ot

Hasiok.

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

przez iiwaa 23 sie 2016, 19:37
carlosbueno napisał(a):
I nie, droga mamusiu, zupa z wieprzowiną na zasmażce czy śmietanie to NIE JEST zdrowy posiłek. Zdrowy posiłek to wędzona ryba, brokuły, surówka z odrobiną oliwy z oliwek, a nie schaboszczak i ziemniaki.
Kiedyś ludzie jedli dużo bardziej tłusto niż dziś a byli szczuplejsi. Po prostu więcej się ruszali, pracowali w polu czy fizycznie w fabrykach, dużo więcej chodzili bo auta były rzadkością, no i przesłodzona napakowana pustymi kaloriami żywność też robi swoje. Mimo wszystko do USA czy nawet UK nam jeszcze trochę brakuje.


Jeżeli kogoś stać na colę, to stać go i na sok warzywny.
Jeżeli stać go na mcdonalda, co stać go też, żeby zrobić w domu zdrowy, niskokaloryczny obiad.
Jeśli stać go na 10 piw, to stać go też na rybę wędzoną.
To jest wszystko kwestia wyboru.

Nie powiedziałabym, że aż tak dużo nam brakuje....
Samochód samochodem, praca pracą. Jeżdżę, pracuję w fotelu - ale się nie opycham.
iiwaa
Offline

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 sie 2016, 19:54
iiwaa napisał(a):
carlosbueno napisał(a):
I nie, droga mamusiu, zupa z wieprzowiną na zasmażce czy śmietanie to NIE JEST zdrowy posiłek. Zdrowy posiłek to wędzona ryba, brokuły, surówka z odrobiną oliwy z oliwek, a nie schaboszczak i ziemniaki.
Kiedyś ludzie jedli dużo bardziej tłusto niż dziś a byli szczuplejsi. Po prostu więcej się ruszali, pracowali w polu czy fizycznie w fabrykach, dużo więcej chodzili bo auta były rzadkością, no i przesłodzona napakowana pustymi kaloriami żywność też robi swoje. Mimo wszystko do USA czy nawet UK nam jeszcze trochę brakuje.


Jeżeli kogoś stać na colę, to stać go i na sok warzywny.
Jeżeli stać go na mcdonalda, co stać go też, żeby zrobić w domu zdrowy, niskokaloryczny obiad.
Jeśli stać go na 10 piw, to stać go też na rybę wędzoną.
To jest wszystko kwestia wyboru.

Nie powiedziałabym, że aż tak dużo nam brakuje....
Samochód samochodem, praca pracą. Jeżdżę, pracuję w fotelu - ale się nie opycham.

Ale ja pisałem o tradycyjnym polskim jedzeniu czyli zupach i tłustych mięsiwach, które jakoś kiedyś nie doprowadzały do epidemii otyłości. Polacy 50 lat temu spożywali statystycznie więcej kalorii niż dziś a byli do tego dużo niżsi czyli teoretycznie potrzebowali mniej kalorii. W szkole miałem lekcje dietetyki i nauczycielka mówiła nam że te normy kaloryczne z czasów komuny są w porównaniu do dzisiaj mocno zawyżone i jakby wszyscy jedli tyle co zalecali np w latach 60-tych to by same grubasy były, ludzie wtedy dużo więcej się ruszali a kalorie pochodziły z nieprzetworzonej żywności co tez robi swoje. Akurat pracuje w branży rybnej i jak widzę że w sklepie przyfirmowym w którym niby jest taniej ludzie płacą po 200 zł i wychodzą z malutką reklamówką to rzeczywiście ryby są tanie, za te 200 zł można w supermarkecie napchać wózek po brzegi wysoko przetworzoną żywnością. Oczywiście nie mówię ze za stosunkowo niewielkie pieniądze można się zdrowo odżywić bo pewnie można ale za 10 tanich piw to se można kupić 300 g łososia.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17256
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 sie 2016, 20:05
Nie powiedziałabym, że aż tak dużo nam brakuje....
Młode dziewczyny, 20 paro latki na pewno są w Polsce dużo szczuplejsze od angielek, Polki dopóki nie wyjdą za mąż zwykle linie trzymają bo później to bywa różnie, a w Anglii zwłaszcza w dzielnicach,miejscowościach robotniczych( czy raczej postrobotniczych) niemal każda kobieta, dziewczynka jest gruba a często chorobliwie otyła. Wiem że dla Polek fabryki, czy inne firmy w UK musiały zamawiać specjalnie inną odzież bo są wyższe i chudsze od angielek.
Samochód samochodem, praca pracą. Jeżdżę, pracuję w fotelu - ale się nie opycham.
Czyli celowo dbasz o linie i poświęcasz temu czas i jakieś wyrzeczenia, a niegdyś ludzie nie dbali o to nawet nie było mody na szczupłą sylwetkę a byli szczuplejsi. Czyli zmiany cywilizacyjne za to opowiadają a spora cześć ludzi do tego nie dorosła.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17256
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Michellea 23 sie 2016, 20:13
Wędzenie nie jest najzdrowszą formą przyrządzania ryby.
Sok warzywny chyba by mi nie przeszedł przez gardło :pirate:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2581
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 sie 2016, 20:16
Michellea, marchewkowy jest b. dobry ale wg UE marchewka to owoc. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17256
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Michellea 23 sie 2016, 20:22
No właśnie ;) I tak, też uważam, że jest dobry.
A to, że marchewka jest owocem to za sprawą Portugalii :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2581
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

przez iiwaa 23 sie 2016, 20:26
Michellea napisał(a):Wędzenie nie jest najzdrowszą formą przyrządzania ryby.
Sok warzywny chyba by mi nie przeszedł przez gardło :pirate:


Ale można kupić gotowca :twisted:

Ostatnio piłam w windzie sok z buraków i taki młody prokurator (miał przewieszoną przez ramię togę z czerwonym żabotem): "to się da wypić?" :mrgreen:
Ze zdrowych rzeczy - nie przełknę zielonych oliwek. A czarne uwielbiam.
Nie przepadam za sokami warzywnymi, ale je piję. Bo no.. tak sobie postanowiłam i piję :D

Carlos, no to zawsze są jakieś wyrzeczenia, bo nie pamiętam kiedy jadłam np. ciastko z kremem. Ale nie jest też tak, że chodzę głodna.
Ćwiczyć, ćwiczę - albo na fitness clubie, albo w domu. A w domu każdy ćwiczyć może, to tylko kwestia chęci. Z psem robię marszobiegi i jeżdżę na rowerze, jak pogoda dopisuje i mam czas. Właśnie czas - aktywność fizyczną czasem zaliczam kosztem snu.
Z tym że ja jestem na tyle chuda, że do nadwagi - tej wg BMI - brakuje mi chyba z 18-20 kilogramów. Ja mam 1-2 kilo niedowagi wg BMI. Ale nie wierzę w tę metodę, bo nie uwzględnia typu budowy kośćca.

Dobra, ale nam się robi wątek o żarciu a nie dzieciach i się zaraz ktoś zdenerwuje :D
Ostatnio edytowano 23 sie 2016, 20:30 przez iiwaa, łącznie edytowano 1 raz
iiwaa
Offline

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 sie 2016, 20:27
Michellea napisał(a):No właśnie ;) I tak, też uważam, że jest dobry.
A to, że marchewka jest owocem to za sprawą Portugalii :mrgreen:
A ślimaki są rybami słodkowodanymi za sprawą Francji. To ja proponuje uznać gołębie za ssaki bo z wieprzowiny( chyba) robi się tradycyjne gołąbki.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17256
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

przez iiwaa 23 sie 2016, 20:38
w fitness clubie miało być - chciałam napisać na fitnessie, w międzyczasie zmieniłam słowo i wyszło po "polskiemu"
aż razi, a nie mogę edytować :why:
iiwaa
Offline

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 sie 2016, 20:40
iiwaa, Z tą nadwagą Polaków i nie tylko chodziło mi o to że wynika ona z tego że ludzie stali się bardziej leniwi i zaczęli więcej jeść tylko zmiany cywilizacyjne to spowodowały a ludzie nie zmienili zbytnio nawyków jedzeniowych przy diametralnej zmianie trybu życia. Kiedyś grubych( umiarkowanie) ludzi uważano za zdrowych, oraz tych którym dobrze się powodzi bo stać ich na jedzenie, dziś już się tak nie uważa ale jeszcze w starszym pokoleniu na grubaśne dziecko mówi się że dobrze wygląda. No i tym sposobem wróciliśmy do dzieci, grube dzieci to zdrowe dzieci tak kiedyś uważano. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17256
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

przez iiwaa 23 sie 2016, 20:47
Ale dzieci - dajmy na to, te w miastach - nie pracowały fizycznie. Dzieci nie mają samochodów, dzieci również kiedyś miały siedzącą "pracę" - czyli szkołę. A jednak - nie były takie grube.

Przecież teraz również ludzie pracują i fizycznie, i umysłowo - i kiedyś też pracowali. Być może nie było tylu samochodów, ale prawda jest taka, że jak się tylko mogło, to wszędzie się podjeżdżało tramwajem, bo się chodzić nie chciało. Jak byłam na 1. roku studiów, to miałam tramwaj pod domem i tramwaj właściwie pod uczelnią ;) No to jeździłam, mimo że to były 3 krótkie przystanki - równie dobrze mogłam się przejść. A byłam jak patyk, ważyłam ledwo powyżej 40 kilo. Inna sprawa, że nie miałam kasy na jedzenie. Ale gdybym się przemieściła w czasie, to dziś z tamtą figurą miałabym posadę modelki gwarantowaną :D
iiwaa
Offline

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 sie 2016, 20:57
Ale dzieci - dajmy na to, te w miastach - nie pracowały fizycznie.
Ja jako dziecko potrafiłem grac kilka h dziennie w nogę i wcale nie byłem wyjątkiem, dziewczyny grały w klasy, zbijaka, teraz dzieci więcej siedzą przed komputerem czy inną elektroniką i rodzice wożą je do szkoły a kiedyś nawet 7-8 latki potrafiły iść do szkoły po parę kilometrów. Już nie wspomnę o tym że dzieci masowo mają zwolnienia z WF i na niego nie chodzą kiedyś tego nie było. To na pewno po części tłumaczy otyłość u dzieci .
A byłam jak patyk, ważyłam ledwo powyżej 40 kilo. Inna sprawa, że nie miałam kasy na jedzenie. Ale gdybym się przemieściła w czasie, to dziś z tamtą figurą miałabym posadę modelki gwarantowaną :D
A co masz 60 lat. Chude modelki są modne od co najmniej 25 lat a chuda Twiggy to jeszcze w latach 60 tych zaczynała. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17256
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

przez iiwaa 23 sie 2016, 21:04
carlosbueno napisał(a):
Ale dzieci - dajmy na to, te w miastach - nie pracowały fizycznie.
Ja jako dziecko potrafiłem grac kilka h dziennie w nogę i wcale nie byłem wyjątkiem, dziewczyny grały w klasy, zbijaka, teraz dzieci więcej siedzą przed komputerem czy inną elektroniką i rodzice wożą je do szkoły a kiedyś nawet 7-8 latki potrafiły iść do szkoły po parę kilometrów. Już nie wspomnę o tym że dzieci masowo mają zwolnienia z WF i na niego nie chodzą kiedyś tego nie było. To na pewno po części tłumaczy otyłość u dzieci .
A byłam jak patyk, ważyłam ledwo powyżej 40 kilo. Inna sprawa, że nie miałam kasy na jedzenie. Ale gdybym się przemieściła w czasie, to dziś z tamtą figurą miałabym posadę modelki gwarantowaną :D
A co masz 60 lat. Chude modelki są modne od co najmniej 25 lat a chuda Twiggy to jeszcze w latach 60 tych zaczynała. :mrgreen:


W miastach dzieciaki do szkoły jeździły tramwajami ;)
Ja mieszkałam w malym miasteczku, szkołę miałam za rokiem. 2 minuty spacerku :D

42 lata mam :P No to widzisz, nie wykryli mojego niewątpliwego kościstego potencjału :mrgreen:
Zawsze mi się Twiggy podobała. Zawsze. Jest po prostu delikatna. Bo ona nie jest była chuda w taki sposób jak anorektyczki, ona była po prostu bardzo drobna.
iiwaa
Offline

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez mirunia 23 sie 2016, 21:06
iiwaa napisał(a): Ale gdybym się przemieściła w czasie, to dziś z tamtą figurą miałabym posadę modelki gwarantowaną :D

Nikt by Ci tej gwarancji nie dał przy takim wzroście. Minimum 175cm. :lol:
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4713
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do