ot

Hasiok.

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 14 sie 2016, 15:23
ego, daruj sobie przepychanki słowne z "panią wiem wszystko najlepiej, ale porad prawnych udzielam tylko za pieniądze". Po co Ci to?
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3886
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez iiwaa 14 sie 2016, 15:30
ego napisał(a):iiwaa, być może nie jestem, ale cóż mózgu sobie nie wybierałam...więc doprawdy nie wiem czym się tu chełpić.
Ty za to cały czas dajesz popis zarówno kultury, jak nadzwyczajnego wprost rozgarnięcia ponad innych :) Tak bardzo chciałaś uciec od tego jaki był Twój ojciec, że zdaje się zatoczyłaś koło...

On przynajmniej kumaty jest, umie budować logicznie spójne wypowiedzi, nie nadinterpretuje i nie wyciaga miliona błędnych wniosków. Reszta mnie nie interesuje, nie obraził mnie nigdy.
Jeśli masz coś do zarzucenia logice moich wypowiedzi, rzekomym nadinterpretacjom to chętnie się odniosę, bo na razie to rzucasz pustosłowiem.


Czy ja chciałam uciec od tego jaki był ojciec? I tak, i nie. Raczej od warunków życia i od tego, jaka ja wówczas byłam.

1. nie przedstawiłaś wszystkich faktów kolejno, dodając ciągle nowe. ani słowa o zmarłej teściowej, co należało napisać na początku.
2. nadinterpretacje? a rzekomo "jeszcze 5 lat" to nie nadinterpretacja moich słów?
3. nie czytasz ze zrozumieniem. wskazałam wyżej, że nie wystarczy 30 lat ciągłego "posiadania", ale nie raczyłaś zauważyć. nie mój problem.
4. nie zrozumiałaś, dlaczego i na co może być za późno, choć to wynika z mojej wypowiedzi.
5. mylisz mieszkanie z własnością.
6. wciskanie mi kitu, że normalna jest sytuacja w której dom - jak to ładnie mówisz - "stoi" na osobę zmarłą. A niech sobie "stoi", skoro wiesz lepiej.
7. "Żadnego działu spadku nigdy nie było. Nikt ze spadkobierców nie zwrócił się z tym do sądu." - jakby to drugie wykluczało to pierwsze...
8. Najpierw "teoretycznie rolnik" potem "Normalnie, ja też mieszkam w domu, którego część jeszcze stoi na nieboszczyka". Mała wyłudzaczka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1981
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez iiwaa 14 sie 2016, 15:31
Ḍryāgan napisał(a):ego, daruj sobie przepychanki słowne z "panią wiem wszystko najlepiej, ale porad prawnych udzielam tylko za pieniądze". Po co Ci to?


Nie wszystko i nie najlepiej, ale jej sprawę i jej rozwiązanie znam już lepiej niż ona sama.

Obrońco drogi, lepiej przeczytaj wypowiedzi i powiedz, że są one jasne, czytelne, z ręką na sercu. Bez rozważań nad stanem prawnym, tylko stan faktyczny. Jeśli ktoś nie potrafi przedstawić stanu faktycznego jasno i czytelnie, to nie najlepiej o nim świadczy.
Wystarczyło wszak napisać:
Rolnik A zamieszkuje od lat 25 nieruchomość, w skład której wchodzi dom oraz grunty. Rolnik A jest spadkobiercą po zmarłej żonie (która była właścicielką części gruntów oraz nieruchomości), część gruntów należała niegdyś do zmarłej teściowej rolnika, jednakże nie dokonano wpisu do księgi wieczystej po jej śmierci. Jest tylu i tylu spadkobierców. Czy możliwe jest zasiedzenie nieruchomości gruntowej przez rolnika A, jeśli tak, to na jakich warunkach.

Czy jest to skomplikowane? A pannę przerosło.
Ostatnio edytowano 14 sie 2016, 15:36 przez iiwaa, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1981
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 14 sie 2016, 15:33
Nie wszystko i nie najlepiej
a faktycznie, zapomniałem. "Wszystko i najlepiej" wie twój mąż, o którym wspominasz w co drugim poście jak o wyroczni
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3886
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez iiwaa 14 sie 2016, 15:38
Ḍryāgan napisał(a):
Nie wszystko i nie najlepiej
a faktycznie, zapomniałem. "Wszystko i najlepiej" wie twój mąż, o którym wspominasz w co drugim poście jak o wyroczni


Edytowałam swoją powyższą wypowiedź.

nie, również mój mąż nie wie wszystkiego najlepiej. Ale inteligentny człowiek potrafi jasno opisać sytuację, nie potrzeba do tego wiedzy prawniczej. Krótko, zwięźle, na temat. Przykład masz powyżej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1981
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 14 sie 2016, 15:43
iiwaa, gardzisz ludźmi mniej wykształconymi od Ciebie, chorymi psychicznie, takimi, którzy nie umieją sobie poradzić w życiu czy tylko mającymi inne zdanie - to niestety widać z Twoich wszystkich postów. Mam dziś wkurw więc będę niemiły (ale w granicach przyzwoitości)
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3886
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Zbigniew Stonoga

przez ego 14 sie 2016, 15:47
Ḍryāgan, żeś mnie przestraszył, myślałam, że to jakiś mod tu wkroczył.. :)

iiwaa napisał(a):1. nie przedstawiłaś wszystkich faktów kolejno, dodając ciągle nowe. ani słowa o zmarłej teściowej, co należało napisać na początku.
Gdzie tu brak logiki? gdzie nadinterpretacja?

2. nadinterpretacje? a rzekomo "jeszcze 5 lat" to nie nadinterpretacja moich słów?
Oczywiście, że nie, to się nie odnosiło do Twoich słów, tylko do ustawowych 30 lat wymaganych do procesu zasiedlenia przy złej woli, w dodatku zdanie zakończone pytajnikiem. Czyli była nadinterpretacja , ale z Twojej strony...

nie czytasz ze zrozumieniem.
Być może, jednak nie świadczy to ani o braku logiki ani o nadinterpretacji.

. nie zrozumiałaś, dlaczego i na co może być za późno, choć to wynika z mojej wypowiedzi.
Nie zrozumiałam, dlatego dopytałam, Gdzie tu brak logiki albo nadinterpretacja?

5. mylisz mieszkanie z własnością.
W którym miejscu to pomyliłam? ale nawet jeśli, to znów nie świadczy to ani o braku logiki, ani o mojej nadinterpretacji.

6. wciskanie mi kitu, że normalna jest sytuacja w której dom - jak to ładnie mówisz - "stoi" na osobę zmarłą. A niech sobie "stoi", skoro wiesz lepiej.
Jakbym uważała, że wiem lepiej to bym nie pytała. Znów nadinterpretacja, ale z Twojej strony.

7. "Żadnego działu spadku nigdy nie było. Nikt ze spadkobierców nie zwrócił się z tym do sądu." - jakby to drugie wykluczało to pierwsze...
Tu wyszła jedynie moja nieznajomość terminologii prawniczej, nic więcej.

.
Najpierw "teoretycznie rolnik" potem "Normalnie, ja też mieszkam w domu, którego część jeszcze stoi na nieboszczyka". Mała wyłudzaczka.
Ja wyłudzaczka? co niby wyłudzam i od kogo? :shock: i co to ma wspólnego z tym moim rzekomym brakiem logiki i moimi nadinterpretacjami?

Próbuj dalej iiwaa... ;)
Czy ja chciałam uciec od tego jaki był ojciec? I tak, i nie. Raczej od warunków życia i od tego, jaka ja wówczas byłam.
No i uciekłaś..kiedyś to Twój ojciec wyzywał innych od głupich, teraz robisz to Ty...

PS. Ewentualną resztę dokończymy wieczorem albo jutro , bo gości teraz mam.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez iiwaa 14 sie 2016, 15:53
Ḍryāgan napisał(a):iiwaa, gardzisz ludźmi mniej wykształconymi od Ciebie, chorymi psychicznie, takimi, którzy nie umieją sobie poradzić w życiu czy tylko mającymi inne zdanie - to niestety widać z Twoich wszystkich postów. Mam dziś wkurw więc będę niemiły (ale w granicach przyzwoitości)


A bądź sobie niemiły, acz nie jesteś głupi. To zawsze stawia Cię wyżej od głupich, choćby byli nad wyraz przymilni (co zresztą ma wymiar bardziej groteskowy, aniżeli jakikolwiek inny).
Nie gardzę. Acz irytuje mnie, kiedy nie potrafią się odpowiednio wyrażać - odpowiednio czyli tak, aby jasno przedstawić to, co chcą powiedzieć, nie gmatwać tego przez przypadek i nie marnować czasu.
Nie, nie gardzę chorymi psychicznie. Uważam jedynie, że nie powinni dążyć do zawierania związków, jeśli ich choroba może się odbić na partnerze w znaczny sposób. Tylko tyle. To nie jest pogarda, a jedynie opinia. Oglądałeś może "Piękny umysł"? Zapewne tak. Geniusz, nigdy bym nim nie gardziła, acz uważam, że nie powinien się wiązać, jedynie krzywdził tę kobietę i zmarnował jej życie. Tyle. Taka opinia nie zakłada pogardy, to po prostu opinia.
Inne zdanie? Wiesz ile osób, które cenię, mają inne zdanie. Na forum nawet - Michellea. Ale to jest mądra dziewczyna. Co z tego, że ma inne zdanie - ma do tego prawo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1981
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 14 sie 2016, 16:05
iiwaa, oceniam to, co czytam. Nie znam Ciebie, więc nie wiem jakie są Twoje intencje. Jeśli nie takie jak napisałem, to znaczy jedynie, że coś szwankuje w Twoim przekazie, czyli pomimo inteligencji nie potrafisz właściwie przekazać swoich myśli.
Ps. nadużywasz spójnika "acz", który jednak już we współczesnej polszczyźnie nieco razi.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3886
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez iiwaa 14 sie 2016, 16:07
iiwaa napisał(a):1. nie przedstawiłaś wszystkich faktów kolejno, dodając ciągle nowe. ani słowa o zmarłej teściowej, co należało napisać na początku.
Gdzie tu brak logiki? gdzie nadinterpretacja?

akurat nie tutaj. tu jedynie brak czytelności i spójności wypowiedzi


2. nadinterpretacje? a rzekomo "jeszcze 5 lat" to nie nadinterpretacja moich słów?
Oczywiście, że nie, to się nie odnosiło do Twoich słów, tylko do ustawowych 30 lat wymaganych do procesu zasiedlenia przy złej woli, w dodatku zdanie zakończone pytajnikiem. Czyli była nadinterpretacja , ale z Twojej strony...

z mojej strony poirytowanie i złośliwość, nie nadinterpretacja. Wiem, że pytasz.
a skąd poirytowanie i złośliwość? Stąd, że wyżej napisałam Ci, dlaczego nie 30 lat, ale nie raczyłaś przeczytać i sprawdzić.

nie czytasz ze zrozumieniem.
Być może, jednak nie świadczy to ani o braku logiki ani o nadinterpretacji.


. nie zrozumiałaś, dlaczego i na co może być za późno, choć to wynika z mojej wypowiedzi.
Nie zrozumiałam, dlatego dopytałam, Gdzie tu brak logiki albo nadinterpretacja?

Bo to wynika z tego, co napisałam wyżej.

5. mylisz mieszkanie z własnością.
W którym miejscu to pomyliłam? ale nawet jeśli, to znów nie świadczy to ani o braku logiki, ani o mojej nadinterpretacji.

Niejednokrotnie. Choćby tu: "mieszkał jak właściciel"

6. wciskanie mi kitu, że normalna jest sytuacja w której dom - jak to ładnie mówisz - "stoi" na osobę zmarłą. A niech sobie "stoi", skoro wiesz lepiej.
Jakbym uważała, że wiem lepiej to bym nie pytała. Znów nadinterpretacja, ale z Twojej strony.

powtarzasz się ciągle i piszesz że to "normalne", że się nie dopełniło obowiązku wpisu do księgi wieczystej. Rozsądni ludzie pilnują takich rzeczy.

7. "Żadnego działu spadku nigdy nie było. Nikt ze spadkobierców nie zwrócił się z tym do sądu." - jakby to drugie wykluczało to pierwsze...
Tu wyszła jedynie moja nieznajomość terminologii prawniczej, nic więcej.

Co nie zmienia faktu, że oba zdania nie są wobec siebie w logicznym stosunku wykluczania się, a tak je przedstawiłaś.

.
Najpierw "teoretycznie rolnik" potem "Normalnie, ja też mieszkam w domu, którego część jeszcze stoi na nieboszczyka". Mała wyłudzaczka.
Ja wyłudzaczka? co niby wyłudzam i od kogo? :shock: i co to ma wspólnego z tym moim rzekomym brakiem logiki i moimi nadinterpretacjami?


Porady prawne pod przykrywką hipotetycznego kazusu. Skoro dotyczy to Twojej sytuacji i rodziny, a nie hipotetycznego pana A, to nic nie mówię, nie jestem organizacją charytatywną. Udaj się do poradni prawnej przy jednym z Wydziałów (może się spotkasz z moim studentami....), na bezpłatne porady w biurach poselskich, w urzędach gmin albo do kancelarii prawnej (z kasą).

Czy ja chciałam uciec od tego jaki był ojciec? I tak, i nie. Raczej od warunków życia i od tego, jaka ja wówczas byłam.
No i uciekłaś..kiedyś to Twój ojciec wyzywał innych od głupich, teraz robisz to Ty...

Mój ojciec był do rany przyłóż dla obcych, a okropny dla rodziny. Dla mnie rodzina jest najważniejsza, a obcy mogą robić ze sobą, co chcą - nie rusza mnie to, nie wzrusza, nie interesuje. Od jednostek zdemoralizowanych - narkomanów, alkoholików dla przykładu - się izolujemy, nie mamy społecznej misji pomocy. Akurat wczoraj tak się złożyło, że przechodziliśmy z meżem przez jakaś "brzydką" uliczkę (a niby w samym centrum...), a jakaś narkomanka (widać) siedziała na murku i ją telepało. Jedyną naszą reakcją było to, że mąż mnie przesunął na swoją prawą stronę (żebym nie przechodziła bezpośrednio obok niej) i przyspieszenie kroku. Nie interesuje nas życie innych, mamy własne, śmiem twierdzić że lepsze niż jej życie.

PS. Ewentualną resztę dokończymy wieczorem albo jutro , bo gości teraz mam.

Jutro to ja wyjeżdżam i nawet klient wart 100 tysięcy by mnie nie skłonił do rozmyślania nad nie swoją nieruchomością, a co dopiero niewypłacalny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1981
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez iiwaa 14 sie 2016, 16:10
Ḍryāgan napisał(a):iiwaa, oceniam to, co czytam. Nie znam Ciebie, więc nie wiem jakie są Twoje intencje. Jeśli nie takie jak napisałem, to znaczy jedynie, że coś szwankuje w Twoim przekazie, czyli pomimo inteligencji nie potrafisz właściwie przekazać swoich myśli.
Ps. nadużywasz spójnika "acz", który jednak już we współczesnej polszczyźnie nieco razi.


Odbiór przekazu zależy również od nastawienia odbiorcy. Nastawienie może być niekiedy tak silne, że bodziec wręcz nie dociera, albo jego siła zostaje znacznie zwiększona.
Aaa, wiem, muszę się pilnować. Acz ;) jeżeli osoba, z którą przebywasz przez większość swego czasu, często używa jakiegoś słowa, to Ty sam również odruchowo tego słowa używasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1981
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez kotek em 14 sie 2016, 17:05
ego napisał(a):No iiwaa, do dzieła, liczę na poradę friko :D


iiwaa napisał(a):Nie udzielam Ci porady, to jedynie moja opinia ;) Porad udzielam w kancelarii, za to odpowiadam - za treść powyższej opinii nijak.


Gdzie tu wyłudzanie?
Btw, nie w każdej sprawie trzeba wyrażać swoją opinię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4145
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Zbigniew Stonoga

przez ego 14 sie 2016, 20:54
iiwaa napisał(a):akurat nie tutaj.
To po co o tym wspominasz w kontekście braku logiki i nadinterpretacji? Dobre... mnie zarzucasz rzekomy brak konkretów, brak kumatości i ..uj wie jeszcze co, a sama na proste pytanie, które w dodatku sama sprowokowałaś, nie jesteś w stanie odpowiedzieć...ale to nic dziwnego, bo Twój zarzut o brak logiki, był od czapy... teraz zamiast mieć odrobinę taktu, ładnie mnie przeprosić i zapomnieć o całej sprawie, to wolisz brnąć. Twój wybór ;)

tu jedynie brak czytelności i spójności wypowiedzi
Brak czytelności zgoda, nie wiedziałam czy mi tej porady udzielisz, to nie chciałam się odnosić od razu ze wszystkimi szczegółami, tym bardziej, że nie wiedziałam jakie szczegóły będą potrzebne. Natomiast rzekomy brak spójności, to zupełnie nie wiem czego miałby dotyczyć.

z mojej strony poirytowanie i złośliwość, nie nadinterpretacja.Wiem, że pytasz.
Jedno drugiego nie wyklucza. Nadinterpretacja, że to wspomniane przeze mnie "5lat" dotyczyło się Twojej wypowiedzi.
A tym bardziej, że skoro już teraz widzisz, że tylko pytałam, to o nadinterpretacji mowy być nie może. Pytanie było po to, żeby nadinterpretacji (przepisów) uniknąć.

Bo to wynika z tego, co napisałam wyżej.
Czyli z czego?

powtarzasz się ciągle i piszesz że to "normalne", że się nie dopełniło obowiązku wpisu do księgi wieczystej. Rozsądni ludzie pilnują takich rzeczy.
Być może, jednak to nie ma nic wspólnego z brakiem logiki czy nadinterpretacją.

Porady prawne pod przykrywką hipotetycznego kazusu.
Jakiego hipotetycznego kazusu? Przecież do Ci wyraźnie napisałam czego oczekuję. Kotek em zauważył(a), Ty wnikliwa, wręcz czepliwa pani prawnik jakoś nie...
Podsumowując: wyłudzenia żadnego nie ma, braku logiki i nadinterpretacji (przynajmniej z mojej strony) też nie ma, natomiast jest oszczerstwo, zgadnij z czyjej strony?

Skoro dotyczy to Twojej sytuacji i rodziny,
Dla ścisłości nigdzie nie napisałam, że sprawa o którą Cię pytam dotyczy mnie (bo nie dotyczy). To sprawa bardzo odległego krewnego z mojej rodziny. Owszem, wspominałam o tym, że ja też mieszkam w domu, którego część ma nieuregulowany status prawny, ale to tylko ze względu na pewne podobieństwo, do sytuacji o którą Cię pytałam. Nie wiem czy Ty sobie może dopowiedziałaś, że skoro nawiązałam do mojej sytuacji, to znaczy, że zasadnicza sprawa o którą pytałam dotyczy mnie? to również byłaby niedopuszczalna nadinterpretacja...z Twojej strony, rzecz jasna.

Nie interesuje nas życie innych, mamy własne, śmiem twierdzić że lepsze niż jej życie.
No to gratuluję wspaniałego życia....
Jutro to ja wyjeżdżam
...i życzę udanych wakacji.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez elo 14 sie 2016, 21:11
proponuje wiec juz wyjsc z tej mentalnej piaskownicy i wrocic do stonogi




mam zagwozdke - czemu ten osobnik chodzi jeszcze wolno po ulicy? ;]]]

[pytanie niekoniecznie retoryczne i niekoniecznie do 1 osoby skierowane]
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7667
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do