niezłe jazdy po marihuanie... ehh, pomocy!!!!

Hasiok.

niezłe jazdy po marihuanie... ehh, pomocy!!!!

przez smajlee 24 lut 2007, 12:50
przepraszamz a błędy ale sie spieszyłem jak to pisalem...


Ten tekst był napiisany do tematu pewnego kolesia, ale juz ten temat nie istnieje (nie ma go juz cyba w bazie danych, wzoraj jeszce był)



A więc najlepiej będzie jak dodam jakiś wstęp żeby każdy wiedział o co chodzi. Ok. 6 lat temu zapaliłem marihuane,wszystko było ok przez jakies 30 min. Po chwili jak wstalismy z miejsca poszlismy w stronę domu, nagle obraz zaczal zmieniać się w coraz mniejsze kwaraty które wchodziły w siebie,straciłem zupelnie kontakt z rzeczywistoscią, głosy sie pogłaśniały, nie wiedziałem co sie dzieje.I tak mialem ataki przez okolo 2 miechy, pozniej ustępowało powoli , az do chwili gdy juz to kontrolowałęm w miarę i nauczylem sie z tym żyć.Mialem lekie odpływy świadomości i tracilemkontakt z rzeczywistoscia i czulem sie jak w inym swiecie odrealniony,"łapało" mnie to w szkole, na dworze,czesto w hipermarketach lub miejscach gdzie jest dużo ludzi i jst szum, za to w domu lub aucie czulem sie bezpiecznie i nic sie nie działo....

ten tekst zostal napiany do tematu :
http://www.forum.nerwica.com/powinienem ... uanie&sid=

tylko ten temat został usunięty? (wczoraj jeszcze był)

"Nie wiem od czego mam zacząć...
może od tego ze nie moge uwierzyć że „Syndrom” ma to samo co ja po jaraniu. Żyje z tym juz od 6 lat , dzień w dzień. Wszystko było w miare ok, radzilem sobie z tym do pewnego czasu, do czasu gdy zacząłem tracić pamięć , tracić notorycznie kontakt z rzeczywistością. Wczesniej miałem wszystko tak samo jak „Syndrom”. Tak jak juz pisalem 4 dni temu wszystko sie pogorszyło do tego stopnia ,że nie poszedłęm juz 2 dni do pracy i byłem na pogotowiu bo zanik swiadomości i wymazanie pamięci z okresu paru godzin podczas godzinego snu przerazilo nie tylko mnie , ale i moją rodzinę. Postanowilem iść do psychologa, on załątwił mi psychiatre na poniedziałek , mam nadzieje ze mi cos przepisze na to bo te tzw „flash beck-i” są tak przerażajace i pograżające ze nie da sie juz wytrzymać. Obawiam sie zegdy odpływam że juz nie wróce spowrotem do rzeczywistości
.Co mog jeszcze dodac ze przypominają mi sie rzeczy któe się nigdy nie wydarzyły i nie miały nawet prawa sie wydarzyć, to jest wtedy najgorsze bo bo wpadam w panikę i staram sie być normalny, robi mi sie gorąco i zaczyna sie „jazda” ale zauważyłęm że to chyba tylko psycha wziąłem Tranxene dwa razy i mi pomogło, nie mialem ataków , tylko lekkie pocżatki któe stłumiłem odrazu i zingnorowałem. Po tym jak wylądowałęm na pogotowiu z zanikami swiadomości i brakiem pamięci i dziwnymi jazdami dostałęm zastrzyk, i tabletki „ relanium” przyznam że pomagają mi , czuje sie spokojniejszy i nie mam takich ataków, zaników pamieci, i juz mi sie nie przypominają rzeczy które nigdy sie nie wydarzyły. Naprawde dużo mi pomógł fakt ze ktoś ma to samo co ja po paleniu, wiem ze jednak to jest jakas psycha i da sie cos z tym zrobic i prosiłbym wskazówki , metody na takie ataki (flesz beki) , jakie bierzecie leki i co powiedzieć lekarzowi żeby dobrze mnie zrozumial i nie zbagatelizował!

Nie wiem co jeszcze napisać, bo u mnie z koncetracj też bardzo kiepsko , bede dopisywał na bieżąco jak cos coś uświadomie lub przypomne...

Napiszcie coś...
...coś co będzie chociaż małą nadzieją że wróce do normalności.... nie moge co chwile odpływac , tracić swiadomość zastanawiać sie czy ja żyje czy już nie... albo

aaa ! Dodam że 6 lat temu gdy to sie stało jak jarałęm, to po zapaleniu totalnie odpłynołem, obraz zmiejszał mi sie w kadraty, słyszalem podwójne głosy itp. Itd...

ostatnio gdy siedzialem w knajpie był szum i ludzie gadali, i nagle wszystko sie podgłośniło o drugie tyle , ale skontrolowalem to i sobie poradzilem, aż do nie dawna gdy wszystko sie tak skumulowało że prawie zeszłem... w poniedzialek lekarz.... jak narazie na proszkach jestem, mam nadzieje ze wytrzymam do poniedazialku i w pracy tez, bo lekarz o 15:00 :/


Pomóżcie mi, proszę!

chcialbym nawiązac kontakt z tymi osobami co mają taki problem!!! pomocy bo juz nie dam rady, !!!!!!!!! przyjdzie chwla i skoncze ze soba, bo to nie pozwala mi normalnie funkcjonowac, mam prace szkole itd , jak ja sovie poradze??
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 lut 2007, 12:22

przez atrucha 24 lut 2007, 13:16
http://forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=547

tu rozmawiamy o narkotykach...

Nikt nie usunał Twojego tematu. Wczoraj posty nie były zapisywane ze wzgl. na prace administratorskie. Komunikat widniał na głównej stronie forum.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez smajlee 24 lut 2007, 13:43
nie chodzi mi o zniknięcie mojego tematu bo go nie dodalem , lecz o ten temat do którego chcialem sie dopisaci i podalem link do niego. Dziex
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 lut 2007, 12:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atrucha 24 lut 2007, 14:00
Forum nie działa jeszcze w pełni sprawnie..Stąd błędy.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez smajlee 24 lut 2007, 14:06
acha, czyli tamten temat co podalem link bedzie działał? bo bardzo mi na tym zależy.Przepraszamz a zasmiecanie forum ale się trochę pogubiłem wiec prosze o zrozumienie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 lut 2007, 12:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do