silne ataki/stany histeryczne

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 wrz 2007, 15:31
dziekuje Jaśkowa :cry:
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez arla 11 wrz 2007, 15:49
Jovita dokladnie wiem co czujesz tez tak mialam , patzrylam na mojego chlopaka i na moja rodzine jakby byli zupelnie obcy, czulam sie jakbym grala w jakims kiepskim filmie, ale to przejdzie , zobaczysz juz niedlugo poczujesz sie lepiej ściskam
'Zacząć jest łatwo. Wytrwać jest sztuką'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
06 sty 2007, 18:19

Avatar użytkownika
przez Jovita 11 wrz 2007, 15:52
dziekuje arla , czekam cierpliwe na ten moment..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Sandy188 03 mar 2008, 22:39
Dobrze to znam.Mam takie same stany,czuję się nie kochana,samotna,dopada mnie rozpacz,krzyczę z wściekłości i ze smutku,czuję sie nikomu niepotrzebna.Nie mam przy sobie żadnej bliskiej mi osoby oprócz mamy i siostry,z chłopakiem zerwałam w październiku,wiem,że przez moje zachowania miał mnie dosyć.Niewiem sama co mi jest.Staram się nad tym panować,ale nie potrafię......To pewnie jeden z objawów nerwicy,a depresję mam często,za często.....
...ZagUbioNa W ReaLnyM świeCie...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 mar 2008, 21:04

Re: silne ataki/stany histeryczne

Avatar użytkownika
przez metka 19 lip 2009, 17:34
niezapominajka napisał(a):Witam wszystkich!

Pierwszy raz piszę, choć dużo już się tu o depresji naczytałam. I stwierdzam, że tak - mam depresję. Poza głównymi objawami, często popadam w taki dziwny stan. Chciałam się dowiedzieć, czy ktoś ma podobnie lub miał kiedyś takie stany. Jest to stan totalnego emocjonalnego rozpadu. Płacz, czasem krzyk (kiedy mam dość tłumienia), poczucie totalnej pustki, totalnego osamotnienia. Czuję się beznadziejna, słaba, a przede wszstkim niekochana. Do poczucia, zeby czuć się niekochaną i odrzuconą, nie mam właściwie podstaw,dlatego to mnie dziwi, a wręcz przeraża. Mam cudownych rodziców, kochającego chłopaka, który jest dla mnie niesamowitym wsparciem. Dlaczego więc dopadają mnie takie stany? Skąd to się bierze? Stan totalnej bezradności, stan jakiegoś emocjonalnego szału, w którym nikt mnie nie kocha, dla nikogo się nie liczę, czuję się głupią waritką, która nie umie sobie poradzić ze sobą, z problemami (które następnego dnia okazują się nie być wcale takimi problemami), która chce się zapaść pod ziemię, a najlepiej zasnąć raz na zawsze...
Eeech... trudne to do opisania. Trudno opisać uczucia, ale się starałam. Powiedzcie wszystko, co myślicie. dzięki!


Nie chcę mędrkować, ale to może być z dzieciństwa...

Miałam identyczne stany, przed i w czasie ciąży - postanowiłam że nie będę brać leków. Takie spustoszenie i niże emocjonalne nie są mi obce. Urodziłam, biorę, jest trochę lepiej przynajmniej ta pustka już nie "totalna". Ale dalej miewam gorsze dni/chwile. Życzę trafnego poprowadzenia przez specjalistę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
04 paź 2006, 13:13
Lokalizacja
land polski wschodniej

Re: silne ataki/stany histeryczne

przez la 13 gru 2009, 17:54
Niezapominajko mam takie samae zachowania,z tym ze mnie naprawde nikt nie potrzebuje i wszyscyc sie odsunęli na siłe szukam ludzi, ktorzy by dali mi psychczine wsparcie jakie, ale jest gorzej jestem zupelnie sama
la
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
31 maja 2007, 19:28
Lokalizacja
WARSZAWA

Re: silne ataki/stany histeryczne

przez Tenuis 07 lip 2010, 16:59
Bo właśnie depresja jest odpowiedzialna za to, że czujemy się sami. Ludzie z kolei boją się stanów depresyjnych bądź po prostu nie do końca wiedzą jak powinni się zachować, dlatego sprawiają, że cierpimy. To nie jest jednak niczyja wina (ani nasza, ani ich). Rozumiem Cię, ostatnio do mnie pewne stany psychiczne wracają. Jeden dzień mam pogodny, a drugi zachmurzony. :bezradny: To chyba trzeba przeczekać i starać się cały czas umilać sobie życie, a nie pogrążać się. :-)
Tenuis
Offline

Re: silne ataki/stany histeryczne

Avatar użytkownika
przez Izuś 26 lip 2010, 13:25
To i ja opisze co wyprawiam jak wpadam w szal :(

przykład z wczoraj (ostatnio coraz rzadziej mnie dopadają takie stany ale niestety są ) teściowa zrobiła mi przykrość i tak się zdenerwowałam , że najpierw wyłuskałam cały listak leków (których na szczęście nie wzięłam ), potem zawiązałam sznurek na szyi i patrzyłam w lustro jak sinieje , ale stwierdziłam że bedę brzydko w trumnie wyglądała to poszłam w koszulce na ramiączkach i siedziałam pół godziny w strugach deszczu ,a nóż dostane zapalenia płuc , albo coś gorszego . Co kochani robic żeby to się nie powtarzało :( To jest silniejsze ode mnie jak juz zaczynam szaleć to nie mam umiaru mowie co mi slina na język przyniesie (ranie bardzo kochana osobę ) , robie - patrz wyżej i nie umie przestac , to jest jak robak który drąży dziurę :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
26 lip 2010, 09:35

Re: silne ataki/stany histeryczne

przez kanon 13 wrz 2010, 16:57
Piszę pierwszy raz ... trudno było mi się nakłonić ale w końcu muszę zacząć coś z tym robić. Zaczęłam szperać po internecie i napotkałam się na to forum. Nie jestem bardzo obeznana w dziedzinie "nerwic" ale po krótce wiem o co chodzi.Od razu mówię że nie mam pewności czy coś mi dolega ale patrząc na moje zachowanie naprawdę się boję ... zwłaszcza że wśród mojej rodziny i znajomych nie widziałam jeszcze takich "akcji". Zawszę zaczyna się od jakiejś głupotki np. brat mnie zdenerwuje i zaczyna się .... wpadam w szał rzucam się wydzieram mój głos staje się tak ostry że aż sama się dziwię że stać mnie na coś takiego...płaczę zaczynamsię zapowietrzać trzęsą misię dłonie i nogi momentalnie robi mi się nie dobrze nie jestem w stanie nad tym zapanować. Zawsze po czymś takim obiecuję sobięże następnym razem nad tym zapanuję ale za każdym razem jest tak samo :( po wszystkim jest mi wstyd że w ogóle do czegoś takiego doszło i zaczynam zastanawiać się czy nie jestem chora psychicznie. Dodamjeszcze że przez jakiś czas gnąbiły mnie rożne dziwne czynności np.mruganie określoną ilość razyprzedsnem liczenie dotykanie różnch przedmiotów z taką samąsiłą naparcia jakieś zdanie przez tydzień w mojej głowie.Najgorszejest to że nigdy nie mogęsię z tego nikomu zwierzyć bo boję sięże ten ktoś uznałby mnie za wariatkę ... :bezradny: naprawdęproszę o pomoc...mam nadziejęże ktośmi odpowie... pozdrawiam i dzięki !
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 wrz 2010, 16:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do