ot

Hasiok.

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

przez iiwaa 26 lis 2016, 00:52
Być może ja też ale brakło mi jakieś opiekuńczości w pewnym momencie z jego strony akurat w momencie w którym na prawdę byłam sama i potrzebowałam ale tak jakby był głuchy na moje słowa. Mam o to żal.

Cięzko mi się akurat wypowiedzieć, bo mój jest nad(i to mocno nad!)opiekuńczy. Ale ja jestem wylewną, gadatliwą przylepą. Przylepię się i już. Nie potrafię się izolować, izolacja mnie męczy, wariuję wtedy. Spróbuj utrzymywać kontakt.

Z prostego powodu bo nie widzą pozytywów...mając depresję tak jest i nie jesteś w stanie tego zmienić. Oczywiście w depresji jak potrafisz funkcjonować a nie leżysz jak kłoda w łóżku zakładanie maski co dzień jest normalnością. Utrzymywanie emocjonalnego kłamstwa jest na dłuższą metę męczące. Po 12 godzinach uśmiechania się do klientów i bycia sympatyczną dodatkowa nadprogramowa osoba mnie drażni. Kolejna osoba przed którą muszę udawać.

Ale mąż nie jest nadprogramową osobą, tylko najważniejszą osobą w Twoim życiu.

Pytam choć może nie ta często jak powinnam.

Czyli? Mniej więcej, jak często okazujesz zainteresowanie? Niekoniecznie werbalnie. Ja swojemu ściągam wzrok własnym wzrokiem, jak siedzi i coś pisze. Spróbuj. Albo strzelam głupie miny.


Tzn że nie mam prawa oczekiwać zainteresowania męża bo to są zaburzenia psychiczne a gdybym miała raka to już powinien?

Nie. To znaczy, że Ty również powinnaś mu okazywać należyte zainteresowanie, bo to Twój mąż. Już mówiłam - nie ma i nie będzie ważniejszej osoby w Twoim życiu.


Jestem tego świadoma, że osoby mieszkające z osobami z stanami depresyjnymi powinni się zdystansować bo to jest uciążliwe dla obu stron. Gdyby ode mnie odszedł nie miałabym żalu o to.
A nie lepiej zmienić parę rzeczy? Niedawno byliście chyba w kinie. I jak? Jakieś skutki?
iiwaa
Offline

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

przez iiwaa 26 lis 2016, 01:03
To nie jest jad z mojej strony...po prostu nie mam ochoty...wykazujesz ciągły brak zrozumienia będąc na forum dla osób z zaburzeniami psychicznymi i tego ja nie potrafię zrozumieć.

Są setki zaburzeń psychicznych i każdy jakieś ma. Tak, ja też. Jestem DDA, mam ataki niskiego poczucia własnej wartości (czyt. że ja jestem do niczego, a wszyscy inni są super), jestem pedantyczna (nie tylko co do wyglądu) i uzależniona emocjonalnie od swojego męża.
Zaburzenie zaburzeni nierówne. Schizofrenik nie musi rozumieć osoby z depresją, osoba z depresją nie musi rozumieć.
Nie rozumiem po prostu wypominania ludziom "cudownego życia". Tylko tyle.
iiwaa
Offline

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

Avatar użytkownika
przez Tella 26 lis 2016, 12:13
iiwaa No co ty. Ty?
Never say "goodbye." "Goodbye" receives all hope of reunion...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
796
Dołączył(a)
18 lip 2016, 09:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

Avatar użytkownika
przez salir 26 lis 2016, 19:47
iiwaa napisał(a): Ja swojemu ściągam wzrok własnym wzrokiem, jak siedzi i coś pisze. Spróbuj. Albo strzelam głupie miny.


Sorry iiwaa ale mój by spojrzał na mnie jak na jeszcze większego czubka niż jestem jakbym mu robiła jakieś miny.

Już mówiłam - nie ma i nie będzie ważniejszej osoby w Twoim życiu.

Oj jest ktoś ważniejszy albo równie ważny...syn.

A nie lepiej zmienić parę rzeczy? Niedawno byliście chyba w kinie. I jak? Jakieś skutki?

To było tylko stwierdzenie...nikt mnie nie opuszcza. Już pisałam gdzieś czas na 2 randkę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

Avatar użytkownika
przez refren 27 lis 2016, 01:53
salir napisał(a):Bo nie jest zły..nikt kto go zna tak by nie powiedział wręcz przeciwnie. Jest oazą spokoju i nigdy nie krzyczy. No może raz się na mnie wydarł ale miał ku temu powody i stracił cierpliwość. Jest bardzo poukładany i twardo stąpa po ziemi...nie mówi o swoich problemach nikomu. Czasem mi coś powie po fakcie. Nie przejmuje się opinią innych ludzi...ta jak ja.


To że ktoś jest spokojny i nie krzyczy nie znaczy wcale, że jest z nim łatwo żyć, dorosły człowiek powinien jakoś wyrażać swoje emocje, potrzeby, komunikować się. Czasem dobrze nie ulegać emocjom, o ile to nie jest budowanie muru.

Odnośnie pytania w tytule - okropna generalizacja, zakładająca 1. że wszyscy mężczyźni są podobni 2. że jeśli coś jest nie tak w związku, to ktoś się "wypalił"

salir napisał(a):Pozwolcie, ze na razie nie bede sie wypowiadac ale czytam wasze wypowiedzi i probuje wyciagnac wnioski.


Jak powiesz coś więcej, to się dopiero będzie można do tego odnieść.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3364
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

Avatar użytkownika
przez salir 27 lis 2016, 10:02
To że ktoś jest spokojny i nie krzyczy nie znaczy wcale, że jest z nim łatwo żyć, dorosły człowiek powinien jakoś wyrażać swoje emocje, potrzeby, komunikować się.


Zgadzam się...nie rozumiem dlaczego jest przede mną zamknięty...mało mówi o sobie.Przychodzi mu to z trudnością...nie mowi o wielu sprawach...Nie przyznaje do swoich problemów...dopiero po fakcie mowi jak już sobie poradzi. Zastanawiam się dlaczego...czy to moja wina?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

Avatar użytkownika
przez elo 27 lis 2016, 10:05
refren napisał(a):2. że jeśli coś jest nie tak w związku, to ktoś się "wypalił"


pytanie w ogole czym jest owe wypalenie? brakiem zainteresowania? swoista wyjebka?

pytam bo nie wiem i chcialabym poznac wasza def
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
8009
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

Avatar użytkownika
przez NN4V 27 lis 2016, 10:19
elo napisał(a):
refren napisał(a):2. że jeśli coś jest nie tak w związku, to ktoś się "wypalił"


pytanie w ogole czym jest owe wypalenie? brakiem zainteresowania? swoista wyjebka?

pytam bo nie wiem i chcialabym poznac wasza def

Obawiam się, że nie istnieje - pytałem w okolicach 2 strony wątku.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4527
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

Avatar użytkownika
przez elo 27 lis 2016, 10:22
o to super a dostales jakas odpowiedz?
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
8009
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

Avatar użytkownika
przez salir 27 lis 2016, 10:27
Tak..brak zainteresowania to dla mnie...nie zawsze łatwo pisać mi tu o pewnych sprawach i nazywać rzeczy po imieniu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

Avatar użytkownika
przez NN4V 27 lis 2016, 10:29
elo napisał(a):o to super a dostales jakas odpowiedz?

Jedynie to:
->
Monster6 napisał(a):Będzie zmęczony,narzekał,złościł się,izolował,czuł w domu żle,może być agresywny,będzie się z kobietą żle czuł,czepiał się o byle co...Mimo czasu nad związkiem trzeba pracować i go podtrzymywać.

Domniemam, że powyższe może być próbą odpowiedzi na moje pytanie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4527
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

Avatar użytkownika
przez elo 27 lis 2016, 10:36
NN4V napisał(a):
elo napisał(a):o to super a dostales jakas odpowiedz?

Jedynie to:
->
Monster6 napisał(a):Będzie zmęczony,narzekał,złościł się,izolował,czuł w domu żle,może być agresywny,będzie się z kobietą żle czuł,czepiał się o byle co...Mimo czasu nad związkiem trzeba pracować i go podtrzymywać.

Domniemam, że powyższe może być próbą odpowiedzi na moje pytanie.


ja po takim opisie to juz bym jakas efke diagnozowala
salir napisał(a):Tak..brak zainteresowania to dla mnie...nie zawsze łatwo pisać mi tu o pewnych sprawach i nazywać rzeczy po imieniu.


no brak zainteresowania to juz brzmi ciezko - moglabys napisac o konkretnych sytuacjach czy nie bardzo?
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
8009
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Jak rozpoznac, ze mezczyzna wypalil sie w zwiazku?

Avatar użytkownika
przez refren 27 lis 2016, 11:24
Fragment mojego skryptu ze studiów:

Bogdan Wojciszke (1993) opisuje sześciofazowy model rozwoju bliskiego związku dwojga ludzi. Koncepcja ta zakłada istnienie progowego, krytycznego natężenia każdego ze składników miłości. Jeśli natężenie danego składnika znajduje się poniżej wartości progowej, składnik ten nie liczy się przy orzekaniu o charakterze związku. Jeśli jego natężenie przekroczy tę wartość, składnik zaczyna występować w związku jako istotna właściwość. Fazy związku opartego na miłości to:
faza 1 — zakochanie (występuje tu tylko namiętność),
faza 2 — romantyczne początki (namiętność i intymność),
faza 3 — związek kompletny (namiętność, intymność i zaangażowanie),
faza 4 — związek przyjacielski (intymność i zaangażowanie, bez namiętności),
faza 5 — związek pusty (zaangażowanie, ale już bez intymności),
faza 6 — rozpad związku (wycofanie nawet zaangażowania).

Faza 1 — zakochanie
Jeżeli wszystkie trzy składniki miłości zaczynają się rozwijać równocześnie w momencie poznania nowej osoby, to namiętność pojawi się najszybciej — jako dominująca cecha uczucia. Stan ten można nazwać zakochaniem, które jest ślepe, krótkotrwałe i dające poczucie szczęścia doznającej go osobie. W opisy takiej namiętności bogata jest literatura. Zakochanie nie musi być jednak pierwszą fazą miłości,
bo namiętność może pojawić się po długiej znajomości i być efektem trwającej intymności (np. zakochanie się w sobie starych przyjaciół). W naszej kulturze najbardziej jednak typowy obraz miłości to rozpoczynająca się zakochaniem miłość od pierwszego wejrzenia.
Faza 2 — romantyczne początki
Jeśli zakochanie spotyka się z odwzajemnieniem, naturalną konsekwencją namiętności jest rozwój intymności między dwojgiem ludzi. Faza ta również jest raczej krótkotrwała, ponieważ połączenie silnej namiętności z łagodnym rozwojem intymności wzbudza skłonność do podtrzymania tak przyjemnie rozpoczętego związku. Pojawia się więc decyzja partnerów o zaangażowaniu w utrwalenie tej relacji, która z czasem przekształca się ze związku romantycznego w kompletny, czyli dojrzałą miłość.
W sztuce często miłość romantyczna przedstawiona jest jako jedyne warte zainteresowania uczucie. Tymczasem większą część życia kochamy swych partnerów w sposób bardziej kompletny, a zatem w świetle powyższej terminologii „nieromantyczny”. Stereotyp romantycznej miłości kreowany przez kulturę zawiera w sobie przekonanie, że na miłość oddziaływać nie należy, że dzieje się niejako sama i tylko wtedy jest autentyczna. Skutki kierowania się tym stereotypem mogą być zgubne... Realizm, rozsądek i celowa dbałość o związek nie tylko miłości nie niszczą, ale są konieczne do jej rozwoju i trwania.
Faza 3 — związek kompletny
Większość nawiązywanych przez ludzi związków nie wykracza poza fazę romantycznych początków — miłość romantyczna może przeminąć i/lub brakuje zaangażowania w tworzenie trwałej relacji. Niezbędne do pojawienia się zaangażowania, które prowadzi do związku kompletnego, są silna namiętność i intymność, czyli przeżywanie miłości romantycznej. W fazie miłości kompletnej pojawiają się silne emocje — zarówno pozytywne, jak i negatywne. Faza ta kończy się — niekoniecznie całkowitym, lecz jednak — zanikiem namiętności, poniżej poziomu oznaczającego jej dominację. Jest to zjawisko naturalne, a akceptacja tej prawdy — według Bogdana Wojciszke (1993) — może uchronić wiele par od goryczy rozczarowań i rozstań. Jest jednak możliwy ponowny wybuch namiętności w tym samym związku, szczególnie jeśli utrzymany zostanie wysoki poziom intymności. Znane są przecież małżeństwa zawierane powtórnie po rozwodzie...
Faza 4 — związek przyjacielski
Związek w tej fazie opiera się na intymności oraz zaangażowaniu i jest to najdłuższa spośród satysfakcjonujących faz relacji między dwojgiem ludzi. Jej przedłużenie zależne jest od chęci i umiejętności obojga partnerów. Partnerzy stoją przed problemem spadku intymności, a więc utrzymaniem wzajemnej bliskości, zaufania i przywiązania. Intymność gaśnie za sprawą egoizmu, agresji, braku wsparcia czy zdrady.
W udanym związku na partnerów czyhać może wiele pułapek, np.:
— pułapka dobroczynności, która polega na tym, że stałe i wzajemne ofiarowywanie dobra oraz unikanie wyrządzania krzywd prowadzi w miarę trwania związku do tego, iż zdolność do sprawiania partnerowi przyjemności maleje, wzrasta zaś zdolność do sprawiania mu bólu,
— pułapka bezkonfliktowości, polegająca na tym, że stałe unikanie konfliktów w imię utrzymania wspólnoty w zakresie uczuć i działań prowadzi do zaniku tej wspólnoty,
— pułapka obowiązku, polegająca na tym, że systematyczne podpieranie własnych uczuć do partnera poczuciem obowiązku może prowadzić do ich zaniku,
— pułapka sprawiedliwości, polegająca na tym, że domaganie się przede wszystkim sprawiedliwości we wzajemnej wymianie „świadczeń” przez partnerów sprowadza się głównie do odwzajemniania zachowań negatywnych (a więc sprawiedliwości typu „oko za oko, ząb za ząb”).
W pułapki te ludzie wpadają w imię wysiłków podejmowanych w celu poprawienia jakości związku lub utrzymania go. Nie muszą się one zdarzyć oczywiście każdej parze, jednak dróg do destrukcji związku wydaje się więcej niż sposobów na jego utrzymanie.
Faza 5 i 6 — związek pusty i jego rozpad
Jak pisze Bogdan Wojciszke: „Niekonieczny, choć prawdopodobny i częsty, zanik intymności doprowadza miłość (a raczej byłą miłość) do fazy związku pustego, którego jedynym elementem jest występowanie motywacji i zachowań nadal podtrzymujących ów związek” (Wojciszke, 1993: 28). Związek w tej fazie narażony jest na rozpad, jeśli w życiu jednego z partnerów nadarzy się okazja na stworzenie
nowej intymnej relacji, co jest tym bardziej prawdopodobne, że atrakcyjność takiego związku jest niewielka. Ponadto zanik intymności w związku obecnie uważany jest coraz częściej za wystarczającą przyczynę rozwodu. Choć wiele związków istotnie kończy się fazą pustą i rozpadem, wcale nie musi tak być. Partnerzy mogą bowiem wiele zrobić dla utrzymania satysfakcjonującej ich relacji przez podtrzymywanie intymności i unikanie zagrażających jej pułapek.
Wymaga to jednak wysiłku i mądrości obojga parterów. Myślenie wcale nie zabija uczuć, wręcz przeciwnie — pozwala im przetrwać.
Jak wobec tego powinna funkcjonować para, żeby nie dopuścić do dwóch ostatnich faz relacji? Zdaniem Dolores Curran partnerzy w zdrowej parze:
1. Uważają stres za normalną część życia rodzinnego — mają realistyczne oczekiwania wobec siebie i nie porównują życia rodzinnego do ideału. Problemy uważają za naturalne i wypracowują wciąż nowe sposoby radzenia sobie z nimi.
2. Dzielą się uczuciami i rozmawiają ze sobą — niektóre pary zamiast mówić o swoich uczuciach, wybuchają gniewem, raz na jakiś czas wyrzucając z siebie nagromadzone emocje. Ludzie boją się zranienia, lekceważenia lub braku reakcji na ich otwartość, tymczasem podjęcie ryzyka dzielenia się uczuciami zwykle bardzo się opłaca. Miłości zaczyna wtedy towarzyszyć przyjaźń i bliskość, którą
możemy w terminologii Sternberga nazwać intymnością.
3. Rozwijają umiejętności rozwiązywania konfliktów i radzenia sobie z trudnościami
— jeśli parze brak umiejętności potrzebnych do rozwiązania konfliktu, np. w sprawie pieniędzy, dzieci czy obowiązków domowych, może dojść do rozpadu związku. Partnerzy powinni więc wciąż na nowo zbierać i obmyślać sposoby radzenia sobie z trudnościami, a nie polegać na jednym lub dwóch, często mało skutecznych.
4. Korzystają ze wsparcia innych osób i otoczenia społecznego — zdrowa para docenia wsparcie rodziny i przyjaciół, a nie traktuje go jako dowodu na brak umiejętności radzenia sobie z kłopotami. Wie, że fałszywe jest przekonanie, iż rodzina powinna sama radzić sobie ze swoimi problemami.
5. Mają zdolność adaptacji — młodych małżonków czeka wiele zmian, choćby zmiana miejsca zamieszkania, pracy, przyjście na świat dzieci... Pojawia się też konieczność zaakceptowania swoich różnych przyzwyczajeń i potrzeb. Zdolność przystosowania się jest cechą rodzin skutecznie radzących sobie ze stresem (Curran, 2000).
Nie ma uniwersalnego przepisu na udany związek, jednak znajomość powyżej opisanych treści może pomóc w stworzeniu takiej relacji, w której z naturalnymi trudnościami i problemami będzie można radzić sobie w konstruktywny sposób.
My, paleontolodzy, mówiliśmy, że historia życia potwierdza wersję stopniowych zmian przystosowawczych, wiedząc przez cały czas, że tak nie jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3364
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Dlaczego zdradzacie?

przez iiwaa 02 gru 2016, 00:57
Tella napisał(a):Ale wiecie co jest coś w tym jacy jesteśmy i jaki zawód wybieramy..
Coraz częściej potwierdza sie, że policjanci i wojskowi to zwykle gn....
Wyzywają się często na rodzinie, zdradzają by podnieść sobie adrenalinę


Ta, policjant potrzebuje podniesienia adrenaliny z racji zawodu :lol: :lol: :lol:
Może saper i żołnierz na misji również?
Logika - tuszę - leży.
iiwaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do