ot

Hasiok.

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez elo 17 wrz 2016, 19:13
carlosbueno napisał(a):Dla mnie to czy kobieta robi karierę czy jest tzw kurą domową nie ma znaczenia jej wybór( ewentualnie jej męża, partnera) ale zwykle to w Polsce kobiety zarówno pracują jak i zajmują się domem i te mają najciężej. Poza tym niektórzy faceci nie chcą aby ich żony pracowały bo uważają że to oni są od utrzymania rodziny i niektórym kobietom się to podoba a nie którym mniej.


jezusie chrystusie przeciez to sie wlasnie o ten wybor rozchodzi - jezeli kobieta chce pracowac i zajmowac sie domkiem to niech to robi... jezeli chce tylko siedziec w domu albo tylko pracowac to tez spoko i nikt nie ma prawa krzyczec ze jest pojebana bo on tak uwaza

i o to tez tym opluwanym i znienawidzonym feministkom chodzi no ale widze ze moze byc to ciezkie do pojecia bo na tym forum feministka to synonim kobiety ktora nienawidzi mezczyzn
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
8004
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

przez iiwaa 17 wrz 2016, 19:23
Michellea napisał(a):salir, już nie pierwszy raz widzę, że masz podobny punkt widzenia, co ja :)

iiwaa napisał(a):Wynagrodzenie w postaci milosci? Czy Ty slyszysz siebie?
Nie potrzebuje latac ze scierka i podsuwac obiadow pod nos, zeby maz mnie po prostu kochal. Zreszta sam odkad go poznalam podkreslal, ze chce partnerki, a nie gosposi. Na jego uznanie latwiej zapracowac wiedza.

Dlaczego za pracę uważasz wyłącznie to, za co otrzymuje się pieniądze? Rzeczy, za które nie dostaje się pieniędzy też są wartościowe, często nawet bardziej niż te, za które kasę się bierze.
Oczywiście, że nie powinno być tak , że na miłość trzeba czymś zasługiwać, ale tu raczej chodziło o to, że można tę miłość traktować jako nagrodę za trudy włożone w utrzymanie domu.

Ogólnie wyczuwam pogardę do kobiet, które zajmują się domem.


Nadinterpretujesz ;)
Oczywiście, że rzeczy, za które nie dostaje się pieniędzy bywają bardziej wartościowe. Prowadzenie spotkań z kołem naukowym jest bardziej wartościowe dla mnie niż prowadzenie zajęć - mam tam tylko zainteresowanych tematem ludzi - to ich wola, nie obowiązek. Ale nie jest to moja praca, mimo wszystko.
Tak samo ten głupi start w samorządówce - o matko, ile ja w to sił włożyłam, naprawdę jest to męczące - cholernie męczące. Bardziej męczące niż praca, ale nie było to pracą.
To moje hobbystyczne zajęcie. Chciałam - to mam. Może nietrafione, może męczące, ale de facto hobbystyczne. Nie otrzymywałam za nie żadnego wynagrodzenia (bo się nie dostałam), za to wywaliłam kupę forsy. I mam to nazwać pracą?

No cóż, dla mnie miłość nie jest nagrodą ani za pomachanie ścierką, ani za wytarcie komuś zada (od razu zaznaczę, że mam na myśli psa który coś zeżarł, zanim się mamusie oburzą). W ogóle za nic. Ja mężowi nie mogłam swego czasu zaoferować nic, czego by nie miał/nie mógł mieć - bo sama nic nie miałam i nic nie potrafiłam.

Czy pogardę? Nie. Raczej zauważanie głupoty, braku ambicji, niecenienia siebie.
Co jest na pewno prawdą - bardziej szanuję swoje studentki, aplikantki, praktykantki, niż dziewczyny które w ich wieku rodzą i siedzą w domu. Podświadomie, nawet się nad tym nie zastanawiając. Może wynika to z tego, że bardziej szanuję pracę umysłową od fizycznej.
iiwaa
Offline

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 18 wrz 2016, 06:54
Co jest na pewno prawdą - bardziej szanuję swoje studentki, aplikantki, praktykantki, niż dziewczyny które w ich wieku rodzą i siedzą w domu. Podświadomie, nawet się nad tym nie zastanawiając. Może wynika to z tego, że bardziej szanuję pracę umysłową od fizycznej.

Ktoś musi rodzić a te 20- parę lat to najlepszy wiek na to. Dzieci nam bardziej potrzeba niż kolejnych studentek, aplikantek, zresztą to nie przeszkadza w tym żeby one później miały dzieci. A co do pracy fizycznej czy umysłowej to obie są potrzebne, no ale widzę że wielu pracami fizycznymi gardzi i osobami je wykonującymi. O ile za komuny klasa robotnicza była czasem przewartościowana to od 1989 roku jest odwrotnie pracownik fizyczny to matoł i głupol no ale jakoś nikt bez nich się obejść nie może. Zresztą taki fachowiec budowlany musi być często bardziej kumaty od pracownika biurowego czy urzędnika także te podziały na prace fizyczną i umysłową są czasem mocno naciągane.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17256
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CO TRACI OSOBA KTÓRA NIE BYŁA W ZWIĄZKACH?

Avatar użytkownika
przez neon 18 wrz 2016, 07:45
nieboszczyk jak zwykle trafia w cel, wyjaskrawiając te gorsze strony współżycia, a które w dzisiejszych czasach coraz częsciej przekonuja do życia w pojednynkę.\

ale to mnie zafrapowało i musiałem sprawdzic:

nieboszczyk napisał(a):kikutnice.


Kikutnice (Pycnogodnida[2], "pycno": ściśłe pakiety, "gonid": gonidia), zwane także Pantopoda lub "morskimi pająkami", są stawonogami z gatunku kosmopolitycznych, zwłaszcza w basenie morza Śródziemnego i Karaibskiego a także Oceanu Arktycznego i Antarktycznego. Istnieje ponad 1300 znanych gatunków,których rozmiary wahają się od 1 mm do ponad 90 cm u gatunków głębinowych. Większość z żyjących w płytkich wodach ma małe rozmiary jednak, niektóre osobniki w Oceanie Antarktycznym mogą osiągać duże rozmiary.
bóg dał, bóg zabrał.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7051
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez salir 18 wrz 2016, 08:10
iiwaa napisał(a):No cóż, dla mnie miłość nie jest nagrodą ani za pomachanie ścierką, ani za wytarcie komuś zada (od razu zaznaczę, że mam na myśli psa który coś zeżarł, zanim się mamusie oburzą). W ogóle za nic. Ja mężowi nie mogłam swego czasu zaoferować nic, czego by nie miał/nie mógł mieć - bo sama nic nie miałam i nic nie potrafiłam.

Czy pogardę? Nie. Raczej zauważanie głupoty, braku ambicji, niecenienia siebie.
Co jest na pewno prawdą - bardziej szanuję swoje studentki, aplikantki, praktykantki, niż dziewczyny które w ich wieku rodzą i siedzą w domu. Podświadomie, nawet się nad tym nie zastanawiając. Może wynika to z tego, że bardziej szanuję pracę umysłową od fizycznej.


Nie rozumiesz pewnych istotnych faktow, nie latam ze scierka aby zasluzyc na kogokolwiek milosc, robilam to wowczas z przyjemnoscia, dbalam o dom i bliskich bo zalozylam rodzine i chcialam aby dobrze sie czuli a ja sama tym samym odczuwalam zadowolenie, ze ten dom funkcjonuje jak nalezy.
Nie jestem "oburzona mamusia" wogole sie nie oburzam ale z gory zakladasz, ze wiesz co to znaczy miec dziecko w domu i jakby na sile probujesz postawic na swoim dochodzac do absurdalnych wnioskow dla mnie i porownan kota z dzieckiem.

Widzisz ja szanuje wszystkich ludzi bez wzgledu na to co robia..od robotnika kopiacego doly czy tez gornika w kopalni do prezesow firm , prawnikow itp tak samo. Sa ludzimi wszyscy i zadna praca nie hanbi, wszyscy pracuja tak samo ciezko umyslowi czy fizyczni. Bardziej skupiam sie na tym kto jakim jest czlowiekiem i co soba reprezentuje i czasem wyglada to zupelnie na odwrot. Ci ludzie bez ambicji i nie szanujacy sie wg Ciebie maja duzo wiecej w sobie z czlowieka niz Ci z "gornej polki", ktorzy szanuja tylko siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 18 wrz 2016, 09:03
Ja jestem za łączeniem pracy w wychowywaniem dziecka.Da się to załatwić,nie wierzcie prawicy.Że albo dom,albo kariera.Podawał nie będę nazwisk,bo i tak to nikomu nic nie powie.
Ale są kobiety,które nie zamykały się w domu.Tylko po to,by być z dzieckiem.Przez cały czas,miały pracę.Spotkanie z przyjaciółmi.
I jakoś e dzieci wyrastały na porządnych ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17112
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez salir 18 wrz 2016, 09:21
wiejskifilozof napisał(a):Ale są kobiety,które nie zamykały się w domu.Tylko po to,by być z dzieckiem.Przez cały czas,miały pracę.Spotkanie z przyjaciółmi.
I jakoś e dzieci wyrastały na porządnych ludzi.


Tylko...dla mnie to az...tylko to dla mnie praca wtedy byla ale kazdy zyje jak chce i jak mu sie podoba. Nigdy mojego dziecka nie oddalabym do zlobka ani zadnej niani bo nie wiem czy otrzymalby to czego potrzebuje a wiem, ze sa rodzice ktorzy takie rozwiazanie sobie chwala.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 18 wrz 2016, 09:36
Czy pogardę? Nie. Raczej zauważanie głupoty, braku ambicji, niecenienia siebie.


Przypisywanie nieznanej osobie takich cech tylko na podstawie jej decyzji odnośnie kariery zawodowej lub jej braku to być może jeszcze nie pogarda, ale mało brakuje...
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9099
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 18 wrz 2016, 12:03
nvm napisał(a):Rabinizm napisał(a):
Tobie zapewne nie zdarza się być zaślepionym.
Oczywiście, że mi się zdarza. A co?

To była prowokacja. Ciekawiło mnie, co odpiszesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 18 wrz 2016, 12:09
iiwaa napisał(a):Co do feminizmu - feministki o tyle nie mysla logicznie, ze szkodza kobietom. Niestety.

Gdyby nie te wstrętne, nielogiczne feministki, to byś zasuwała w domu przy tuzinie dzieciaków i obsługiwała swego pana męża. Zacznij myśleć!
https://pl.wikipedia.org/wiki/Feminizm_pierwszej_fali
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Michellea 18 wrz 2016, 12:10
iiwaa napisał(a):Nadinterpretujesz ;)
Oczywiście, że rzeczy, za które nie dostaje się pieniędzy bywają bardziej wartościowe. Prowadzenie spotkań z kołem naukowym jest bardziej wartościowe dla mnie niż prowadzenie zajęć - mam tam tylko zainteresowanych tematem ludzi - to ich wola, nie obowiązek. Ale nie jest to moja praca, mimo wszystko.
Tak samo ten głupi start w samorządówce - o matko, ile ja w to sił włożyłam, naprawdę jest to męczące - cholernie męczące. Bardziej męczące niż praca, ale nie było to pracą.
To moje hobbystyczne zajęcie. Chciałam - to mam. Może nietrafione, może męczące, ale de facto hobbystyczne. Nie otrzymywałam za nie żadnego wynagrodzenia (bo się nie dostałam), za to wywaliłam kupę forsy. I mam to nazwać pracą?

Nazywaj to jak chcesz. Ale ci, którzy na sprzątanie domu czy prasowanie mówią praca, też mają do tego prawo.

iiwaa napisał(a):Czy pogardę? Nie. Raczej zauważanie głupoty, braku ambicji, niecenienia siebie.
Co jest na pewno prawdą - bardziej szanuję swoje studentki, aplikantki, praktykantki, niż dziewczyny które w ich wieku rodzą i siedzą w domu. Podświadomie, nawet się nad tym nie zastanawiając. Może wynika to z tego, że bardziej szanuję pracę umysłową od fizycznej.

Dlaczego uważasz, że ta , która zajmuje się domem to od razu głupia, niedoceniająca siebie i bez ambicji? Zresztą o jaką ambicję chodzi? O karierę? Ja akurat nie zamierzam nie pracować, ale nigdy mnie nie pociągało robienie kariery, nie rozumiem tego, nie wiem co w tym fajnego, ale staram się nie oceniać i wyrażać tak, żeby nikogo nie urazić.
A Ty piszesz o mających sie oburzyć mamusiach. Trochę zapomniał wół, jak cielęciem był - kiedy oceniano, że kobieta, która nie chce mieć dzieci, ale nie jest np. chora, jest egoistką, to Ci się to nie podobało. Teraz sama w podobny sposób oceniasz trochę inny, ale zbliżony wybór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2581
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 18 wrz 2016, 12:15
salir napisał(a):
Lusesita Dolores napisał(a):ludzie to mają tak zorane mózgi, ze uważają, że należy na tym świecie rozmnażać się i zapieprzać, co za głupota


Kto chce to się rozmnaża, kto chce to pracuje...każdy żyje jak chce i jak mu się podoba ale szanuje też innych którym to się nie podoba dla mnie głupotą byłoby oceniać kogoś w ten sposób.

Dla mnie nie, gdyby spojrzeć na ten problem z szerszej perspektywy. Faktem jest, że zostaliśmy zmanipulowani wizjami bogactwa i sukcesu, by służyć biurokratycznemu, konsumpcyjnemu molochowi. Powszechnie wyznaje się etos pracy, będącej najwyższą wartością człowieka. Niestety nie ma w tym głębi i prawdziwego rozwoju, gdyż to nie ona służy człowiekowi, lecz człowiek jej.
Czy naprawdę żyjesz tak, jakbyś tego chciała? Jeśli tak, to skąd te problemy natury psychicznej?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

przez iiwaa 18 wrz 2016, 12:21
salir napisał(a):
iiwaa napisał(a):No cóż, dla mnie miłość nie jest nagrodą ani za pomachanie ścierką, ani za wytarcie komuś zada (od razu zaznaczę, że mam na myśli psa który coś zeżarł, zanim się mamusie oburzą). W ogóle za nic. Ja mężowi nie mogłam swego czasu zaoferować nic, czego by nie miał/nie mógł mieć - bo sama nic nie miałam i nic nie potrafiłam.

Czy pogardę? Nie. Raczej zauważanie głupoty, braku ambicji, niecenienia siebie.
Co jest na pewno prawdą - bardziej szanuję swoje studentki, aplikantki, praktykantki, niż dziewczyny które w ich wieku rodzą i siedzą w domu. Podświadomie, nawet się nad tym nie zastanawiając. Może wynika to z tego, że bardziej szanuję pracę umysłową od fizycznej.


Nie rozumiesz pewnych istotnych faktow, nie latam ze scierka aby zasluzyc na kogokolwiek milosc, robilam to wowczas z przyjemnoscia, dbalam o dom i bliskich bo zalozylam rodzine i chcialam aby dobrze sie czuli a ja sama tym samym odczuwalam zadowolenie, ze ten dom funkcjonuje jak nalezy.
Nie jestem "oburzona mamusia" wogole sie nie oburzam ale z gory zakladasz, ze wiesz co to znaczy miec dziecko w domu i jakby na sile probujesz postawic na swoim dochodzac do absurdalnych wnioskow dla mnie i porownan kota z dzieckiem.



Widzisz ja szanuje wszystkich ludzi bez wzgledu na to co robia..od robotnika kopiacego doly czy tez gornika w kopalni do prezesow firm , prawnikow itp tak samo. Sa ludzimi wszyscy i zadna praca nie hanbi, wszyscy pracuja tak samo ciezko umyslowi czy fizyczni. Bardziej skupiam sie na tym kto jakim jest czlowiekiem i co soba reprezentuje i czasem wyglada to zupelnie na odwrot. Ci ludzie bez ambicji i nie szanujacy sie wg Ciebie maja duzo wiecej w sobie z czlowieka niz Ci z "gornej polki", ktorzy szanuja tylko siebie.



Czyichkolwiek i w ogóle ;)
O, już wiem dlaczego mój małżonek nade wszystko ceni edukację u partnerki (co podkreślał zanim nią zostałam). Jego szlag trafia na widok błędów ;)
Dbam o swojego małżonka. Praca mi w tym nie przeszkadza. Są po prostu rzeczy, które ktoś wykona lepiej niż ja czy on, a my mamy za to czas dla siebie.
Myślisz, że dziecku czy mężowi sprawi wielką różnicę, kto tę koszulę wyprasował i wyprał? Śmiem twierdzić, że w pralni uczynią to o niebo lepiej.
Czy mnie sprawi różnicę, że to nie mój mąż biega z wałkiem do malowania ścian, tylko osoby, które to robią zawodowo? Najmniejszą. A nawet wręcz przeciwnie - wolę, kiedy jest wypoczęty.
Podobnie z korepetytorami dla małych dzieci - one lepiej odrobią lekcje z Twoim dzieckiem niż Ty. Wiem dobrze, bo w klasie maturalnej i na 1. roku studiów sama takich korepetycji udzielałam. Mamuśki robiły takie byki, że ho ho. Lepiej żeby przy dziecku jamy gębowej nie otwierały - czasami.


Ja nie porównuję kota z dzieckiem, jedynie tłumaczę Ci, że ten pierwszy może być równie absorbujący w niektórych sytuacjach.

Szanuje górników w kopalni. To zresztą bardzo niebezpieczna praca. Cóż poradzę, że górnika szanuję bardziej niż "żonę pełnoetatową".

Ależ ja nie oceniam tego, kto ma w sobie "więcej z człowieka". Siostrzeniec męża - co znam tylko z opowieści, bo jest niewiele więcej niż dekadę ode mnie młodszy - był jako dzieciak diagnozowany na małego socjopatę. Dalej... mhm... nie przywiązuje wagi do większości ludzi - żadnej - akurat mam szczęście, że trafiłam do grona, które polubił. Ale to przeinteligentny, przeuroczy młody facet.
Widzisz, ja słysząc "ale to dobra dziewczyna", często myślę "i co z tego, że dobra". Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane ;)
iiwaa
Offline

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 18 wrz 2016, 12:34
Dobrze, dobrze. Już wiemy, jakimi poglądami przesiąkłaś, gdyż (auto)refleksją bym tego nie nazwała.
A teraz interesuje mnie, co naprawdę Ty myślisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do