Moje ultimatum dla Was

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez ja ja i ja 03 cze 2007, 20:49
Hmmm...nie powiadamia mnie o odpowiedziach. Przegapiłem coś ciekawego? ;)

A u mnie...

Chodzę do psychologa i psychiatry. Babramy się razem w mojej duszy. Nie lubię ani jednej, ani drugiej :smile:

Nic się nie zmienia. Daję sobie czas do końca czerwca...albo coś się odmieni albo pieprzę to ("panie doktorze, mam problemy ze snem?" :P )

I tak się psychicznie nie pozbieram po wakacjach wypełnionych nudą i samotnością (bo nie mam z kim jechać i gdzie jechać). A nie chce mi się pracować przez 3 miesiące, bo... bo i po co? Mam kasę. I tak nie mam jej na co wydawać. Leży sobie na koncie... :?

Więc gniję w domu.

W sumie dalej nie widzę wyjścia z nieszczęścia i popadnięcia w stan znośności.

I tyle. Tylko tyle i aż tyle. :cry:
"Nic nie zostanie naprawione, wszystko zostanie zapomnianie" – Kundera "Żart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 maja 2007, 01:38
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Mona75 03 cze 2007, 22:44
Nareszcie się pojawiłeś :D . Zrobiłeś już sporo, a na efekty musisz poczekać. Dałeś sobie mało czasu, ale jeśli będzie Ci zależało, to wyjdziesz z tego. Trzymam kciuki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez laven 03 cze 2007, 23:19
Jasne, że mało czasu. Dowal sobie jeszcze. Na drugą stronę zdążysz przejść. Nie ma gdzie się śpieszyć. Nie będę ukrywać. To długi proces. Ale dasz radę. Tylko cierpliwości. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ja ja i ja 04 cze 2007, 00:04
Załóżmy, że z tego wyjdę. Załóżmy.

I tak będę żałował do końca życia zmarnowanego czasu na studiach...

I tak będę nienawidził wszystkich, którzy nie rozumieli i nie pomogli...

To już za daleko poszło...mam autentycznie dość...nie mam już cierpliwości...nie mogę się nawet do nauki zebrać...stypendium przejdzie mi koło nosa...a wystarczyło posiedzieć parę godzin...jest tylko przeciętnie, źle, bardzo źle.

No żesz, mogłoby być dobrze raz...ja nawet nie pamiętam co znaczy być zadowolonym...

Taaa...dramatyzuję. Przejdzie. Ale chyba mam ochotę zadawać sobie ból...dawno tak nie miałem...kurcze...zostają blizny po tym...to takie symboliczne, nie?

Ale mi się seksić chce....
"Nic nie zostanie naprawione, wszystko zostanie zapomnianie" – Kundera "Żart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 maja 2007, 01:38
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Mona75 04 cze 2007, 09:31
No teraz to już się nad sobą rozczulasz. Czas nigdy nie jest zmarnowany, zawsze pojawiają się nowe doświadczenia. Przestań patrzeć na siebie jak na nieudacznika, przecież jesteś świetnym facetem. Rusz tyłek, idź na podryw, zacznij żyć pełnią życia. Wiem że to trudne, ale uwierz - da się
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

przez Pstryk 04 cze 2007, 21:29
Ta... siedząc w domu i rozczulając się nad sobą na pewno doczekasz się końca czerwca. A ani zdrowie, ani laka do Ciebie nie przyjdą, gdy ich nie poszukasz. To też jest ciekawe zajęcie. Więc bierz swoje cztery litery i do dzieła. Nie chce Ci się? Po co? Jak mnie przekonasz, to przyznam Ci przyznam rację.
Ostatnio edytowano 06 cze 2007, 16:35 przez Pstryk, łącznie edytowano 1 raz
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez korres1 04 cze 2007, 23:13
ja ja i ja napisał(a): I tak się psychicznie nie pozbieram po wakacjach wypełnionych nudą i samotnością (bo nie mam z kim jechać i gdzie jechać). A nie chce mi się pracować przez 3 miesiące, bo... bo i po co? Mam kasę. I tak nie mam jej na co wydawać. Leży sobie na koncie... :?


Hmmm, powinnam napisać chyba, że się nad sobą rozczulasz, ale czy ja wiem? Ja też mam kasę (choć bez przesady) i nie sprawia mi to radości. Oczywiście bez kasy byłoby gorzej, ale... Właściwie to ja też lubię sie nad sobą użalać.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 04 cze 2007, 23:27
Ja ci odpisze tak
Nie usłyszysz demnie słowa otuchy a jakich kolwiek rad
Bo po co ?
Prawda
Czy szantaż jest dobrą formą pomocy człowieku pomyśl?

Chciałeś znaleść alternatywę na forum ?Nie znalazłeś !

Po trzecie człowieku kochany ty wołasz pomocy !

Daj z siebie to co najlepsze !

Dodam jeszcze tak jesteś chłopem ty myślisz że mi jest łatwo i mojej przyszłej żonie i mojej rodzinie
Skopałem im kilka lat życia
a wiesz po co teraz żyje
Aby to naprawić i aby widzieli mój usmiech
Rozumiesz jeśli nie chcesz już robić tego dla siebie zrób to dla innych !
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

przez Pstryk 05 cze 2007, 18:00
Aron Ftv, myślę - strzał w dziesiątkę!
AronFtv napisał(a):człowieku kochany ty wołasz pomocy !

a ponieważ jest zbyt dumny? zdesperowany? zagubiony? nie powie: "proszę, słuchajcie coś ze mną nie tak i nie radzę sobie sam", bo przecież chłopaki nie płaczą? jest zbyt dumny? zdesperowany? zagubiony? nieważne jak ważne żeby... myślę, że wielu z nas znajdowało się lub znajduje w takim stanie, że brak mu już koncepcji i w tym zamieszaniu byłby skłonny grozić komuś. Osobiście, praktykowałam to na swoich rodzicach. W d..., nie pomogło :(
Pstryk
Offline

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 05 cze 2007, 22:14
a no strzał :)
ale ten człowiek co napisał ten Post znaczy ten Temat może łaskawie by sie odezwał bo jak widzisz ja ja ja sam sie sobą nie interesujesz ale ludzie tobą tak
a wiec napisz człowieku co u ciebie !
Bo samobójstwa to ty nie popełniłeś!
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Avatar użytkownika
przez ja ja i ja 05 cze 2007, 23:55
Rusz tyłek, idź na podryw, zacznij żyć pełnią życia. Wiem że to trudne, ale uwierz - da się

A jak się idzie na podryw?
Nie chodzę na imprezy, bo nikt mnie nie zaprasza...
Nie mam znajomych,więc nawet nie mam z kim po mieście pobiegać...
Próbuję w necie, ale coś jest ze mną nie tak...


Więc bierz swoje cztery litery i do dzieła.

Co mam niby robić? Szturmować coś. Mogę brać się do dzieła, jasne naprzód, ale niby co mam robić, hę? Do pracy mam iść? Wyjśc poznawać nowych ludzi? Byłoby miło? Ale niby jak?!

korres1 - nie powiem...rozbawiłeś mnie pozytywnie :P
Właściwie to ja też lubię sie nad sobą użalać.


bethi hehe, ja praktykowałem szantaż na przyjaciołach,byłych dziewczynach...nigdy nie działa...ludzie nie mają pojęcia co się dzieje z ludźmi w depresji...jakaż ignorancja...

I tak...chyba jestem na swój sposób pyszny (to od pychy) i dumny. Kiedyś uważałem się za lepszego od większości ludzi...teraz nic nie uważam...

AronFtv no, samobójstwa nie popełniłem...nie ma jeszcze końca czerwca :D Miło,że się inni mną interesują...tyle,że ja potrzebuję kontaktu...hmmm...no nie-wirtualnego. Kurcze, pójść z kimś gdzieś, do teatru, do kina, na kawę...napić się...psia mać...

No nic, wyjeżdżam z rodzicami teraz na mini-odpoczynek do rodziny. Do Poznania. Mam tam niby internetową znajomą. Super, jak się zaznajomimi, to będziemy się może raz na pół roku spotykać...wprost nie mogę się doczekać...chociaż lepsze to niż siedzieć w domu...moje nowe gry się za wolno ściągają :roll:
"Nic nie zostanie naprawione, wszystko zostanie zapomnianie" – Kundera "Żart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 maja 2007, 01:38
Lokalizacja
Warszawa

Zapraszam!

Avatar użytkownika
przez AronFtv 06 cze 2007, 00:14
To przyjeżdżaj do mnie do Rzeszowa na Kilka dni Zapraszamy razem z całą moja ekipa
Zabalujemu zapijemy robaka heh
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Avatar użytkownika
przez korres1 06 cze 2007, 00:54
No proszę, jeden mały szantaz i już sukces! Mnie to przez pare miesięcy nikt tak gorąco z forum nie zaprosił...
JAJA, nie przejmuj się tak. Jak Ci powiem, że najlepszych znajomych mam najbliżej 300 km, to Ci się polepszy? Pewnie nie.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez ja ja i ja 06 cze 2007, 01:25
AronFtvHmm...na razie mam co robić - mój mini wyjazd do Poznania, a potem sesja dwa tygodnie. Ale pomyślę. Gdybym się decydować wpaść do Rzeszowa (nigdy nie byłem), to dam znać....

korres1 jeżeli jesteś z Wawy to czuj się zaproszona na kawę. Bo chyba jesteś panną? Zresztą piwa i tak nie trawię. Możemy polecieć z winem lub wódką. Najlepsi znajomi 300km? Przynajmniej masz najlepszych znajomych...hehe...nie polepszy mi się...nawet jakbyś napisała,że nie masz.

I jestem JA JA i JA, a nie JAJA. Teraz wszyscy będą sobie ze mnie jaja (ups) robić na forum...Glupi nick... :evil:
"Nic nie zostanie naprawione, wszystko zostanie zapomnianie" – Kundera "Żart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 maja 2007, 01:38
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do