ot

Hasiok.

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 17 wrz 2016, 17:55
ludzie to mają tak zorane mózgi, ze uważają, że należy na tym świecie rozmnażać się i zapieprzać, co za głupota
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6822
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez salir 17 wrz 2016, 18:13
Lusesita Dolores napisał(a):ludzie to mają tak zorane mózgi, ze uważają, że należy na tym świecie rozmnażać się i zapieprzać, co za głupota


Kto chce to się rozmnaża, kto chce to pracuje...każdy żyje jak chce i jak mu się podoba ale szanuje też innych którym to się nie podoba dla mnie głupotą byłoby oceniać kogoś w ten sposób.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 wrz 2016, 18:15
salir napisał(a):
Zyjesz tylko praca czytasz slowo "praca" i wszystko oceniasz przez jej pryzmat. Tak otrzymywalam wynagrodzenie w postaci milosci itp :)
Nie porownuj chorego kota do dziecka choc to tez stworzenie ktorym nalezy sie zajmowac ale to spora roznica.
I w tym momencie ocenilas tez mojego meza a nic o tym nie napisalam ale nigdy nie nalezal do mezczyzn siedzacych po pracy na fotelu z pilotem w reku i nigdy sie nie zachowywal jak Pan i wladca i wierz mi wie co to znaczy prac, gotowac a ja wiem co to znaczy skosic trawe czy umyc samochod :)
A co do mojego niedowartosciowania to napisalam wczesniej to byl swiadomy wybor tylko moj.
Zbyt szybko i zbyt pochopne wnioski wyciagasz.


Wynagrodzenie w postaci milosci? Czy Ty slyszysz siebie?
Nie potrzebuje latac ze scierka i podsuwac obiadow pod nos, zeby maz mnie po prostu kochal. Zreszta sam odkad go poznalam podkreslal, ze chce partnerki, a nie gosposi. Na jego uznanie latwiej zapracowac wiedza.
100 metro to nie jest duzo.

Chory kot jest GORSZY niz chory dzieciak. Wierz mi. Przeszlam zapalenie kocich drog moczowych. Naleje i nawet nie wiesz gdzie. 24 godziny na dobe darcia ryja, szorowania zadem po podlodze i sikania gdzie popadnie. Dzieciak sie chociaz nie zleje w najciemniejszym kacie garderoby za sukienkami. Wychodzisz rano - jest ok. Wracasz wieczorem - smierdzi jakby 100 kotow lalo gdzie popadnie przez ostatni miesiac.
Wczoraj bylismy u weterynarza - coz, denerwowalam sie od rana, bo ciezko jest zawsze. Kot sie meczy, my sie meczymy, nie da sie nic zrobic, bo przeciez polamalby sobie lapy, wyrywajac sie.
Naprawde, wolalabym beczacego dzieciaka. Beczy to beczy, przynajmniej nie trzeba 3 facetow do trzymania, i tak bezkutecznego, bo krwi sobie pobrac nie da. Potem maz go chcial tylko zapakowac do transportera, to mu przejechal pazurami po policzku tak, ze go dzisiaj korektorem smarowalam :D
Dasz sobie rade z 8-kilogramowym kotem z temperamentem, to pogadamy ;)
Pies jest latwiejszy w "obsludze" weterynaryjnej.

Nie ocenilam Twojego meza, tylko abstrakcyjnego Pana x. Nie bierz wszystkiego do siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1942
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez salir 17 wrz 2016, 18:40
iiwaa napisał(a):
salir napisał(a):
Zyjesz tylko praca czytasz slowo "praca" i wszystko oceniasz przez jej pryzmat. Tak otrzymywalam wynagrodzenie w postaci milosci itp :)
Nie porownuj chorego kota do dziecka choc to tez stworzenie ktorym nalezy sie zajmowac ale to spora roznica.
I w tym momencie ocenilas tez mojego meza a nic o tym nie napisalam ale nigdy nie nalezal do mezczyzn siedzacych po pracy na fotelu z pilotem w reku i nigdy sie nie zachowywal jak Pan i wladca i wierz mi wie co to znaczy prac, gotowac a ja wiem co to znaczy skosic trawe czy umyc samochod :)
A co do mojego niedowartosciowania to napisalam wczesniej to byl swiadomy wybor tylko moj.
Zbyt szybko i zbyt pochopne wnioski wyciagasz.


Wynagrodzenie w postaci milosci? Czy Ty slyszysz siebie?
Nie potrzebuje latac ze scierka i podsuwac obiadow pod nos, zeby maz mnie po prostu kochal. Zreszta sam odkad go poznalam podkreslal, ze chce partnerki, a nie gosposi. Na jego uznanie latwiej zapracowac wiedza.
100 metro to nie jest duzo.

Chory kot jest GORSZY niz chory dzieciak. Wierz mi. Przeszlam zapalenie kocich drog moczowych. Naleje i nawet nie wiesz gdzie. 24 godziny na dobe darcia ryja, szorowania zadem po podlodze i sikania gdzie popadnie. Dzieciak sie chociaz nie zleje w najciemniejszym kacie garderoby za sukienkami. Wychodzisz rano - jest ok. Wracasz wieczorem - smierdzi jakby 100 kotow lalo gdzie popadnie przez ostatni miesiac.
Wczoraj bylismy u weterynarza - coz, denerwowalam sie od rana, bo ciezko jest zawsze. Kot sie meczy, my sie meczymy, nie da sie nic zrobic, bo przeciez polamalby sobie lapy, wyrywajac sie.
Naprawde, wolalabym beczacego dzieciaka. Beczy to beczy, przynajmniej nie trzeba 3 facetow do trzymania, i tak bezkutecznego, bo krwi sobie pobrac nie da. Potem maz go chcial tylko zapakowac do transportera, to mu przejechal pazurami po policzku tak, ze go dzisiaj korektorem smarowalam :D
Dasz sobie rade z 8-kilogramowym kotem z temperamentem, to pogadamy ;)
Pies jest latwiejszy w "obsludze" weterynaryjnej.

Nie ocenilam Twojego meza, tylko abstrakcyjnego Pana x. Nie bierz wszystkiego do siebie.


Tak wynagrodzenie od syna który się tuli od męża który pomagał bo wiedział, że mi też nie jest łatwo...wynagrodzenie to nie tylko pieniądze i materialność :) Sama się zastanawiam czy wiesz o czym piszesz, porównujesz dziecko do kota i jeszcze piszesz, że kot jest gorszy a skąd możesz to wiedzieć? Przeżyłam z moim synem dużo...3 razy blok operacyjny i nigdy nie napiszę, że to było łatwe przeżycie ale nigdy mnie to nie męczyło...choć nie mogłam ścierpieć i patrzeć jak on się męczy a ja nie mogłam nic zrobić tylko zaufać lekarzom. Wiem co to znaczy gdy dziecko kłują po szyji, główce i nożkach i nijak mogą sobie poradzić bo żyłki małego dziecka i jeszcze płacącego są bardzo kruche. Nie mam zamiaru się przekomarzać bo to jest bezsensu ale staram się rozumieć innych ale wydaje mi się, że Tobie trudno przyjąć czyjś punkt widzenia co więcej oceniasz bezpodstawnie i z góry.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Michellea 17 wrz 2016, 18:44
salir, już nie pierwszy raz widzę, że masz podobny punkt widzenia, co ja :)

iiwaa napisał(a):Wynagrodzenie w postaci milosci? Czy Ty slyszysz siebie?
Nie potrzebuje latac ze scierka i podsuwac obiadow pod nos, zeby maz mnie po prostu kochal. Zreszta sam odkad go poznalam podkreslal, ze chce partnerki, a nie gosposi. Na jego uznanie latwiej zapracowac wiedza.

Dlaczego za pracę uważasz wyłącznie to, za co otrzymuje się pieniądze? Rzeczy, za które nie dostaje się pieniędzy też są wartościowe, często nawet bardziej niż te, za które kasę się bierze.
Oczywiście, że nie powinno być tak , że na miłość trzeba czymś zasługiwać, ale tu raczej chodziło o to, że można tę miłość traktować jako nagrodę za trudy włożone w utrzymanie domu.

Ogólnie wyczuwam pogardę do kobiet, które zajmują się domem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2156
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez elo 17 wrz 2016, 19:13
carlosbueno napisał(a):Dla mnie to czy kobieta robi karierę czy jest tzw kurą domową nie ma znaczenia jej wybór( ewentualnie jej męża, partnera) ale zwykle to w Polsce kobiety zarówno pracują jak i zajmują się domem i te mają najciężej. Poza tym niektórzy faceci nie chcą aby ich żony pracowały bo uważają że to oni są od utrzymania rodziny i niektórym kobietom się to podoba a nie którym mniej.


jezusie chrystusie przeciez to sie wlasnie o ten wybor rozchodzi - jezeli kobieta chce pracowac i zajmowac sie domkiem to niech to robi... jezeli chce tylko siedziec w domu albo tylko pracowac to tez spoko i nikt nie ma prawa krzyczec ze jest pojebana bo on tak uwaza

i o to tez tym opluwanym i znienawidzonym feministkom chodzi no ale widze ze moze byc to ciezkie do pojecia bo na tym forum feministka to synonim kobiety ktora nienawidzi mezczyzn
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7660
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 wrz 2016, 19:23
Michellea napisał(a):salir, już nie pierwszy raz widzę, że masz podobny punkt widzenia, co ja :)

iiwaa napisał(a):Wynagrodzenie w postaci milosci? Czy Ty slyszysz siebie?
Nie potrzebuje latac ze scierka i podsuwac obiadow pod nos, zeby maz mnie po prostu kochal. Zreszta sam odkad go poznalam podkreslal, ze chce partnerki, a nie gosposi. Na jego uznanie latwiej zapracowac wiedza.

Dlaczego za pracę uważasz wyłącznie to, za co otrzymuje się pieniądze? Rzeczy, za które nie dostaje się pieniędzy też są wartościowe, często nawet bardziej niż te, za które kasę się bierze.
Oczywiście, że nie powinno być tak , że na miłość trzeba czymś zasługiwać, ale tu raczej chodziło o to, że można tę miłość traktować jako nagrodę za trudy włożone w utrzymanie domu.

Ogólnie wyczuwam pogardę do kobiet, które zajmują się domem.


Nadinterpretujesz ;)
Oczywiście, że rzeczy, za które nie dostaje się pieniędzy bywają bardziej wartościowe. Prowadzenie spotkań z kołem naukowym jest bardziej wartościowe dla mnie niż prowadzenie zajęć - mam tam tylko zainteresowanych tematem ludzi - to ich wola, nie obowiązek. Ale nie jest to moja praca, mimo wszystko.
Tak samo ten głupi start w samorządówce - o matko, ile ja w to sił włożyłam, naprawdę jest to męczące - cholernie męczące. Bardziej męczące niż praca, ale nie było to pracą.
To moje hobbystyczne zajęcie. Chciałam - to mam. Może nietrafione, może męczące, ale de facto hobbystyczne. Nie otrzymywałam za nie żadnego wynagrodzenia (bo się nie dostałam), za to wywaliłam kupę forsy. I mam to nazwać pracą?

No cóż, dla mnie miłość nie jest nagrodą ani za pomachanie ścierką, ani za wytarcie komuś zada (od razu zaznaczę, że mam na myśli psa który coś zeżarł, zanim się mamusie oburzą). W ogóle za nic. Ja mężowi nie mogłam swego czasu zaoferować nic, czego by nie miał/nie mógł mieć - bo sama nic nie miałam i nic nie potrafiłam.

Czy pogardę? Nie. Raczej zauważanie głupoty, braku ambicji, niecenienia siebie.
Co jest na pewno prawdą - bardziej szanuję swoje studentki, aplikantki, praktykantki, niż dziewczyny które w ich wieku rodzą i siedzą w domu. Podświadomie, nawet się nad tym nie zastanawiając. Może wynika to z tego, że bardziej szanuję pracę umysłową od fizycznej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1942
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 18 wrz 2016, 06:54
Co jest na pewno prawdą - bardziej szanuję swoje studentki, aplikantki, praktykantki, niż dziewczyny które w ich wieku rodzą i siedzą w domu. Podświadomie, nawet się nad tym nie zastanawiając. Może wynika to z tego, że bardziej szanuję pracę umysłową od fizycznej.

Ktoś musi rodzić a te 20- parę lat to najlepszy wiek na to. Dzieci nam bardziej potrzeba niż kolejnych studentek, aplikantek, zresztą to nie przeszkadza w tym żeby one później miały dzieci. A co do pracy fizycznej czy umysłowej to obie są potrzebne, no ale widzę że wielu pracami fizycznymi gardzi i osobami je wykonującymi. O ile za komuny klasa robotnicza była czasem przewartościowana to od 1989 roku jest odwrotnie pracownik fizyczny to matoł i głupol no ale jakoś nikt bez nich się obejść nie może. Zresztą taki fachowiec budowlany musi być często bardziej kumaty od pracownika biurowego czy urzędnika także te podziały na prace fizyczną i umysłową są czasem mocno naciągane.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17044
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

CO TRACI OSOBA KTÓRA NIE BYŁA W ZWIĄZKACH?

Avatar użytkownika
przez neon 18 wrz 2016, 07:45
nieboszczyk jak zwykle trafia w cel, wyjaskrawiając te gorsze strony współżycia, a które w dzisiejszych czasach coraz częsciej przekonuja do życia w pojednynkę.\

ale to mnie zafrapowało i musiałem sprawdzic:

nieboszczyk napisał(a):kikutnice.


Kikutnice (Pycnogodnida[2], "pycno": ściśłe pakiety, "gonid": gonidia), zwane także Pantopoda lub "morskimi pająkami", są stawonogami z gatunku kosmopolitycznych, zwłaszcza w basenie morza Śródziemnego i Karaibskiego a także Oceanu Arktycznego i Antarktycznego. Istnieje ponad 1300 znanych gatunków,których rozmiary wahają się od 1 mm do ponad 90 cm u gatunków głębinowych. Większość z żyjących w płytkich wodach ma małe rozmiary jednak, niektóre osobniki w Oceanie Antarktycznym mogą osiągać duże rozmiary.
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5708
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez salir 18 wrz 2016, 08:10
iiwaa napisał(a):No cóż, dla mnie miłość nie jest nagrodą ani za pomachanie ścierką, ani za wytarcie komuś zada (od razu zaznaczę, że mam na myśli psa który coś zeżarł, zanim się mamusie oburzą). W ogóle za nic. Ja mężowi nie mogłam swego czasu zaoferować nic, czego by nie miał/nie mógł mieć - bo sama nic nie miałam i nic nie potrafiłam.

Czy pogardę? Nie. Raczej zauważanie głupoty, braku ambicji, niecenienia siebie.
Co jest na pewno prawdą - bardziej szanuję swoje studentki, aplikantki, praktykantki, niż dziewczyny które w ich wieku rodzą i siedzą w domu. Podświadomie, nawet się nad tym nie zastanawiając. Może wynika to z tego, że bardziej szanuję pracę umysłową od fizycznej.


Nie rozumiesz pewnych istotnych faktow, nie latam ze scierka aby zasluzyc na kogokolwiek milosc, robilam to wowczas z przyjemnoscia, dbalam o dom i bliskich bo zalozylam rodzine i chcialam aby dobrze sie czuli a ja sama tym samym odczuwalam zadowolenie, ze ten dom funkcjonuje jak nalezy.
Nie jestem "oburzona mamusia" wogole sie nie oburzam ale z gory zakladasz, ze wiesz co to znaczy miec dziecko w domu i jakby na sile probujesz postawic na swoim dochodzac do absurdalnych wnioskow dla mnie i porownan kota z dzieckiem.

Widzisz ja szanuje wszystkich ludzi bez wzgledu na to co robia..od robotnika kopiacego doly czy tez gornika w kopalni do prezesow firm , prawnikow itp tak samo. Sa ludzimi wszyscy i zadna praca nie hanbi, wszyscy pracuja tak samo ciezko umyslowi czy fizyczni. Bardziej skupiam sie na tym kto jakim jest czlowiekiem i co soba reprezentuje i czasem wyglada to zupelnie na odwrot. Ci ludzie bez ambicji i nie szanujacy sie wg Ciebie maja duzo wiecej w sobie z czlowieka niz Ci z "gornej polki", ktorzy szanuja tylko siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 18 wrz 2016, 09:03
Ja jestem za łączeniem pracy w wychowywaniem dziecka.Da się to załatwić,nie wierzcie prawicy.Że albo dom,albo kariera.Podawał nie będę nazwisk,bo i tak to nikomu nic nie powie.
Ale są kobiety,które nie zamykały się w domu.Tylko po to,by być z dzieckiem.Przez cały czas,miały pracę.Spotkanie z przyjaciółmi.
I jakoś e dzieci wyrastały na porządnych ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16482
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez salir 18 wrz 2016, 09:21
wiejskifilozof napisał(a):Ale są kobiety,które nie zamykały się w domu.Tylko po to,by być z dzieckiem.Przez cały czas,miały pracę.Spotkanie z przyjaciółmi.
I jakoś e dzieci wyrastały na porządnych ludzi.


Tylko...dla mnie to az...tylko to dla mnie praca wtedy byla ale kazdy zyje jak chce i jak mu sie podoba. Nigdy mojego dziecka nie oddalabym do zlobka ani zadnej niani bo nie wiem czy otrzymalby to czego potrzebuje a wiem, ze sa rodzice ktorzy takie rozwiazanie sobie chwala.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 18 wrz 2016, 09:36
Czy pogardę? Nie. Raczej zauważanie głupoty, braku ambicji, niecenienia siebie.


Przypisywanie nieznanej osobie takich cech tylko na podstawie jej decyzji odnośnie kariery zawodowej lub jej braku to być może jeszcze nie pogarda, ale mało brakuje...
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Online
Posty
8597
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 18 wrz 2016, 12:03
nvm napisał(a):Rabinizm napisał(a):
Tobie zapewne nie zdarza się być zaślepionym.
Oczywiście, że mi się zdarza. A co?

To była prowokacja. Ciekawiło mnie, co odpiszesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do