Próbuje się wyleczyć

Hasiok.

Próbuje się wyleczyć

przez agrafka 11 sty 2007, 19:38
Witam,

wpadłam na kolejny genialny pomysł( zobaczymy na ile starczy mi motywacji),
ale zanim przejde do rzeczy, kilka słow o mnie i o tym na co cierpię.
Nigdy nie byłam u specjalisty, więc nie mam stuprocentowej pewnosci, ale zdiagnozowalam u siebie depresje dwubiegunowa.
Z jednej strony zapal, euforia, ogromna sila, tworczosc i przekonanie o mocy pokoniania calego mojego zla.
Z drugiej zas, kiedy zapal zginie kompletny marazm, przygnebienie, absolutna wegetacja.
A moje sposoby na robienie sobie krzywdy, to:
1. Skubanie ramion, piersi, twarzy, takze posladków( robie to mniej wiecej od 13-go roku zycia, mam blizny)
2. Notoryczne spóźnianie się
3. Potrafie np. nie przychodzic do pracy przez np. tydzien, i powtarzać ten proces az do momentu, w którym mnie w końcu wyrzucą
4. Jeżeli ktoś mi zaufa, zazwyczaj zawiodę
5. A jeśli ktoś mniee polubi, szybko zniechęcę
6. W tej chwili nie mam znajomych
7. Nie mam również pracy
8. Maniakalne wrecz zamartwianie sie o osobe z mojej rodziny
9. Lęki i tchórzostwo


A ponieważ mieszkam teraz w obcym kraju, w dodatku prawie bez gotówki, i z malymi mozliwosaciami wyjazdu w najblizszym czasie do Polski, więc specjalista odpada.
Postanowiłam jednak, że nie chcę tak żyć, i chcę sobie pomóc na tyle na ile mogę, i z z takim wsparciem jakie od Was Kochani otrzymam.

Dlatego od dnia dzisiejszego postanowilam moją osobistą terapię prowadzic tutaj na tym forum.
Ma ona polegać na tym, ze codziennie wieczorem bede opisywac swoj dzien, wszystko to, co uda mi sie w danym dniu zrobic pozytywnego i aktywnego,
i wszystkie slabosci, okaleczenia, godziny na kanapie.

------------------------------------------------------------------
Nie jestem pewna czy to dobry pomysł, i nie wiem jak ten nieskładny wypocin zostanie potraktowany, ale to jedyny pomysł jaki przyszedł mi do głowy, aby sobie pomóc.

W tym momencie jestem bowiemw potrzasku.
Nie mam przyjaciół, jestem w obcym kraju, mam złą famę, i w dodatku nie mam dostępu do specjalisty.
Ale MUSZĘ zmienić swoje życie.
Dlatego proszę kazdego kto ma ochotę wesprzec moje przedsiwzięcie i przyłączyć się do mnie, albo pomóc zmobilizować się i walczyć w momencie kryzysu, albo posiada wiedzę, która jest mi potrzebna, albo cokolwiek o odpisywanie.

A nóż widelec komuś to się przyda.

Pozdrawiam
P.S. wiem, ze to troche belkotliwie brzmi, ale nigdy nie miałam zdolności literackich

Pozdrawiam i Zapraszam wszystkich
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 sty 2007, 18:17

przez reneSK 11 sty 2007, 19:45
Witaj !
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
16 gru 2006, 21:46

przez Georg 11 sty 2007, 20:28
Każdy moze sie zmienić,więc Ty też...
Obserwuję... i "trzymam kciuki..."


"To nie porażka, że coś Ci sie nie uda, to sukces, że próbujesz!"

"A żałować można tylko bezczynności..." zasłyszane od nowej "znajomej"
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 sty 2007, 20:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 11 sty 2007, 23:25
Agrafka a ja powiem "nie"... To nie jest miejsce na terapie...bo nie jest to przychodnia specjalistyczna....nie ma tu lekarzy i nikt nie może Ci pomóc tak jak oni... Samemu to sobie mozna temperature zmierzyć a nie postawic diagnozę....nie wierze aby w tym obcym kraju w którym jesteś nie było zadnych instytucji, które pomagaja osoba z depresja i nerwicą bez odpłatnosci.....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do