ot

Hasiok.

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

przez Victorius17 04 gru 2014, 00:35
Dzięki :) . Dzisiaj poczyniłem krok do zmiany mojego imidżu. Zakupiłem marynarkę :) . Czas stać się bardziej eleganckim. Zyskam dzięki temu nieco więcej pewności siebie. Poszerzanie strefy komfortu poprzez samodzielne kupowanie ubrań. Wcześniej tego nie robiłem :) . Sukces :) .
Victorius17
Offline

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

Avatar użytkownika
przez tahela 04 gru 2014, 00:43
Victorius17,
a jaką kupiłes te marynarke , pochwal sie jak wygląda?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Zmiany w życiu - studium przypadku Victoriusa Wspaniałego I

przez Victorius17 04 gru 2014, 09:48
Zrobię fotkę jak wrócę od fryzjera :)

-- 04 gru 2014, 13:22 --

Obrazek
Teraz wszystkie dziewczyny są moje :D !

-- 04 gru 2014, 23:09 --

Zaliczyłem dzisiaj fryzjera. Jutro dermatolog i walka z grzybem. Zaczynam oprawiać w ramki moje dyplomy z konkursów szkolnych i szkoleń zawodowych, by powiesić je na ścianie i podnosić tym samym moją samoocenę.

-- 05 gru 2014, 12:25 --

Karta u dermatologa założona :) .

-- 04 sty 2015, 12:10 --

Zacząłem znowu grać. Mam dosyć. Dosyć życia, dosyć tego bagna w którym się znajduję. Chciałbym odejść w niebyt.
Victorius17
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie potrafię znaleźć partnerki dla siebie

przez singiel30 04 gru 2014, 13:35
Ciągle powątpiewam w sens chodzenia do psychologa [zaczynam się wahać] - poza gadaniem nic więcej on nie zdziała. Przez ostanie 10 lat próbowałem sobie kogoś znaleźć bez powodzenia. Większość znajomości kończyła się na jednym spotkaniu, kilka pozostałych była zainteresowana tylko przygodami.

Ostanie 5 lat to poszukiwanie normalnej pracy z jakimiś normalnymi zarobkami. I to też nie wyszło bo siedzie na produkcji za prawie najniższą krajową. Wykonuje czynność jedną i tą samą przez 8 godzin 5 dni w tygodniu, to jest paranoja.
Te wszystkie "kołcze" na youtube, gadanie o stawianiu sobie celów napędza frustrację, bo nic z tego nie wychodzi. Co mi poradzi psycholog? Pracy mi nie znajdzie, nie mam prawie żadnych kwalifikacji, mam słabą skończoną szkołę i sam nie wiem co mógłbym robić [parę lat temu miałem pomysł ale okazał się on ślepą uliczką i rozczarowaniem] i nie mam znajomości. Wizyta u specjalisty zmieni to?

Zupełnie nie czuję że mam na coś wpływ, wszystko się dzieje samo, a wszelkie próby działania kończą się porażkami często bolesnymi. [powiedzmy podoba mi się dziewczyna i jak ja jej się nie podobam to tego nie zmienię; chciałbym pracować w innym miejscu ale jak mnie tam nie będą chcieli to nigdy tam pracować nie będę].

Spoglądam też na innych znajomych. Wszyscy którzy nie mieli w życiu celu pracują na śmieciowych stanowiskach pracy po dziś dzień. Jak się ich pytam co chcieli by robić to odpowiedź jest jedna i zawsze taka sama: byle co byle dużo zarabiać. Jakbym był pracodawcą to w pierwszej kolejności wyrzuciłbym takiego osobnika za drzwi, z powodu tej roszczeniowości. Z drugiej strony są osoby które mają na wszystko wyłożone, dostały w spadku mieszkania po kimś i żeby było tego mało mają dobre pracy i to jeszcze dostały je zupełnym przypadkiem. Ja się pytam gdzie tu jest sens? I co mi psycholog na to odpowie?


Jeszcze taka kwestia na koniec: czy ci wszyscy "kołcze" to nie są po prostu ściemniacze? Któży manipulując i wciskająć ludziom kit próbują na tym zarobić? Bo trochę mi to tak wygląda, że taki "kołcz" w sumie nic nie potrafi zrobić a zarabia na tym że tłumaczy innym jak mają osiągać sukcesy w życiu. Pachnie mi tu cwaniactwem zwykłym... To jest tak jak autorzy książek o giełdzie: podają recepty na to jak zarobić a sami nie grają. Dlaczego? Bo zarabiają na wciskaniu marzeń.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 lis 2014, 14:45

Nie potrafię znaleźć partnerki dla siebie

Avatar użytkownika
przez tahela 04 gru 2014, 13:48
te osobniki dobrze sciemniaja na rozmowach, kreca mowia ,ze to ich pask\ja ta praca itp. najgorsze jest to ze ludzie czesto wierza takim kretacza, któzy kłamia dobrze ,ale to swiadczy tez nie za dobrze o tych oracodawcach,któzy nie potrafia rozpoznac ludzi i ich intencji, tylko przyjdzie ktos kto ma bajer dobry nagada sie duzo a ktos kto jest bardziej uczciwy ma przabane , ludzie sa prosci najczesciej , cha tylko duzo zarabiac i maja wyjechane gdzie a pracodawcy to tez prosci ludzie, którzy leca na to co ładnie wgłada na pierwszy rzut oka i sie nabieraja na takie gadanie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nie potrafię znaleźć partnerki dla siebie

Avatar użytkownika
przez agusiaww 04 gru 2014, 20:23
singiel30, a Ty jak zamierzasz rozmawiac z dziewczyna? Myslisz ze w trakcie pierwszej rozmowy powiesz: Hej ale jestem niezaradny zyciowo, mam robote ktorej nie trawie, ale nie robie kursow, nie szkole sie bo po co, nie bede Ci kitu wciskal...to wiadomo ze zadna na Ciebie nie spojrzy. Jak chcesz spotykac sie z dziewczynami, zeby sie Toba interesowały to nie muszisz zarabiac 5 tysiecy, tylko cos ze soba zrobic w kierunku edukacji/szkolen/zmiany pracy, nawet podejscie masz takie po co sie starac bo i tak mnie nie przyjma. Sie nie dziwie, ze zadna dluzej z Toba nie chce sie spotykac, bo tez bym takego wyslala do wiwatu i nie chodzi tu o pensje, tylko takie biadolenie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nie potrafię znaleźć partnerki dla siebie

Avatar użytkownika
przez refren 04 gru 2014, 20:55
singiel30, nie powiem nic odkrywczego, ale wyjściem jest pewnie większe otwarcie towarzyskie, poznawanie nowych osób i być może wyluzowanie -nie traktowanie każdej poznanej dziewczyny jak potencjalnej partnerki. Zainteresowanie innymi ludźmi. Jeśli masz bliskich kolegów, to może zapytaj, czy mają jakiś pomysł, dlaczego nie możesz znaleźć dziewczyny. Czasem trochę szczerych uwag pomaga.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3282
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Nie potrafię znaleźć partnerki dla siebie

przez singiel30 05 gru 2014, 00:51
agusiaww napisał(a):singiel30, a Ty jak zamierzasz rozmawiac z dziewczyna? Myslisz ze w trakcie pierwszej rozmowy powiesz: Hej ale jestem niezaradny zyciowo, mam robote ktorej nie trawie, ale nie robie kursow, nie szkole sie bo po co, nie bede Ci kitu wciskal...to wiadomo ze zadna na Ciebie nie spojrzy. Jak chcesz spotykac sie z dziewczynami, zeby sie Toba interesowały to nie muszisz zarabiac 5 tysiecy, tylko cos ze soba zrobic w kierunku edukacji/szkolen/zmiany pracy, nawet podejscie masz takie po co sie starac bo i tak mnie nie przyjma. Sie nie dziwie, ze zadna dluzej z Toba nie chce sie spotykac, bo tez bym takego wyslala do wiwatu i nie chodzi tu o pensje, tylko takie biadolenie.



Chwileczkę, aż tak zielony w kontaktach z dziewczynami to nie jestem - to sobie powiedzmy jasno.

Kwestie pracy: ja się kiedyś na prawdę przez parę lat starałem i nic, no może prawie nic z tego nie mam. Dlatego nie rozumiem tego czemu nie wychodzi. Rozwijałem się, uczyłem, wpadł nawet jakiś kurs itd. Może przyczyna jest taka że to co się uczyłem było mało przydatne albo po prostu niszowe. Może po prostu życie nie jest sprawiedliwe a ja doszukuje się w tym reguł?
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 lis 2014, 14:45

Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)

Avatar użytkownika
przez PsychologPsychomedic 05 gru 2014, 19:24
Z problemami osobowości borderline warto udać się do specjalistów Kliniki Psychologiczno-Psychiatrycznej PsychoMedic.pl (http://www.psychomedic.pl/). Pracuje tam wielu bardzo doświadczonych psychologów i psychiatrów, którzy z pewnością pomogą przy tego rodzaju problemach. Przyjmuje tam psycholog, psychoterapeuta Katarzyna Sadowska, która specjalizuje się w tego typu trudnościach.
Ostatnio edytowano 05 gru 2014, 21:46 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Forum to nie dział reklamam - kosz
Na Forum obowiązuje zakaz reklamowania działalności zarobkowej poza wyznaczonym działem.
Posty
7
Dołączył(a)
21 paź 2014, 19:10
Lokalizacja
Warszawa, Lanciego 19 lok. 135

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 07 gru 2014, 18:22
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy

Polecam też serial Gra o Tron
Tam cały czas idzie o związek brata i siostry :mrgreen:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Ludzie z forum.

Avatar użytkownika
przez tosia_j 10 gru 2014, 22:18
Wspina ci sie po plecach? ;)
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4459
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Ludzie z forum.

przez joaszka 10 gru 2014, 22:21
tak. lubi mi też siedzieć na ramieniu :3
joaszka
Offline

forum dla samobójców

Avatar użytkownika
przez lucy1979 11 gru 2014, 19:22
Chciałam się z Wami podzielić frustracją, ze nie ma rzadnego forum porządnego dla samobójców. Są AUTOAGRESYWNI PL czy jakos, ale tam zamiast wskazówek jak się przenieść do lepszego świata, same gimbusy, co przez szkolę się chcą zabić. Ale tak naprawdę to nie chcą umrzeć.
W Stanach to na pewno mają forum dla samobójców z prawdziwego zdarzenia. Szkoda, ze nie przykladalam się do języka angielskiego :twisted:
I teraz nie wiadomo co robić.
Zabić się jest naprawdę trudno. A jak się nie uda to kaszana i jeszcze szykanują człowieka. W szpitalu na przykład, głupie komentarze.
Żaden lek już mi nie pomoże.
Położylabym się do szpitala najchętniej. Co zrobić? Może powiedzieć mojemu psychiatrze, ze chce się zabić?
Jestem taka zmęczona.....
Ma ktoś jakiś pomysł sensowny? Brac te antydepresanty czy nie?
Moja kolezanka zmarła parę dni temu a ja żyję i żyję, co do ch.ja?

-- 11 gru 2014, 18:23 --

napisałam w złym dziale, przepraszam bardzo.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

forum dla samobójców

Avatar użytkownika
przez Pieprz 11 gru 2014, 19:29
nie ma rzadnego forum porządnego dla samobójców.

Chyba dla przyszłych samobójców :D :D
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do