Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Hasiok.

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Storożak 27 lut 2015, 03:10
Zebrec, daj spokój, pisałam do ogółu, a Ty bierzesz osobiście. Koniec tematu.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Zebrec 27 lut 2015, 03:16
Storożak napisał(a):Zebrec, daj spokój, pisałam do ogółu, a Ty bierzesz osobiście. Koniec tematu.


Nie biorą osobiście, ale zastanawiam się nad tym co pisałeś w kwestii ogółu i do tej pory niestety nie rozumiem. Sorry, być może brak inteligencji mi na to nie pozwala.
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Storożak 27 lut 2015, 03:19
Zebrec, sad but true....
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Zebrec 27 lut 2015, 03:24
Storożak, nawet nie będę tego komentował...
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

przez Davin 27 lut 2015, 03:24
Storożak, wiesz spamowa wyspa jest od słodzenia sobie. :mrgreen:
Davin
Offline

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Zebrec 27 lut 2015, 03:26
Davin, tam jeszcze Jej nie było. :mrgreen:
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Storożak 27 lut 2015, 03:27
Chyba jeszcze nikomu tu ni nie słodziłam, ani nie zalazłam za dvpę. Chodzi mi tylko o to, że autorka wątku ma najwyraźniej dość, co nie każdy zauważa....
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Zebrec 27 lut 2015, 03:36
Piszę po raz kolejny - wątek został założony przez Arashę, po to aby każdy wyraził swoje zdanie na Jej temat. Myślę, że zdaje sobie sprawę, że każdy ma swoje zdanie. Jeżeli miałaby dość komentarzy, to zapewne napisałby do moderatora aby temat wylądował w koszu.

Storożak, nie uważasz tak?
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Storożak 27 lut 2015, 03:39
ja pier.olę :hide:
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Zebrec 27 lut 2015, 03:44
Kończę temat. Dziękuję, dobranoc!
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 lut 2015, 04:55
Arasha napisał(a):Artemizja, ale ja bardzo chętnie poznam Twoją opinię na mój temat ( jaka by ona nie była ), bo nie podejrzewam Cię o wylewanie osobistych frustracji na osobę, która prosi o kilka słów szczerości.

Odnośnie wątku ... moja decyzja jest taka, żeby na razie sobie wisiał, bo prośba o zamknięcie równałaby się z przyznaniem do tych wszystkich pomówień i oszczerstw na mój temat ( pomijając konstruktywne opinie, które też się zdarzyły ). Czy jest taka opcja, żeby zamknąć go za jakiś czas ? Tydzień ? Miesiąc ? Bo ja wiem ...
Po pierwsze, myślę, że tak naprawdę nie chcesz znać opinii na swój temat, zwłaszcza takich, które burzą Twój obraz samej siebie, o czym świadczą Twoje reakcje. Cokolwiek zostanie tutaj napisane nie ma wpływu na to, jak obecnie samą siebie postrzegasz. Żeby w ogóle dostrzec pewne rzeczy w sobie, swoim postępowaniu, zaakceptować je i próbować zmienić, potrzeba dużo ciężkiej i niejednokrotnie bolesnej pracy nad sobą. Odbijanie piłeczki i przepychanki z Użytkownikami na internetowym Forum taką pracą nie są. To ostatnie świadczy jedynie o bezsensowności całej dyskusji. Między innymi dlatego się w tej kwestii nie wypowiadam. Uważam to po prostu za bezcelowe. Nie ma w tym najmniejszej merytorycznej wartości. Po drugie, jako Administratorka nie mam ochoty wplątywać się w tego typu dyskusje. Nie lubię tego robić. Wolę trzymać dystans. Jeżeli ktoś chce się wypowiadać, to nie bronię, ale sama nie mam zamiaru wykraczać poza ramy formalne dotyczące wątku, kwestii administracyjnych, porządkowych bądź jedynie ogólnej teorii, która nie odnosi się personalnie do Ciebie i nie jest formą oceny. Po trzecie, co innego jest opinia na temat Twojej działalności na Forum, a co innego postrzeganie Ciebie, jako osoby. Te dwie kwestie łączy granica, która w wielu miejscach się zaciera i tak naprawdę w tym wątku ludzie nie oceniają Ciebie, nie oceniają tego, jaka naprawdę jesteś, tylko to, co robisz na Forum i opisują związane z tym emocje. Utożsamiają wpisy z Twoim "jestestwem". A to jest tylko Internet. Tak naprawdę nikt stąd Ciebie nie zna. Osoby nie da się w pełni poznać na podstawie wpisów na Forum. Ja osobiście nie wiem, jaka jesteś, bo Cię nie znam. Znam jednak Twoje wpisy na Forum i to, jaki wykształcił mi się przez to obraz, odczucia, które wzbudzają we mnie Twoje wpisy i czy na tej podstawie mam ochotę bliżej się z Tobą poznać, czy też nie. W temacie detektywamonka się wypowiedziałam, ale Jego znam wirtualnie już całe lata i jest to człowiek, który swoją wirtualną działalnością wzbudza u mnie pozytywne emocje. I to jest jedyne, co mogę powiedzieć w Jego kwestii, bo również osobiście Go nie znam i nie mam prawa, by oceniać całą Jego osobę na podstawie wpisów na Forum. Te trzy powyższe argumenty stanowią wystarczającą podstawę, żebym powstrzymała się od wyrażania opinii bezpośrednio na Twój temat.
Zabrałam głos w tym wątku jedynie dlatego, że atmosfera, która zaczyna się tutaj robić nie jest "dobra". Niemniej jednak, dopóki nie zechcesz zamknąć wątku, bądź dopóki nie uznam, że atmosfera panująca tutaj zaczyna być wręcz toksyczna, wątek pozostanie otwarty.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 27 lut 2015, 09:41
Poczułem się wywołany z ławki do odpowiedzi to się wypowiem.

Przemek_44 napisał(a):Głównie negatywne wypowiedzi samych „dojrzałych, nie dziecinnych i zrównoważonych” osób, bez żadnych zaburzeń (...)


Ten sarkazm naprawdę jest niepotrzebny, myślisz, że imputowanie ad personam użytkownikom niedojrzałości, dziecinności, niezrównoważenia czy posiadania zaburzeń ma sens na forum dla ludzi, hm... ZABURZONYCH?

Przemek_44 napisał(a):Zawsze myślałem, że moderator, ,to ktoś neutralny, profesjonalny, nie zajmujący żadnego stanowiska, kto pilnuje porządku, temperatury rozmowy, wkracza tylko wtedy, gdy gdy tylko trzeba


Moderator też jest człowiekiem, użytkownikiem tego forum i ma prawo zabierać głos w dyskusjach, wyrażać swoje zdanie, mieć prywatne poglądy. Trzeba wyraźnie oddzielić dwie rzeczy- 1) funkcyjność i pilnowanie porządku na forum, a 2) normalną bytność na forum. Kiedyś gdy zarzucano mi coś podobnego rozważałem nawet posiadanie dwóch kont- jedne z przywilejami do moderowania forum, a drugie do zabierania głosu we wszelkich dyskusjach, ale na dłuższą metę to byłoby werbalne rozdwojenie jaźni. Kiedyś toczyła się zażarta dyskusja na ten temat. Zapewniam, że gdyby chcieli tu pracować ludzie "po odbytej psychoterapii, jakby wyleczeni, wybrani, neutralni" (a sam założyciel i właściciel jest "świrem") to nikt by nie chciał tego finansować, nikt o zdrowych zmysłach nie chciałby się podjąć tego zadania (no chyba, że kompletny idiota, który nie wie w co się pakuje), a nawet jeśli- to po tygodniu bytności w tej "świrolandii" takie osoby uciekałyby stąd w popłochach.

Przemek_44 napisał(a):Btw, na jakiej podstawie Wy zaburzeni, często pochodzący z rodzin, gdzie rodzice byli nadkrytyczni, relacje zaburzone, występowały różne dysfunkcje, często przemoc psychiczna, gdzie brak było pochwał, szacunku wzajemnego (ja z takiej się wywodzę) (...)


Ano na takiej podstawie, że Arasha niejako sama się podłożyła i dała na to przyzwolenie zakładając ten temat, a wręcz o to prosiła/zachęcała do tego. Niektóre wypowiedzi faktycznie były na granicy dobrego smaku co sam przyznałem, niektóre zostały ocenzurowane. Co do reszty- nie pamięta wół jak cielęciem był. ;)

Przemek_44 napisał(a):prawdopodobnie zastałem zaszufladkowany jako forumowy podrywacz już na stasłe, może nawet seryjny ruchacz (sic!) ..Oświadczam, że do tej pory nikogo nie wyruchałem, ani w realu, ani wirtualu, cyberseksie, ani nie zamierzam, z nikim nie flirtuje, mam tą samą żone od 20 lat, mało tego, nigdy nie miałem żadnej innej kobiety w łóżku poza nią :time: , ale zdaję się, że niektórzy wiedzą lepiej .Współczuje!..
Chciałbym też otrzymać jakieś nagie zdjęcie Arashy, bo widzę, że coś mi chyba przeszło koło nosa i jak do tej pory dostałem fotki tylko z twarzą, ewent gołymi ramionami (w lecie), a fuj fuj! :hide:


Eee, że co? Nie wiem czy wiesz, ale mowa była o ex-użytkownikach forum (nie będę wymieniał z nicków bo to nieładnie mimo wszystko). Dziwne, że akurat Ty poczułeś się wywołany z ławki do odpowiedzi. Tylko winni się tłumaczą? Uderz w stół, a nożyce się odezwą? :P Poza tym dobrze wiesz, że sam też nie możesz być obiektywny przez wywodzenie się z dysfunkcyjnej rodziny(jak sam napisałeś)+sympatyzowanie z Arashą.

Przemek_44 napisał(a):A są tu w ogóle jakieś zdrowe proporcje, jakaś przyzwoitość i sprawiedliwość? Bo ja jakoś nie widzę, (...) Gdzie te same pozytywy na temat Arashy, tyle co kot napłakał? to jest rzetelna ocena? to jest pierd***(...)
że nie tyle ktoś się strasznie nad nią pastwił, co proporcje pomiędzy pochwałą a krytyką były bardzo zaburzone, z dużym deficytem tych pierwszych (przynajmniej ja za bardzo nie widzę)


Rozumiem Cię, ale jak właściwie to sobie wyobrażasz? Na wstępie tematu miał być transparent wielkimi literami, z pogrubioną czcionką- przyjmujemy tylko pozytywne opinie, negatywnych nie? Albo- opinie pozytywne mają stanowić co najmniej 50% wypowiedzi (najlepiej z 80%) albo dowiemy się gdzie mieszkacie i Was "odwiedzimy"?

Przemek_44 napisał(a):a o ile moje wyobrażenie mnie nie myli, to ta osoba (Arasha) prosiła o RZETELNE OPINIE na swój temat, czyli jak rozumiem, prosiła by napisać o zaletach, i o wadach, czyż nie?..a ja tu widzę tylko krytykę..


Wybacz to co napiszę, ale w tym momencie sam jesteś niesprawiedliwy w ocenie albo powinieneś zmienić okulistę. Kilka cytatów-

"A ja tam Cię lubię, jesteś nieźle pokręcona, w pozytywnym znaczeniu tego słowa"
"W sumie to jesteś takim dużym dzieciakiem, niezmiernie naiwnym, ale nieszkodliwym. Lubisz pomagać wierząc w prostotę spraw złożonych, to pozytywne, ale na pewno ciężko będziesz miała w życiu z takim podejściem. Wykazujesz się też pewną niedojrzałością. Ogólnie spoko z ciebie dziewczyna ale jak każdy masz swoje dziwności."
"bardzo miła dziewczyna , moze troche niezyciowa bo wierzy ze ludzie sa dobrzy"

Swoje wypowiedzi znasz, więc ich nie kopiuję"

"Jesteś ciepłą i miłą osobą. Lubisz mieć wokół siebie ludzi, którzy powinni okazywać Ci zainteresowanie. Myślę, że jest to jakiś element narcyzmu, ale nieszkodliwego. Choć w wielu kwestiach mamy diametralnie różne poglądy, to szanuje Twoją wolę walki i chęć zmiany świata. Zwykle to mija z wiekiem, ale Ty się jakoś ostałaś."
"Fajna z Arashy forumowiczka, jej posty są bardzo mądre i dają do myślenia."
"Siostrzyczko, tak się zafiksowałem, że nawet nie zauważyłem Twojego nowego temaciku. Ale z drugiej strony co tu napisać? nie jest prosto w jednym zdaniu opisać Twojej fascynującej osobowości."
"Zimna ryba. To określenie kompletnie do Arashy nie pasuje. :D Bardzo pozytywna osoba, pomocna zwłaszcza w stosunku do nowych użytkowników forum. Pod wieloma względami moje przeciwieństwo, co nie zmienia faktu, że dogadujemy się tak "
"Araszka jest inteligentna, emocjonalnie prostolinijna, otwarta i poczciwa. no i zwariowana trochę jak DeeDee siostra Dextera :)"

Od siebie też fragment- "personalnie absolutnie nic do Arashy nie mam, nie napisałem jaka JEST tylko jak JA ją odbieram, a nawet nie tyle ją SAMĄ co jej DZIAŁALNOŚĆ, dostrzegam pokłady inteligencji, wydaje mi się, że może zyskiwać przy bliższym poznaniu i budzić w uzasadniony sposób sympatię wielu osób. (...) (...) może to mój odbiór jest zniekształcony. To tyle."

Powtórzę jeszcze to na co już zwracałem uwagę w tym wątku.

Nieporozumieniem jest pytanie się de facto OBCYCH ludzi w internetach, którzy nigdy Cię nie spotkali, nie znają Cię i co najwyżej wymieniliście kopę pw i parę rozmów przez telefon na krzyż- o to co na Twój temat sądzą, jakie mają zdanie, żeby przeanalizowali Twoją osobowość. Niekiedy o własnych rodzicach nie można powiedzieć, że Cię znają, o współmałżonku po wielu latach pożycia (bo się np. okazuje bigamistą, psychopatą, kryminalistą). Arasha uważa, że 1 rok bytności na forum to mimo wszystko dużo, aby ludzie w jakimś tam stopniu zdążyli ją poznać, warto też taką rocznicę uczcić. Moim zdaniem warto uczcić rocznicę ślubu, narodziny dziecka, podjęcie ważnego przedsięwzięcia, śmierć bliskiej osoby, a nie rok bytności na jakimś tam forum w jakichś tam internetach. To jak kropla w morzu, niewielki okruszek naszego życia.

Nieporozumieniem jest branie do siebie opinii OBCYCH ludzi z internetów czy nawet rozważanie,uwzględnianie ich (nawet jeśli są konstruktywne i taką krytykę należałoby przyjąć do siebie). Takie osoby nie mogą nas w żaden sposób poznać, co najwyżej lizną trochę internetowego "ja".

Nieporozumieniem jest motywowanie tego przedstawienia rozpoczęciem terapii - jeśli ktoś cierpi na zaburzenia od wielu lat, jest uzależniony od benzo, ma liczne problemy natury psychospołecznej- to ma zdecydowanie ważniejsze rzeczy do przepracowania na terapii niż opinie OBCYCH ludzi z internetów z nerwica.com. Podejrzewam, że terapeutkę też by to za przeproszeniem gów... obchodziło, bardziej tak jak ktoś napisał- byłaby ciekawa co Arasha sądzi o sobie samej.

Wreszcie- niektórzy (niech nikt nie czuje się wywołany z ławki) nie rozumieją podstawowej różnicy pomiędzy wydawaniem opinii na temat ZACHOWANIA/DZIAŁNOŚCI danej osoby, a wydawaniem opinii na temat jej SAMEJ. To są dwie różne rzeczy. Jeżeli ktoś dajmy na to spóźni się na ważne spotkanie przez jakąś błahostkę(ale czyni to np. po raz pierwszy) to można powiedzieć, że jego zachowanie/postępowanie było nieodpowiedzialne, ale nie, że sam jest osobą nieodpowiedzialną. Jeżeli dziecko coś zbroi to można mu powiedzieć, że jego zachowanie było złe/niewłaściwe, a nie że ono jest złe. Tutaj głównie padały opinie na temat twórczości Arashy- jakie są jej posty, jakie sprawia wrażenie, a nie jaka ona jest sama.

Druga sprawa- Arasha prosiła o opinie, a nie wygłaszanie truizmów na jej temat. A to, że ktoś wyraził taką, a nie inną opinię nie jest wiążącym zdefiniowaniem rzeczywistości ex cathedra i opisywaniem STANU FAKTYCZNEGO tylko jest subiektywną opinią, WRAŻENIEM jakie wypowiadająca się osoba odniosła- i ma do tego prawo. A to wrażenie może rozmijać się z rzeczywistością, albo być zniekształcone przez wspomniane wcześniej czynniki.

Ja nadal podtrzymuję, że albo bym stawił czoło temu co tu się dzieje, albo bym zamknął ten temat w pizd... Ale nie do mnie należy decyzja.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Vizir 27 lut 2015, 11:20
Japier...le XD Wchodze do "poznajmy się" , żeby zobaczyc czy konkurs wystartował i obadac kto ma oczy po neuroleptykach jak przegotowany agrest, a tu się nadziewam na to XD i bliźniaczą serie dla beki "co sadzicie o xxx ?" Wam sie musi nudzic ku..va w stopniu nie do opisania XD Arasha jak się poczyta to co piszesz to... mam rade, przestań brać to gówno benzo i zacznij przygodę z SSRI + Anafranil XD Przecież jak Ciebie "dojebuje psychicznie" co napisze jakiś bałwan na rencie inwalidzkiej z forum, któremu mama czesze wąsa i żyjesz tylko sprawami forumowymi, naskakujesz w wirtualnym swiecie każdemu jak brzydka baba , której udało się wybiegać za jakimś facetem i teraz dwoi sie i troi , żeby od niej nie odszedł, to nie chce sie wymadrzac i zabrzmiec jak medrzec XD .. ale jak ty wyjdziesz kiedys z domu i przyjdzie ci zostac samej jak palec, ogarniac wszystko łącznie z praca, zalatwianiem spraw to Ty się przecież zwarzysz jeszcze tego samego dnia. Jedna z niewielu zasad spełniających się u każdego i będąca jednym ze składników przeżycia życia z uczuciem spełnienia i zadowolenia - miej wyjebane , a będzie ci dane (tylko nie tak kompletnie XD). To tyczy się związków, pracy, załatwiania roznych rzeczy i podejscia do zycia codziennego w ogóle. Jek będziesz sie tak emocjonowac wszystkim to 50 moze dozyjesz, zycie cie ogryzie do kosci i wyrzuci na smietnik :) Ludzie automatycznie wykorzystuja po jakims czasie takie osoby jak ty, pozniej zaczynja byc irytowani i staja sie do nich wrogo nastawieni. Człowiek nawet jak sobie tego nie uświadamia, to i w jego wypadku się to prędzej czy później tak zakończy, bo to leży w naturze ludzkiej. Im bardziej chcesz tym gorzej masz - tyczy się lęków, nerwicy i każdej dziedziny w życiu . Pozdrawiam i życze wprowadzenia jakiejs realnej zmiany w zyciu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
332
Dołączył(a)
20 lis 2013, 12:37

Rok na forumie - Co sądzicie o Arashy ?

Avatar użytkownika
przez Arasha 27 lut 2015, 12:32
Postanowiłam zwrócić uwagę na kilka kwestii ( jest to forum z założenia dyskusyjne, podkreślam ), dlatego mimo iż sama założyłam ten temat, mam prawo wyrazić również swoje zdanie co do opinii innych userów, zwł. że niektóre są dla mnie mocno kontrowersyjne :P

Dark Passenger napisał(a):Moderator też jest człowiekiem, użytkownikiem tego forum i ma prawo zabierać głos w dyskusjach, wyrażać swoje zdanie, mieć prywatne poglądy. Trzeba wyraźnie oddzielić dwie rzeczy- 1) funkcyjność i pilnowanie porządku na forum, a 2) normalną bytność na forum. Kiedyś gdy zarzucano mi coś podobnego rozważałem nawet posiadanie dwóch kont- jedne z przywilejami do moderowania forum, a drugie do zabierania głosu we wszelkich dyskusjach, ale na dłuższą metę to byłoby werbalne rozdwojenie jaźni. Kiedyś toczyła się zażarta dyskusja na ten temat. Zapewniam, że gdyby chcieli tu pracować ludzie "po odbytej psychoterapii, jakby wyleczeni, wybrani, neutralni" (a sam założyciel i właściciel jest "świrem") to nikt by nie chciał tego finansować, nikt o zdrowych zmysłach nie chciałby się podjąć tego zadania (no chyba, że kompletny idiota, który nie wie w co się pakuje), a nawet jeśli- to po tygodniu bytności w tej "świrolandii" takie osoby uciekałyby stąd w popłochach.

Niestety nie mogę się z tym do końca zgodzić. Owszem osoba pilnująca porządku i przestrzegania zasad na forum ma takie samo prawo do własnego zdania na jakiś temat czy wyrażenia swojej opinii, zwł. jak zostanie o to poproszona, ale powinna pamiętać, że rola moderatora jest jednak nadrzędną w stosunku do opiniotwórczej w jakiejś sprawie.
W końcu moderatorem ani administratorem nikt nie jest z przymusu, tylko raczej wyraża ku temu chęci i bierze na siebie odpowiedzialność za swoje zadania i obowiązki. A tu niestety tego zabrakło ! W momencie, kiedy pojawiła się wypowiedź o rozpowszechnianiu przeze mnie rzekomej pornografii na pw, co jest jawnym naruszeniem mojego dobra osobistego, powinna być momentalnie usunięta ( a nie na moją usilną prośbę ), a autor takiego wyssanego z palca zarzutu powinien dostać słowne ostrzeżenie, choćby po to, żeby inni wiedzieli, że tak nie należy postępować nawet dla forum dla zaburzonych ( a może przede wszystkim, zresztą nigdzie ! ) ... a nie łaskawie, dobra cenzura już od 26 lat nie obowiązuje, ale wyjątkowo. Co to jest w ogóle za tekst :shock: ? Do reszty zachowań, jak również wyrażonej na mój temat opinii nie mam większych zastrzeżeń.


Dark Passenger napisał(a):Niektóre wypowiedzi faktycznie były na granicy dobrego smaku co sam przyznałem, niektóre zostały ocenzurowane.

Na granicy dobrego smaku :shock: ? I kto tu mówi o braku własnego zdania, nie narażaniu się innym swoimi wypowiedziami ? Wypowiedź, którą przytoczyłam była karygodna i powinno to zostać wyraźnie podkreślone, żeby ludzie nie czuli się bezkarni ! Co do ocenzurowania, to zostało one dokonane dopiero po mojej interwencji, a powinno zostać zrobione z urzędu ( w każdej tego typu sytuacji i w stosunku do każdego usera, bez względu na stopień jego zaburzenia ). Pomijam już fakt ( to akurat nie odnosi się do moderacji ! ), że żadne zaburzenie nie daje prawa do tego typu chamskich odzywek, chyba, że ktoś jest kompletnie pozbawiony jakiejkolwiek świadomości wypowiedzi i nie rozumie znaczenia słów takich jak nagie zdjęcia czy pornografia ! I nie ma znaczenia, czy zostało to wygłoszone w formie zarzutu, przypuszczenie, czy też chęci zwrócenia na siebie uwagi ... sam fakt pozostaje faktem i nic go nie usprawiedliwia. I żeby nie było, moja reakcja byłaby taka sama, gdyby zarzut odnosił się do jakiegokolwiek innego forumowicza, bez względu na moje osobiste nastawienie do tej osoby !

Dark Passenger napisał(a):Eee, że co? Nie wiem czy wiesz, ale mowa była o ex-użytkownikach forum (nie będę wymieniał z nicków bo to nieładnie mimo wszystko).

Wspominanie o tego typu sytuacjach było w ogóle nie na miejscu i nie dotyczyło w żadnym stopniu tematu.

Dark Passenger napisał(a):Dziwne, że akurat Ty poczułeś się wywołany z ławki do odpowiedzi. Tylko winni się tłumaczą? Uderz w stół, a nożyce się odezwą? :P Poza tym dobrze wiesz, że sam też nie możesz być obiektywny przez wywodzenie się z dysfunkcyjnej rodziny(jak sam napisałeś)+sympatyzowanie z Arashą.

Użytkownik Przemysław odniósł się do tego, co przeczytał, a jego stosunek do mojej osoby nie ma w tym miejscu większego znaczenia. Zdążyłam go na tyle poznać, żeby wiedzieć, że postąpiłby podobnie w przypadku obrażania jakiejkolwiek innej kobiety, ale to już wynika z kultury, empatii i wychowania, a nie żadnych rzekomych sympatii,
które są naszą prywatną sprawą i nie mają nic do rzeczy.

Dark Passenger napisał(a):Od siebie też fragment- "personalnie absolutnie nic do Arashy nie mam, nie napisałem jaka JEST tylko jak JA ją odbieram, a nawet nie tyle ją SAMĄ co jej DZIAŁALNOŚĆ, dostrzegam pokłady inteligencji, wydaje mi się, że może zyskiwać przy bliższym poznaniu i budzić w uzasadniony sposób sympatię wielu osób. (...) (...) może to mój odbiór jest zniekształcony. To tyle."

Z sensem tej wypowiedzi się zgadzam i nie budzi ona moich zastrzeżeń.

Dark Passenger napisał(a):Nieporozumieniem jest pytanie się de facto OBCYCH ludzi w internetach, którzy nigdy Cię nie spotkali, nie znają Cię i co najwyżej wymieniliście kopę pw i parę rozmów przez telefon na krzyż- o to co na Twój temat sądzą, jakie mają zdanie, żeby przeanalizowali Twoją osobowość. Niekiedy o własnych rodzicach nie można powiedzieć, że Cię znają, o współmałżonku po wielu latach pożycia (bo się np. okazuje bigamistą, psychopatą, kryminalistą). Arasha uważa, że 1 rok bytności na forum to mimo wszystko dużo, aby ludzie w jakimś tam stopniu zdążyli ją poznać, warto też taką rocznicę uczcić. Moim zdaniem warto uczcić rocznicę ślubu, narodziny dziecka, podjęcie ważnego przedsięwzięcia, śmierć bliskiej osoby, a nie rok bytności na jakimś tam forum w jakichś tam internetach. To jak kropla w morzu, niewielki okruszek naszego życia.

Nieporozumieniem jest branie do siebie opinii OBCYCH ludzi z internetów czy nawet rozważanie,uwzględnianie ich (nawet jeśli są konstruktywne i taką krytykę należałoby przyjąć do siebie). Takie osoby nie mogą nas w żaden sposób poznać, co najwyżej lizną trochę internetowego "ja".

Nieporozumieniem jest motywowanie tego przedstawienia rozpoczęciem terapii - jeśli ktoś cierpi na zaburzenia od wielu lat, jest uzależniony od benzo, ma liczne problemy natury psychospołecznej- to ma zdecydowanie ważniejsze rzeczy do przepracowania na terapii niż opinie OBCYCH ludzi z internetów z nerwica.com. Podejrzewam, że terapeutkę też by to za przeproszeniem gów... obchodziło, bardziej tak jak ktoś napisał- byłaby ciekawa co Arasha sądzi o sobie samej.

Wreszcie- niektórzy (niech nikt nie czuje się wywołany z ławki) nie rozumieją podstawowej różnicy pomiędzy wydawaniem opinii na temat ZACHOWANIA/DZIAŁNOŚCI danej osoby, a wydawaniem opinii na temat jej SAMEJ. To są dwie różne rzeczy. Jeżeli ktoś dajmy na to spóźni się na ważne spotkanie przez jakąś błahostkę(ale czyni to np. po raz pierwszy) to można powiedzieć, że jego zachowanie/postępowanie było nieodpowiedzialne, ale nie, że sam jest osobą nieodpowiedzialną. Jeżeli dziecko coś zbroi to można mu powiedzieć, że jego zachowanie było złe/niewłaściwe, a nie że ono jest złe. Tutaj głównie padały opinie na temat twórczości Arashy- jakie są jej posty, jakie sprawia wrażenie, a nie jaka ona jest sama.

Dla kogoś może być to nieporozumieniem, dla mnie było zasadne, gdyż zaangażowałam w to miejsce kupę czasu, serca i emocji i miałam prawo oczekiwać rzetelnych, prawdziwych informacji tudzież czyjegoś zdania, z poszanowaniem mojej godności osobistej, a nie wylewania swoich osobistych żali lub rekompensowania sobie gorszego dnia, bo to jest nie na miejscu ( o czym wspomniał użytkownik i_am_a_legend ), a jeżeli tego ktoś nie potrafi zrobić, nie powinien się w ogóle wypowiadać, bo obowiązku takiego nie miał !

Dark Passenger napisał(a):Ja nadal podtrzymuję, że albo bym stawił czoło temu co tu się dzieje, albo bym zamknął ten temat w pizd... Ale nie do mnie należy decyzja.

Podtrzymuję swoje zdanie w kwestii utrzymania otwartości tematu, wcale nie licząc na jakieś laurki, ale żeby pokazać problem i nieodpowiedzialne zachowanie niektórych forumowiczów. Nie spodziewam się także przeprosin od kilku osób, które to przeprosiny byłyby jak najbardziej na miejscu, po obrzuceniu mnie nieprawdziwymi oszczerstwami ... ale to tylko świadczy o kulturze tych osób. łatwo jest kogoś zjechać, przy okazji zwrócić na siebie uwagę ( sic ! ), a potem mieć na to wyjebane, bo tak wygodnie, bo co mnie obchodzi jakaś obca laska z internetów :blabla: Nie chciałabym spotkać takich osób w realu, bo każda minuta spędzona w ich obecności byłaby dla mnie zwyczajną stratą czasu, nie mówiąc już o dyskomforcie przebywania w ich towarzystwie.

Chciałam także w tym miejscu docenić to, że są tu także osoby, których postępowanie pozostawia wiele do życzenia, ale potrafią się przyznać do błędu, wytłumaczyć motywy swojego postępowania i przeprosić ( ma tu na myśli m.in. użytkownika devnulla ), czym bardzo w moich oczach zyskują, bo zdaję sobie sprawę, że błądzić jest rzeczą ludzką, ale żeby przyznać się do owego błędu i zweryfikować swoje stanowisko, to już świadczy o tym, że dana osoba potrafi zachować resztki swojej godności pokazać przy okazji klasę.

Podtrzymuję również swoje stanowisko, że będę bronić słabszych i szykanowanych osób na tym forum i wszelkie przejawy takich zachowań zgłaszać do moderacji !

Póki co tyle ode mnie :P
Ostatnio edytowano 27 lut 2015, 12:41 przez Arasha, łącznie edytowano 1 raz
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do