STRES=BIEGUNKA...

Hasiok.

STRES=BIEGUNKA...

przez crystal19 08 sty 2007, 03:27
Od jakiegoś czasu moją reakcją na stres czy zdenerwowanie jest biegunka z którą nie moge sobie poradzić:/Ciągle mnie dopada kiedy sie denerwuje:(od zawsze byłem przewrażliwiony , wszystkim sie przejmowałem itd tylko nie stresowałem się tak jak teraz.Obecnie ten problem jest nr1 w moim życiu nie potrafie przestać o tym mysleć.Kiedys biegunka dopadała mnie tylko przed pójściem do szkoły (sprawdziany,stres,niecheć ) , terazn nie jeżdze autobusami praktycznie nie wychodze z domu bo przy każdej czynności :tłok, miasto(mieszkam na wsi) , autobus nawet głupia jazda samochodem z kimś i wtedy dopada mnie myśl że nie zdąże do toalety albo że wogóle nie będe miał jak sie wypróżnić.To jest jakieś chore :? , ale już nie stresują mnie jakieś trudne czynności tylko oprócz tego wszystkie miejsca gdzie nie ma szybkiego dostepu do toalety bo strach w tym czasie jest najwiekszy a co za tym idzie ból brzucha i biegunka :cry: .Dlatego najbardziej mi się chce jak np. pojade do miasta albo wsiąde w samochód i wiem że nie bede mógl wysiąsc i powiedziec w śroku drogi że musze do toalety :oops: , i wtedy dostaje ataku maxymalne bicie serca ból brzucha spocone ręce bo cały czas czuje niepewnośc że kiedyś nie zdąże i narobie sobie wstydu...---->I stąd ten caly strach:)Czekam na opinie nie wiem do kogo sie zgłosić , co robić.Oczywiście jestem pewny że to wszystko jest ze stresu bo gdy sobie siedze w domku i slucham muzyki popijając herbate to nic mi nie jest ale gdy kłade sie spać i myśle że jutro do szkoly i znowu caly dzień walki najgorzej na lekcjiach bo nauczyciele nie pozwalają wychodzić:/Ale "Stoperan" na dłuższą mete nie jest rozwiązaniem dlatego zwracam sie tutaj i czekam na opinie oraz pomoc:)
"Jesli sie skupisz na tym co złe,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 sty 2007, 03:08

przez meduza777 08 sty 2007, 20:58
borykam sie z tym samym problemem i tez szukam pomocy bo nie umiem sobie z tym poardzic. jedyne co ci moge dac to wsparcie ze nie jestes sam a razem na pewno uda nam sie pokonac problem-jak tylko ktos nam udzieli wskazowek co z tym zrobic. 3maj
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 sty 2007, 23:29

Pomocy:/

przez crystal19 09 sty 2007, 00:06
prosz niech ktoś jeszcze coś napisze podzeli się i pomoże:)
Czekam
"Jesli sie skupisz na tym co złe,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
08 sty 2007, 03:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez TOFIK 09 sty 2007, 00:20
na dłuższą metę to lekarz specjalista. gastrolog lub psycholog. poszukaj na forum czegoś o zespole jelita drażliwego.
ja mam podobny problem i niestety to upierdliwa dolegliwość. te same dylematy przy wychodzeniu z domu, te same reakcje na stres i ta sama obawa że wstyd. nie tylko was to dopadło :| leczenie trochę trwa ale daje się to przewalczyć.
poza tym to temat bardziej do nerwicy lękowej niż natręctwo :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:45
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do