ot

Hasiok.

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 sie 2016, 17:46
Przecież ta pani Gloria jest wyraźnie nawiedzona :mrgreen: plecie bzdury na poziomie muzułmańskich imamów, ten piorun naprawdę uszkodził jej mózg :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17258
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 sie 2016, 18:20
wiejskifilozof napisał(a):A co powiecie, na temat Gucwińskich ? Otoczaki się zwierzętami.A nie chcieli mieć dziecka.

moze wola zwierzeta niz dzieci, kazdy wybiera dla siebie to, co go uczyni szczesliwym, przynajmniej w teorii.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6313
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Brzydzę się swojej dziewczyny

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 22 sie 2016, 18:32
Z tego wynika,że tylko ja nie doświadczam seksu :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17126
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

przez atic 22 sie 2016, 18:37
neon,

ależ ja doskonale wiem, że to była aluzja, chodzi o to, że nieadekwatna do tego co napisałem i już wiesz skąd ten koń i koniak.


iiwaa,
Nie licz za zrozumienie aluzji - patrz jak bylo z ironia Libera.


wyciągasz bardzo prostolinijne wnioski, powyżej pierwszy przykład, ale zaraz poniżej kolejny,jako twierdzenie, że jeśli nie cenie rozumu to miałbym nie twierdzić, że to odróżnia człowieka od zwierzęcia :smile: :

to są błędy logiczne :)

swoją drogą cenię rozum, nie wiem czemu twierdzisz, że tak nie jest, pewno jest to jeszcze kolejny prostolinijny wniosek :p

samce w świecie zwierząt - różnie to bywa, ale jak już uogólniamy - chcą mieć swoje dzieci, często bardzo negatywnie są nastawieni do nieswojego potomstwa, co wlicza się do instynktu posiadania potomstwa.
atic
Offline

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 22 sie 2016, 18:40
refren napisał(a):
iiwaa napisał(a):Mamy znajoma rodzine katolikow i nigdy nie chcieli nas nawracac. A dobrze wiedza, ze mamy jedynie slub cywilny i nie chadzamy do kosciola.
Michellea tez nie chciala mnie nawracac.
Wiec niepotrzebnie generalizujesz.


Bo katolicy są nietolerancyjni co do zasady (nie tolerują zła), ale są tolerancyjni w życiu (względem konkretnych osób). Ateusze na odwrót :)


Katolicy chyba nie rozumieją świata.Są konserwatywni do bólu.Nie jedzą mięsa w piątek,nie robią zakupów w niedziele.O innych rzeczach nie wspominając.Dla katolików wszystko jest grzechem.Nie chcą zrozumieć,że świat się zmienia.Tylko oni,jeszcze mentalnie w średniowieczu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17126
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 22 sie 2016, 18:59
carlosbueno napisał(a):Przecież ta pani Gloria jest wyraźnie nawiedzona :mrgreen: plecie bzdury na poziomie muzułmańskich imamów, ten piorun naprawdę uszkodził jej mózg :mrgreen:


A czego się spodziewałeś :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17126
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez mirunia 22 sie 2016, 19:03
wiejskifilozof napisał(a):Katolicy chyba nie rozumieją świata.Są konserwatywni do bólu.Nie jedzą mięsa w piątek,nie robią zakupów w niedziele.O innych rzeczach nie wspominając.Dla katolików wszystko jest grzechem.Nie chcą zrozumieć,że świat się zmienia.Tylko oni,jeszcze mentalnie w średniowieczu.

Niemożliwe!! Przyznaj się, kto Ci pomagał to pisać? Bo jeśli sam to napisałeś, to jednak dokonał się cud na tym wątku. :lol: :angel: :uklon:
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4720
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 22 sie 2016, 19:11
tosia_j napisał(a):
Dziwne to dla mnie, bo znam przecież wielu katolików i nawet ci bardziej ortodoksyjni nie przejmują się takimi pierdołami, jak to, czy wyrzucą trochę żarcia do kubła. Każdy to robi.

przejmuję sie kazdą splesniałą kromką, ktorą wyrzucam


Tosia czasem trzeba :D przykre to,ale konieczne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17126
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez Michellea 22 sie 2016, 20:26
iiwaa, mnie też ten tekst dziwi (może poza tym, że trochę przeceniała swoje ciało nad resztę, ale nie wiem czy tak było). Nie ma w katolicyzmie takich restrykcyjnych reguł co do ubioru. Wyrzucanie jedzenia nie jest dobre, ale bez przesady, jeśli się kupuje z głową i nie wyrzuca połowy, to nie ma co dramatyzować. W ten sposób to można się nabawić nerwicy natręctw.

Zresztą to jest objawienie prywatne, katolicy nie mają obowiązku wierzyć w ich prawdziwość, nawet jeśli Kościół ją potwierdzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2583
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

przez atic 22 sie 2016, 20:53
w sumie lepiej by było gdyby malowanie się i makijaże u kobiet były postrzegane jako nietakt w społeczeństwie i żeby większość jednak się nie malowała.
jest to pewnego rodzaju oszustwo.
atic
Offline

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

Avatar użytkownika
przez Michellea 22 sie 2016, 21:02
atic, może i jest, ale Wy, mężczyźni nie jesteście przecież idiotami i wiecie, że kobieta ma na twarzy makijaż ;)
Zresztą myślę, że gdybyś zobaczył te tłumy nieumalowanych kobiet, to stwierdziłbyś, że jednak lepiej było z makijażem :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2583
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

przez iiwaa 22 sie 2016, 21:35
Michellea napisał(a):iiwaa, mnie też ten tekst dziwi (może poza tym, że trochę przeceniała swoje ciało nad resztę, ale nie wiem czy tak było). Nie ma w katolicyzmie takich restrykcyjnych reguł co do ubioru. Wyrzucanie jedzenia nie jest dobre, ale bez przesady, jeśli się kupuje z głową i nie wyrzuca połowy, to nie ma co dramatyzować. W ten sposób to można się nabawić nerwicy natręctw.

Zresztą to jest objawienie prywatne, katolicy nie mają obowiązku wierzyć w ich prawdziwość, nawet jeśli Kościół ją potwierdzi.


Cholera wie jak było, bo babka znowu porządnie wszystko wyolbrzymia.
Wyrzucanie jedzenia nie jest dobre, ale jak nie mam ochoty na ser, który pewnie się za kilka dni zepsuje, to przecież nie napcham się tego sera i nie porzygam, byle tylko się nie zepsuł :D

Nietaktem może być co najwyżej zbyt mocny makijaż, nie makijaż w ogóle
Zresztą mężczyźni - mówiąc, że wolą kobiety nieumalowane - mają na myśli często mocny makijaż właśnie.
A makijaż - nawet jeśli używa się wielu produktów - wcale nie musi być widoczny gołym okiem.
Naliczyłam, że - o matko, nie wiedziałam, że aż tyle :D - sama używam (na co dzień) 17 kosmetyków do zrobienia makijażu i większość powie, że mam bardzo delikatny makijaż. Bo wystarczy nie walić tego tonę, tylko dawać odrobine w pewne miejsca.
Można zrobić sobie ordynardy makijaż 4 kosmetykami, można zrobić delikatny, używając ich nawet 20.
Zwłaszcza że używam bezbarwnego pudru, który tylko matowi.
iiwaa
Offline

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

przez atic 22 sie 2016, 21:43
Michellea,

czyli twierdzisz, że większość kobiet jest brzydka bez makijażu?
atic
Offline

Relacja z Bogiem - wg nauczania KrK

przez iiwaa 22 sie 2016, 21:56
atic napisał(a):Michellea,

czyli twierdzisz, że większość kobiet jest brzydka bez makijażu?



Co prawda nie do mnie skierowane, ale pozwolę sobie odpowiedzieć, bo odpowiedź jest dość oczywista.
Makijaż ma na celu zamaskowanie niedoskonałości i podkreślenie atutów.
Mówiąc niedoskonałości - nie tylko zmarszczki i przebarwienia, ale też jakieś nierówności w rysach twarzy (mamy przecież konturowanie), bladość, szarość, niewyraziste brwi, słabe rzęsy, niewyspanie.

Nawet najpiękniejsza kobieta przy poprawnie wykonanym makijażu będzie ładniejsza niż bez niego.
Tak - większość kobiet bez makijażu gorzej wygląda niż z nim.
Ja na przykład jestem blada. W makijażu już nie jestem (i nie chodzi o to, że nagle mam tonę tapety, po prostu policzki muśnięte różem, a zagłębienie pod kością policzkową ciut ciemniejszym pudrem sprawia, że już nie wyglądam niezdrowo).
iiwaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do