DZISIEJSZE ROZMOWY W TOKU

Hasiok.

przez Neurotic Guy 17 kwi 2007, 18:41
Bad Girl napisał(a):myśle że ten psychiatra nie miał nic złego na myśli... to chyba prawda, że całkowite wyleczenie jest możliwe przede wszystkim dzieki psychoterapi... musimy cały czas pracowac nad sobą i walczyć, a nie stać i siedzieć z założonymi rękami.


a czy pracowac nad sobą można tylko w obecnosci psychoterapeuty ? Sam sobie wyhodowałes chorobe to teraz sam ją sobie zniszcz.A całkowite wyleczenie ? Nie wiem jak miało by ono wyglądac , bo lęk ( choc w dawkach optymalnych ) odczuwa każdy , drobne natręctwa też charakteryzują wiekszosc ludzi.Chyba że chodzi tu o stworzenie z człowieka idealnego robota który nic nie czuje tylko posłusznie wypełnia czyjeś rozkazy?

a tak pozatym , spoko ;)
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 kwi 2007, 18:44
Marta,Tomek-BRAWO ZA ODWAGE
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez 331ania 17 kwi 2007, 18:44
Już zamieściłam jeden post na ten temat ale muszę i tu napisać:)bo sporo tych tematów ale chyba w każdym zamieszczę wpis:)hehe-byliście super!całe forum,wszyscy ludzie tu obecni są z Was dumni:)! ;)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 17 kwi 2007, 18:50
masz racje Neurotic Guy źle to troche określiłam. nad sobą przecież też można pracować samemu. tylko w moim wypadku potrzebowałabym wiedzieć jak i co robić. a całkowite wyleczenie w sensie wyleczenie z nerwicy ;)

a tak po za tym... zawsze wierzyłam w przeznaczenie.
Marta i Tomek poznali sie w szpitalu psychiatrycznym... kto by przypuścił... widać że jesteście szczęśliwi razem :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez agapla 17 kwi 2007, 18:50
Ja dodam że był jakieś 2 lata temu odcinek rozmów w toku o nerwicy lękowej i wtedy tamten odcinek mnie załamał ,bo widownia zgromadzona wogóle nie rozumiała tamtych ludzi chorujących na nerwice , niektórzy nawet sie wyśmiewali(szcegółnie jeden facet) ,wtedy do studia tez był zaproszony ten sam psychiatra i naprawdę dużo pomógł ,Przede wszystkim wyjaśnił tym wszystkim wyśmiewcom czym jest nerwica aż im szczeny opadły.Za to ukłon dla niego z mojej strony ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez ewa125 17 kwi 2007, 18:53
Neurotic Guy napisał(a):A całkowite wyleczenie ? Nie wiem jak miało by ono wyglądac , bo lęk ( choc w dawkach optymalnych ) odczuwa każdy , drobne natręctwa też charakteryzują wiekszosc ludzi.Chyba że chodzi tu o stworzenie z człowieka idealnego robota który nic nie czuje tylko posłusznie wypełnia czyjeś rozkazy


kazdy odczuwa lęk ale przed czyms konkretnym np. przed bolem, ogniem, spotkaniem sie z kims kogo sie nie lubi itd, a nie przed liczba 53, niezamieszana herbata czy lodowka. calkowite wyleczenie to brak tego patologicznego lęku, ja z cala pewnoscia odrozniam u siebie lęk patologiczny gdy nagle ni z gruszki ni z pietruszki zaczynam sie bac ze zemdleje, od tego naturalnego np. gdy lece pierwszy raz w zyciu samolotem. uwazam osobiscie ze zycie nigdy nie bedzie w pelni komfortowe gdy ten lęk patologiczny bedzie we mnie. czasami nawet jak rozmawialam z moim najukochanszym na swiecie chlopakiem to czulam lęk i to mnie wkurzalo bo powinnam w tym momencie czuc radosc i nie czyniloby mnie to robotem tylko wlasnie czlowiekiem. niecalkowite wyleczenie to takie gdy juz jest lepiej, mozemy np wychodzic z domu a kiedys nie moglismy, robimy postepy ale lęk jest i czasami choc w mniejszym nasileniu objawia sie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Avatar użytkownika
przez JiggaWoman 17 kwi 2007, 20:04
To kiedy powtórka? Nie obejrzałam :((
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 lip 2006, 14:34

przez Neurotic Guy 17 kwi 2007, 20:15
ewa125 napisał(a):
Neurotic Guy napisał(a):A całkowite wyleczenie ? Nie wiem jak miało by ono wyglądac , bo lęk ( choc w dawkach optymalnych ) odczuwa każdy , drobne natręctwa też charakteryzują wiekszosc ludzi.Chyba że chodzi tu o stworzenie z człowieka idealnego robota który nic nie czuje tylko posłusznie wypełnia czyjeś rozkazy


kazdy odczuwa lęk ale przed czyms konkretnym np. przed bolem, ogniem, spotkaniem sie z kims kogo sie nie lubi itd, a nie przed liczba 53, niezamieszana herbata czy lodowka. calkowite wyleczenie to brak tego patologicznego lęku, ja z cala pewnoscia odrozniam u siebie lęk patologiczny gdy nagle ni z gruszki ni z pietruszki zaczynam sie bac ze zemdleje, od tego naturalnego np. gdy lece pierwszy raz w zyciu samolotem. uwazam osobiscie ze zycie nigdy nie bedzie w pelni komfortowe gdy ten lęk patologiczny bedzie we mnie. czasami nawet jak rozmawialam z moim najukochanszym na swiecie chlopakiem to czulam lęk i to mnie wkurzalo bo powinnam w tym momencie czuc radosc i nie czyniloby mnie to robotem tylko wlasnie czlowiekiem. niecalkowite wyleczenie to takie gdy juz jest lepiej, mozemy np wychodzic z domu a kiedys nie moglismy, robimy postepy ale lęk jest i czasami choc w mniejszym nasileniu objawia sie


Z tą liczbą 53 to opiera sie to na zwykłych skojarzeniach.Chłopak mówił ze skojarzył to sobie ze smiercią , ale równie dobrze mogłaby to byc liczba 6 albo czajnik bezprzewodowy.Oczywiscie nie od tego momentu zaczeła sie jego nerwica , bo chyba wszyscy wiemy ze nerwica nie powstaje w ciagu sekundy ale rozwija sie i ma na nią wpływ wiele ( czesto - całkowicie różnych ) czynników.Tez widziałem sporo przykrych rzeczy w swoim zyciu i elementy z nimi związane do dzis wywołują we mmie lekki niepokój.Mówił ze boi sie swoich 53 urodzin.Czemu ? Mogą byc naprawde zabawne ;)
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 17:42

Avatar użytkownika
przez Mizer 17 kwi 2007, 20:26
Martuś i Tomek- jestem z Was dumna.
Ale zanim się wzruszę i napiszę to w odpowiednim temacie o wzruszeniach... macie nagrany ten odcinek?

Pękam z dumy, pękam :)
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez MaRiAnEk 17 kwi 2007, 20:45
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:18 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez Mizer 17 kwi 2007, 20:55
Też sie załącze do dyskusji. Szafę trzydrzwiową sprzedam, błagam, dajcie ten odc. :(

ewentualnie- kto jest w stanie jutro nagrać powtórki? :D
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 kwi 2007, 21:14
Marta, Tomek, Maciek winszuję odwagi i podziwiam. Wypadliście świetnie :D

lula napisał(a):Hej, czy ktoś to może archiwizował. Trafiłam tylko na końcówkę. Chętnie zobaczę całość.

Hmmm... nagrałem i na kompa i na vcr, tylko na razie walczę z kompresją bo na razie plik ma 1,6 GB a tyle do przesłania przez internet się nie nadaje.
Bad Girl napisał(a):Ja nagrałam odcinek

Masz na komputerze? Bo ja szczerze mówiąc mam w opłakanej jakości (coś mi w kompie zakłóca TVN (akurat dokładnie ten program :evil: ).
Ostatnio edytowano 18 kwi 2007, 21:10 przez IceMan, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez telimenka 17 kwi 2007, 21:55
Szkoda, że nie widzialam... mam nadzieję, że będzie taka okazja - obejrzałam próbkę i czuję się zaintrygowana :) W każdym razie - podziwiam Waszą odwagę! Pozdrawiam gorąco!!
PS Piotrek jesli jest taka mozliwość, to poproszę o całość, jakość jak dla mnie jest super! :)
Ostatnio edytowano 17 kwi 2007, 22:15 przez telimenka, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Tygryska 17 kwi 2007, 21:56
Marta, Tomek, Maciek - wielkie gratulacje odwagi. Mam nadzieję że o nerwicy będzie się mówić coraz więcej, w końcu cierpi na nią wiele osób.

Mi oglądanie zkłóciła rodzinka :evil: ale nagrałam na video i będę oglądać jutro.Nie moge się doczekać.

Mam zamiar pokazać ten odcinek lubemu- może lepiej zrozumie co się ze mną dzieje.

Czy ktoś może ma tą książkę Aleksandrowicza i mógłby się podzielić wrażeniami? Warto kupić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do