Więc jednak najpierw alkoholizm :(

Hasiok.

Więc jednak najpierw alkoholizm :(

przez niezapominajka 07 gru 2006, 01:11
Witam tych, którzy już mnie trochę poznali i tych, którzy mają ochotę poznać :)
We wtorek byłam po raz pierwszy u psychiatry. Jesu, jak ja się bałam! Ale zrobiłam to. Chociaż bez mojego faceta chyba nie byłoby to możliwe - zapisał
i przyprowadził za rączkę. Myślałam, że dostanę leki na poprawę nastroju i będę musiała jeszcze kilka razy się pojawić na wizycie i tyle. Ale nie ma tak łatwo - szok! --> skierowanie na terapię odwykową! Prawdziwe uzależnienie od alkoholu. Jestem w szoku! Bo chociaż się domyślałam, jednak miałam nadzieję, że aż tak źle nie jest. Chciałam to sobie wyperswadować. A teraz mam, podane na tacy, czarne na białym! Szok, wstyd i nie wiem, co jeszcze!
Moja depresja jest skutkiem picia alkoholu przez równe 8 lat! Bosze, patrzę na tą ósemkę i nie mogę uwierzyć. 8 lat pożądnego picia! Skutkiem depresja w całej swej okazałości. Ja tak nie chcę! Nie chcę być w depresji, nie chcę nie móc pić już nigdy alkoholu. Chodzić na imprezy bez picia?!
Dostałam coaxil, pewnie wielu z Was go zna (byc moze był nawet taki temat już, ale nie w głowie mi szukanie). Słyszałam, że niewiele pomaga i zazwyczaj trzeba go zmieniać na inny lek. Powiedzcie mi swoje spostrzeżenia i czy znacie/macie podobne historie do mojej? dzieki, pozdrawiam!
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 07 gru 2006, 01:20
Kurcze założyłaś już taki temat o alkoholu tutaj:

http://www.forum.nerwica.com/alkohol-uc ... t4740.html

Wiec ciągnij dyskusje dalej a nie zakładasz nowy wątek.....
Zamykam!!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do