Skupianie sie podczas depresji na zdrowiu i wyglądzie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez pasqda 28 lut 2007, 20:59
Hej.Dzieki za pocieszenie.Moze to glupio zabrzmi ale lepiej mi sie zrobilo czytajac wasze wypowiedzi.Myslalam ze ja jestem jakas inna, czulam sie jak brudas.W moim pokoju najczesciej jest balagan, mimo tego ze chcialabym toczuje jakbym niemiala sil zeby posprzatac.Jak juz to zrobie to jak male dziecko ciesze sie i czekam nja pochwaly od innych.A nastepnego dnia znowu syf, nie wiem jak ja to robie.Osiebie jeszcze dbam, nie wyszlabym z domu bez lekkiego chociaz makijazu, ale ostatnio maluje sie raz a pozniej codziennie rano poprawiam tylko przed wyjsciem do pracy :|
Kiedys bylam inna.Co sie ze mna porobilo :(
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
27 sty 2007, 12:49
Lokalizacja
Wrocław/Zamość

Avatar użytkownika
przez dark. 28 lut 2007, 21:10
...ostatni prysznic brałem 1.5 tyg. temu, nie mam sił na nic. W pokoju setki par skarpetek(brudnych), jak ktoś przychodzi to witam go na klatce dając do zrozumienia że lepiej będzie mu na klatce niż u mnie w pokoju :lol: .
nie pamietam kiedy ostatni raz się goliłem, nie mówiąc o wizycie u fryzjera

:roll:

pozdrawiam


dark.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 sty 2007, 00:18
Lokalizacja
środkowopomorskie

przez Pstryk 05 sie 2007, 11:11
dark. napisał(a):...ostatni prysznic brałem 1.5 tyg. temu, nie mam sił na nic. W pokoju setki par skarpetek(brudnych)

Baba Ci potrzebna! Natychmiast!
Przyznaję, nie mam tego problemu. Mam odwrotny problem. Jak bym mogła, nie wychodziłabym z łazienki w ogóle. Co do reszty, o której pisze Piotrek, to jest z kolei na odwrót - chlewik :D
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Goplaneczka 05 sie 2007, 11:33
U mnie też bałagan... Przez okno ledwo co widać-więc cały czas otwarte ;) Myć, się myję, włosy czeszę. Ale inne zabiegi jakoś nie znajdują u mnie poklasku... Natomiast ubrania, w których czuję się najlepiej to te znoszone, rozciągnięte, z dziurkami, sprane itp. Siostra mówi, że wyglądam jak ćpun. Na szczęście mało kto mnie ogląda, a mnie to wisi (jak ubrania na mnie ).
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 05 sie 2007, 12:31
Ja od paru dni znow pruboje sie zmobilizowac zeby łepetyne umyc, takze myć sie myje bo wieczorem nabieram sił, rano jest tragedia ale ząbki wyszoruje-to moja mania kilka razy dzienie potrafie myc!!! ciuchy chodze w starych i okropnych ale nie mam sil zeby sie stroic i cukierkowac tak jak dawniej nawet sie nie maluje jak gdzies wychodze a dawniej w zyciu nawet do listonosza nie wyszlam nieumalowana! Bylam u kosmetyczki z resztkami sil -TO bylo osiagniecie ;)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Pstryk 06 sie 2007, 18:47
Bylam u kosmetyczki z resztkami sil -TO bylo osiagniecie

:mrgreen: Mam nadzieję, że Ci je odmłodziła :mrgreen:
(siły oczywiście)
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 06 sie 2007, 19:02
wogoe wrecz poszlam z musu ale sil nie nabrałam!takie wypady wcale nie robia dobrze sama musze sie wziasc za siebie bo nikt i niczym chumoru sobie nie poprawie..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez TARITA 07 sie 2007, 13:38
Ja też jestem bałąganiarą, bo moja mama była pedantką, to był koszmar. Sobota - pospolite ruszenie z porządkami. Wieczne niezadowolenie mamy, że jednak jest coś nie tak, mycie okien co tydzień (prawie), niczego nie wolno było ruszyć, przesunąć, itp.... W moim domu jest inaczej. Fakt, zdarza się, że coś się zawieruszy, ale... kiedyś się znajdzie.
A co do dbania o siebie to... nauczyłam się tego od matki. Czasem to po prostu przykrywka do złego samopoczucia. Robię makijaż i nikt nie widzi, że przeryczałam cały ranek..... Maluję paznokcie i ... cieszę się że mam takie ładne dłonie... Ubieram sukienkę i czuję się bardziej kobieco(choć najlepiej czułabym się w pidżamie)... To pomaga, odwraca myśli, każe uśmiechnąć się, choćby do swego odbicia w lustrze.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 sie 2007, 15:55

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 07 sie 2007, 20:10
ja tak mam... czasem potrzebuję kilku godzin, żeby dojść do wniosku, że śmierdzę i zajdę robalami jak nie pójdę pod prysznic. maluję się tylko dlatego, że nie chce mi się wysłuchiwać gadania mojej mamy, że co się ze mną dzieje, że kiedyś to z domu bez makijażu nie wyszłam, a teraz...
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez efekt6 07 sie 2007, 21:35
Jak wylądowałem u lekarza i miałem coś z siebie wydukać powiedziałem " Dzień dobry Panie Doktorze. Od 5 dni nie umyłem zębów bo mi się tak bardzo nie chciało, że nie mogłem podnieść szczoteczki. Dzisiaj umyłem i przyszedłem do Pana".

Oj umyć wieczorem zęby, wziąć prysznic. To z depresją na karku niesamowite wyzwanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:07

przez angola 07 sie 2007, 21:57
Jakoś odwrotnie u mnie było. Najpierw lęki, potem sen przerywany stanami lękowymi i sprzątanie w każdej chwili, dosłownie maszyna wiecznie sprzątająca, a jak leki zaczęły działać, to padłam. Przestałam sprzątać, leżałam, spałam, przestałam dbać o siebie i myś się również. Od kilku dni jest dobrze ;)
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
29 lip 2007, 16:09

Avatar użytkownika
przez korres1 09 sie 2007, 18:58
No, no... Ja właśnie siedzę w pokoju przywalona górą ciuchów. Wczoraj wróciłam z wyjazdu, ale nie rozpakowałam się, tylko czyste rzeczy wyjmuję z torby, a resztę porzucam na ziemi. Pocieszam się, że na następny wyjazd nie będę musiała wyciągać torby z szafy :)))
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez Goplaneczka 09 sie 2007, 19:21
Bo to zaniedbywanie siebie i wszystkiego wokół wynika pewnie z braku ładu w nas samych. Skoro nie ma harmoni w nas-nie ma jej wokól. Zasady febg-shui działają i tu ;)
Chyba umyję to okno... Wygląda strasznie... Ale tak mi się nie chce...
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 09 sie 2007, 20:40
Ja tam nie wiem.. W pokoju zawsze bajzel mam nieziemski.. Nie przeszkadza mi to. W ogóle.. Przynajmniej nie mam kompleksów, że w pokoju większy ład niż we mnie w środku...
Dzisiaj skończyłam malować swój pokój. Na zielono- optymistycznie. Zielony uspokaja.. podobno ;). Kupiłam też nową lampę. Będzie jaśniej. Ta poprzednia (lampa) to tak mało światła dawała, że miałam ciemno jak w du.. jaaaak w... norze.. Ale mało mnie to obchodziło, jak żarówka się spaliła i w ogóle miałam ciemno w pokoju.. tak już mam..
Jak miałam najgorsze stany, to potrafiłam się nie myć, nie dbać o nic. Po prostu nic. Do 'działania czyszczącego' motywowała mnie dopiero szkoła. Nie mogłam wyjść do rówieśników zaniedbana.. poza tym higiena poprawia mi samopoczucie. ;)
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 19 gości

Przeskocz do