Zlot nerwicowców

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez roccola 15 lut 2006, 14:38
Zgadzam sie z Paulą. Duzo nerwicowców ma strach przed podróżą tym bardziej jesli jest ona długa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez roccola 15 lut 2006, 14:59
Kiedys jechałam sama :) do łodzi...było róznie ale udało sie byłam z siebie dumna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez paula 15 lut 2006, 15:00
Widzę, że nie jestem sama. I to jest najbardziej denerwujace, że ta choroba nas ogranicza w jakiś sposób!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez roccola 15 lut 2006, 15:07
Oj bywały u mnie czasy kiedy nerwica ograniczała całe moje życie...Teraz jestem bardziej jej świadoma i rzucam jej wyzwania ...zazwyczaj wygrywam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez paula 15 lut 2006, 15:13
ja wiem ,że trzeba z nia walczyc i starac sie sprostac nowym wyzwaniom, jawłaśnie tak robie, ale sa jeszcze pewne sytuacje, które mnie przerażają, staram sie z nimi walczyc, ale czasem sa ciężkie dni i za cholere mi nie wychodzi! mnie jeszcze niestety troszkę ogranicza choroba, chociaż jest i tak o wiele lepiej niż było!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez roccola 15 lut 2006, 15:21
damy rade ..jak ktoś tu napisał.."małymi kroczkami "pokonamy tę cholere
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez paula 15 lut 2006, 15:25
Ja tez myśle, że małymi kroczkami dojdziemy w koncu do wyzdrowienia! ja miałm juz tyle ataków i to róznych, że wiem jak to jest! Ale walcze z tym i udalo juz mi sie wiele dokonać, przewaznie tym, że staram, sie przełamywac lęki. Mam nadzieje , że damy rade!!! MUSI BYĆ DOBRZE W KOŃCU!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez roccola 15 lut 2006, 15:26
Smutne jest to ze nawet jak czujemy sie szczesliwi..w chwilach radoci porafi nas dopać atak..to jest dla mnie niezrozumiałe..Ale powiem wam ze od kiedy mam nerwice bardziej zagłębiam sie w sobie poznaje sie...swoje emocje..czuje jak szukam czegos najlepszego dla mnie swiat zew. mnie juz nie zagłusza nie zyję w pędzie jak wiekszość ludz...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez paula 15 lut 2006, 15:30
Zgadzam sie z Toba roccola. ta nasza choroba pozwala bardziej poznać siebie samych, nasze emocje, zachowania. Myślę też, że jestesmy bardziej wrażliwymi i empatycznymi ludźmi. Każdy medal ma dwie strony, ja uważam , ze nic nie dzieje sie bez przyczyny!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez roccola 15 lut 2006, 15:33
Tak Paulo .Mój lekarz powiedział mi na pierwszej wizycie . Zapamiętaj ten dzien bo jest on wielki od dzis wszystko w Twoim zyciu nie bedzie juz takie samo..( nie miał na mysli tego ze bedzie gorsze czy trudniejsze)Dość okłamywania sie i zyci aw ciągłym zaprzeczeniu siebie samej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 3 gości

Przeskocz do