ot

Hasiok.

poczucie własnej wartości

przez iiwaa 09 wrz 2016, 01:50
Rabinizm napisał(a):
iiwaa napisał(a):Ja nie mówię źle, nie mam problemów z doborem słów, płynnym mówieniem, ale bardzo nie lubię występować razem z mężem. Wiesz dlaczego? Bo czuję się jak wybrakowany egzemplarz, bo wypadam zapewne tak, jak i inni obrońcy/mówcy przy nim - blado (miałam okazję wielokrotnie oglądać). On choćby na laurach osiadł, to i tak będzie lepiej mówił. I jak tu mieć poczucie własnych możliwości?

Mężczyzna z reguły potrafi oddzielić emocje od myślenia i skupia się na sednie sprawy, kobieta natomiast często koncentruje uwagę na emocjach towarzyszących wystąpieniu. Natury nie oszukasz.


Nie koncentruję uwagi na emocjach towarzyszących wystąpieniu, bo "występuję" od lat prawie 17 - czyli od 2. roku aplikacji, nierzadko kilka razy w tygodniu.
Nie stresuje mnie to nijak. Publiczne wystąpienia - oczywiście nie przed sądem, a na konferencjach naukowych - zaczęłam na 2. roku studiów. Zero emocji, chleb powszedni.
Tak, potrafię oddzielić emocje od myślenia, nie osądzaj mnie, biorąc pod uwagę większość kobiet. Potrafią to już aplikantki (kobiety) adwokackie. Nikt z nas nie wzrusza się na wieści o pokrzywdzonych przez zmuszanie do uprawiania prostytucji, o zgwałceniach, o zabójstwach niezależnie od rodzaju zadawanych ciosów czy motywów. Uczymy się niewiązania z tym emocji i uczuć już od studiów. Nie mówimy studentom o zabójstwie jako o "straszliwym czymś" tylko: przestępstwo powszechne, materialne, skutkowe, umyślne, w typie podstawowym lub zmodyfikowanym, zagrożone karą nie niższą niż 8 lat pozbawienia wolności...
I oni tak do tego podchodzą, bo człowiek już w czasie studiów się przestawia. Wiem po sobie, zaczęłam przestawiać się już na 2. roku. Przedmioty typu identyfikacja osób i zwłok, staż w zakładzie karnym czy kilka wizyt w prosektorium )od zawsze organizuje się je dla studentów) skutecznie hartują człowieka.
I tak - spraw, w których jest wiele dość poważnych przestępstw, z naruszeniem dobra prawnego w postaci życia/zdrowia/wolności seksualnej mamy sporo. Młode dziewczyny - aplikantki - też je robią. Mamy praktykantkę, koło 20stki - też z nimi pracuje, ma się uczyć, również tego, że akurat kwestie współczucia za 3 lata ma obejmować stwierdzeniem "to-mi-wisi". Ma się zająć odpowiednim sformułowaniem zarzutów apelacyjnych, a nie analizowaniem, jak kto podziurawiony został. Ma się skupić na tym, żeby pomóc oskarżonemu, a nie martwić się o pokrzywdzonego i to jak się czuje/czuł (jeżeli już zakończył swoją egzystencję).
Generalnie często żartujemy czytając akta. Nikt się tym nie przejmuje, taka praca.

Jeżeli emocje - to tylko z powodu zainteresowania własnymi czterema literkami, przykro mi. Bywają klienci, w których obecności czuję się nieswojo, choć zdarza się to rzadko. Bywa, że podchodzę do sprawy ambicjonalnie. Przykładam wielką wagę do terminów - to oczywiste. A że wygram/przegram sprawę merytorycznie - zdarza się każdemu.

Miałam na myśli raczej to, że mąż jest bardzo dobrym mówcą - i inni mężczyźni również wypadają słabo.
Offline
Posty
2924
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dlaczego zdradzacie?

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 wrz 2016, 09:05
iiwaa napisał(a):....
To atak?
Nie obrazam Cie, nie ponizam, ino wytykam bledy w Twoich wnioskowaniach. Odnosisz sie do mojej wypowiedzi, to czytaj ją uwaznie.
Nic wiecej.
...

Fakt.
Ataki są wytworem umysłu czytających. Napisane jest jedno, przeczytane i dorozumiane zupełnie coś innego. Nie da się prowadzić sensownego dialogu z takimi osobami - są niewolnikami własnych schematów myślowych.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4469
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

poczucie własnej wartości

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 09 wrz 2016, 11:03
A nie zdarza się Tobie myśleć w trakcie wykładu o nierównym przedziałku bądź grubej studentce?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dlaczego zdradzacie?

przez iiwaa 09 wrz 2016, 13:20
Albo przewrazliwienia ;)
Najgorszym jest to, ze piszesz jasno, potem osoba przeinaczy i jeszcze masz tracic czas na tlumaczenie :lol:
Offline
Posty
2924
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

przez Wołodi 11 wrz 2016, 13:14
NN4V napisał(a):Ḍryāgan, ulegasz silnie zakorzenionemu stereotypowi, wywodzącego się jeszcze z czasów jaskiniowych, gdzie kobieta siedziała w jaskini, a facet przynosił upolowane mięsko. Tymczasem sytuacja jest realnie bez większego znaczenia - znaczenie nadają jej wyłącznie stereotypy w głowach ludzi.

Wszystko jest zmienne, wiec i wasze zarobki mogą się zmieniać na przestrzeni czasu - zgodnie z powiedzonkiem: raz na wozie, raz pod nawozem.

Uważasz że przez miliony lat ludzie kierowali się w życiu jakimś tam wymysłem z tyłka i nie ma on nic wspólnego z ich predyspozycjami? A może nie rozumiesz pajęcia "stereotyp"?

Do autora. Zamiast rozczulać się nad sobą i analizować się z każdej strony postaraj się zwiększyć kwalifikacje zawodowe. Na pewno jest to w pewnych granicach możliwe i znacznie lepsze od akceptacji i spoczęcia na laurach podpierając się romantycznymi sloganami o kochaniu pomimo a nie za coś itp.
Gdy skupisz się na akceptacji i zadowolisz dobrotliwym klepaniem po pleckach propsem będzie tylko lepsze samopoczucie.
Gdy weźmiesz się za doszkalanie zawodowe będziesz się lepiej czuć nabierając dumy ze swoich osiągnięć a i odciążysz finansowo swoją pannę. Jest też paradoksalnie takie ryzyko że właśnie wtedy cię zostawi bo od początku chciała mieć taką mało pewną siebie i zależną maskotkę tracąc nad Tobą kontrolę przestaniesz być potrzebny. Bo te pożyczki których ci udziela to jest płacenie ci za bycie słabym zależnym synkiem.
P.S masz u mnie ksywkę Sułtan Stulejman :P Tego nicku nie da się zapisać.
Offline
zbanowany
Posty
270
Dołączył(a)
09 maja 2016, 15:30

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez nvm 11 wrz 2016, 15:11
wiejskifilozof napisał(a):Kiedyś spotkałem się z opinią ( nie na Forum),że kobiety i mężczyźni,którzy nie mają dzieci.Są gorszą częścią społeczeństwa,że obowiązkiem każdego,dorosłego człowieka jest posiadanie dzieci.
A co z ludźmi,którzy z różnych przyczyn nie mogą mieć dzieci ? Którzy ich nie chcą ? Czy tacy,ludzie są gorsi ?


Lol. Kto Ci takich głupot nagadał? Oczywiście, że to bzdura. Słuchaj się opinii innych ludzi, a wyjdziesz na tym jak Zabłocki na mydle.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez alone05 11 wrz 2016, 16:10
to tak jakby powiedzieć, że osoby nie posiadające kota są gorsze a może nie posiadają kota z pewnych względów
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez nvm 11 wrz 2016, 18:37
alone05 napisał(a):to tak jakby powiedzieć, że osoby nie posiadające kota są gorsze a może nie posiadają kota z pewnych względów
Nie no. To to akurat jest kiepski przykład, bo to to akurat prawda. Osoby bezkotne są rakiem na żywej tkance społeczeństwa. No chyba, że ktoś ma alergię albo jakiś inny ważny powód. Ale jak nie, to nic takiego delikwenta nie usprawiedliwia. Sugeruję nałożenie dodatkowego podatku na osoby bezkotne.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez nvm 11 wrz 2016, 18:40
alone05 napisał(a):to tak jakby powiedzieć, że osoby nie posiadające kota są gorsze a może nie posiadają kota z pewnych względów
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez nvm 11 wrz 2016, 18:40
alone05 napisał(a):to tak jakby powiedzieć, że osoby nie posiadające kota są gorsze a może nie posiadają kota z pewnych względów
Nie no. To to akurat jest kiepski przykład, bo to to akurat prawda. Osoby bezkotne są rakiem na żywej tkance społeczeństwa. No chyba, że ktoś ma alergię albo jakiś inny ważny powód. Ale jak nie, to nic takiego delikwenta nie usprawiedliwia. Sugeruję nałożenie dodatkowego podatku na osoby bezkotne.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
341
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez NN4V 12 wrz 2016, 09:42
nvm napisał(a):
alone05 napisał(a):to tak jakby powiedzieć, że osoby nie posiadające kota są gorsze a może nie posiadają kota z pewnych względów
Nie no. To to akurat jest kiepski przykład, bo to to akurat prawda. Osoby bezkotne są rakiem na żywej tkance społeczeństwa. No chyba, że ktoś ma alergię albo jakiś inny ważny powód. Ale jak nie, to nic takiego delikwenta nie usprawiedliwia. Sugeruję nałożenie dodatkowego podatku na osoby bezkotne.

Właśnie. Może jakiś program 500+, albo przynajmniej 300+ od drugiego kota? :lol:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4469
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 12 wrz 2016, 09:48
nvm napisał(a):
wiejskifilozof napisał(a):Kiedyś spotkałem się z opinią ( nie na Forum),że kobiety i mężczyźni,którzy nie mają dzieci.Są gorszą częścią społeczeństwa,że obowiązkiem każdego,dorosłego człowieka jest posiadanie dzieci.
A co z ludźmi,którzy z różnych przyczyn nie mogą mieć dzieci ? Którzy ich nie chcą ? Czy tacy,ludzie są gorsi ?


Lol. Kto Ci takich głupot nagadał? Oczywiście, że to bzdura. Słuchaj się opinii innych ludzi, a wyjdziesz na tym jak Zabłocki na mydle.


Nie pamiętam,coś gdzieś czytałem :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16963
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 13 wrz 2016, 13:42
Ja pamiętam,że jak do mamy przychodziły goście.Zawsze lubiłem słuchać o czym dorośli mówią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16963
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

przez ladywind 14 wrz 2016, 10:06
Michellea napisał(a):iiwaa, panuj troszkę nad sobą. Nawet jak Cię Rabinizm wkurza i było to wymierzone tylko w niego, to mnie jako osobie wierzącej się robi nieprzyjemnie jak ktoś z taką pogardą pisze o mojej religii.

Nie ma się co przejmować postami iwyy i brać ich do siebie. Tak aspijki mają, że wszystko biorą na logikę nawet uczucia. Brakuje takim ludziom emocji i empatii. Byłam przez krotki czas z taką osobą w związku i podobnie wszystko tlumaczyla jakimis prawidlami czesto dla mnie niezrozumialymi. Dodam że takie osoby nienawidza u kogoś słabości ale same lubią być glaskane po główce.
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do