ot

Hasiok.

czemu jestem 1 na 1000

przez piotrunio2 27 gru 2014, 00:26
no i tutaj sie konczy moj pobyt na forum, tym razem bez bana

1. ja nie zyje
2. nie ma rzeczy ktore lubie, mam anhedonie ktora skads wynika
3. dla mnie nie ma pomocy

to jest problem, ze przy tym co przeszedlem zawsze moge kogos zagiac inaczej juz dawno bym szukal pomocy.

Ja codziennie zataczam kolo, kolo zyciowe, bo znwu mysle, bo chce wiedziec. Nie mam wspomnien i zaczyna sie piekielny mechanizm...

Chcialbym byc odwazny to bym popelnil samobojstwo, jak moj ojciec by tak zrbil 18 lat temu to bym dzisiaj tutaj nie pisal. Z tym ze ja bym to zrobil dla siebie, przeciez chyba nie bede gotowal piekla innym.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
26 gru 2014, 22:31

czemu jestem 1 na 1000

przez Ojciec Świecki 27 gru 2014, 00:27
Nie jestem zbyt dobry w psychologię, ale wydaje mi się, że jeśli nam nie powiesz o co chodzi, to nikt nie będzie ci w stanie pomóc.
Płód jest własnością całego społeczeństwa. Ci, którzy próbują nie mieć dzieci, są dezerterami i naruszają prawo narodu do ciągłości.

~Nicolae Ceaușescu
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
26 gru 2014, 20:11

czemu jestem 1 na 1000

Avatar użytkownika
przez coccinella 27 gru 2014, 00:29
piotrunio2 napisał(a):coccinella jest sens licytacji, przeczytaj uwaznie tytul mojego tematu.

Dajcie mi wasze zaburzenia, to sie z nich wylecze bez pomocy z terapeuty a potem zostane milionerem i gwiazda rocka.

O co mi chodzi? O to ze moje piekl jest bezwzglednie DOZYWOTNIE. Tak mowi psycholgia, tak mowie ja, ktory sie dokopuje glebiej, zamiast siedziec na rencie, ktora maja zdrowsi ode mnie albo chodzic do pracy i z powrotem przez cale zycie. JA bym sie wstydzil czegos takiego chociaz moj ojeciec psychopata sie nie wstydzi siedziec na rencie od 15 lat. Widocznie jestem 'inny'.

Zmiencie mi dozywocie na 25 lat, to wyjde w wieku 50 na wolnosc i jeszcze zdaze cos osiagnac. A jeszcze za czasow niewoli bym podlozyl pod to drugie tyle.

Czlowiek leci na zderzenie czolowe, jest silniejszy od wszystkich psychopatow w swojej rodzinie, walczy ze soba, ale nic z tego kolego, swje musisz odsiedziec.



Moja rodzina mnie pokarala ZO dozywotnim, w kazdym innym askpekcie ich moge pokonac.

To jest sens mojego posta.


Trochę obrażasz ludzi na tym forum pisząc tak. Ja rozumiem, że czujesz się mega wyrózniony, biedny, najbardziej poszkodowany i co tam możemy wiedzieć.
Skoro nie chcesz nic z tym zrobić, tylko się tym chwalić, to siedz sobie i myśl, że jesteś jednym na 1000. To tak Ci pomaga? No tak, fajnie jest być innym...

Nie piszesz konkretnie co Ci jest, więc nie oczekuj zrozumienia.

Twoja diagnoza jest chociaż postawiona przez lekarza czy sam sobie ją postawiłeś?
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czemu jestem 1 na 1000

przez piotrunio2 27 gru 2014, 00:31
ja juz powiedzialem, zaczal sie koszmar i nikt go nie przerwal, obudzilem sie 17 lat pozniej z broda i wasami jako 'dorosly'

Nie chce juz nic na tym swiecie - budynki dla mnie sa jak domki z kart albo z lego - czekam az wielka reka mnie stad wyciagnie tak jak ludzika przypietego do planszy, spogladam w niebo ponad budynki jak jestem na zewnatrz, ludzie jak z tektury, nic mnie nie obchodzi, ani ludzie ani przyroda ani martwe przedmioty, ja wysiadam z tego pociagu tylko ze sie nie moge zabic. Ja dziekuje bardzo.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
26 gru 2014, 22:31

czemu jestem 1 na 1000

przez wel2 27 gru 2014, 00:33
no i tutaj sie konczy moj pobyt na forum, tym razem bez bana

1. ja nie zyje
2. nie ma rzeczy ktore lubie, mam anhedonie ktora skads wynika
3. dla mnie nie ma pomocy

to jest problem, ze przy tym co przeszedlem zawsze moge kogos zagiac inaczej juz dawno bym szukal pomocy.

Ja codziennie zataczam kolo, kolo zyciowe, bo znwu mysle, bo chce wiedziec. Nie mam wspomnien i zaczyna sie piekielny mechanizm...

Chcialbym byc odwazny to bym popelnil samobojstwo, jak moj ojciec by tak zrbil 18 lat temu to bym dzisiaj tutaj nie pisal. Z tym ze ja bym to zrobil dla siebie, przeciez chyba nie bede gotowal piekla innym.


w każdym razie w naszej kulturze standardowo z chorobą taką jak twoja idzie się do lekarza
ale pewnie te można inaczej, są różne nurty
ale najlepiej udokumentowana, najbardziej rozwijana jest medycyna

mam nadzieję, że sobie jakoś wszystko poukładasz w życiu
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

czemu jestem 1 na 1000

przez piotrunio2 27 gru 2014, 00:35
coccinella napisał(a):
piotrunio2 napisał(a):coccinella jest sens licytacji, przeczytaj uwaznie tytul mojego tematu.

Dajcie mi wasze zaburzenia, to sie z nich wylecze bez pomocy z terapeuty a potem zostane milionerem i gwiazda rocka.

O co mi chodzi? O to ze moje piekl jest bezwzglednie DOZYWOTNIE. Tak mowi psycholgia, tak mowie ja, ktory sie dokopuje glebiej, zamiast siedziec na rencie, ktora maja zdrowsi ode mnie albo chodzic do pracy i z powrotem przez cale zycie. JA bym sie wstydzil czegos takiego chociaz moj ojeciec psychopata sie nie wstydzi siedziec na rencie od 15 lat. Widocznie jestem 'inny'.

Zmiencie mi dozywocie na 25 lat, to wyjde w wieku 50 na wolnosc i jeszcze zdaze cos osiagnac. A jeszcze za czasow niewoli bym podlozyl pod to drugie tyle.

Czlowiek leci na zderzenie czolowe, jest silniejszy od wszystkich psychopatow w swojej rodzinie, walczy ze soba, ale nic z tego kolego, swje musisz odsiedziec.



Moja rodzina mnie pokarala ZO dozywotnim, w kazdym innym askpekcie ich moge pokonac.

To jest sens mojego posta.


Trochę obrażasz ludzi na tym forum pisząc tak. Ja rozumiem, że czujesz się mega wyrózniony, biedny, najbardziej poszkodowany i co tam możemy wiedzieć.
Skoro nie chcesz nic z tym zrobić, tylko się tym chwalić, to siedz sobie i myśl, że jesteś jednym na 1000. To tak Ci pomaga? No tak, fajnie jest być innym...

Nie piszesz konkretnie co Ci jest, więc nie oczekuj zrozumienia.

Twoja diagnoza jest chociaż postawiona przez lekarza czy sam sobie ją postawiłeś?




Cocinella zle mnie zrozumialas. Ja nie jestem narcyzem, dla mnie to jest najgorsze scierw, przede wszystkim jest glupie. Ja nie wale gruchy do tego ze jestem 1 na 1000. Podaje tylko czysty fakt, ja nie z tych co placza ja z tych co sie chca dojechac :D
Nie rob ze mnie placzka albo narcyza, zle mnie czytasz, ja tylko wyrzucam na zewnatrz to o czym jutro i tak juz zapomne tak jak o tym forum, potraktuj to jak mj pamietnik, nie musisz zagladac, mozesz omijac ten temat, tak jak mnie ludzie omijaja w realu.

TEmat jutro umrze smiercia naturalna tak jak ja w 'realnym' zyciu :great:
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
26 gru 2014, 22:31

czemu jestem 1 na 1000

Avatar użytkownika
przez coccinella 27 gru 2014, 00:37
piotrunio2 napisał(a):
coccinella napisał(a):
piotrunio2 napisał(a):coccinella jest sens licytacji, przeczytaj uwaznie tytul mojego tematu.

Dajcie mi wasze zaburzenia, to sie z nich wylecze bez pomocy z terapeuty a potem zostane milionerem i gwiazda rocka.

O co mi chodzi? O to ze moje piekl jest bezwzglednie DOZYWOTNIE. Tak mowi psycholgia, tak mowie ja, ktory sie dokopuje glebiej, zamiast siedziec na rencie, ktora maja zdrowsi ode mnie albo chodzic do pracy i z powrotem przez cale zycie. JA bym sie wstydzil czegos takiego chociaz moj ojeciec psychopata sie nie wstydzi siedziec na rencie od 15 lat. Widocznie jestem 'inny'.

Zmiencie mi dozywocie na 25 lat, to wyjde w wieku 50 na wolnosc i jeszcze zdaze cos osiagnac. A jeszcze za czasow niewoli bym podlozyl pod to drugie tyle.

Czlowiek leci na zderzenie czolowe, jest silniejszy od wszystkich psychopatow w swojej rodzinie, walczy ze soba, ale nic z tego kolego, swje musisz odsiedziec.



Moja rodzina mnie pokarala ZO dozywotnim, w kazdym innym askpekcie ich moge pokonac.

To jest sens mojego posta.


Trochę obrażasz ludzi na tym forum pisząc tak. Ja rozumiem, że czujesz się mega wyrózniony, biedny, najbardziej poszkodowany i co tam możemy wiedzieć.
Skoro nie chcesz nic z tym zrobić, tylko się tym chwalić, to siedz sobie i myśl, że jesteś jednym na 1000. To tak Ci pomaga? No tak, fajnie jest być innym...

Nie piszesz konkretnie co Ci jest, więc nie oczekuj zrozumienia.

Twoja diagnoza jest chociaż postawiona przez lekarza czy sam sobie ją postawiłeś?




Cocinella zle mnie zrozumialas. Ja nie jestem narcyzem, dla mnie to jest najgorsze scierw, przede wszystkim jest glupie. Ja nie wale gruchy do tego ze jestem 1 na 1000. Podaje tylko czysty fakt, ja nie z tych co placza ja z tych co sie chca dojechac :D
Nie rob ze mnie placzka albo narcyza, zle mnie czytasz, ja tylko wyrzucam na zewnatrz to o czym jutro i tak juz zapomne tak jak o tym forum, potraktuj to jak mj pamietnik, nie musisz zagladac, mozesz omijac ten temat, tak jak mnie ludzie omijaja w realu.

TEmat jutro umrze smiercia naturalna tak jak ja w 'realnym' zyciu :great:



widzę, że jednak lubisz pławić się w swoim nieszczęści i jeszcze rzucać podteksty o samobójstwie. Ale konkretów napisać to już nie.
Twoje życie, rób co chcesz.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

czemu jestem 1 na 1000

przez wel2 27 gru 2014, 00:38
czuję że temat narcyzmu mnie prześladuje
czy można by było z tego zejść ;-)

piotrunio2, nie przejmuj się, trochę żaruję

-- 26 gru 2014, 23:39 --

dobra to ja idę do swoich klocków
bo tu jakaś kłótnia się wszczyna :hide: :hide: :hide: :hide: :hide:
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

czemu jestem 1 na 1000

przez piotrunio2 27 gru 2014, 00:40
Obczajcie to - 'terapia' dla mnie polegala by na 'radzeniu' sobie w zyciu. Czyli pewnie polepszeniu kontaktow z ludzmi, znalezieniu pracy itd.

Prace mam, pracuje sam wiec kontaktow nie potrzebuje. Dziekuje, do widzenia, jestem zdrowy.

Tak wyglada 'terapia' dla mnie. Chodzi o pomoc w twojej wegetacji nie o twoje zycie. To ja dalejmam inne rozumowanie.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
26 gru 2014, 22:31

czemu jestem 1 na 1000

przez wel2 27 gru 2014, 00:42
Obczajcie to - 'terapia' dla mnie polegala by na 'radzeniu' sobie w zyciu. Czyli pewnie polepszeniu kontaktow z ludzmi, znalezieniu pracy itd.

wiesz to ? byłeś na jakiejś tak ?

wcale nie chce Ci nic radzić konkretnie.
po prostu z tobą gadam, bo wychodzę z założenia że lepiej pogadać niż nie.
Ostatnio edytowano 27 gru 2014, 00:59 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

czemu jestem 1 na 1000

przez piotrunio2 27 gru 2014, 00:45
Concinella dalej swoje, ze ja sie plawie, jak ja sie sam z nim bije codziennie, zamiast sie obijac.

Wel2 nie przejmuj sie, ja mialem duzo narcystycznych zachowan i myslen i pewnie dalej mam, ale wystarczy troche inteligencji, trzeba sobie zadac troche pytan. Bo narcyzi naprawde lgika to sie nie posluguja niestety. Mysli ktore przychodzily kilka lat temu teraz juz tak latwo nie przychodza, staram sie pokazac swoje miejsce w szeregu sobie (odlegle) i nie myslec naiwnie ze w czyms moge byc lepszy od ludzi. Ja nwet nie jestem czlowiekeim wiec bez przesady.

-- 26 gru 2014, 23:50 --

wel2 napisał(a):Obczajcie to - 'terapia' dla mnie polegala by na 'radzeniu' sobie w zyciu. Czyli pewnie polepszeniu kontaktow z ludzmi, znalezieniu pracy itd.


wiesz to ? byłeś na jakiejś tak ?

wcale nie chce Ci nic radzić konkretnie.
po prostu z tobą gadam, bo wychodzę z założenia że lepiej pogadać niż nie.


internet jest dlugi i szeroki a ludzi z moim ZO sa setki, tylko nie na tym. Temat samobojstwo to normalnosc, nadzieja wynosi - 0 i prognoza wynosi - 0. Ja juz przeczytalem 1000 postow napisanych przez tych ludzi.

Jest mi smutn i jestem wsciekly ze nie przyjdzie mi dane zyc, jestem rozzalony, nie moge tego wytrzymac, tym bardziej ze sie pojawilem na swiecei. Jakbym sie nie pojawil to byc nie wiedzial co trace.

A teraz umieram z zalu i cierpie od rana az do zamkniecia oczu. Umieram z tesknoty jak male dziecko ktore juz nigdy nie zobaczy swojego ulubinego misia. Jakbym mial emocje t bym plakal.

Rozrywa mnie w srodku gdy patrze na swoje powolna smierc i normalnosc innych dookola.

Przeciez ja nie wiem kto teraz stuka w klawiature, mowie doslwnie, taki mam kontakt z samym soba. O wiecej nie pytajcie...
Ostatnio edytowano 27 gru 2014, 01:01 przez *Monika*, łącznie edytowano 3 razy
Powód: poprawiono cytowanie
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
26 gru 2014, 22:31

czemu jestem 1 na 1000

przez wel2 27 gru 2014, 00:51
mnie się wydaje że strasznie ciężko się żyje w obecnych czasach. Straszny tłok ludzi, ogromna rywalizacja. wieczne przepychanie się, ustawianie w szeregu. Człowiek wrażliwy woli się wycofać, żyć inaczej ale ciężko bo jak inaczej. Kiedy przetrwanie zależy od tego czy sobie coś wywalczysz.
więc różne wrażliwości- zaburzenia się wzmagają, rozrastają.
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

czemu jestem 1 na 1000

przez piotrunio2 27 gru 2014, 00:54
ja o nic nie walcze, takie osoby jak ja marza smierci

mnie zal ze z tych kilku miliardow lat co swiat bedzie istnial jak nie moge swich 60... bo mi tacy rozni dziwni 'ludzie' poskapili
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
26 gru 2014, 22:31

czemu jestem 1 na 1000

przez wel2 27 gru 2014, 00:54
z tego co mi wiadomo to żadne zaburzenie nie jest śmiertelne jak rak.
można po prostu nie wytrzymać, ale samo w sobie zaburzenie nie powoduje naturalnej śmierci.
nie rozumiem co to za aż tak wstydliwe zaburzenie.
rozumiem że może być jakimś etykietą. No ale ciebie tu nikt nie zna.
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do