nie bojcie sie leków!!!

Hasiok.

nie bojcie sie leków!!!

przez toya75 14 lut 2006, 08:53
Witam .Jestem nowa na forum i to jest to czego szukalam.Piszecie bardzo optymistycznie o chorobie ale nichętnie odnosicie się do leków.Zanim zaczelam brać leki męczyłam sie 3 m-ce i uwiezcie że takie życie to horror.Trafiłam na spoko lekarza który uświadomil mi jakie spustoszenie robi lęk w naszym ciele jesli go nie likwidujemy.Zażywam od 4m-cy seronil,pramolan i pernazyne i w koncu wiem ze żyję!!!!Mój organizm na tyla sie uspokoil że odstawiam powoli pramolan i pernazyne i pozostane tylko na seronilu.Nie bojcie sie tych lekow!!!To nie są juz te truciciele co kiedys.Więcej krzywdy robicie zostawiajac lęk w sobie i udajac ze wszystko bedzie dobrze.Ja jestem zadowolona ale być moze po leczeniu bede musiala chodzić ns psychoterapie tego jeszcze nie wiem bo za krotko sie lecze(4m-ce).Wiem ze nie kazdy nadaje sie na psychoterapie.Pozdrawiam i bede sledzic wasze opinie na ten temat.
toya75
Offline

Avatar użytkownika
przez bibi 14 lut 2006, 09:01
witaj toya75!!
masz rację.
ja się nie boję. najwyżej będę uzależniona. skoro papierosy mozna palić po 30 lat to chyba i tabletki można brać tyle samo. a jeszcze jak są małe dawki tak jak u mnie to tym bardziej.
dla mnie to śmieszne jak ktos mówi że boi sie uzaleznienia a pije alkohol lub pali fajki. (przeprzeszm tych którzy poczuli sie urażeni)
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez Dana 14 lut 2006, 11:52
Zgadzam się, że leków nie należy się bać, ale z Bibi zgodzić się nie mogę. Leki trzeba przyjmować rozsądnie . Po co rujnować sobie życie i zdrowie. Jakiekolwiek uzależnienie ( palę niestety, ale nic nie piję) to przecież niewola, która wykańcza...
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez reirei 14 lut 2006, 12:59
Też to zauważyłem już dawno, niektórzy tu już mają lęki przed leczeniem. Ja polegam tylko na tabletkach i mówię to otwarcie.
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez toya75 14 lut 2006, 13:27
Dziękuje za wsparcie ze strony "starych wyjadaczy" w tym temacie.Mysle że na stałe zawitam na waszym forum bo nakrecacie mnie pozytywnie :D .Szukałam ludzi z podobną choroba i w koncu mogę sie wygadac w tym temacie.
dziekuje i pozdrawiam
toya75
Offline

przez reirei 14 lut 2006, 13:33
OK, wystarczy, nie ma za co :lol:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez roccola 14 lut 2006, 13:54
toya witaj. Moja opinia na temat leków jest taka ze jezeli nas stan jest bardzo zły to na początek trzeba wziasc leki inaczej mozna zwariowac!!Ale trzeba połączyc to z psychoterapia i kiedy ona bedzie przynosic efekty powoli odchodzic od leków. Ja jadłam xanax tylko miesiąc potem psychoterapia..A teraz no cóż zdrowa nie jestem ale próbuje sama sobie z tym radzic ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez reirei 14 lut 2006, 13:59
roccola napisał(a):Moja opinia na temat leków jest taka ze jezeli nas stan jest bardzo zły to na początek trzeba wziasc leki inaczej mozna zwariowac!!Ale trzeba połączyc to z psychoterapia i kiedy ona bedzie przynosic efekty powoli odchodzic od leków.
No i właśnie o tym mowa. Samymi lekami da się wyjść i ja jestem tego przykładem. Na niektórych psychoterapia nie działa

melissaa napisał(a):kiedys bałam sie ze po nich nie bede soba zmieni mi sie osobowosc a teraz widze ze one własne w tym pomagaja w byciu soba
Ja też się tego bałem, ale wogóle choroba nas zmienia niestety
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez roccola 14 lut 2006, 14:19
melisska sie zakochała ...jej posty są pełne optymizmu i wiary...Pięknie oby tak dalej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez reirei 14 lut 2006, 14:43
melissaa napisał(a):reire niestety?? ja nie widze w tym nic złego..zycie sie zmienia my sie zmianiamy nic nie jest konstans ... nie widze w tym nic złego ..wazne zeby byc w tym szczesliwym ...
tak lubisz zmiany?
A może dlatego nie mamy nigdy poczucia że wyzdrowieliśmy?
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez N.N... 14 lut 2006, 20:47
Wqrwiaja mnie takie durne wypowiedzi"nie bierz lekow""postaraj sie walczyc bez lekow'i podobne durne opinie.Ktos kto tak pisze...nie ma o tym wszystkim"zielonego pojecia'.Dzieki lekom mozna wogole wyjsc z domu i mozna zaczac zyc...i cos wogole robic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
14 lut 2006, 19:21

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 14 lut 2006, 21:01
N.N... napisał(a):Wqrwiaja mnie takie durne wypowiedzi"nie bierz lekow""postaraj sie walczyc bez lekow'i podobne durne opinie.Ktos kto tak pisze...nie ma o tym wszystkim"zielonego pojecia'.Dzieki lekom mozna wogole wyjsc z domu i mozna zaczac zyc...i cos wogole robic.


Eee, co Ty tam wiesz! Z nerwicom trza honorowo - ogniem ziać nie lza i tak dalej :lol:
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

przez reirei 14 lut 2006, 23:56
Ech zabujana.... ;) Przykładzik 8) Jeśli przed chorobą byłaś człowiekiem, który nie mógł usiedzieć na tyłku ( np ciągle imprezował ), a choroba oczywiście zdegradowała cie do statusu domatora skitranego przed wyjściem z domu (żeby nie powiedzieć - przed spotkaniem przyjaciół), to nawet kiedy nie będziesz mieć już ataków i nie bedziesz łykać tabletek, a lekarz powie ci że jesteś zdrowa, to możliwe że i tak nie bedziesz miała poczucia, że wróciłaś do zdrowia, ponieważ inaczej pamiętasz siebie jako zdrową. Kiedyś szalałaś po całym świecie i świetnie się bawiłaś, teraz poprostu "już się nie boisz wejść do autobusu". Oczywiście to tylko jedna z cech, a przecież choroba zmienia nas W KAŻDEJ dziedzinie życia.

Są osoby na forum które twierdzą, że chorują od zawsze. Ja nie choruje "od zawsze", wręcz przeciwnie, cały czas trzymam w głowie obrazy tego jaki byłem (zdrowy), jak moje życie wyglądało przed tym. Dąże do tego, aby jeszcze kiedyś wszystko tak wyglądało, z drugiej strony - (już pomijając to na ile choroba mnie zmieniła) w czasie tych 8miu lat przeżyłem najintesywniejszy okres mojego życia, przede wszystkim dojżewanie. Wiem, że jak wyzdrowieje nawet nie bede przypominał tego gościa jakim byłem kiedyś i stąd moja teza, że prawdopodobnie nigdy nie bede miał poczucia że jestem zdrowy - bo w głowie mam inną definicję zdrowia. Nie wytłumaczę ci tego lepiej :roll:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do