ot

Hasiok.

ZABURZENIA

Avatar użytkownika
przez Stracona100 11 sie 2016, 17:55
iiwaa napisał(a):
ego napisał(a):iiwaa, oczywiście, że powinna sprawdzić wszystkie opcje, zwłaszcza tą odtarczycową, ale niezależnie od co jej dolega, czy to depresja czy nie, to sport jej z tego nie uleczy, skoro nie zapobiegł. Ale nawet jak pójdzie do psychiatry i ten jej coś zapisze , to wcale nie musi tego brać. Też nie jestem zwolennikiem ćpania czegokolwiek.



O, jedna mądra :)

I a'propos czego to mówisz: badania tarczycy, sportu czy nie brania leków?
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Zbigniew Stonoga

przez ego 11 sie 2016, 18:09
iiwaa, środki dowodowe, że pole aktualnie jest uprawiane przez dzierżawiącego to najwyżej można mu zdjęcia porobić i to trzeba by jeszcze zrobić tak, aby jego maszyny pracujące na polu uwiecznić. Bez tego przecież on się może wszystkiego wyprzeć i można mu skoczyć. Natomiast tego, że uprawia od kilku lat, a w szczególności, że nie płaci, nie widzę zupełnie możliwości. Wszystko jest "na gębę", więc nie ma żadnych pokwitowań. Ogólnie cienizna z dowodami. No niby moja rodzina wie, że nasz rolnik zgodził się dzierżawić komuś, ale my to nie jesteśmy żadnymi wiarygodnymi świadkami( jako rodzina tego rolnika). Tak mi się wydaje.

2. Jeżeli jest użytkownikiem, to nie może tego "poddzierżawiać". Zastanawiam się jednak, czy dobrze użyłaś słowa użytkownik. On jest spadkobiercą, a trwa postępowanie spadkowe?
To jest tylko jeden ze spadkobierców, który zamieszkuje od wielu lat dom wraz z przynależnym gruntem. Nie ma żadnego postępowania spadkowego. Po prostu nic nie jest uregulowane od kilkudziesięciu lat. A ten rolnik obecnie tylko zamieszkujący tam, wcześniej również sam użytkujący ten grunt, który obecnie wydzierżawił "na gębę", opłaca jako jedyny ze spadkobierców podatek (od ok 25lat albo i więcej). Zastanawiam czy się czy ten rolnik miałby duże szanse na przeprowadzenie tego na siebie, powołując się na zasiedzenie ( w złej wierze- w urzędzie jest oczywiście potwierdzone, że to ten rolnik wszystko sam opłacał przez te lata)? Co Ty o tym sądzisz? jest szansa pozbawić pozostałych spadkobierców spadku? czy to jest w ogóle sprawa na lata po sądach, czy do załatwienia od ręki?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

ZABURZENIA

Avatar użytkownika
przez Monster6 11 sie 2016, 18:25
ego, Ćpania? Uważasz że osoby które się leczą i biorę leki to ćpuny? Ty nigdy nie brałeś żadnych leków?
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
978
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ZABURZENIA

przez ego 11 sie 2016, 18:46
Monster6, nie miałam nic negatywnego na temat osób biorących leki na myśli, sorry jeśli Cię uraziłam, bo faktycznie trochę niefortunnie się wyraziłam i mogłeś to pejoratywnie odebrać, chciałam w ten sposób jedynie podkreślić, mój osobiście niechętny stosunek do leków( jak i wszelkich innych prochów) i nic więcej. Zawsze tak miałam, nie wiem skąd mi się to wzięło, może od wpychania mi tego na siłę w dzieciństwie. W każdym razie leki uważam za ostateczność i tyle, bo rozumiem, że są sytuacje, że nie ma innego wyjścia przecież.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez iiwaa 11 sie 2016, 19:25
Hans napisał(a):
iiwaa napisał(a):
Hans napisał(a):iiwaa, masz wyższe wykształcenie w pierwszym pokoleniu?


pochodzę z patologii, to nie jest moja rodzina. moją rodziną jest mój mąż, jego siostrzeniec i siostrzenica.


Od dawna chodzisz na terapię? Bo to brzmi tak, jak liczenie lat w KRLD - urodziny Kima to rok 0. Przepracowujesz przeszłość? Na każdym kroku podkreślasz sukcesy i w większości pojawia się mąż. Masz poczucie sprawczości? I jak pogoda w Positano? :)


Nie chodzę na terapię. Chodzę do psychologa w celu jednym, ściśle przeze mnie określonym. Bo obowiązuje go tajemnica zawodowa, tak samo jak mnie.
Positano przełożone za tydzień z powodów od nas niezależnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2026
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez iiwaa 11 sie 2016, 19:34
ego napisał(a):iiwaa, środki dowodowe, że pole aktualnie jest uprawiane przez dzierżawiącego to najwyżej można mu zdjęcia porobić i to trzeba by jeszcze zrobić tak, aby jego maszyny pracujące na polu uwiecznić. Bez tego przecież on się może wszystkiego wyprzeć i można mu skoczyć. Natomiast tego, że uprawia od kilku lat, a w szczególności, że nie płaci, nie widzę zupełnie możliwości. Wszystko jest "na gębę", więc nie ma żadnych pokwitowań. Ogólnie cienizna z dowodami. No niby moja rodzina wie, że nasz rolnik zgodził się dzierżawić komuś, ale my to nie jesteśmy żadnymi wiarygodnymi świadkami( jako rodzina tego rolnika). Tak mi się wydaje.

2. Jeżeli jest użytkownikiem, to nie może tego "poddzierżawiać". Zastanawiam się jednak, czy dobrze użyłaś słowa użytkownik. On jest spadkobiercą, a trwa postępowanie spadkowe?
To jest tylko jeden ze spadkobierców, który zamieszkuje od wielu lat dom wraz z przynależnym gruntem. Nie ma żadnego postępowania spadkowego. Po prostu nic nie jest uregulowane od kilkudziesięciu lat. A ten rolnik obecnie tylko zamieszkujący tam, wcześniej również sam użytkujący ten grunt, który obecnie wydzierżawił "na gębę", opłaca jako jedyny ze spadkobierców podatek (od ok 25lat albo i więcej). Zastanawiam czy się czy ten rolnik miałby duże szanse na przeprowadzenie tego na siebie, powołując się na zasiedzenie ( w złej wierze- w urzędzie jest oczywiście potwierdzone, że to ten rolnik wszystko sam opłacał przez te lata)? Co Ty o tym sądzisz? jest szansa pozbawić pozostałych spadkobierców spadku? czy to jest w ogóle sprawa na lata po sądach, czy do załatwienia od ręki?


Jak nie udowodnisz, to masz problem. Ciężar dowodu spoczywa na tym kto twierdzi, a nie na tym, go zaprzecza.
Nie zmienia to faktu, że podstawową formą zawierania umów jest forma ustna. Nawet jak idziesz do sklepu po bułki.

Jeżeli nie ma postępowania spadkowego i go nie było, to jakim cudem jest "jednym ze spadkobierców"?
Co do spadku, to nie trzeba nic regulować, bo dziedziczy się również z ustawy. I również mamy postępowanie spadkowe.
Żeby zasiedzieć, trzeba być POSIADACZEM, a nie użytkownikiem czy dzierżycielem.
W prawie cywilnym odróżniamy POSIADANIE od DZIERŻENIA. Dzierżyciel zasiedzieć nie może. Użytkownik też nie.

Nie wiem, czy jest to sprawa do załatwienia na lata, bo jestem karnistką, a nie cywilistką.
Poza tym "od ręki" z uwagi na przewlekłość to nic nie załatwisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2026
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

ZABURZENIA

Avatar użytkownika
przez iiwaa 11 sie 2016, 19:38
Stracona100 napisał(a):
iiwaa napisał(a):
ego napisał(a):iiwaa, oczywiście, że powinna sprawdzić wszystkie opcje, zwłaszcza tą odtarczycową, ale niezależnie od co jej dolega, czy to depresja czy nie, to sport jej z tego nie uleczy, skoro nie zapobiegł. Ale nawet jak pójdzie do psychiatry i ten jej coś zapisze , to wcale nie musi tego brać. Też nie jestem zwolennikiem ćpania czegokolwiek.



O, jedna mądra :)

I a'propos czego to mówisz: badania tarczycy, sportu czy nie brania leków?


Brania leków.
Antybiotyki jedynie uznaję ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2026
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

ZABURZENIA

Avatar użytkownika
przez iiwaa 11 sie 2016, 19:42
ego napisał(a):Monster6, nie miałam nic negatywnego na temat osób biorących leki na myśli, sorry jeśli Cię uraziłam, bo faktycznie trochę niefortunnie się wyraziłam i mogłeś to pejoratywnie odebrać, chciałam w ten sposób jedynie podkreślić, mój osobiście niechętny stosunek do leków( jak i wszelkich innych prochów) i nic więcej. Zawsze tak miałam, nie wiem skąd mi się to wzięło, może od wpychania mi tego na siłę w dzieciństwie. W każdym razie leki uważam za ostateczność i tyle, bo rozumiem, że są sytuacje, że nie ma innego wyjścia przecież.


Najlepszy antydepresant to zdrowia dieta, ruch, pies, słońce, spacer w szybkim tempie (z uprzednio wskazanym psem) i odpowiedni współmałżonek :) A, i czekolada i łosoś :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2026
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

ZABURZENIA

Avatar użytkownika
przez Stracona100 11 sie 2016, 20:08
iiwaa napisał(a):Najlepszy antydepresant to zdrowia dieta, ruch, pies, słońce, spacer w szybkim tempie (z uprzednio wskazanym psem) i odpowiedni współmałżonek :) A, i czekolada i łosoś :D

Niestety/stety o depresji nie masz pojęcia i jesteś jak "beton" na wszystkie argumenty :?
I to właśnie miałam na myśli pisząc parę postów temu:
Stracona100 napisał(a):Gadanie ze ślepym o kolorach :105:

I wcale nie mam zamiaru Cię urazić, tylko uświadomić Ci, że nie wiesz o czym mówisz i ośmieszasz się takimi stwierdzeniami na takim forum jak to. Nie wspominając już o tym, że to może być przykre dla osób zmagających się z tą okropną chorobą.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

ZABURZENIA

Avatar użytkownika
przez iiwaa 11 sie 2016, 20:17
Stracona100 napisał(a):
iiwaa napisał(a):Najlepszy antydepresant to zdrowia dieta, ruch, pies, słońce, spacer w szybkim tempie (z uprzednio wskazanym psem) i odpowiedni współmałżonek :) A, i czekolada i łosoś :D

Niestety/stety o depresji nie masz pojęcia i jesteś jak "beton" na wszystkie argumenty :?
I to właśnie miałam na myśli pisząc parę postów temu:
Stracona100 napisał(a):Gadanie ze ślepym o kolorach :105:

I wcale nie mam zamiaru Cię urazić, tylko uświadomić Ci, że nie wiesz o czym mówisz i ośmieszasz się takimi stwierdzeniami na takim forum jak to. Nie wspominając już o tym, że to może być przykre dla osób zmagających się z tą okropną chorobą.


Tym mnie nie uraziłaś.
Równie przykre dla mnie było ocenianie mnie jako egoistki przez pryzmat tego, że nie zdecydowałam się na płodzenie, noszenie i rodzenie potomka (wypowiedzi a'la państwo Terlikowscy, jakże znani ogółowi społeczeństwa).
Więc z tego powodu to, co jest dla Ciebie przykre, nie interesuje mnie w stopniu nawet znikomym. Zbytkiem subiekcji są więc Twoje wypowiedzi na ten temat.
Sprawiając przykrość innym, nie oczekuj, że będą liczyć się z Twoimi uczuciami, niezależnie od tego, czy cierpisz na chorobę psychiczną, czy nie.

Naturalne antydepresanty? To nie mój wymysł, to również potwierdzone badaniami. Chcesz - wyszukaj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2026
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

ZABURZENIA

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 sie 2016, 20:19
Monster6 napisał(a):ego, Ćpania? Uważasz że osoby które się leczą i biorę leki to ćpuny? Ty nigdy nie brałeś żadnych leków?

Tak naprawdę to wszyscy ludzie to ćpuny. Same ćwiczenia fizyczne, to już jest ćpanie ;)
(dla mniej ogarniętych: to jest żart)

iiwaa napisał(a):
Stracona100 napisał(a):
iiwaa napisał(a):
O, jedna mądra :)

I a'propos czego to mówisz: badania tarczycy, sportu czy nie brania leków?


Brania leków.
Antybiotyki jedynie uznaję ;)

Też nie jestem zwolenniczką bezsensownego ładowania w siebie leków, czy supli, ale jak trzeba, to trzeba. Albo też: jak strasznie się męczysz bez, to weź.

iiwaa napisał(a):Najlepszy antydepresant to zdrowia dieta, ruch, pies, słońce, spacer w szybkim tempie (z uprzednio wskazanym psem) i odpowiedni współmałżonek :) A, i czekolada i łosoś :D

Dietę mam w miarę zdrową, ruch mi nie sprawia jakiejś radości, psa nie mam (mam koty), opalać się nie mogę, małżonka nie mam, czekoladę jem, łososia czasem też :P
U mnie to depresja jest chyba składową osobowości :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2206
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Zbigniew Stonoga

przez ego 11 sie 2016, 20:19
iiwaa napisał(a):Jeżeli nie ma postępowania spadkowego i go nie było, to jakim cudem jest "jednym ze spadkobierców"?
No bo jest kilka osób, które ustawowo mają prawa do "swojej" części majątku. Chodzi Ci o to, że jeśli sprawa jest nieuregulowana to nie ma spadkobierców? to kto jest? kim są osoby mające ustawowe prawo do odziedziczenia tego majątku?

To chyba jest jednak posiadacz, a nie użytkownik..nie wiem zbytnio czym to się różni, w każdym razie żadną umową nie jest z nikim związany, po prostu korzysta jak właściciel.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

ZABURZENIA

Avatar użytkownika
przez Stracona100 11 sie 2016, 20:37
iiwaa napisał(a):...Równie przykre dla mnie było ocenianie mnie jako egoistki przez pryzmat tego, że nie zdecydowałam się na płodzenie, noszenie i rodzenie potomka (wypowiedzi a'la państwo Terlikowscy, jakże znani ogółowi społeczeństwa).

Bo to jest egoizm czy tego chcesz czy nie, możesz ewentualnie nazwać go "zdrowym".

Więc z tego powodu to, co jest dla Ciebie przykre, nie interesuje mnie w stopniu nawet znikomym. Zbytkiem subiekcji są więc Twoje wypowiedzi na ten temat. Sprawiając przykrość innym, nie oczekuj, że będą liczyć się z Twoimi uczuciami, niezależnie od tego, czy cierpisz na chorobę psychiczną, czy nie.

Po pierwsze - nie mówiłam o sobie. Mnie przykrości nie jest w tanie zrobić ktoś tak pozbawiony empatii jak Ty i z tak zamkniętym umysłem odpornym na racjonalne argumenty.
A Ty, skoro używasz takich stwierdzeń: cyt.: "Więc z tego powodu to, co jest dla Ciebie przykre, nie interesuje mnie w stopniu nawet znikomym" niestety nie jesteś tak "światłą" osobą, za jaką się uważasz.

Naturalne antydepresanty? To nie mój wymysł, to również potwierdzone badaniami. Chcesz - wyszukaj.

To "antydepresanty" dla tych co mają handrę :lol: Poczytaj sobie czym jest depresja, może coś dotrze do Twojej "szczelnej" głowy.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez iiwaa 11 sie 2016, 20:42
ego napisał(a):]No bo jest kilka osób, które ustawowo mają prawa do "swojej" części majątku. Chodzi Ci o to, że jeśli sprawa jest nieuregulowana to nie ma spadkobierców? to kto jest? kim są osoby mające ustawowe prawo do odziedziczenia tego majątku?

Nie. Chodzi mi o to, że jak nikt nie kipnie, to nie ma ani spadkobierców, ani nawet spadkodawcy. Więc oni nie mają żadnych praw, jeżeli właściciel żyje.
Wyrażasz się niejasno. Piszesz o spadkobiercy, potem że nie ma i nie było żadnego postępowania spadkowego, potem nadal używasz określenia spadkobierca. Nie mam przed sobą aktu zgonu, żeby stwierdzić czy ktoś zszedł z tego świata, więc opieram się jedynie na tym, co piszesz. Więc podaj JASNY stan faktyczny, bo nie wiem nawet, czy mamy spadkobiercę, czy jedynie KILKORO ZSTĘPNYCH ŻYJĄCEGO WŁAŚCICIELA.
Spadkobierca jest wtedy, jak ktoś już UMRZE.
Teraz już chyba wiadomo, o co mi chodzi. Nie wiem nawet, kto wykitował - tyle. I czy w ogóle ktoś wykitował.

To chyba jest jednak posiadacz, a nie użytkownik..nie wiem zbytnio czym to się różni, w każdym razie żadną umową nie jest z nikim związany, po prostu korzysta jak właściciel.

Dzierżyciel, nie użytkownik. O ile pobierał pożytki.
Na to już wskazuje charakter władztwa nad rzeczą.
Tym się różni, że posiadacz włada rzeczą w imieniu własnym, a dzierżyciel włada za kogoś innego. Wola osoby władającej odróżnia posiadanie od dzierżenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2026
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do