mi zadowolenia dbanie o siebie. Może dlatego, że mam zaniżone poczucie własnej wartości, kiedy patrzę w lustro widzę starzejącą się górę tłuszczu :cry:
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 10 wrz 2007, 21:20
Nic mnie bardziej nie obchodziło. Cokolwiek zrobię ze swoim wyglądem, zawsze jest tak samo.. beznadziejnie.
Co do zdrowia.. ekhem.. wręcz robiłam wszystko tylko żeby sobie zaszkodzić..
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Avatar użytkownika
przez anonim 10 wrz 2007, 21:25
Ja też przykładam ogromną uwagę do swojego wyglądu, a dokładniej sylwetki, być może to robimy, bo upatrujemy tam swoich przyczyn(przynajmniej ja)
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 wrz 2007, 15:11
ja powiem tak mialam mniej nasilona deprewsje i bardziej i podczas tych stanow za kazdym razem bylam inna osobe i wydaje mi sie ze jesli ktos mimo depresji dba o wyglad to znaczy ze ma jeszcze sile walczyc bo jeszcze cos czuje!!! ja tez mam silna depresje ale staram sie jak gdzies wychodze wygladac , w domu wygladam jak jakas meliniara , stare spodnie , stara zuzyta bluza , wory pod oczami , totalne chodzace zwloki!!! ale jesli ktos ma bardzo bardzo silna depresje i jest juz jak ja to mowie na skraju to nie wydaje mi sie zeby go obchodzil wtedy wyglad zewnetrzny !! ja bardziej sie skupiam na tym choc juz mi wszystko wisi , ale mam taka odrobnke nadziejii ze bede sie wspianala po schodkach na sama gore gdzie bedzie szczescie , ale na razie jestem na pierwszym schodku a tych schodkow jest ze sto i kazdy z nich to rok mojego zycia a wiec kiedy bede szczesliwa ??.. chyba jak umre!!!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 11 wrz 2007, 19:18
a ja mam fazy raz dostaje jakiejś szajby i robię się na 8 cud świata innym razem łażę cały czas w dresie z opaską na włosach i pryszczem na środku czoła - porażka totalna :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez smutasek20 11 wrz 2007, 19:49
Ja mam swojego rodzaju obsesję na punkcie swojego wyglądu.... może dlatego ze mam bardzo ładną siostrę... która nawet bez makijażu cudnie wygląda.... można powiedziedzieć że mobilizuje mnie do tego żebym dbała o swój wygląd pomimo ciężkiego stanu w jakim sie znajduję, a pozatym nie chciałabym przynieść jej wstydu... więc przed każdym wyjściem makijaż- obowiązkowo. A pozatym "im lepiej wyglądamy.... tym lepiej się czujemy"
:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 21:23

przez kaysha 11 wrz 2007, 19:51
Ja często wstając rano patrze na siebie w łązience jak na jakiegoś stwora..
nic mi się nie chcę, często mysle o jedzieniu, czuje jak kilogram przybieram za kilogramem ale jakos nie potrafie sobie odmówić, gdyż to na chwilę daje poczucie bezpieczeństwa :roll:

narazie żyje jak pustelnik z dnia na dzień...najchętniej to bym przeleżała w łóżku każdy dzień :(

Depresja i nerwica są jak Aids
"Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie" Franz Kafka
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

przez Unfathomable Alex 12 wrz 2007, 10:52
staram się przesadnie dbać o siebie na zewnątrz, aby nikt nie zauwazył, że tak naprawdę w środku czuję się beznadziejnie.


W moim przypadku występuje identyczna reakcja. Chociaż nie sprawia mi to żadnej przyjemności robiąc to odnoszę wrażenie do pewnego stopnia jestem zakamuflowana wychodząc "do ludzi" i mam spokój [pozornie rzecz jasna]

Co do zdrowia.. ekhem.. wręcz robiłam wszystko tylko żeby sobie zaszkodzić..


Kinga, szczerze powiedziawszy przyznam że działałam podobnie. Odwracając kota ogonem i stawiając na swoim, w wielu przypadkach niesłusznie, doprowadzałam się do różnych stanów, od bań po jaraniu, nocami z kawą i książkami, przez alkoholowe upojenie do cięć i krzepiącego widoku ściekającej krwi. Nie popłaca, nie powiem żałuję gdyż tym samym zaprzeczyłabym w pewnym sensie stwierdzeniu "mądry po szkodzie". Innymi słowy mówiąc: gdyby nie to, nie byłabym jaka jestem w chwili obecnej.

"im lepiej wyglądamy.... tym lepiej się czujemy"

Bo jeśli Ty nie wywołasz ze swego wnętrza kobiety i nie poczujesz się piękna to kto zrobi to za Ciebie? Jeśli wyeksponujesz tym samym to piękno i je zaakceptujesz [a dokładnie każdy ma co pokazać, w każdym można coś odkryć i pozwolić, by wyjrzało to na światło dzienne ;) ] to inni zobaczą Cię taką zobaczą i z pewnością to docenią. Łatwiej napisać/powiedzieć trudniej zrobić. Na pewność siebie potrzeba czasu, cierpliwości, pracy nad sobą i cholernej siły. Z własnego doświadczenia wiem, że charyzma to nie wszystko. Bo kiedy nadchodzi ponownie choroba, jak fala powodzi niewiadomo dokąd dotrze i ilu worków z piaskiem potrzeba. Czasami nie zostaje nic :cry: :szukam: , kiedy indziej da się coś wykrzesać.

narazie żyje jak pustelnik z dnia na dzień...najchętniej to bym przeleżała w łóżku każdy dzień

Kaysha, co począć? Przetrwać trzeba. Z dnia na dzień też jest dobrze, bo musisz myśleć o jutrze i od tego się zaczyna. Gdyby tak dało się "otrzepać jak Cię bierze" jak to mówi tata. Sztuką jes walczyć o siebie. Okropnie trudną. W moim przypadku przeleżałabym i przepłakała z głośnym pytaniem: ile jeszcze? :roll:
"Każdy z was jest łodzią
w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury,
musi tylko w to uwierzyć!"
Arka Noego Jacka Kaczmarskiego
---------------------------------------------------
Unikat + siła = zdrowie psychiczne.
Posty
34
Dołączył(a)
17 sie 2007, 12:05
Lokalizacja
Bywam z nikąd

przez zizek 22 wrz 2007, 17:59
chciałabym być tak optymistycznie nastawiona, chodzić z z głową lekko zadartą do góry, nie patrząc na opinie innych...pracowałam jako fotomodelka x czasu temu, miałam tyyyle siły i chęci zeby dbac o siebie...nieby teraz najgorzej nie wyglądam, ale sama nie uwazam siebie za piękność, mój chłopak nawet nie próbuje mnie zrozumieć i krzyczy gdy jestem smutna...ogląda się za innymi nawet tego przede mną tego nie ukrywa...to normalne wiem, ale mnie to boli, myślę wtedy "jaka ja jestem brzydka"...nie mam siły robic ze sobą cokolwiek, nie wiem czy w obecnej fryzurze mi dobrze, czy tez nie...i nie wiem czy komukolwiek sie podobam..to tak z mojej strony mały wpis...chciałabym juz byc na jednym ze schodów do szczescia.
pozdrawiam,
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 wrz 2007, 17:51

przez Pstryk 22 wrz 2007, 18:54
Jak się czuję lepiej to tak. Jak gorzej - ostatnia rzecz, jaką biorę pod uwagę.
.Kinga. napisał(a):Cokolwiek zrobię ze swoim wyglądem, zawsze jest tak samo.. beznadziejnie

Otóż to :!:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do