Jestem na granicy szaleństwa...

Hasiok.

Jestem na granicy szaleństwa...

przez Moniczka 16 gru 2006, 19:22
Prosze,nie zamykajcie tego tematu.Teraz bardziej niz kiedykolwiek potrzebuje wsparcia z forum.Co sie ze mna dzieje?Od trzech dni wrocily straszne leki,nie moge sie na niczym skupic,mysle o tym czy nie ogarnia mnie psychoza,mam napady agresji,nie chce mi sie rozmawiac,popadam w rozpacz,nie moge sie skupic bo wszystko mnie drazni.Serce mi wali,rece sie trzesa jak osika.Czy to juz moj koniec,czy wyladuje w wariatkowie?A jezeli lekarz cos przeoczyl,zle postawil diagnoze?Jesli to nie nerwica lekowa?Caly czas chodzi mi po glowie ta jedna mysl.W koncu lecze sie tylko u jednego psychiatry.Z drugiej strony nie chce dalej wchodzic w to bagno,szukac po lekarzach,dopytywac.Wpatruje sie w kartke z oswiadczeniem,ze mam nerwice lekowa z napadami i nie wierze,przysiegam wam,nie wierze bo tak silne mam objawy mysli o schizie,ze az sie przerazam.Pomozcie......Za miesiac moj slub-mial byc najcudowniejszy dzien w zyciu,ale TO cos,co zjada moj umysl wspaniale "umila" mi ten okres... :cry:
Moniczka
Offline

przez kamka 16 gru 2006, 20:10
dziewczyno nie ty jedna jestes na tym forum co sie meczy my wszyscy sie meczymy przesadzasz przeciesz ty sobie radzisz zawsze pisalas ze jestes pomocna dla innych a jak ktos do ciebie pisal to zwyzywalas i teraz ktos ma cie wspierac najpierw narobisz swistwa pomysl troche ja twierdze ze jestes panikarom i zacznij sie leczyc na glowe bez obrazy no ale niestety tak jest wiesz zycze ci duzo zdrowia mimo to ze mnie zwyzywalas jak poczebowalam twojej pomocy i myslalam ze mi doradzisz a ty potraktowalas mnie jak smiecia
POZDRAWIAM
;)
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

przez Moniczka 16 gru 2006, 21:37
No nie kamka,teraz to juz sama przeszlas siebie!Po pierwsze nigdy Cie nie zwyzywalam.Dla mnie ten termin oznacza obrzucenie kogos perfidnymi wyzwiskami,a ja nigdy takich nie mowie.Nie pamietam naszej rozmowy,ciagle sie podlacza do mnie ktos na gg lub pisze do mnie maile.Mowie wprost,co o pewnych rzeczach mysle,ale jezeli ktos to odbiera jako obrazliwe to nie musimy ze soba utrzymywac kontaktu i tyle.Poza tym,czy Ty tez tak sie meczysz?Tez boisz sie choroby psychicznej?Nic o tym nie piszesz,wiec pewnie nie.Po co w takim razie podlaczylas sie pod moj temat?Po to by mnie denerwowac i wmawiac mi okropienstwa?Bardzo dziekuje za takie "wsparcie".
Moniczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez didado1 16 gru 2006, 21:51
nie no bardzo Was dziewczyny proszę o rozwiązywanie spraw prywatnych na gg lub na maila :roll:

Moniczka powtórzę setny raz idź do psychologa, nie psychiatry i znajdź źródło lęku :!:
spójrz też do subforum kroki do wolności i zobacz ile osób z tego już wyszło :shock:

a tu specjalnie dla Ciebie przeczytaj http://www.forum.nerwica.com/dla-was--v ... html#55942

dobrze ja tego tematu nie zamknę no chyba że zrobi to ktoś inny

:|
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 16 gru 2006, 23:37
Ja bym zamknął, ale to nie mój rewir.....mówie teraz do dziewczyn moderatorów...dajecie sie zastraszyć....jeżeli przestaniecie zamykac powtarzajace sie tematy i zaczniecie ogladac sie jedna na druga to cienko wiedzę wasze moderowanie.....
Pozdrawiam!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez atrucha 17 gru 2006, 00:56
Niedługo ja też będę na granicy szaleństwa przez to forum. Mówię całkiem poważnie.. Wywieracie niesamowitą presję. Z każdej strony.Szczególnie ostatnio.

Moniczka..to kolejny Twój temat właściwie o jednej tematyce. Otrzymałaś już wiele rad i wskazówek..Twoje życie nie zależy od tego czy ten temat istnieje czy też nie..(czy to forum istnieje czy też nie). Musisz wreszcie zmobilizować się i skorzystać z fachowej pomocy. Jeżeli w Zakopanym nie ma dobrych specjalistów to zapraszam do Krakowa. Pomogą Ci.. Być moze potrzebujesz hospitalizacji. Nie możesz spodziewać się,że forum rozwiąze Twoje problemy.. Trzymam za Ciebie kciuki tak jak większość forumowiczów.
Pozdrawiam.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do