ot

Hasiok.

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 23 sie 2016, 17:53
anka szklanka napisał(a):U mnie było podobnie - nie musiałam sprzątać, nie musiałam gotować. W niegotowanie zaangażowałam się tak, że (chyba 3 lata temu) podczas próby uwarzenia posiłku dla lubego spaliłam (stopiłam?) cały sufit w kuchni.
Musiałam się sama nauczyć utrzymywać porządek, choć mam dalej z tym problem. A do sprzątaczek jestem do tego stopnia uprzedzona, że wolę sprzątać sama (pani przegrzebała mi całą szafę, a akurat ubrania mam uporządkowanie na tip-top, więc zauważyłam od razu).


Hehe :D Siostrzenica sobie radzi całkiem nieźle, ale jada na mieście.
My akurat (ja zwłaszcza) mamy świra na tym punkcie, żeby wszystko było poukładane, ale nie robimy takich rzeczy jak mycie okien, odkurzanie, mycie podłóg, ścieranie kurzy, szorowanie łazienki, kuchni, garażu, bo po prostu nie mamy na to czasu. Jak ktoś ma mieszkanie albo dom do 100 metrów to łatwo mówić, ale naprawdę niemożliwością jest pracować więcej niż 8 godzin dziennie i sprzątać to to - nawet raz w tygodniu. A mamy kudłate zwierzaki.
A z paniami sprzątającymi to mieliśmy przeboje, od zafarbowanych i skurczonych koszul po świśnięcie zegarka. Teraz jest w miarę ok.


Dlatego rodzicielstwo dla niekarych powinno być przywilejem :?
No i właśnie - z jednej strony rodzice mają wielkie oczekiwania, uważają że dziecko po powrocie ze szkoły słuchać będzie Paganiniego i zaczytywać się w literaturze klasycznej, do tego wysławiać lepiej niż prof. Miodek a sami komunikują się na zasadzie "podaj mi /cenzura/ ziemniaki". Poza tym wielu dorosłych (a przez to ich dzieci ) nie widzi nic złego np. piciu wódki w święta, przy dzieciakach.

Kiedyś miałam okazję zostać zaproszoną (bo w moim domu święta religijne nie mają racji bytu) do szefa z byłej pracy na wigilię i szczęka opadła mi gdzieś w okolice kolan - wóda się leje, dzieci biegają. Jak zapytałam czy dzieci nie powinny iść spać czy przynajmniej bawić się w innym pokoju, bo tu atmosfera za bardzo się "rozluźnia" usłyszałam, że przesadzam.


No cóż, niektórzy nie mają żadnych zasad w wychowywaniu... Dzisiaj też podskoczyłam do Rossmanna - matka się drze na cały sklep: "Zooooosiaaaa, Zoooosiaaaa". Jakby nie mogła jej pilnować, zamiast gadać przez telefon.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2082
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 23 sie 2016, 18:57
ego napisał(a):Arhol, hahah i 20 stron teraz kosz :twisted:


Nie !!! To mój temat i nikogo proszę nie wyrzucać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez anka szklanka 23 sie 2016, 18:59
iiwaa napisał(a): Jak ktoś ma mieszkanie albo dom do 100 metrów to łatwo mówić, ale naprawdę niemożliwością jest pracować więcej niż 8 godzin dziennie i sprzątać to to - nawet raz w tygodniu. A mamy kudłate zwierzaki.

Na szczęście puki co mieszkam w mieszkaniu i pracuję w domu, wiec mam więcej czasu na tzw "ogarnianie powierzchni życiowej". Ale niedługo przeprowadzimy się do uroczego wiejskiego domku i już oczami wyobraźni widzę ten nieład i piękny ogród, w którym skutecznie zabiję kwiatki by chwasty mogły żyć swobodnie :shock:

No cóż, niektórzy nie mają żadnych zasad w wychowywaniu... Dzisiaj też podskoczyłam do Rossmanna - matka się drze na cały sklep: "Zooooosiaaaa, Zoooosiaaaa". Jakby nie mogła jej pilnować, zamiast gadać przez telefon.


A innym zwraca się uwagę na zbyt głośne zachowanie ;)
Kiedy osoba bezdzietna zwróci uwagę tej dzietnej na niewłaściwe postępowanie i tak usłyszy "nie masz dzieci, nie znasz się".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
600
Dołączył(a)
27 sie 2015, 00:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 23 sie 2016, 19:17
anka szklanka napisał(a):
iiwaa napisał(a): Jak ktoś ma mieszkanie albo dom do 100 metrów to łatwo mówić, ale naprawdę niemożliwością jest pracować więcej niż 8 godzin dziennie i sprzątać to to - nawet raz w tygodniu. A mamy kudłate zwierzaki.

Na szczęście puki co mieszkam w mieszkaniu i pracuję w domu, wiec mam więcej czasu na tzw "ogarnianie powierzchni życiowej". Ale niedługo przeprowadzimy się do uroczego wiejskiego domku i już oczami wyobraźni widzę ten nieład i piękny ogród, w którym skutecznie zabiję kwiatki by chwasty mogły żyć swobodnie :shock:

No cóż, niektórzy nie mają żadnych zasad w wychowywaniu... Dzisiaj też podskoczyłam do Rossmanna - matka się drze na cały sklep: "Zooooosiaaaa, Zoooosiaaaa". Jakby nie mogła jej pilnować, zamiast gadać przez telefon.


A innym zwraca się uwagę na zbyt głośne zachowanie ;)
Kiedy osoba bezdzietna zwróci uwagę tej dzietnej na niewłaściwe postępowanie i tak usłyszy "nie masz dzieci, nie znasz się".


Zróbcie sobie trawę i iglaki - i macie spokój ;) Ewentualnie drzewa owocowe, przy nich też robić nie trzeba.

A, powiem Ci, że mnie i tak najbardziej razi nie to wszystko, ale to, jak obecnie żywi się dzieci.
I nikt mi nie powie, że to kwestia BIEDY, bo za komuny bieda była, półki puste, a spaślaków na ulicach tylu nie było. Nie pamiętam, żebym jako dziecko miała w klasie zapasioną koleżankę/kolegę. Mój mąż nie pamięta, żeby tylu otyłych dorosłych chodziło po ulicach. Dziś w sklepie aż specjalnie popatrzyłam na "taśmę" na te produkty - BROWAR, ŻUBRÓWKA, tanie parówki, chrupki, Milky Way (pewnie dla dziecka...).
Kiedyś człowiek otyły był ewenementem, ludzie mieli różne sylwetki, ale mało komu tłuszcz się spod ubrania wprost wylewał, mało kto się toczył, zwłaszcza kobiety były znacznie szczuplejsze i PRZEDE WSZYSTKIM DZIECI I MŁODZIEŻ. A dzisiaj się tak przyjrzałam - no tragedia. De facto co druga osoba, może co trzecia osoba, którą mijałam, była za gruba. Zwróciłam na to uwagę, bo jak sprawdzałam rano wiadomości, to mignął mi nagłówek, że grozi nam epidemia otyłości i że w Polsce (mimo że procentowo otyłych jest mniej niż w USA), to liczba osób otyłych rośnie stosunkowo szybciej niż w USA. Właściwie przodujemy.
Może na mnie zaraz naskoczyć tłum matek-Polek, ale uważam, że pasienie dziecka to robienie mu krzywdy i takie osoby nie powinny tych dzieci mieć.
I nie, droga mamusiu, zupa z wieprzowiną na zasmażce czy śmietanie to NIE JEST zdrowy posiłek. Zdrowy posiłek to wędzona ryba, brokuły, surówka z odrobiną oliwy z oliwek, a nie schaboszczak i ziemniaki.
Ale teraz mamy nagradzanie (!!!) dzieciaka wizytą w fast foodzie. Mamy urodziny w fast foodach. Był grzeczny - pójdą do fast fooda. Tak się wytwarza w mózgu skojarzenie nagroda - niezdrowe żarcie. Tak się hoduje człowieka-prosiaka. I to rodzice, "cudowne, kochające dzieci" matki robią. A potem jeszcze taka człowieka poucza, że nie ma dzieci i taki okropny, bo nie ma. :silence:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2082
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 sie 2016, 19:27
I nie, droga mamusiu, zupa z wieprzowiną na zasmażce czy śmietanie to NIE JEST zdrowy posiłek. Zdrowy posiłek to wędzona ryba, brokuły, surówka z odrobiną oliwy z oliwek, a nie schaboszczak i ziemniaki.
Kiedyś ludzie jedli dużo bardziej tłusto niż dziś a byli szczuplejsi. Po prostu więcej się ruszali, pracowali w polu czy fizycznie w fabrykach, dużo więcej chodzili bo auta były rzadkością, no i przesłodzona napakowana pustymi kaloriami żywność też robi swoje. Mimo wszystko do USA czy nawet UK nam jeszcze trochę brakuje.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 23 sie 2016, 19:37
carlosbueno napisał(a):
I nie, droga mamusiu, zupa z wieprzowiną na zasmażce czy śmietanie to NIE JEST zdrowy posiłek. Zdrowy posiłek to wędzona ryba, brokuły, surówka z odrobiną oliwy z oliwek, a nie schaboszczak i ziemniaki.
Kiedyś ludzie jedli dużo bardziej tłusto niż dziś a byli szczuplejsi. Po prostu więcej się ruszali, pracowali w polu czy fizycznie w fabrykach, dużo więcej chodzili bo auta były rzadkością, no i przesłodzona napakowana pustymi kaloriami żywność też robi swoje. Mimo wszystko do USA czy nawet UK nam jeszcze trochę brakuje.


Jeżeli kogoś stać na colę, to stać go i na sok warzywny.
Jeżeli stać go na mcdonalda, co stać go też, żeby zrobić w domu zdrowy, niskokaloryczny obiad.
Jeśli stać go na 10 piw, to stać go też na rybę wędzoną.
To jest wszystko kwestia wyboru.

Nie powiedziałabym, że aż tak dużo nam brakuje....
Samochód samochodem, praca pracą. Jeżdżę, pracuję w fotelu - ale się nie opycham.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2082
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 sie 2016, 19:54
iiwaa napisał(a):
carlosbueno napisał(a):
I nie, droga mamusiu, zupa z wieprzowiną na zasmażce czy śmietanie to NIE JEST zdrowy posiłek. Zdrowy posiłek to wędzona ryba, brokuły, surówka z odrobiną oliwy z oliwek, a nie schaboszczak i ziemniaki.
Kiedyś ludzie jedli dużo bardziej tłusto niż dziś a byli szczuplejsi. Po prostu więcej się ruszali, pracowali w polu czy fizycznie w fabrykach, dużo więcej chodzili bo auta były rzadkością, no i przesłodzona napakowana pustymi kaloriami żywność też robi swoje. Mimo wszystko do USA czy nawet UK nam jeszcze trochę brakuje.


Jeżeli kogoś stać na colę, to stać go i na sok warzywny.
Jeżeli stać go na mcdonalda, co stać go też, żeby zrobić w domu zdrowy, niskokaloryczny obiad.
Jeśli stać go na 10 piw, to stać go też na rybę wędzoną.
To jest wszystko kwestia wyboru.

Nie powiedziałabym, że aż tak dużo nam brakuje....
Samochód samochodem, praca pracą. Jeżdżę, pracuję w fotelu - ale się nie opycham.

Ale ja pisałem o tradycyjnym polskim jedzeniu czyli zupach i tłustych mięsiwach, które jakoś kiedyś nie doprowadzały do epidemii otyłości. Polacy 50 lat temu spożywali statystycznie więcej kalorii niż dziś a byli do tego dużo niżsi czyli teoretycznie potrzebowali mniej kalorii. W szkole miałem lekcje dietetyki i nauczycielka mówiła nam że te normy kaloryczne z czasów komuny są w porównaniu do dzisiaj mocno zawyżone i jakby wszyscy jedli tyle co zalecali np w latach 60-tych to by same grubasy były, ludzie wtedy dużo więcej się ruszali a kalorie pochodziły z nieprzetworzonej żywności co tez robi swoje. Akurat pracuje w branży rybnej i jak widzę że w sklepie przyfirmowym w którym niby jest taniej ludzie płacą po 200 zł i wychodzą z malutką reklamówką to rzeczywiście ryby są tanie, za te 200 zł można w supermarkecie napchać wózek po brzegi wysoko przetworzoną żywnością. Oczywiście nie mówię ze za stosunkowo niewielkie pieniądze można się zdrowo odżywić bo pewnie można ale za 10 tanich piw to se można kupić 300 g łososia.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 sie 2016, 20:05
Nie powiedziałabym, że aż tak dużo nam brakuje....
Młode dziewczyny, 20 paro latki na pewno są w Polsce dużo szczuplejsze od angielek, Polki dopóki nie wyjdą za mąż zwykle linie trzymają bo później to bywa różnie, a w Anglii zwłaszcza w dzielnicach,miejscowościach robotniczych( czy raczej postrobotniczych) niemal każda kobieta, dziewczynka jest gruba a często chorobliwie otyła. Wiem że dla Polek fabryki, czy inne firmy w UK musiały zamawiać specjalnie inną odzież bo są wyższe i chudsze od angielek.
Samochód samochodem, praca pracą. Jeżdżę, pracuję w fotelu - ale się nie opycham.
Czyli celowo dbasz o linie i poświęcasz temu czas i jakieś wyrzeczenia, a niegdyś ludzie nie dbali o to nawet nie było mody na szczupłą sylwetkę a byli szczuplejsi. Czyli zmiany cywilizacyjne za to opowiadają a spora cześć ludzi do tego nie dorosła.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Michellea 23 sie 2016, 20:13
Wędzenie nie jest najzdrowszą formą przyrządzania ryby.
Sok warzywny chyba by mi nie przeszedł przez gardło :pirate:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2212
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 sie 2016, 20:16
Michellea, marchewkowy jest b. dobry ale wg UE marchewka to owoc. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Michellea 23 sie 2016, 20:22
No właśnie ;) I tak, też uważam, że jest dobry.
A to, że marchewka jest owocem to za sprawą Portugalii :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2212
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 23 sie 2016, 20:26
Michellea napisał(a):Wędzenie nie jest najzdrowszą formą przyrządzania ryby.
Sok warzywny chyba by mi nie przeszedł przez gardło :pirate:


Ale można kupić gotowca :twisted:

Ostatnio piłam w windzie sok z buraków i taki młody prokurator (miał przewieszoną przez ramię togę z czerwonym żabotem): "to się da wypić?" :mrgreen:
Ze zdrowych rzeczy - nie przełknę zielonych oliwek. A czarne uwielbiam.
Nie przepadam za sokami warzywnymi, ale je piję. Bo no.. tak sobie postanowiłam i piję :D

Carlos, no to zawsze są jakieś wyrzeczenia, bo nie pamiętam kiedy jadłam np. ciastko z kremem. Ale nie jest też tak, że chodzę głodna.
Ćwiczyć, ćwiczę - albo na fitness clubie, albo w domu. A w domu każdy ćwiczyć może, to tylko kwestia chęci. Z psem robię marszobiegi i jeżdżę na rowerze, jak pogoda dopisuje i mam czas. Właśnie czas - aktywność fizyczną czasem zaliczam kosztem snu.
Z tym że ja jestem na tyle chuda, że do nadwagi - tej wg BMI - brakuje mi chyba z 18-20 kilogramów. Ja mam 1-2 kilo niedowagi wg BMI. Ale nie wierzę w tę metodę, bo nie uwzględnia typu budowy kośćca.

Dobra, ale nam się robi wątek o żarciu a nie dzieciach i się zaraz ktoś zdenerwuje :D
Ostatnio edytowano 23 sie 2016, 20:30 przez iiwaa, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2082
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 sie 2016, 20:27
Michellea napisał(a):No właśnie ;) I tak, też uważam, że jest dobry.
A to, że marchewka jest owocem to za sprawą Portugalii :mrgreen:
A ślimaki są rybami słodkowodanymi za sprawą Francji. To ja proponuje uznać gołębie za ssaki bo z wieprzowiny( chyba) robi się tradycyjne gołąbki.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 23 sie 2016, 20:38
w fitness clubie miało być - chciałam napisać na fitnessie, w międzyczasie zmieniłam słowo i wyszło po "polskiemu"
aż razi, a nie mogę edytować :why:
All the lights are shining
So brightly everywhere
And the sound of children's
Laughter fills the air
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2082
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do