Po zerwaniu z dziewczyną, moje życie straciło sens...

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez GRACJA 14 kwi 2007, 23:29
Oj, oj, oj. To chwilowe pogorszenie. Przecież od razu nie przejdzie. Zajmij się czymś. Życie jest pięknie ale możesz się o tym dowiedzieć dopiero wtedy gdy je przeżyjesz. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Olimp Bathory 17 kwi 2007, 21:30
Już dłużej tego wszystkiego nie wytrzymam. Mam dosyć siebie, Jej, mojej rodziny, mojego cholerneg życia i tego pochrzanionego świata! Mam dosyć!
Chrzanię przyszłośc, chrzanię życie bo to wszystko jest gó**o warte! Dosyć! Po prostu dosyć! Żegnam Państwa i życzę żeby się Wam udało, bo mnei się nie udało :/
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 23:47
Lokalizacja
Ustroń

Avatar użytkownika
przez Mona75 17 kwi 2007, 21:40
Nie możesz się poddawać! W końcu Ci się uda! I nie bądź egoistą, my też potrzebujemy Ciebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Zorki 17 kwi 2007, 22:08
Olimp Bathory napisał(a):Żegnam Państwa i życzę żeby się Wam udało, bo mnei się nie udało :/

Nie próbowałeś.

Wiesz kim jesteś? Nie nieudacznikiem, ciamajdą i przegranym.

Powiem Ci kim jesteś.
Jesteś 80-kilową wszystkożerną małpą stojącą na szczycie łańcucha pokarmowego wyposażoną w chwytne ręce i sprawny mózg pozwalające jej zabić każde zwierze na Ziemii. Jesteś mężczyzną, masz geny łowcy mamutów i zdobywcy wszystkich kontynentów na tej planecie. Twoje ciało jest w stanie po odpowiednim treningu biec z prędkością 30 km/h, wykonywać kilkudniowe marsze i podnieść kilkaset kilogramów, a dzienna produkcja plemników pozwala podwoić polulację świata w kilku podejściach.
A Twoje potencjalne możliwości są blokowane dokładnie w tym momencie, w którym mowisz "Nie potrafię. Jestem przegrany."

Jesteś w stanie zdobyć to, czego chcesz. Jesteś w stanie być szczęśliwy. Nie, nie dzisiaj i nie jutro. Bo musisz najpierw rozp*lić tę durną blokadę, którą sam na siebie założyłeś. Ale ona jest możliwa do rozp*lenia, wierz mi.

Myslisz, że zabicie się będzie łatwiejsze? Gówno prawda. Zmuszenie się do zabicie siebie będzie Cię kosztować więcej wysilku niż zmierzenie się ze swoimi problemami. Taka natura, inaczej nie wyewoluowalibyśmy. I jeśli już zbierasz w sobie całą swoją siłę, to zastanów się, na co lepiej ją przeznaczyć.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez GRACJA 17 kwi 2007, 22:38
Olimp Bathory nie żegnam Państwa tylko witam w nowym życiu. Jesteś za młody żeby mówić że Ci się nie udało. Gdybym była w pobliżu to bym wzięła Cię na kolano i tak sprała dupsko że od razu zaczął byś trzeźwo myśleć . Żeby się udało to trzeba próbować a nie poddawać. Wiem, że to boli i widocznie tak ma być. W bólu się rodzimy i w bólu żyjemy. No niestety nikt jeszcze nie wymyślił jak przejść przez życie bez bólu i cierpienia i dlatego trzeba się z tym pogodzić i robić wszystko żeby to minęło. Będzie Cie to jeszcze dopadało ale to nie znaczy że masz od razu wpadać w głęboki dół. Wypłyń w końcu na powierzchnie, wydostań się z tego mroku.
Szkoda na to czasu. Trzeba iść do przodu i wtedy osiągniesz równowagę i spokój. Powodzenia.
Jutro tu zajżę i chcę przeczytać o Twoich postępach. Czekam na to bardzo. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Olimp Bathory 18 kwi 2007, 22:19
Jeśli kogoś to interesuje - wylądowałem na pogotowiu w stanie histerii, dostałem środki uspokajające i przeleżałem cichutko cały dzień. Niestety, dalej żyję. Niestety, muszę coś wymyślić. Aktualnie jeszcze jestem lekko odurzony. W sumie, chrzanię, poddałem się. Jak znowu mnie najdzie atak to nie wiem co zrobię. Kiedyś pewnie mi się uda, aktualnie mam włączoną znieczulicę i czysty egoizm.
Zorki, ważę 70kg około, nie 80, nigdy nie polowałem na mamuty. Na mutanty to może, ale w grach komputerowych.
Kiedy to wszystko się wreszcie skończy :/ kiedy wreszcie będę miał normalne życie :/
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 23:47
Lokalizacja
Ustroń

Avatar użytkownika
przez GRACJA 18 kwi 2007, 22:48
Współczuje Ci bardzo. Nie poddawaj się tylko idź do lekarza, psychologa.
Przecież to nie przyjemne tak się czuć. Komu Ty robisz na złość? Tylko sobie. Po co tak marnować sobie zdrowie? Idź do psychologa, on Ci pomoże. Uwierz że może być lepiej. Pozdrawiam.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Zorki 18 kwi 2007, 22:51
Olimp Bathory napisał(a):Jeśli kogoś to interesuje

Powiedzmy, że mnie.
Olimp Bathory napisał(a):Zorki, ważę 70kg około, nie 80

No widzisz, nie jesteś taki gruby.
Olimp Bathory napisał(a):Kiedy to wszystko się wreszcie skończy :/

Skończy się wtedy, kiedy Ty to zakończysz.
Facet, jeśli już kończysz na pogotowiu, to nie wahaj się i idź na terapię. Problemem jest coś w Twojej głowie: jakiś zakodowany schemat postępowania, sposób myślenia o świecie i o sobie, który nie pozwala Ci normalnie funkcjonować i pozbierać się po rozstaniu z babką.
Psychoterapeuta Ci cudów nie zdziała, ale pomoże zrozumieć to, jak funkcjonujesz, czego oczekujesz od świata i dlaczego nie możesz tego dostać. Bo pod tym wszystkim, co mówisz o chęci poświęcenia się dla drugiej osoby itd musi być jeszcze kupa gówna, którą sam sobie w psychice zakopałeś.

Jest mi naprawdę przykro z powodu Twojego wczorajszego napadu. I dobrze Ci radzię, idź do psychologa. Czeka Cię dużo pracy, ale nikt inny jej za Ciebie nie odwali. Jeśli zakodowałeś sobie chore podejście do życia, to go nie oszukasz ciasteczkami cynamonowymi, ani związkiem ze ślepą desperatką. Czeka Cię dużo pracy. Ale jesteś jedyną osobą, która jest w stanie to zakończyć.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez gusia 18 kwi 2007, 23:02
:( Olimp wszystko zależy od Ciebie samego .
Ja nieumiem radzic w tych sprawach, ale uważam że niemożesz poddawac życiu z powodu laski ,nawet jesli ją bardzo kochałeś (asz).
Wiesz ,sledze ten temat coprawda ale niechcialam pisac ,bo cięzko radzic jak ktoś ma zasłonięte oczy.
Powiem jedno , kobieta która pisze "potnij sie wreszcie..."czy jak to tam było (juz niechce mi sie wracac nawet ,wr) ,niejest warta tego byś miał rujnowac przez Nią swoje życie.
Tyle z mojej strony-przemysl...niewarto.
Trzymaj się dzielnie.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Olimp Bathory 28 kwi 2007, 20:12
Dziś się dowiedziałem, że Ona ma kogoś zupełnie noweo. Kogoś na miejscu i w Jej wieku. I jest z Nim szcześliwa. A ja? Ja k***a mać mogę jedynie siedzieć, zapijać tabletki alkoholem i płakać.
Jak długo może się to ciągnąć? ;/ Tabletki nie pomagają, alkohol tylko czasowo... Głupio sie przyznac ale spróbowałem nawet wziąść ecxtasy ... i nie pomogło ani na chwilę ;/
Wszystko przybrało kolor czerni, wszystko. Nie potrafię sobie z tym radzić, nie wiem czy warto się budzić co rano, bo po co? Po co? dla kogo? Dla samego siebie? To egoizm a taki nie jestem. To mnie przerasta po prostu.
Co mi pomoże psycholog? Ja potrzebuje rozwiązania od razu bo wiem, że nie wytrzymam długiej terapii, już teraz coraz bardziej słabnę i absolutnie nie mogę sobie dać rady.
Próbowałem, starałem sie nie myślec, zerwałem wszelki kontakt z Nią, biorę tabletki, starałem się czymś zająć... ba, wyszedłem do pubu wczoraj w nadzieji, że może chociaż się spokojnie napije. Oczywiście nic z tego, wszedzie naokoło jakieś pary, a ja siedziałem zupełnie sam. Wyjście do ludzi jest więc cholernie złym pomysłem, było jeszcze gorzej.

Naprawdę, mam cholerną nadzieję, że mnie coś przejedzie i wreszcie będę miał spokój ;/ absolutnie nic mi nie pomaga, starałem się i to bardzo. Ale nic z tego. Nie wiem co robić.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 23:47
Lokalizacja
Ustroń

Avatar użytkownika
przez GRACJA 29 kwi 2007, 22:12
No widzisz, sam sie przekonałeś że związki na odległość nie wychodzą. To dobrze że się starałeś i nie rezygnuj z tego, walcz dalej. Tak od razu nie przejdzie. To nie grypa ktora przechodzi po tygodniu. Pamału dojdziesz do siebie. Wiem że ci przykro że jestes sam i że to boli. Rozumiem to doskonale i wiem co czujesz. Ja jestem sama prawie od 3 lat. Facet mnie zdradził i odszedł do innej. Złość, gniew, żal trzymały mnie długo, aż w końcu dotarło do mnie to co mówili mi inni, że nie był mnie wart. Jeśli odszedł to znaczy że mnie nie kochał i powinnam się cieszyć że odszedł. Lepiej być samemu niż z kimś na siłę i do tego w kłamstwie i obłudzie. Teraz cieszę że go nie ma przy mnie.
Olimp Bathory napisał(a):nie wiem czy warto się budzić co rano, bo po co? Po co? dla kogo? Dla samego siebie?
Tak - warto budzić się rano dla samego siebie. Żyjesz przede wszystkim dla siebie i od Ciebie zależy jak będziesz żył i co będzie się z Tobą działo. Najważniejsze nie załamywać się że jeszcze nie przeszło. To minie. Na wszystko trzeba czasu. Czas goi rany. Potraktuj to jako lekcję z życia. Nie wszystkie lekcje są przyjemne ale wszystkie da się przeżyć. Nie unikaj ludzi. Kontakt z ludźmi pomaga w takich chwilach. Dasz radę. Ja w Ciebię wierzę. Trzymam za Ciebie kciuki. Powodzenia.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Olimp Bathory 01 maja 2007, 13:36
Zawiodłem sie na Was :/
Traktowałem to forum jako moją spokojną przystań gdzie mogę się wyżalić w spokoju i bez strachu, że ktoś niepowołany to zobaczy. Chciałem tu spokojnie sobie stworzyć jakieś miejsce pozbawione naleciałości "starego" życia.
A ktoś z Was sprowadził tutaj moją cholerną eks! Czy Wy cholera nie rozumiecie w ogóle? Każdy powtarza, że mam zamknąć ten rozdział życia... a sprowadzacie tu Ją!
Co ja mam teraz zrobić? Odebraliście mi ostatnie miejsce do którego mogłem uciec... Naprawdę, dziękuję Wam za takie piekne dobicie mnie. Gratuluję.
Teraz to już jest mój koniec ... tyle, że tym razem dzięki Wam :/
Żegnam. Obiecuję Was straszyć zza grobu :/
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 23:47
Lokalizacja
Ustroń

Avatar użytkownika
przez Róża 01 maja 2007, 13:59
:roll: O matko,Olimp,co ty wypisujesz?Jeśli się tu pojawiła,to na pewno przypadek,albo przygnały ją problemy.Nie wygłupiaj się i wracaj.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Olimp Bathory 01 maja 2007, 14:01
Róża napisał(a)::roll: O matko,Olimp,co ty wypisujesz?Jeśli się tu pojawiła,to na pewno przypadek,albo przygnały ją problemy.Nie wygłupiaj się i wracaj.


http://www.myimgs.net/images/iuvc.jpg

Jasne, pieprzony przypadek.... :/ Dajcie mi już spokój, każdy potrafi mnie TYLKO zdradzać i dobijac, nawet Wy :/ Poraz kolajny sie zawiodłem na ludziach. Tym razem ostatni.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 23:47
Lokalizacja
Ustroń

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do