ot

Hasiok.

Komentarze do zdjęć w "Ludzie z forum"

Avatar użytkownika
przez Monster6 07 sie 2016, 20:15
Niemampomysłu napisał(a):Tak, nie mam matury i jestem głupia. Coś jeszcze? Może mam sie nie odzywać z tego powodu? Wiem. Wam byłoby lżej jakby wszyscy robili tak jak wam się podoba. Dla was nie ma czegoś takiego jak prawda, szczerość, krytyka. Boicie się tego.


A potem na kafeterii czy innym wizażu będą tematy ''Użytkownicy nerwica.com nie szanują ludzi o innych poglądach'' :D
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.
Niemożliwe nie istnieje.
Bezlekowo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1344
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Zbigniew Stonoga

przez ego 07 sie 2016, 21:10
iiwaa, no nie wiem czy Cię tak nie interesują te zasady niepisane, gdzieś tam, jeśli dobrze pamiętam, coś jednak wyrażałaś swoje oburzenie na temat nieotwierania drzwi kobietom, czy coś o nieodpowiednich strojach studentek było. Choć akurat zdrada małżeńska podpada pod kodeks rodzinny, to złamanie wierności małżeńskiej, więc tyczy się zasad pisanych, a i pozew może być jak nic. xD
Nie wiem gdzie Ty widzisz związek pomiędzy (nie)stosowaniem się do tych zasad, a samodzielnością myślenia. Dla mnie to bezkrytyczne podejście do nich, tak samo jak bezkrytyczne podejście do tych zasad pisanych ( swoją drogą spisane przez ludzi, którzy kiedyś pomyśleli, że będą rządzić i to zrealizowali...) można by tak traktować i to zakładając potoczne rozumienie samodzielnego myślenia, czyli takiego, które służy uzasadnieniu takiego czy innego zachowania czymś innym, niż tylko na zasadzie, że "wszyscy tak robią, to ja też", albo "bo prawo tak stanowi to znaczy, że tak robić należy" albo "bo zawsze tak było..." itd wiadomo o co mi idzie. Natomiast samo nie/stosowanie się do nich, o samodzielności myślenia z pewnością nie świadczy. Nie świadczy też o czyimś poziomie intelektualnym. Wielu przestępców, zwłaszcza tych nieschwytanych, to z pewnością bardzo inteligentni ludzie (dla tych co ich próbują schwytać, skazywać itd, to nawet lepiej, żeby to byli inteligentni ludzie....) A czy świadczy od głupocie? to jak pisałam, zależy pewnie od tego, jakiego porządku społecznego zwolennik to skomentuje, z którego stada wyrwany :)
Z tym Stonogą to chyba masz coś analogicznego z tymi niepisanymi zasadami - niby Cię nie interesują, ale co nieco do powiedzenia, skomentowania jednak masz... :mrgreen: ;)
ego
Offline

Komentarze do zdjęć w "Ludzie z forum"

Avatar użytkownika
przez neon 07 sie 2016, 21:20
Oj niemampomyslu jest na takim etapie, buddysci mówia na to wielkie NIE. Trzeba jej zyczyc rychłego przejscia w jakis kolejny etap, bo ten stan jest stanem masohistycznym i najwiecej traci na tym ona sama. Ludzie są hujowi, naprawde, to nie sciema, kurestwo na tym swiecie szerzy sie jak zaraz. Jestem dobrym obserwatorem a ze mam kumpla kurwe, fałszywą dwulicówkę, która ma klub muzyczny, tam sobie obserwuje te "cywliziacje, i widze bardzo wielkie podobieństwo do swiata zwierząt. Zreszta my jestesmy zwierzetami. Ale moze jeszcze z tego swiata czerpac pozytywne wibracje, sa w rzeczywistosci miejsca i szufladki które moga dac nam szczecie, nawet z ludzi mozemy wyciagac pozytywy pamietajac ze to są kurwy, wiec lepiej byc powsciagliwym ;) A moze nie ludzie, tylko mechanizmy ktore rzadza tym swiatem. A niestety zaburzeni przyjmuja najwieksze baty, bo jak jedna /cenzura/ z druga wyczuja na poziomie podsiwadomym ze ten jest słaby psychiczne to go najczesciej jadą. Zgodnie z powiedzeniem ze na krzywym drzewie każda koza skacze. ale ale, zeby nie było, ze jestem jakisc aspołeczny, swiat jest piękny ale ludzie to kurwy! czyli u mnie nastała stabilizacja, i tego wszystkim życzę :)
bóg dał, bóg zabrał.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7063
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zbigniew Stonoga

przez Reynevan 07 sie 2016, 21:30
neon napisał(a):
NN4V napisał(a):Zupełnie jak Nihil - śmierdzi burakiem na kilometr..


ty chyba robisz w warzywniaku, jak cebula to burakiem rzucisz.

Teraz mam ochotę na ziemniaki. :?
Reynevan
Offline

Zbigniew Stonoga

Avatar użytkownika
przez neon 07 sie 2016, 21:32
Korat napisał(a):




hahah majstersztyk, profesura, sie uśmiałem Obrazek
bóg dał, bóg zabrał.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7063
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Zbigniew Stonoga

przez iiwaa 07 sie 2016, 21:47
ego, nie zrozumialas intencji moich slow ;) te zasady - niepisane - nie interesuja mnie poki MNIE SAMEJ nie dotycza. A wiec po kolei :)


no nie wiem czy Cię tak nie interesują te zasady niepisane, gdzieś tam, jeśli dobrze pamiętam, coś jednak wyrażałaś swoje oburzenie na temat nieotwierania drzwi kobietom, czy coś o nieodpowiednich strojach studentek było.

Otwieranie drzwi mnie dotyczy. A czy pan x otwiera pani x, to mi w sumie wszystko jedno ;)
Stroje studentek - niech chodza, jak chca, byleby nie za blisko oczu mojego meza ;) do mnie samej moga nawet nago przychodzic i nie zrobi to na mnie wrazenia :D
Za to niezmiernie bawi mnie, jak do jednego wykladowcy 2 pietra wyzej specjalnie sie stroja, bo poszla plotka ze babiarz... I jego samego tez to bawi. I poza wielkim ubawem i politowaniem - nie interesuje mnie to.
Co do strojow w ogolnosci - rowniez panow - po prostu zauwazam, ze niektore sa niegustowne/zbyt niedbale/niestosowne, ale specjalnie nie budzi to we mnie wiekszych emocji, ze student Nowak przyszedl na egzamin w sandalach i zostal wywalony.

Choć akurat zdrada małżeńska podpada pod kodeks rodzinny, to złamanie wierności małżeńskiej, więc tyczy się zasad pisanych, a i pozew może być jak nic. xD

Prawo rodzinne w czesci dotyczacej malzenstwa jest o tyle specyficzne, ze nie pociaga automatycznie zadnych sankcji. Caly cywil zreszta w duzej mierze sie tym charakteryzuje, ze opiera sie na oswiadczeniach woli, a nie na z gory narzuconym schemacie. I jesli malzenstwo sie wewnetrznie umowilo, ze wyrazaja zgode na stosunki z innymi, to nikomu nic do tego.
Bezwzglednie przestrzegac nie majac jakiejkolwiek swobody trzeba przede wszystkim prawa karnego. I administracyjnego bym radzila ;)
Poki nie tyczy sie mojego malzenstwa, nie interesuje mnie kto tam sie zdradza i pozywa ;)
Zdarza mi sie cos skomentowac, ale luzna uwaga znacznie rozni sie od czegos, co ma mnie zywo zajmowac.

Nie wiem gdzie Ty widzisz związek pomiędzy (nie)stosowaniem się do tych zasad, a samodzielnością myślenia. Dla mnie to bezkrytyczne podejście do nich, tak samo jak bezkrytyczne podejście do tych zasad pisanych ( swoją drogą spisane przez ludzi, którzy kiedyś pomyśleli, że będą rządzić i to zrealizowali...) można by tak traktować i to zakładając potoczne rozumienie samodzielnego myślenia, czyli takiego, które służy uzasadnieniu takiego czy innego zachowania czymś innym, niż tylko na zasadzie, że "wszyscy tak robią, to ja też", albo "bo prawo tak stanowi to znaczy, że tak robić należy" albo "bo zawsze tak było..." itd wiadomo o co mi idzie.

Nie, nie, nie o to chodzilo.
Chodzilo o podazanie za tlumem. "wszyscy olewaja czytanie ksiazek, to ja tez", "wszyscy klna, to ja tez", "wszyscy zra fryty, to ja tez" itd.
TO jest niesamodzielnosc myslenia.
Co do norm prawnych - ja WIEM, dlaczego ich przestrzegam, wiem jakie maja uzasadnienie aksjologiczne i dlaczego powstaly.

Natomiast samo nie/stosowanie się do nich, o samodzielności myślenia z pewnością nie świadczy. Nie świadczy też o czyimś poziomie intelektualnym. Wielu przestępców, zwłaszcza tych nieschwytanych, to z pewnością bardzo inteligentni ludzie (dla tych co ich próbują schwytać, skazywać itd, to nawet lepiej, żeby to byli inteligentni ludzie....)

Oczywiscie ze nie swiadczy, ale w ogole nie zrozumialas w jakim kontekscie uzylam slowa glupota. O tym nizej.
Znam bardzo inteligentnych przestepcow ;) a do przestepstw gospodarczych - nieskodyfikowanych - to dopiero trzeba miec leb ;)


A czy świadczy od głupocie? to jak pisałam, zależy pewnie od tego, jakiego porządku społecznego zwolennik to skomentuje, z którego stada wyrwany :)


Ja nie uznaje ze on jest glupi dlatego, ze nie przestrzega zasad. Absolutnie!!!
Uwazam, ze nie grzeszy inteligencja tylko i wylacznie oceniajac jego SPOSOB WYPOWIEDZI, dosc prymitywny.
Tylko tyle, nic wiecej.


Z tym Stonogą to chyba masz coś analogicznego z tymi niepisanymi zasadami - niby Cię nie interesują, ale co nieco do powiedzenia, skomentowania jednak masz... :mrgreen: ;)

Wiele rzeczy mnie osobiscie wisi, np. polityka prorodzinna w Polsce, a zdanie swoje na ten temat mam.
Mylisz posiadanie opinii z tym, co dla danej osoby wazne.
Mam swoja opinie na temat systemu emerytalnego w Niemczech? Mam. Czy budzi to we mnie jakies emocje albo jest dla mnie wazne? Nijak.
Tak samo ze Stonoga.
iiwaa
Offline

Komentarze do zdjęć w "Ludzie z forum"

przez Motocyklista 07 sie 2016, 21:52
Nie wiecie jak mam nawet na imię

Marta i jesteś z Kielc! :D
It's not who I am underneath, but what I do that defines me
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
07 maja 2016, 17:17
Lokalizacja
Gdańsk

Komentarze do zdjęć w "Ludzie z forum"

Avatar użytkownika
przez WolfMan 07 sie 2016, 21:54
Motocyklista, ;)
Scyzoryki rządzą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1218
Dołączył(a)
17 paź 2015, 23:52
Lokalizacja
Śląsk

Komentarze do zdjęć w "Ludzie z forum"

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 07 sie 2016, 21:56
Poza tym Ty mnie w tej chwili wyzywasz od kurw.

Niemampomysłu, przeczytałem tekst neona i nie zauważyłem, żeby CIEBIE wyzywał. Chyba masz problem ze zrozumieniem tekstu. Zresztą zauważyłem to już wcześniej, że nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi
Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych. [E. Cioran, Wyznania i anatemy, Kraków 2006]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4574
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Komentarze do zdjęć w "Ludzie z forum"

Avatar użytkownika
przez Eteryczna 07 sie 2016, 21:59
Ḍryāgan napisał(a):
Poza tym Ty mnie w tej chwili wyzywasz od kurw.

Niemampomysłu, przeczytałem tekst neona i nie zauważyłem, żeby CIEBIE wyzywał. Chyba masz problem ze zrozumieniem tekstu. Zresztą zauważyłem to już wcześniej, że nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi
Dokładnie ja także ,nie obraził Cię tylko ty nie rozumiesz co ktoś pisze wszystko odnosisz do siebie stąd masz takie efekty jakie masz,widać muszisz zwracać obojętnie jak ale na siebie uwagę...
"Happiness can be found even in the darkest of times, if one only remembers to turn on the light"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
961
Dołączył(a)
04 lis 2015, 12:03

Komentarze do zdjęć w "Ludzie z forum"

przez Reynevan 07 sie 2016, 22:10
Eteryczna napisał(a):Dokładnie ja także ,nie obraził Cię tylko ty nie rozumiesz co ktoś pisze wszystko odnosisz do siebie stąd masz takie efekty jakie masz,widać muszisz zwracać obojętnie jak ale na siebie uwagę...

Ot, typowa Drama Queen. Nieważne jak mówią, ważne, by nie przekręcali nicku.
Reynevan
Offline

Komentarze do zdjęć w "Ludzie z forum"

Avatar użytkownika
przez Monster6 07 sie 2016, 22:54
W przypadku niemampomysłu trzeba zastosować zasadę znaną w internetach jako ''nie karmić trolla''.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.
Niemożliwe nie istnieje.
Bezlekowo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1344
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Zbigniew Stonoga

przez ego 07 sie 2016, 23:02
iiwaa, ja zrozumiałam tj, odniosłam się do tego co napisałaś, niczego sprzecznego z tym co napisałaś, też nie napisałam, tylko, po prostu Ty się nieprecyzyjnie wyrażasz, a potem tworzą się problemy, że ktoś nie zgadł co poeta, a raczej poetka miała na myśli. ;)

Nie, nie, nie o to chodzilo.
Chodzilo o podazanie za tlumem. "wszyscy olewaja czytanie ksiazek, to ja tez", "wszyscy klna, to ja tez", "wszyscy zra fryty, to ja tez" itd.
TO jest niesamodzielnosc myslenia.
No jak nie? toż ja to samo nieco innym słowami napisałam:
..potoczne rozumienie samodzielnego myślenia, czyli takiego, które służy uzasadnieniu takiego czy innego zachowania czymś innym, niż tylko na zasadzie, że "wszyscy tak robią, to ja też", albo "bo prawo tak stanowi to znaczy, że tak robić należy" albo "bo zawsze tak było..."
Jak widzisz zrozumiałam, o co Ci chodziło.

Co do norm prawnych - ja WIEM, dlaczego ich przestrzegam, wiem jakie maja uzasadnienie aksjologiczne i dlaczego powstaly.
Obawiam się, że uzasadnienie aksjologiczne dowolnej zasady w kodeksie da się sprowadzić do "bo tak" i to będzie tylko kwestia zadania odpowiedniej ilości pytań.

Oczywiscie ze nie swiadczy, ale w ogole nie zrozumialas w jakim kontekscie uzylam slowa glupota.
Faktycznie tego nie zrozumiałam. Założyłam, że rozumiesz, że głupota, a niski intelekt to dwie różne sprawy, stąd je skrótowo rozgraniczyłam. Głupota to zwykły potoczny bluzg, który nic nie wnosi, bo pod niego można podpiąć wszystko, a na końcu wciskać komuś, że nie zrozumiał. :bezradny: Inteligencję można faktycznie określić, przynajmniej spycholodzy tak utrzymują, jednak sposób wypowiedzi danej jednostki, który świadczy głównie o kulturze osobistej, czyli stosowaniu się do ogólnie przyjętych, zazwyczaj niepisanych zasad, to dość zwodnicze kryterium.
Swoją drogą dużo wypowiedzi tego Stonogi - którym się nie interesujesz- znasz, by na tej podstawie cokolwiek na jego temat powiedzieć, bazując na czymś więcej niż na własnym pierwszym wrażeniu, które przecież też nie jest metodą pomiaru inteligencji ?

Mylisz posiadanie opinii z tym, co dla danej osoby wazne.
Nie, wg mnie to Ty mylisz możliwość posiadania opinii na jakikolwiek temat, przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek zainteresowania danym tematem. Bo to, że opinia będzie mieć inną wartość w zależności od stopnia zainteresowania, jest dość oczywiste (tak samo, że zazwyczaj im coś ma większą wartość dla kogoś, tym bardziej będzie go interesować). Natomiast samo wydanie cokolwiek znaczącej opinii, ustosunkowanie się do tematu, wymaga posiadania jakiejś wiedzy na dany temat, choćby, że dany temat w ogóle istnieje ;) , a posiadanie wiedzy wymaga choćby minimum zainteresowania (zwrócenia swoich zdolności poznawczych na dany temat) się danym tematem( co nie oznacza, wysokiego stopnia zażyłości intelektualnej, pasji w stosunku do tematu).
ego
Offline

Zbigniew Stonoga

przez iiwaa 07 sie 2016, 23:58
ego napisał(a):iiwaa, ja zrozumiałam tj, odniosłam się do tego co napisałaś, niczego sprzecznego z tym co napisałaś, też nie napisałam, tylko, po prostu Ty się nieprecyzyjnie wyrażasz, a potem tworzą się problemy, że ktoś nie zgadł co poeta, a raczej poetka miała na myśli. ;)

Nie, nie, nie o to chodzilo.
Chodzilo o podazanie za tlumem. "wszyscy olewaja czytanie ksiazek, to ja tez", "wszyscy klna, to ja tez", "wszyscy zra fryty, to ja tez" itd.
TO jest niesamodzielnosc myslenia.
No jak nie? toż ja to samo nieco innym słowami napisałam:
..potoczne rozumienie samodzielnego myślenia, czyli takiego, które służy uzasadnieniu takiego czy innego zachowania czymś innym, niż tylko na zasadzie, że "wszyscy tak robią, to ja też", albo "bo prawo tak stanowi to znaczy, że tak robić należy" albo "bo zawsze tak było..."
Jak widzisz zrozumiałam, o co Ci chodziło.

Co do norm prawnych - ja WIEM, dlaczego ich przestrzegam, wiem jakie maja uzasadnienie aksjologiczne i dlaczego powstaly.
Obawiam się, że uzasadnienie aksjologiczne dowolnej zasady w kodeksie da się sprowadzić do "bo tak" i to będzie tylko kwestia zadania odpowiedniej ilości pytań.

Oczywiscie ze nie swiadczy, ale w ogole nie zrozumialas w jakim kontekscie uzylam slowa glupota.
Faktycznie tego nie zrozumiałam. Założyłam, że rozumiesz, że głupota, a niski intelekt to dwie różne sprawy, stąd je skrótowo rozgraniczyłam. Głupota to zwykły potoczny bluzg, który nic nie wnosi, bo pod niego można podpiąć wszystko, a na końcu wciskać komuś, że nie zrozumiał. :bezradny: Inteligencję można faktycznie określić, przynajmniej spycholodzy tak utrzymują, jednak sposób wypowiedzi danej jednostki, który świadczy głównie o kulturze osobistej, czyli stosowaniu się do ogólnie przyjętych, zazwyczaj niepisanych zasad, to dość zwodnicze kryterium.
Swoją drogą dużo wypowiedzi tego Stonogi - którym się nie interesujesz- znasz, by na tej podstawie cokolwiek na jego temat powiedzieć, bazując na czymś więcej niż na własnym pierwszym wrażeniu, które przecież też nie jest metodą pomiaru inteligencji ?

Mylisz posiadanie opinii z tym, co dla danej osoby wazne.
Nie, wg mnie to Ty mylisz możliwość posiadania opinii na jakikolwiek temat, przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek zainteresowania danym tematem. Bo to, że opinia będzie mieć inną wartość w zależności od stopnia zainteresowania, jest dość oczywiste (tak samo, że zazwyczaj im coś ma większą wartość dla kogoś, tym bardziej będzie go interesować). Natomiast samo wydanie cokolwiek znaczącej opinii, ustosunkowanie się do tematu, wymaga posiadania jakiejś wiedzy na dany temat, choćby, że dany temat w ogóle istnieje ;) , a posiadanie wiedzy wymaga choćby minimum zainteresowania (zwrócenia swoich zdolności poznawczych na dany temat) się danym tematem( co nie oznacza, wysokiego stopnia zażyłości intelektualnej, pasji w stosunku do tematu).


Ok, zwracam honor, zrozumialas o co mi chodziło. Będę się kłócić tylko co do prawa. Prawo nie nadaje wartości pewnym rzeczom, ono tę wartość wyraża, a nie ustanawia, zawsze tłuczemy do głów, że najpierw jest pewna wartość, potem norma. Jeżeli czegoś zakazujemy, to najpierw jest szkodliwosc spoleczna, a potem norma w k.k. Nie ma więc, "robię coś, bo prawo tak nakazuje", bo prawo - czy to materialne, czy procedura - jest zawsze uksztaltowane w jakims celu.

Co do uzasadnienia aksjologicznego - normy wyrazajacej zakaz zabijania nie sprowadzisz chyba do uzasadnienia aksjologicznego "bo tak"? czy też normy dotyczacej kradziezy, przywlaszczenia?

Potoczny bluzg, to potoczny bluzg, nie zgadzam się z Twoją definicją głupoty. Ona z potocznym bluzgiem nie ma nic wspólnego. Powtórzę za słownikiem języka polskiego: brak wiedzy, bezmyślność i przejaw tej bezmyślności, tępota.
Wulgarność to zupełnie co innego, wszak wulgarnymi określeniami posługiwał się nawet Kochanowski w swoich fraszkach. Sama wulgarnosc razi mnie zdecydowanie mniej, niz tepa wulgarnosc i rzucanie kur... co drugie slowo. Mialam ostatnio taka sytuacje - idziemy sobie z mezem ulica, przed nami dwoch chlopakow (szli przed nami kilka minut). Nie musze chyba mowic, jaki byl ich ulubiony przerywnik. Wsiedlismy do samochodu, tym samym uwalniajac sie od mimowolnego sluchania ich "konwersacji", a maz skomentowal: "wiecej kurew juz chyba nie mieli". Chyba widac na pierwszy rzut oka roznice miedzy obiema wypowiedziami. Zobacz, i tu bluzg, i tu bluzg. Bluzg bluzgowi nierowny.
Razi mnie tez brak umiejetnosci dobitnego wyrazenia swojego zdania bez zbluzgania kogos. I to swiadczy o takiej osobie co najmniej zle (o jej poziomie intelektualnym). Inteligentna osoba nie potrzebuje rzucać "k, ch", nawet zeby kogos obrazic/ponizyc/zmieszac z blotem/wysmiac.

Co do mojej znajomosci licznych wypowiedzi Stonogi - znam na tyle, by wyrobic sobie opinie - moje kolo naukowe, jak zwykle ma dobre pomysly, tak raz wpadlo na glupi pomysl zeby go zaprosic, ale odmowilam. Uprzednio zaznajomilam sie z wypowiedziami tej persony. Dodam, że studenci chcieli to zrobić - cytuję - "dla beki".
Jak widzisz - zażyłości brak, muszę się takimi rzeczami zajmować ;)
iiwaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do