nie bojcie sie leków!!!

Hasiok.

przez toya75 15 lut 2006, 07:36
Kiełbaso :shock: Nie wiem jakie leki zażywałas bo w tym temacie nie jestem specjalitką ale ja mialam na myśli leki nowej generacji które nieuzależniająTo wszystko zależy od uczciwego lekarza ktory ci to wszystko wytlumaczy.Nie wiem jak ty ale za nim zaczełam brać leki (po silnych oporach)to kazałam sobie jasno wylozyc "kawe na ławe"Jeśli masz inne doswiadczenia to napisz bo wielu ludzi w tym temacie ma rozterki.
toya75
Offline

Avatar użytkownika
przez roccola 15 lut 2006, 12:36
I właśnie Ja tez brałam xanax ale krótko..I bałam się tego co dalej..co kiedy przyjdzie odstawic leki..? czy może juz brac całe zycie? Całe szczescie ze nerwice trochę podleczyłam i radze sobie teraz bez leków
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez toya75 15 lut 2006, 17:38
Roccola a ile brałas leki że je w końcu odstawiłaś szczęściaro? :)
toya75
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 16 lut 2006, 12:45
kiełbasa napisał(a):no i jak ja mam się teraz nie bać leków ? :(

Normalnie. Po prostu dowiaduj się o każdy lek, poczytaj trochę o antydepresantach, rozmawiaj z lekarzem, czytaj ulotki, pytaj na forum ;) w sieci można zwykle wszystko znaleźć.

Gotuje się we mnie jak czytam o tak bezmyślnych "lekarzach", naprawdę... Przecież człowieka w depresji można tak zabić, chryste!
Może przykleimy w "ofertach" temat "Nie polecamy" :|
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

Avatar użytkownika
przez cicha woda 16 lut 2006, 12:52
BulletproofCupid napisał(a): Gotuje się we mnie jak czytam o tak bezmyślnych "lekarzach", naprawdę... Przecież człowieka w depresji można tak zabić, chryste!
Może przykleimy w "ofertach" temat "Nie polecamy" :|

Już jest ;)
http://www.nerwica.com/forum/viewtopic.php?t=553
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 16 lut 2006, 13:19
cicha woda napisał(a):
BulletproofCupid napisał(a): Gotuje się we mnie jak czytam o tak bezmyślnych "lekarzach", naprawdę... Przecież człowieka w depresji można tak zabić, chryste!
Może przykleimy w "ofertach" temat "Nie polecamy" :|

Już jest ;)
http://www.nerwica.com/forum/viewtopic.php?t=553

Trzeba przykleić :x
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

Avatar użytkownika
przez roccola 16 lut 2006, 13:28
Toya75 brałam miesiąc xanax. i potem cloranxen jak miałam zawroty głowy ale tylko jedno opakowanie.. Potem nic. Mysle ze to zalezy od siły choroby i odczłowieka..U mnie nerwica nie jest tak intensywna umiem funkcjonowac bez leków..I od momentu pierwszego ataku do pierwszej wizyty u psychloga minęly 2 tyg. Czyli juz w zarodku wziełam sie za cholerę ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Sweety 08 lut 2008, 09:12
A ja się właśnie boję po raz pierwszy od 6 lat brania antydepresantów!!!

Od ok 6 lat jestem na lekach antydepresyjnych,
czasami dobierałam benzo,ale to tylko doraźnie w bardzo małych dawkach żeby sie nie uzależnić(afobam,xanax).
Byłam teraz pierwszy raz w szpitalu,zmarła mi mama,rozwód z mężem i strasznie nasiliły mi się napady lekowe,dostawałam ataków paniki,tak jakby lek który brałam wczesniej przestał wogóle działać(seroxat 20mg).
No i w szpitalu zafundowali mi taką serię:
Doxepin-100mg/dobę,Fluanxol-3x0,5mg/dobę i Neurotop retard-2x300mg/dobę.
Biorę te wszystkie leki i napewno jest jakaś poprawa,choc nie powiem żebym się czuła super dobrze,może jeszcze za wcześnie.
Czy ktoś z Was kiedyś miał taką lub podobną serię leków???
Co wogóle myslicie o takim połączeniu leków?
Ja troche mam obawy przed braniem tego wszystkiego gdyż nigdy oprócz samego antydepresantu i doraznie benzo niczego innego przez te 6 lat nie łykałam!!!Czy to znaczy że ze mna jest coraz gorzej??!Piszcie!
ŻYĆ W LĘKU TO ŻYĆ POŁOWICZNIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
23 cze 2006, 21:08

przez mintchocolate 12 lut 2008, 11:50
kurcze, to może i ja powinnam zacząć brać leki, zawsze się przed tym broniłam, bo nie lubię być od niczego zależna :) no i myślałam, że sobie sama poradzę
ciężko mi sobie wyobrazić, że jak będę brać jakieś tam tabletki, to mi miną lęki przed danymi ludźmi, w ogóle na jakiej zasadzie to działa
będę sobie ich olewać, będą mi oni wisieć? zacznę inaczej myśleć, zacznę myśleć tak jak kiedyś, czyli 'normalnie'? rozjaśni mi się w głowie? zacznę patrzeć na pewne sprawy inaczej, z innej perspektywy?

u mnie to by pewnie było tak, że miałabym od razu wszystkie objawy uboczne, kiedyś lekarz przepisała mi seronil (z tego co pamiętam to jest to lekki lek antydepresyjny, tak?), no i wzięłam go caaałe trzy tabletki, resztę oddałam koledze :), było tam, że można dostać wysypki, no i chyba właśnie dostałam po nim wysypki, albo sobie ubzdurałam
poza tym nie wierzyłam, że takie coś pozwoli mi wyjść z depresji
no bo jak? jak jakaś tabletka może zmienić myślenie
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
05 lut 2008, 16:06

Avatar użytkownika
przez Hetna 12 lut 2008, 16:05
Osobiście przyjęłam strategię nie brania żadnych leków. Ale ja jestem osobą, która by sie uzależniła od wszystkiego. Od amfetaminy, już jestem ( ale nie biorę od paru lat), a co do alkoholu zdając sobie sprawę ze swojej słabości, unikam bardzo. Więc na walczę na "sucho". Czasami mnie to dobija bo nie mam już sił i chciałabym mieć jakieś tabletki, które by mi pomogły. W sytuacjach kryzysowych łykam ziołowe uspokajacze te najłagodniejsze. Uczę się relaksacji i panowania nad własnymi myślami.Jak mam atak kładę się na plecach zamykam oczy oddycham głęboko i powtarzam jak mantrę " jestem spokojna i zrelaksowana". Czasami tak leżę bardzo długo do póki się nie uspokoję. Potem staram się myślami zrelaksować każdą część mojego ciała. Taką mam strategię. Mam też fajną medytację na poranek ale rzadko ją stosuje nie wiem czemu choć jest dobra. Druga kwestia, nie mogę brać leków bo teraz muszę mieć w pełni trzeźwy umysł, żeby dojść do tego skąd tą pieprzoną nerwice mam. Leki by mnie przyćmiły. Muszę sobie poradzić bez chemii z takiego założenia wychodzę ja i mój terapeuta. Choć czasem się zastanawiam czy to jest dobry sposób ......ale wiem że na mnie innego nie ma. Choć mnie to wkurza! Męczę się czasami bardzo! Jednak przez okres 1 miesiąca byłam całkiem zdrowa. Wolna i szczęśliwa, spokojna opanowana. Doszłam do tego bez chemii! :)
biegnę by uwolnić pajaca!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
04 lut 2008, 00:17

Avatar użytkownika
przez Sweety 12 lut 2008, 17:03
Hetna napisał(a):Doszłam do tego bez chemii! :)


GRATULUJĘ :!: i zazdroszczę :!:
ŻYĆ W LĘKU TO ŻYĆ POŁOWICZNIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
23 cze 2006, 21:08

Avatar użytkownika
przez Hetna 12 lut 2008, 21:22
Sweety napisał(a):
Hetna napisał(a):Doszłam do tego bez chemii! :)


GRATULUJĘ :!: i zazdroszczę :!:


Ale wróciło! Natomiast znam już drogi, które mi pomagają. Jednak ten miesiąc był dla mnie wyzwoleniem! Czułam się jak młody bóg. Nie miałam żadnych barier, nie czułam strachu. Wiedziałam że wszystko co chcę mogę zrobić!!!!
biegnę by uwolnić pajaca!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
04 lut 2008, 00:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do