Eksperymenty Pawłowa

Hasiok.

Eksperymenty Pawłowa

Avatar użytkownika
przez didado1 18 mar 2007, 15:51
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 14:30 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez ashley 18 mar 2007, 16:14
czytalam o doświadczeniach pawlowa już wcześniej. Tak masz dużo racji, myślę, że powinniśmy ten dzwoneczek odwrócić. Sprawić, żeby przestal dzwonić,bo ten dzwonek oznacza (dla każdego co innego) atak lęku lub przygnębienia. Musimy pracować nad tym i postarać się sprawić, żeby ten dzwoneczek dzwonil ale żeby jego dźwięk sprawial radość. to nie jest latwe ale jestem przekonana że do zrobienia :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 mar 2007, 16:35
Zgadzam się z tym. Tak samo jak czynnikiem spustowym dla odruchu bezwarunkowego u psa był dzwoneczek, u nerwicowców jest coś, co zostało zakodowane w psychice jako zdarzenie towarzyszące. Może jednak za bardzo się zagłębiam. Chodzi przede wszystkim o tą główną przyczynę lęków i ataków - trzeba ją wyeliminować w sobie.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:37 pm ]
no i dodam, że Pawlow nie skończył swoich badań moim zdaniem. Przypuszczam, że pies gdyby przez jakiś czas nie dostawał jedzenia po dzwonku - odruch by ustał. Może podobnie jest z nerwicą. Tzn. trzeba przeciwstawiać się lękowi i wychodzić mu naprzeciw - a nie go unikać. Też w sumie teraz Ameryki nie odkryłem :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez silesiaster 18 mar 2007, 17:03
eksperyment Pawłowa to przecież wiąże się z terapią behawioralna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
09 gru 2006, 20:18

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 mar 2007, 17:52
silesiaster napisał(a):terapią behawioralna

dokładnie :) to jest to:
Piotrek napisał(a):trzeba przeciwstawiać się lękowi i wychodzić mu naprzeciw - a nie go unikać
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 18 mar 2007, 23:18
w sumie cos w tym jest, reakcja psa na dzwoneczek...........u mnie uklucie w sercu, wywoluje atak leku, ktory w swojej kulminacji, daje mi myslenie , ze to wlasnie juz umieram...... uklucie w sercu, bol glowy i wiele innych... wszystko zwiazane z moim organizmem....
czyli pozbycie sie dzwoneczka, mogloby wyeliminowac dalsze lawinowe objawy panicznego leku... no wlasnie ale zeby sie pozbyc dzwoneczka, co musze zrobic?? byc na tyle zdowa zeby mnie nic niezabolalo?, czy raczej pozbyc sie reakcji, na ten dzwonek? hmmmm zakrecilam sie :shock:
pokrecone to wszystko :lol:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 mar 2007, 23:36
CIALO liceum DUSZA muzeum napisał(a):byc na tyle zdowa zeby mnie nic niezabolalo?

tego się raczej nie da zrobić :P
CIALO liceum DUSZA muzeum napisał(a):czy raczej pozbyc sie reakcji, na ten dzwonek?

oczywiście, że tak ;)
Jak dzwoneczek dzwoni - to niech sobie dzwoni - a ty miej go w poważaniu :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez didado1 19 mar 2007, 10:17
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 14:31 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 19 mar 2007, 22:16
didado, gdy czytalam twoja historie z tym facetem na przystanku, przypomniala mi sie pewna historia....
w zeszlym roku, latem, zaledwie jakis czas po tym jak dopadla mnie nerwica, jechalam PKS-em od mojej mamy do domu. to byl dla mnie koszmar, poniewaz kazda taka wyprawa, konczyla sie atakami w autobusie, paniką i takie tam. wtedy byl straszny upal a na dodatek, to byl nie autobus tylko bus, w ktorym bylo mnustwo osob...
byl straszny tlok, a wiadomo ze w takich busach nawet okna sie nieotwieraja, ja stanelam na samym poczadku, byle jak najblizej okna, naprzeciwko kierowcy, ktore mozna bylo otworzyc. po paru kilometrach gdy juz czulam , ze "to " nadchodzi, serce kolacze,nogi jak z waty... no zreszta co bede opowiadac napewno kazdy z was wie jak wyglada taki atak.....
wtedy ktos z tylu mnie puknal i przeprosil, czy mam moze telefon ze stoperem. obejzalam sie i zobaczylam mlodego chlopaka, ktory podtrzymuje swoja dziewczyne (zone, tego niewiem), ktora byla blada jak sciana, oddychala ciezko i widac bylo ze cos tej dziewczynie jest. podalam chlopakowi telefon on zmierzyl jej puls i ciagle mowil zeby oddychala spokojnie uspakajal ją i w ogole. najgorsze bylo to, ze zadna z osob siedzacych nieustapila miejsca tej dziewczynie, dopiero interwencja kierowcy zadzialala i ktos sie podniusl, a ja stojąc kolo tego chlopaka, zaczelam z nim gadac, on zacząl mi mowic ze ta dziewczyna ma powazna wade serce i opowiadal mi co nieco o niej..... nawet sie nieobejzalam jak dojechalam do celu, pomoglam jeszcze chlopakowi wysadzic dziewczyne...
zorientowalam sie potem , ze gdy ja zaczelam miec atak, to nawet niewiem kiedy wszystkie dolegliwosci zniknely,ze widok tej naprawde powaznie chorej dziewczyny odsunal mnie od tego ataku .....
potem jakis czas mialam spokoj z takimi objawami, bo wstyd mi bylo przed samą sobą ze jestem tak naprawde zdrowa, a są naprawde chorzy ludzie i tak nienarzekaja
ale niestety, ataki powrocily oczywiscie lecze sie i tak dalej, ale nieraz mysle o tej dziewczynie i tym przypadku zeby sobie udowodnic, ze moje ataki to tylko moja psychika bo gdyby naprawde mi cos bylo, to czulabym sie zle przez caly czas, i ze atak by nie zniknal w momencie jak czyms zajelam moj umysl
sory ze tak sie rozpisalam, moze ktos jednaK PRZECZYTA
POZDRAWIAM WAS BARDZO SERDECZNIE
LIDIA
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do