sztuczna wesołość

Hasiok.

Avatar użytkownika
przez Patrycja 25 sty 2006, 13:31
reirei! Twoje wypowiedzi w tym watku staja sie niezmiernie ciekawe ;) "jezu! nie umiem usuwać swoich postów" ;) "ludzie nie mogę usunać posta" ;) "dlaczego? dlaczego?" ;) ;) ;) hihihi :twisted:
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

przez reirei 25 sty 2006, 19:24
Patrycja napisał(a):reirei! Twoje wypowiedzi w tym watku staja sie niezmiernie ciekawe ;) "jezu! nie umiem usuwać swoich postów" ;) "ludzie nie mogę usunać posta" ;) "dlaczego? dlaczego?" ;) ;) ;) hihihi :twisted:
Hehe, no nieźle. Bo niepotrzebnie się chce odezwać, a potem stwierdzam, że po co i tadam... Gdzie się podział ten przycisk, dopiero tu był... :lol:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez reirei 25 sty 2006, 19:25
No i chór!!! nacisnąłem dwa razy i są dwa posty. Oczywiście usunął bym drugi ale q2 nie moge... i co mam napisać????

DLACZEGO NIE MOGE ZNALEŹĆ PRZYCISKU "X" ? ;)

A tak wogóle to wszystko przez to że nie mam podglądu!!!!!!! Niech ktoś coś z tym zrobi :(
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 26 sty 2006, 01:11
No tak, to bardzo irytujące.....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez Patrycja 02 lut 2006, 12:44
Byłam dziś u psychiatry. po wizycie uswiadomiłam sobie parę rzeczy. :cry: Czuję się...oczyszczona,a z drugiej strony wstyd,bo się rozgadałam i poruszyłam najodleglejsze zakamarki duszy. czuje się dziwnie z jednej strony 5tak jakbym goła latała po ulicy i miała teraz moralniaka. Z drugiej czuję,że zapaliło się jakieś zielone światełko i odkryłam jakąś ścieżkę do czegoś ważnego. Boję się tam podążyć. B9oję się,że jest tam coś strasznego choroba psychiczna. boję się,że jestem zła.
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

Avatar użytkownika
przez innge 02 lut 2006, 12:50
Patrycja, a jak wyobrazisz sobie, ze to ktos inny mowil... jak myslisz moze miec prawo do wyrzutow moralnych? jest zly? zle robi podazajac ta droga?
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez Starościna 02 lut 2006, 18:48
Patrycja napisał(a):a u mnie jest to już tak zaawansowane,że czasem sama nie wiem kim jestem i co naprawdę czuję. to jakbym przez 24na 24 grała jakąś rolę,której nie mogę porzucić. tzn. teraz coraj częściej upominam się (przynajmniej starm się) by nie udawać. by zamiast oczekiwać od 200 procent skuteczności i to jeszcze w wyjątkowym stylu,powiedzieć poprostu :ja się boję,mam nerwicę. .


Patrycjo

Rozumiem cię...

ja taką maskę przybieram często... wymaga tego ode mnie praca (wyobrażacie sobie pania korepetytorkę która ma zły chumor i jest smutna a ma 12 letniemu dziecku tłumaczyć ułamki...:) i studia ( jako starościna nie mogę mieć ciągle humorów i okazywać strachu .... stracę autorytet tkóry sprawia że pisatuję taką pozycję i ludzie mnie słuchają..)

ale - jest coraz więcej osób i sytuacji w których pokazuję swoją prawdziwą tważ. np. dziś przyszła do mnie przyjaciółka i przy niej mogłam czuć się sobą.. nic nie udawać ach jak dobrze... a zaraz potem przyszła uczennica i znów włożyłam maskę uśmiechniętej nauczycielki.. life is sometimes brutal :)

ale pocieszę cię... ja też się męczyłam tak jak teraz... ale z czasem.. z czasem jest u mnie coraz lepiej...

A ja też tylko mnie kosztuje to tyle nerwów i panicznego strachu,że wykańczam się powoli i psychicznie i fizycznie. po zrobieniu zwykłej rzeczy,czuję się tak wyczerpana,że mam ochotę paśc na łóżko i nie wstawać przez miesiąc. a najlepiej zaszyć się w jakąś dziurę i wyjść za dwa lata


to się zmieni zobacvzysz.. nauczysz się sobie z tym radzić.. powoli powoli... ja walczę z tym każdego dnia.. i co dzień jest lepiej:)

dużo optymizmu... szczerego optymizmu życzę:)
Imperrare Sibi Maximum Imperium Est!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
30 sty 2006, 23:28
Lokalizacja
Opole

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do