Skupianie sie podczas depresji na zdrowiu i wyglądzie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Zaniedbywanie wyglądu podczas depresji

przez Magdalena Bednarek 24 lut 2007, 21:14
chciałabym zapytać Was czy w okresie kolejnego nawrotu choroby zdarza Wam się również zaniedbywać Wasz wygląd tzn: nie chce Wam się myć, czesać itd? bo ja teraz tak mam. To jest straszne!
majta
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2007, 22:51

przez nitka 24 lut 2007, 22:25
Ojeje Magdaleno ; ) Niestety tez tak mam kiedy pożądny stan depresyjny utrzymuje się dłużej. ostatnio nie miałam siły żeby jeść a co dopiero myśleć o kąpielach. Zmusił mnie mój chłopak ;) bez ryku sie nie obyło...godzinę się przełamywałam...ale wiesz co zrobiłam? wzięłam radyjko, włączyłam muzykę, lampki, cieplutka woda i powiem Ci że pomogło. Odprężyłam się i rozluźniłam. Ale już przestałam sie przejmowac wyglądem, makijaż? chyba trzeba troszkę zadbać o siebie, zmusić się, jednak lepiej sie czuję kiedy coś ze sobą zrobie, choćby na siłę!!
polecam goracą kąpiel z duzą ilością piany, muzyką i świeczkami!!!!!!!!
3 maj się cieplo!!
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez gina 24 lut 2007, 22:42
No...to się zdarza faktycznie...ja mojego chłopaka też musiałam kilka razy zmuszać i tak jak mówi niteczka, bez bólu się nie odbyło...
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Grzesiek28 26 lut 2007, 14:46
Tak mam to ostatnio często, zaniedbuję swój samochód (papiery brud, piach i niemyty od 4 miesięcy), mieszkanie (nieodkurzane, niezmywane, gary leżą tydzień w zlewie, skarpetki walają się po mieszkaniu) wyniesienie śmieci to jest dla mnie na dzień dzisiejszy wyzwanie - jak wykonam to mam frajde do końca dnia, no i zaniedbuję także siebie - nie chce mi się prasowac koszul do pracy więc ide w pogniecionych (same się wyprasują na ciele;)) nie myje się regularnie jak kiedys, nie dbam o swój wygląd, przesypiam i nie mam czasu rano robic kanapek do pracy więc cały dzień jestem głodny i jem dopiero obiad o 4 ej (przeważnie u rodziców) po prostu przestałem funkcjonowac na bieżąco, jestem niewyspany a pogoda na zewnątrz mnie po prostu dobija (wracam z pracy i łup do łózka na 3 godziny. Przeraża mnie to!!!! mam nadzieję że chociaż nie dojdzie do sytuacji kiedy zacznę robić pod siebie i nie bedzie mi to przeszkadzało.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
24 sty 2007, 15:22

przez Magdalena Bednarek 26 lut 2007, 18:50
Grzesiek28-Zupełnie jak bym słyszała o sobie. Dzisiaj byłam u psychiatry i podwyższyła mi dawkę SETALOFTU na 1x2 tabletki zobaczymy czy na tej dawce będę mogła funkcjonować. Powiedziała że mam zaburzenia depresyjno-lękowe. Niewiem czy jest to to samo co depresja(?) Jutro idę do psychologa na terapię. O ile pogoda pozwoli oczywiście ponieważ jestem osobą niepełnosprawną-poruszam się na wózku inwalidzkim.pozdrawiam wszystkich na forum.
majta
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2007, 22:51

przez nitka 26 lut 2007, 19:20
Magdaleno, stany depresyjno-lękowe, to pomieszanie jednego z drugim. Zapewne nie masz takiej ciągłej depresji tylko na przykład kilka dni lepszych kilka gorszych. O zaburzeniach lękowych poczytasz na forum o nerwicy. Stany lękowe objawiają się na przykład napięciem, rozdrażnieniem, pozuciem zagrożenia, uciskiem w brzuchu, strachem przed wychodzeniam, niechęcią. mogą się objawiać somatycznie, kolatanie serca, duszności, bóle głowy.
Oj Magda, rzeczywiście masz utrudnione wychodzenie. jak Ty osobie radzisz w tym niedostosowanym kraju?? Skad jesteś?
Pozdraiwam i życze dobrej pogody!! ducha też ;)


Grzesiek28 napisał(a):Tak mam to ostatnio często, zaniedbuję swój samochód


no ladnie grzesiu, jak dochodzi do tego, że facet zaniedbuje swój kochany samochód to na prawdę powinien szukać pomocy ;) Ale poradzimy sobie ;)
Pozdrawiam!
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 lut 2007, 19:42
To nic nadzwyczajnego, że w depresji i w dołach zaniedbuje się... no wszystko. Nie tylko wygląd - wszystko co tylko da się zaniedbać. Bo po prostu na niczym człowiekowi nie zależy - niech się dzieje co chce. Kiepska sprawa, bo bajzel czy zaniedbywanie siebie tylko pogarsza sprawę i jeszcze gorzej się czujemy.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Magdalena Bednarek 26 lut 2007, 20:28
Zgadzam się z Piotrkiem zaniedbujemy siebie bo nam niezależy nawet na sobie.A odpowiadając nitce na pytania to jestem z Czarnkowa (woj:wielkopolskie).
majta
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2007, 22:51

Avatar użytkownika
przez Lusi 27 lut 2007, 11:24
Dołączam do grupy zaniedbanych :lol:
Ale ja z kolei zaniedbuję innych - nie sprzatam, nie gotuje obiadów, nie odzywam się - mam wszystkich głęboko w .....
A jak bym się nie umyła i nie wymalowała to bym chyba padła trupem na miejscu :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 27 lut 2007, 12:40
Ja również mam problem z chigieną ale sobie radze:)nie chce mi się myć,malować,ubierać,ale gdybym przestała to robić musiałabym zacząć chodzić kanałami żeby nie straszyć innych:)
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Avatar użytkownika
przez maiev 28 lut 2007, 00:36
ja tez się przyłączę. Nie pamiętam kiedy ostatnio się malowałam (oprócz imprezy -ale to się nie liczy). Porządnej fryzury to nie miałam juz ho ho. Czasem to się wcale nie czeszę - i tak mam 5 włosów na krzyż i czy się uczesze czy nie wyglądają tak samo. Latam w dresie nawet do ludzi - ogólnie wyglądam jak lump i czasem aż mi głupio. BO... źle się czuję jak fatalnie wyglądam. Ale ...tak mi sie nie chce.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:39 pm ]
Chyba powinnam zacząć chodzić kanałami...ale u mnie nie ma ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez Distress 28 lut 2007, 02:34
Ja kiedys bardzo o siebie dbałam...nie wynosiłam smieci nie "zrobiona"...teraz staram sie nadal ale nie podoba mi sie to co widze w lustrze...jak się nie uczeszę czy nie ubiorę to i tak sie czuję jak w brudnym dresie..generalnie wyglądam fatalnie...cała jakas taka...poszarzała...czasem jak padam wieczorem to spie w ubraniu do rana...rano ledwo sie myje, maluje i wychodze bo musze iść do pracy...ale w weekendy...wyglądam jak kocmołuch...nie myję się, nie czeszę, chodze w szlafroku...ostatnio przemogłam się i sprzatnęłam koło siebie...znalazłam papiery sprzed ..roku
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
29 gru 2006, 20:54

Avatar użytkownika
przez Róża 28 lut 2007, 09:24
A ja umalowana wyglądam jeszcze gorzej niż nieumalowana :( Czasami próbuję pomalować sobie paznokcie,ale ręka tak mi lata,że i tak muszę zmyć :(Na szczęście do jednych z moich natręctw należy mycie się i chociaż bardzo mi się nie chce,to jestem "zmuszona".A miałam tak jak Disterss,nie wyszłam za próg "nie zrobiona".Teraz mi to wisi i tak nic mi nie pomoże :( Natomiast jak miałam głęboką depresję,nic i nikt nie był w stanie zmusić mnie do zrobienia czegokolwiek.Na szczęście z oporami,sama sie zmuszałam i jakoś to poszło.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez Distress 28 lut 2007, 19:58
Teraz to małe miki...przy pierwszym epizodzie depresyjnym to dopiero było...pamietam, ze przyszła kiedys do mnie kumpela, bez zapowiedzi...zerwała mnie z łóżka bo ja wtedy non stop spałam...ja do dzis pamietam jak wyglądał mój pokój kiedy tam weszła....łóżko-barłóg, kołdra bez poszewki, bo jak sie zbrudziła to nie chciało mi się zakładac nowej, na łóżku kupa ciuchów, kołdra i prześcieradło pogryzione przez szczury ( moje szczury;)). Na biurku naczynia z tygodnia, szklanki, talerze, smieci i sterta petów, na regale dziada z baba brak, każda półka zawalona czym popadnie...ale najlepsze było na podłodze. Na podłodze leżała piramida brudnych ciuchów, wyniesienie ich do łazienki było dla mnie zbyt duzym wysiłkiem...co zdjełam to buch na glebe, bo jak łatwo sie domyslić, na łóżku i krzesłach nie było już miejsca...do dziś pamietam mine kolezanki, powiedziała że co prawda mówiłam jej że nie potrafie utrzymać porządku ale czegoś takiego sie nie spodziewała...potem juz się tak nigdy nie zapuściłam...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
29 gru 2006, 20:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do