ot

Hasiok.

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 kwi 2015, 23:52
tahela, aparatko ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

Avatar użytkownika
przez tahela 28 kwi 2015, 00:08
*Monika*,
a juz miała ;) m pisać ,ze co tak deprawujesz kolege namawiając go do złęgo, ale uf dostrzegłam w pore nie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

Avatar użytkownika
przez Arasha 28 kwi 2015, 00:10
na_leśnik napisał(a):Victorius17, stary, powiem krótko. Zajebiście się czyta takie wpisy!

Przyznaję, że to świetny gościu, chociaż trochę uparty :nono: ale jakby nie patrzeć młodszy o 5 lat od nas Ślązak :mrgreen: I w garniakach rzeczywiście mu do twarzy :105: Szkoda, że tak daleko mieszka :? bo aż chciałoby się taką osobę poznać w realu :great: Dobrze, że jest forum, gdzie takie osoby można spotkać ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

przez Victorius17 28 kwi 2015, 23:52
Oj tam nie przesadzaj :oops:

Nie macie pojęcia jak wielu ludzi chce głosować na antysystemowców. Mój ojciec również przejrzał na oczy odkąd zaczął czerpać wiedzę z internetu. Idźmy do wyborów i głosujmy na Korwina, Kukiza, Brauna, Kowalskiego i Wilka (według uznania). Zmiany w tym kraju naprawdę są możliwe. Uwierzcie w to do cholery :D ! Mam podjarę na te wybory. To pierwsza tak ekscytująca kampania prezydencka w przeciągu 25 lat mojego życia :D .
Victorius17
Offline

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

Avatar użytkownika
przez Arasha 29 kwi 2015, 00:55
Victorius17, większy oddźwięk będziesz miał, jak będziesz pisał w wątku Wybory prezydenckie albo Korwin i jego wyborcy ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

przez Victorius17 29 kwi 2015, 22:37
Agitację polityczną prowadzę na każdej płaszczyźnie :D . Można to porównać do rozsyłania spamu :D
Victorius17
Offline

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

przez Victorius17 02 maja 2015, 16:05
Znowu czuję się źle. Brakuje mi towarzystwa innych ludzi z którymi mógłbym porozmawiać. Nie chcę dzwonić do przyjaciół by się im nie narzucać. Mam dwóch kumpli z którymi spotykam się co jakiś czas i nikogo poza nimi. Nie zawieram nowych znajomości na płaszczyźnie prywatnej w obawie przed odrzuceniem. Nie jestem zbytnio lubiany, tak mi się wydaje, przez wzgląd na to że jestem ponurakiem. I tak dzisiaj siedzę przez cały dzień w domu. Tak mija mi dzień za dniem, podczas gdy inni ludzie spotykają się ze znajomymi, rozmawiają, śmieją się, cieszą się życiem. Co z tego że nie gram? Owszem, mam masę wolnego czasu, ale nie mam co z tym czasem zrobić. Znowu myślę o tym, że najlepszym wyjściem byłoby samobójstwo.
Victorius17
Offline

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

Avatar użytkownika
przez monk.2000 02 maja 2015, 17:42
Cześć Victorius17!
Twoje wpisy minimalnie przypominały mi siebie sprzed kilku lat. Też źle o sobie myślałem i za wszelką cenę chciałem zwalczyć w sobie nieudacznika. Również interesowałem się teoriami podrywu. Balansowałem między myśleniem religijnym, a buntowniczym i stawianiem na samorozwój. Jak bardziej poszedłem w stronę życiowego cynizmu to czułem pustkę, z kolei religijność wydawała mi się zakłamana i nieskuteczna. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, choć w końcu znalazłem swoją drogę.

Popieram Monikę, ze nie warto robić z siebie wroga. Taka walka, mimo że to brzmi dumnie, to jednak wyniszcza. Póki wróg jest na zewnątrz to życie jest w miarę przyjemne, najgorzej widzieć wroga w sobie. Wtedy nieszczęście gotowe.

Tak czy inaczej kibicuję. No i nie przegnij w drugą stronę.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 02 maja 2015, 17:45
Victorius17, a czemu Twoim zdaniem ludzie Cię nie lubią? Tylko przez to ponuractwo?
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8622
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

przez Victorius17 02 maja 2015, 19:16
na_leśnik, widzisz... jakiś czas temu dziewczyna kumpla robiła małą imprezę. Zostali zaproszeni wszyscy z naszej paczki oprócz mnie. Innym razem na ognisku, kiedy próbowałem coś zagadać, kumpel rozkazał mi abym "zamknął mordę". Jeszcze innym razem na sylwestra, kiedy próbowałem zagadać, kumpel zrobił ze mnie idiotę dziwnymi spojrzeniami. On otwierał wino, jego dziewczyna mówi żeby uważał przy otwieraniu, a ja mówię "Kamil to specjalista od alkoholi, spokojnie :D ." Wtedy padło to spojrzenie z rodzaju "co ty pier...lisz..". Takich sytuacji było więcej.
Jeśli już mnie gdzieś zapraszają to staram się w ogóle nie odzywać, bo i po co? Żeby mnie zjechali? Jestem takim piątym kołem u wozu, które czasami się przydaje, jak trzeba naprawić komputer lub pożyczyć kasę, dlatego mnie zapraszają. Wolę się nie narzucać i posiedzieć w domu w samotności. Teraz jest najgorszy dla mnie okres. Wiosna - lato. Czas kiedy robi się ciepło i wszystko budzi się do życia. Ludzie się cieszą, wychodzą z kimś na spacery itd. tylko ja siedzę w domu sam bo nie mam do kogo wyjść. Kiedy chodzę po mieście sam, czuję się jeszcze gorzej niż w domu, widząc tych wszystkich szczęśliwych ludzi. Może wizyta u psychologa mi pomoże. Nie wiem.

monk.2000, dzięki
Victorius17
Offline

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 02 maja 2015, 19:26
Victorius17, może Ty faktycznie coś takiego robisz, że irytujesz ludzi dookoła. Nie wiem. Przez internety trudno sądzić. Może rozmowa z psychologiem faktycznie trochę światła rzuci na to.
Mnie to wygląda na jakiś problem komunikacyjny. Albo ty coś robisz tak, że ludzie się wkurzają, albo źle interpretujesz ich sygnały i widzisz niechęć do ciebie tam gdzie jej nie ma.
Pisałeś, że angażujesz się w jakąś partię, młodzieżówkę polityczną czy coś takiego. Tam też masz taki problem z kontaktami z ludźmi?
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8622
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

przez Victorius17 02 maja 2015, 19:45
Na razie zapisałem się jedynie jako sympatyk, bo lokalne struktury nie zostały stworzone.

Psychiatra zdiagnozowała u mnie osobowość dyssocjalną, więc problem komunikacyjny z pewnością występuje, tylko jak go pokonać?
Victorius17
Offline

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 02 maja 2015, 19:53
Victorius17, ja się swojego pozbyłem (albo raczej go zmniejszyłem) przez terapię grupową, w której "skład" wchodził trening kompetencji społecznych. Teraz już ze zdobytą tam wiedzą sam sobie radzę.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8622
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

przez Victorius17 02 maja 2015, 23:51
W moim mieście terapie grupowe nie są dostępne. Musiałbym dojeżdżać 50 km w jedną stronę, a to średnio mi się widzi.
Victorius17
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 6 gości

Przeskocz do