ot

Hasiok.

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez iiwaa 22 sie 2016, 16:58
Michellea napisał(a):
3. A to są jakieś kompletne bzdury :lol: Ważne jest, żeby nie zwracać takiej uwagi na wygląd, żeby np. robić sobie operacje plastyczne, bo nos ciągle zbyt krzywy ;) Większość ludzi na ulicy ubiera się ok, bikini na plaży jest ok, pielęgnacja skóry to rzecz potrzebna, a makijaż to też nic złego.


Znalazlam Ci: http://www.voxdomini.com.pl/sw/gloria_polo.htm
:D
A microlipofiling jak zakwalifikujecie? :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1943
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez Michellea 22 sie 2016, 17:12
iiwaa napisał(a):Znalazlam Ci: http://www.voxdomini.com.pl/sw/gloria_polo.htm
:D

Przejrzałam pobieżnie. Kiedyś o tej kobiecie słyszałam, ale bez tego o bikini itd. Nie wypowiem się na ten temat, bo musiałabym przeczytać całość, a nie mogę, bo jest tam kilka tematów, które budzą moje natręctwa ;)

iiwaa napisał(a):A microlipofiling jak zakwalifikujecie? :D

Musiałam przeczytać co to :o
Przy takich zabiegach trzeba wziąć pod uwagę dwie rzeczy. Po pierwsze, na ile to jest inwazyjne, na ile bezpieczne dla zdrowia, jakie jest ryzyko powikłań. Po drugie, dlaczego ktoś się temu zabiegowi poddaje i jak często, czy to jest tylko takie lekkie poprawianie, upiększanie, cechujące większość kobiet, czy to już wynika z próżności.
Nie znam tego zabiegu, ale myślę, że takie sporadyczne poddanie się temu to raczej nic złego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2166
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez Michellea 22 sie 2016, 17:28
Tutaj jest komentarz do tego świadectwa i fragmentu odnośnie bikini ;)
http://zapytaj.wiara.pl/pytanie/pokaz/ce23d
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2166
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez iiwaa 22 sie 2016, 17:42
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):Znalazlam Ci: http://www.voxdomini.com.pl/sw/gloria_polo.htm
:D

Przejrzałam pobieżnie. Kiedyś o tej kobiecie słyszałam, ale bez tego o bikini itd. Nie wypowiem się na ten temat, bo musiałabym przeczytać całość, a nie mogę, bo jest tam kilka tematów, które budzą moje natręctwa ;)

iiwaa napisał(a):A microlipofiling jak zakwalifikujecie? :D

Musiałam przeczytać co to :o
Przy takich zabiegach trzeba wziąć pod uwagę dwie rzeczy. Po pierwsze, na ile to jest inwazyjne, na ile bezpieczne dla zdrowia, jakie jest ryzyko powikłań. Po drugie, dlaczego ktoś się temu zabiegowi poddaje i jak często, czy to jest tylko takie lekkie poprawianie, upiększanie, cechujące większość kobiet, czy to już wynika z próżności.
Nie znam tego zabiegu, ale myślę, że takie sporadyczne poddanie się temu to raczej nic złego.


To znaczy to jest tak: biorą dosyć grubą igłę i wbijają (akurat mnie, bo wiem, że różne są miejsca w zależności od osoby) w wewnętrzną stronę uda. To jest chyba najbardziej bolesna część zabiegu. Pobierają tkankę tłuszczową, rozdrabniają jakoś komórki, potem wstrzykują je w konkretne miejsca (u mnie w usta, wokół ust, pod oczy, w "kurze łapki", w czoło i w szyję).
Zabieg jest bezpieczny, bo nie ma ryzyka uczuleń, trwałych obrzęków czy powikłań. U mnie lekkie zasinienia i niewielka opuchlizna utrzymują się zwykle 4-5 dni. I tyle. 2 razy do roku.

Masz fragment:
"Teraz, przy szóstym przykazaniu: Nie cudzołóż, powiedziałam sobie: „No wreszcie – przynajmniej przy tym przykazaniu nie mogą mi zarzucić jego naruszenia. Nie będą mogli wypomnieć mi jakiegoś kochanka, ponieważ przez całe życie wierna byłam jednemu mężczyźnie, to jest mojemu mężowi. Tylko jego kochałam.” Od ślubu nikogo innego już nie pocałowałam. Pan jednak ukazał mi w jednym momencie, że za każdym razem, gdy odsłaniałam dekolt, gdy odkrywałam brzuch, nosiłam wąskie, przylegające do nóg spodnie i pokazywałam ciało w seksownym bikini, sprawiałam, że obcy mężczyźni gapili się na mnie, mieli sprośne fantazje i przez to nakłaniałam ich do grzechu. Moje ubrania eksponowały moje ciało. Sądziłam, że mężczyźni jedynie mi się przyglądali, a Pan pokazał mi, że doprowadziłam ich do grzechu. Spojrzenia nie wyrażały jedynie podziwu, lecz były prowokujące. Pokazując moje ciało byłam winna grzechu cudzołóstwa. Mężczyźni ci zgrzeszyli z mojego powodu.


Mocno zdziwiło mnie jeszcze to:
"Przy siódmym przykazaniu: Nie kradnij, znowu byłam pewna swego. Uważałam siebie za kogoś godnego czci i nie miałam sobie nic do zarzucenia! Pan jednakże ukazał mi w drastyczny sposób, że wiele artykułów spożywczych w moim domu zaczęło się psuć i pleśnieć, ponieważ kupowaliśmy je bez zastanowienia i nie mogliśmy wszystkiego zjeść. Ja marnowałam żywność, a tyle głodu było na całym świecie. Kiedy Pan mi to ukazał, powiedział jedynie: „Byłem głodny, a popatrz, co zrobiłaś z tym, co ci dałem. Nie ceniłaś tego i zmarnowałaś. Było Mi zimno, a popatrz, jak stałaś się niewolnicą trendów w modzie i wyglądu zewnętrznego. Jaki majątek wydałaś na zastrzyki, by być szczuplejszą. Stałaś się niewolnicą własnego ciała. Krótko mówiąc, ciało swoje wyniosłaś do rangi bóstwa, bożka.”



Albo to:
" I powiadam wam, nie ma podziału na grzechy: nie ma podziału na niewinne, nieszkodliwe i niepozorne kłamstewka. Każde kłamstwo to po prostu – kłamstwo".

To jak wykonywać np. zawód adwokata? :shock:

I to:
Podobnie było w innym wypadku, kiedy to kasjerka supermarketu, przez pomyłkę, wydała mi o 4.500 peso za dużo. Przy tej okazji poszłam do spowiedzi, bo czułam naprawdę szczerą, głęboką skruchę i głęboki ból z powodu mego grzesznego zachowania. Mój ojciec zawsze upominał nas, dzieci, abyśmy w życiu były uczciwe i mimo nędzy uważały honor, przede wszystkim własny, za wielkie dobro. Dlatego nie powinniśmy nigdy przywłaszczać sobie cudzych pieniędzy, nawet wtedy, gdy chodzi o kilka groszy. Kiedy więc miało miejsce to zajście ze zbyt dużą resztą, o pomyłce zorientowałam się dopiero w samochodzie, gdy byłam w drodze powrotnej do pracy. Powiedziałam sobie: „Ta głupia krowa wydała mi o 4.500 peso więcej i muszę teraz zawrócić, by oddać jej pieniądze!” Byłam już w drodze do supermarketu, gdy utknęłam w olbrzymim korku. Usłyszałam przez radio, że wszystko dookoła stało. I znowu powiedziałam do siebie samej: „Dość tego! Teraz mam jeszcze tracić cenne godziny mojego czasu, tylko dlatego, że ta głupia krowa była zbyt głupia, by dobrze policzyć. Nikt jej przecież nie kazał być tak głupią i mylić się w liczeniu! Pojadę do domu i nigdy nie zwrócę jej tych pieniędzy! O nie, w żadnym wypadku, sama jest temu winna.”

Mimo moich usprawiedliwień miałam wyrzuty sumienia w związku z tym zajściem. A ponieważ mój tata tak często i wyraźnie podkreślał wartość uczciwości i przez to umocnił mój charakter, poszłam w następną niedzielę do spowiedzi. Powiedziałam do księdza siedzącego w konfesjonale: „Proszę księdza, zgrzeszyłam, gdyż przywłaszczyłam sobie 4.500 peso, bo nie oddałam tej sumy kobiecie, do której należała.” Nie zważałam wówczas zupełnie na to, co mi powiedział spowiednik i o czym mnie pouczył. Gdy zobaczyłam tę scenę w Księdze życia, musicie wiedzieć, że Zły, diabeł, nie mógł mi przypisać tego grzechu i uznać za złodziejkę, gdyż wyznałam go w spowiedzi.

Opowiem wam jednak teraz o tym, co Pan powiedział do mnie na ten temat: „Okazałaś brak miłości bliźniego, w tym dniu, kiedy nie zwróciłaś pieniędzy. 4.500 peso były dla ciebie drobnostką, gdyż takie kwoty codziennie wydawałaś na zbytki, które koniecznie chciałaś mieć, ale dla tej biednej kobiety z minimalną płacą, która pół dnia musiała pracować i zmuszona była zostawić swoje dzieci, by związać koniec z końcem, dla niej te 4.500 peso były utrzymaniem na całe trzy dni, sumą na jedzenie i napoje dla całej rodziny przez trzy dni.” I wiecie, co było najgorsze i najbardziej bolesne w tej sytuacji? Pan ukazał mi tę scenę... Na własne oczy mogłam zobaczyć, jak ta kobieta musiała wraz z dziećmi cierpieć z tego powodu i jak musiała ta rodzina znosić głód przez kilka dni. Wszystko z mojej winy. Skutki moich grzechów... Kobieta ta znosiła to wszystko wraz ze swoimi małymi dziećmi i obawiała się, że utraci pracę. Nasz Pan zwraca uwagę w Księdze życia na konsekwencje naszego zachowania. Ukazuje nam, kiedy coś uczyniliśmy, kto musiał cierpieć z powodu naszych czynów, kto ponosił skutki, do jakich czynów przymuszony był skrzywdzony bliźni.



Dziwne to dla mnie, bo znam przecież wielu katolików i nawet ci bardziej ortodoksyjni nie przejmują się takimi pierdołami, jak to, czy wyrzucą trochę żarcia do kubła. Każdy to robi.
Poza tym - albo chodziło jej o 4 tysiące 500 peso - czyli ponad 900 zł - gdzie trudno się pomylić, albo 4,50 - czyli niecałe 85 groszy, a chyba nikt nie będzie się przejmował taką sumą.
Może kobita bredzi po tym piorunie.

To jeszcze mnie mocno rozśmieszyło:
Największy i najbardziej nieznośny ból wywoływała moja próżność. To był inny rodzaj cierpienia we mnie, to była próżność światowej kobiety, emancypantki, samodzielnej, pewnej siebie specjalistki, profesjonalistki, stale studiującej, intelektualistki, naukowca, kobiety biznesu, kogoś, kto chciał znaczyć coś w społeczeństwie. Jednocześnie byłam niewolnicą mojego ciała, niewolnicą urody, mody. Codziennie cztery godziny zajmował mi aerobik, masaże, diety i zastrzyki, i wszystko, co tylko możecie sobie wyobrazić.

Najważniejszą rzeczą, moim bożkiem było piękno mojego ciała. Dla niego ponosiłam wiele wyrzeczeń. To było moje życie: rutynowe niewolnictwo dla posiadania pięknego ciała. Zwykłam mawiać, że piękny biust jest po to, by go pokazywać. Dlaczego miałabym go ukrywać? To samo mówiłam o nogach, gdyż wiedziałam, że były niezwykle atrakcyjne, dobrze wyćwiczone.
(...)
Nadal miałam w sobie tę dumę, że jestem właścicielką moich nóg, mojego ciała i że w mojej mocy było tak trenować, przez uprawianie sportu i ćwiczeń, aby były przez wszystkich podziwiane.


Pomijając to, że nie mam 4 godzin dziennie żeby ćwiczyć i robić masaże (bo nawet Ewa Chodakowska trenuje około 5 godzin w tygodniu), nie uznaję jakichkolwiek leków odchudzających i łażenia roznegliżowaną gdzie indziej niż w domu, to to o mnie :D
Nie rozumiem, co złego może być w byciu dumnym po prostu z tego, że jest się wysportowanym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1943
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez tosia_j 22 sie 2016, 17:46
Dziwne to dla mnie, bo znam przecież wielu katolików i nawet ci bardziej ortodoksyjni nie przejmują się takimi pierdołami, jak to, czy wyrzucą trochę żarcia do kubła. Każdy to robi.

przejmuję sie kazdą splesniałą kromką, ktorą wyrzucam
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4426
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 sie 2016, 17:46
Przecież ta pani Gloria jest wyraźnie nawiedzona :mrgreen: plecie bzdury na poziomie muzułmańskich imamów, ten piorun naprawdę uszkodził jej mózg :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17044
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 sie 2016, 18:20
wiejskifilozof napisał(a):A co powiecie, na temat Gucwińskich ? Otoczaki się zwierzętami.A nie chcieli mieć dziecka.

moze wola zwierzeta niz dzieci, kazdy wybiera dla siebie to, co go uczyni szczesliwym, przynajmniej w teorii.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Brzydzę się swojej dziewczyny

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 22 sie 2016, 18:32
Z tego wynika,że tylko ja nie doświadczam seksu :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

przez atic 22 sie 2016, 18:37
neon,

ależ ja doskonale wiem, że to była aluzja, chodzi o to, że nieadekwatna do tego co napisałem i już wiesz skąd ten koń i koniak.


iiwaa,
Nie licz za zrozumienie aluzji - patrz jak bylo z ironia Libera.


wyciągasz bardzo prostolinijne wnioski, powyżej pierwszy przykład, ale zaraz poniżej kolejny,jako twierdzenie, że jeśli nie cenie rozumu to miałbym nie twierdzić, że to odróżnia człowieka od zwierzęcia :smile: :

to są błędy logiczne :)

swoją drogą cenię rozum, nie wiem czemu twierdzisz, że tak nie jest, pewno jest to jeszcze kolejny prostolinijny wniosek :p

samce w świecie zwierząt - różnie to bywa, ale jak już uogólniamy - chcą mieć swoje dzieci, często bardzo negatywnie są nastawieni do nieswojego potomstwa, co wlicza się do instynktu posiadania potomstwa.
atic
Offline

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 22 sie 2016, 18:40
refren napisał(a):
iiwaa napisał(a):Mamy znajoma rodzine katolikow i nigdy nie chcieli nas nawracac. A dobrze wiedza, ze mamy jedynie slub cywilny i nie chadzamy do kosciola.
Michellea tez nie chciala mnie nawracac.
Wiec niepotrzebnie generalizujesz.


Bo katolicy są nietolerancyjni co do zasady (nie tolerują zła), ale są tolerancyjni w życiu (względem konkretnych osób). Ateusze na odwrót :)


Katolicy chyba nie rozumieją świata.Są konserwatywni do bólu.Nie jedzą mięsa w piątek,nie robią zakupów w niedziele.O innych rzeczach nie wspominając.Dla katolików wszystko jest grzechem.Nie chcą zrozumieć,że świat się zmienia.Tylko oni,jeszcze mentalnie w średniowieczu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 22 sie 2016, 18:59
carlosbueno napisał(a):Przecież ta pani Gloria jest wyraźnie nawiedzona :mrgreen: plecie bzdury na poziomie muzułmańskich imamów, ten piorun naprawdę uszkodził jej mózg :mrgreen:


A czego się spodziewałeś :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez mirunia 22 sie 2016, 19:03
wiejskifilozof napisał(a):Katolicy chyba nie rozumieją świata.Są konserwatywni do bólu.Nie jedzą mięsa w piątek,nie robią zakupów w niedziele.O innych rzeczach nie wspominając.Dla katolików wszystko jest grzechem.Nie chcą zrozumieć,że świat się zmienia.Tylko oni,jeszcze mentalnie w średniowieczu.

Niemożliwe!! Przyznaj się, kto Ci pomagał to pisać? Bo jeśli sam to napisałeś, to jednak dokonał się cud na tym wątku. :lol: :angel: :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 22 sie 2016, 19:11
tosia_j napisał(a):
Dziwne to dla mnie, bo znam przecież wielu katolików i nawet ci bardziej ortodoksyjni nie przejmują się takimi pierdołami, jak to, czy wyrzucą trochę żarcia do kubła. Każdy to robi.

przejmuję sie kazdą splesniałą kromką, ktorą wyrzucam


Tosia czasem trzeba :D przykre to,ale konieczne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez Michellea 22 sie 2016, 20:26
iiwaa, mnie też ten tekst dziwi (może poza tym, że trochę przeceniała swoje ciało nad resztę, ale nie wiem czy tak było). Nie ma w katolicyzmie takich restrykcyjnych reguł co do ubioru. Wyrzucanie jedzenia nie jest dobre, ale bez przesady, jeśli się kupuje z głową i nie wyrzuca połowy, to nie ma co dramatyzować. W ten sposób to można się nabawić nerwicy natręctw.

Zresztą to jest objawienie prywatne, katolicy nie mają obowiązku wierzyć w ich prawdziwość, nawet jeśli Kościół ją potwierdzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2166
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do