Zlot nerwicowców

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez paula 15 lut 2006, 15:39
No to super Chłopczyku, że coś zmieniłeś w swoim postepowaniu przez ta chorobę, mam na mysli papierosy itp. chociaż alkohol od czasu do czasu czemu nie?

Myśle Roccola, że twój lekarz miał racje, bo nawet jeżeli juz sie wyleczymy z choroby to nie bedziemy tacy sami jak przed choroą. Ja juz widzę, że nauczyła mnie ona troche inaczej patrzec na pewne sprawy,a poza tym dowiedziałam sie wiele o anatomii ciała oraz o objawach i przebiegu wielu chorób - to przez moje hipochondryczne ataki!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez roccola 15 lut 2006, 15:49
Popieram alkohol i leki to zguba..Tym bardziej leki brane na naszą chorobę...Są mocne i wpływają na naszą psychike
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez paula 15 lut 2006, 15:52
Kto bierze leki to oczywiscie rozumiem. Zero alkoholu! Ja nie biore leków i lubie sobie czasem wypic winko do kolacji lub piwko. To mnie czasami rozluxnia, ale nie piję, aby poczuc sie lepiej tylko dla przyjemności!!! :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez paula 15 lut 2006, 16:00
Ja tak nie uważam, mi kieliszek lub 2 wina nie szkodzi, bo czesto sobie popijam szczegóonie w te zimowe wieczory i jakos nigdy nie miałam ataku po alkoholu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

przez janek 15 lut 2006, 16:02
ja rozumiem, ze lek przed środkami lokomocji a nie bezpośrednio odległość może stanowić bariere w podróżowaniu.
a tak apropos..próbował ktoś przezwyciężyć ten lęk?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez paula 15 lut 2006, 16:06
nie mówie o 2 winach tylko 2 kieliszkach wina, a to jest duza różnica!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez paula 15 lut 2006, 16:14
hehhe nie ma za co! jak bym wypiła 2 wina to chyba bym od razun padła, aż tak wprawiona w piciu to ja nie jestem! uważam, że picie alkoholu nie jest złe tylko istnieje cos takiego jak kultura picia a ztym bardzo czesto ludzoe mają problemy!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez paula 15 lut 2006, 16:25
Ja tez uważam,że picie alkoholu nie jest potrzebne do funkcjonowania. Ale tez nie jestem calkowita przeciwniczka picia, chociaż byłam córka alkoholika, i to w sumie teraz przez to cierpie na nerwicę. ja nie potrzebuje alkoholu, aby dobrze sie bawic np. na imprezce, juz to kiedys przerabiałam, jak byłam młodsza ( wtedy dużo piłam z koleżankami, bo to było takie fajne i imprezki wtedy były super), ale teraz zmienilam do tego stosunek , to była młodzieńcza głupota i chęć zapomnienia o problemach!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do