ot

Hasiok.

Myśli samobójcze

przez Siddhi 13 maja 2014, 11:42
Kasa ma znaczenie drugoplanowe w kształtowaniu naszej osobowości, zaradności życiowej.
Oczywiście, pierwszoplanowe znaczenie ma atmosfera w domu i rodzice. Bieda =/= patologia.

@deader
Czytałem sporo Twoich postów. Moim zdaniem jakbyś chciał czegoś więcej, w jakiś sposób się wybić to znalazłbyś sposób, tylko jak już kiedyś pisałeś nie chce ci się iść na swoje, wolisz robić dla kogoś. Może nie w ciągu kilku miesięcy, ale kilku lat.

Ja nie czuję żadnej zawiści do bogatych, nawet bogatych i tępych jak te wszystkie zapijaczone gwiazdki z zagranicznych stacji telewizyjnych, ludziom zazdroszczę tylko zdrowia, na resztę można sobie zapracować jeśli ktoś jest wytrwały (i ma trochę szczęścia, bo tego czynnika wolę już w swoim życiu nie bagatelizować).
Ja się staram żyć uczciwie, ale choćby głupi papier toaletowy podpierdalam z firmy bo dzięki temu kilkadziesiąt złotych miesięcznie zaoszczędzam.
:lol: W sumie się nie dziwię, jakbym miał takiego pracodawcę to bym długopisy i ołówki do domu zabierał na... :roll: przegląd techniczny.
Siddhi
Offline

Myśli samobójcze

przez ladywind 13 maja 2014, 11:45
Siddhi, ja też takim nie zazdroszcze, czasami to mi ich tylko żal, bo końcem końców i tak kończą marnie i nie dbaja o siebie.
Druga sprawa, że sami możemy dojść do jakiś sukcesów, osiągniec życiowych, bo prawie każdy ma w sobie taki potencjał, tylko kwestia jest taka by umiec go wykorzystać i efektywnie spozytkować. A wiadomo człowiek z natury jest leniwy i czesto hamują nas wzorce wyniesione z domu.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Michuj 13 maja 2014, 11:45
No tu się zgodzę - nie należy wrzucać wszystkich do jednego wora. Ja dostałem wielkie g. i zaburzenia zamiast coś na tacy, ale nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez Siddhi 13 maja 2014, 11:54
@Michuj
To kwestia skali zaburzeń jakie dostałeś, jakby były tak duże, że uniemożliwiałyby Ci podstawowe funkcjonowanie w społeczeństwie to miałbyś prawdopodobnie wyrzuty.
ladywind napisał(a):Siddhi, ja też takim nie zazdroszcze, czasami to mi ich tylko żal, bo końcem końców i tak kończą marnie i nie dbaja o siebie.
Druga sprawa, że sami możemy dojść do jakiś sukcesów, osiągniec życiowych, bo prawie każdy ma w sobie taki potencjał, tylko kwestia jest taka by umiec go wykorzystać i efektywnie spozytkować. A wiadomo człowiek z natury jest leniwy i czesto hamują nas wzorce wyniesione z domu.
Współczuć też nie współczuję, wygrali los na loterii życia i to spaprali, no sorry. Nawet w Hollywood są aktorzy, którzy mimo milionów na koncie znają umiar.

Ja jestem na szczęście uparty, jak mam obrany cel to robię tak długo aż go zrealizuję. Niestety ze względu na stan (braku)zdrowia to wszystko jest jak syzyfowe prace, 10 kroków naprzód, 9 w tył, a właściwie to bardziej jak poruszanie się ślimaka. I tylko to mnie wkurwia, muszę dać z siebie 10 razy więcej żeby osiągnąć 2 razy mniej w tym samym czasie co inni.
Siddhi
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez deader 13 maja 2014, 12:13
Siddhi napisał(a):@deader
Czytałem sporo Twoich postów. Moim zdaniem jakbyś chciał czegoś więcej, w jakiś sposób się wybić to znalazłbyś sposób, tylko jak już kiedyś pisałeś nie chce ci się iść na swoje, wolisz robić dla kogoś. Może nie w ciągu kilku miesięcy, ale kilku lat.

Ale to całkowicie zaprzecza pojmowanej przeze mnie normalności. Normalność ja pojmuję jako: idę do pracy i dzięki niej mogę godnie żyć. I obojętne czy to jest praca prezesa banku, drukarza, czy sprzątacza ulic. Bo ani prezes banku nie jest w niczym ode mnie jako człowiek lepszy, ani sprzątacz jako człowiek nie jest ode mnie w niczym gorszy (w teorii, bo każdy z nich może być też teoretycznie np. pedofilem czy damskim bokserem). Pracuję dla kogoś, owszem, ale nie jest tak że ja się w tej pracy opierdalam. Na ile mogę, staram się pracować uczciwie. Powinienem więc za to być też uczciwie wynagradzany. A nie wykorzystywany i straszony że jak mi się nie podoba to jest setki chętnych na moje miejsce. Jak ktoś czuje że jest powołany do bycia właścicielem, to zostaje właścicielem. Jak ktoś czuje że jest powołany do bycia pracownikiem, to zostaje pracownikiem. Nie wiem w czym te dwa stanowiska są od siebie gorsze. Ja nie mam talentu do naganiania klientów, mój szef nie ma talentu do czyszczenia starodruków, obaj zaś nie mamy talentu do zamiatania podłogi - do czego talent ma pani która u nas sprząta. Te stanowiska się uzupełniają. Nie wiem czemu pani która sprząta ma dostawać mniej pieniędzy ode mnie a szef więcej. Jak pisałem - ludzie jak najbardziej nie rodzą się równi. Ale jako gatunek dość już rozwinięty powinniśmy skupiać się na tym żeby te nierówności zacierać, a nie pogłębiać je jeszcze bardziej. A my stawiamy wille dla bogaczy i slumsy dla biedoty. Nikt nie zasługuje na życie w szałasie tak samo jak nikomu nie jest potrzebny do życia basen na dachu.

I właśnie dlatego wolałbym być pustakiem, bo pustak się nad takimi rzeczami nie zastanawia. Jak jest pustakiem bogatym, to bierze kasiorkę od mamusiów i po sprawie. Jak jest pustakiem biednym to idzie zrobić loda żeby ktoś kupił jeansy. A ja siedzę z tymi wszystkimi rozmyślaniami o niesprawiedliwości na świecie i nie wiem czy bardziej mam ochotę wysadzić całą planetę w pizdu czy tylko sobie ten łeb odstrzelić żeby już przestać o tym myśleć.
Ostatnio edytowano 13 maja 2014, 12:14 przez deader, łącznie edytowano 1 raz
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Myśli samobójcze

przez ladywind 13 maja 2014, 12:13
Siddhi, najwazniejsze że sie nie poddajesz i robisz coś w kierunku osiągniecia obranego celu, a to ważne ;)

-- 13 maja 2014, 11:17 --

deader, w Tobie jest taki potencjał, że spokojnie mógłbys otoworzyc coś swojego, tylko najtrudniej jest zacząć i uwierzyc w siebie, ale jak juz to sie zrobi, to później naprawde idzie łatwo.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Myśli samobójcze

przez Siddhi 13 maja 2014, 12:32
@deader
Nie no, Twój punkt widzenia jest całkowicie poprawny... tyle, że jakby trochę nie wpasowuje się w realia Universum, w którym przyszło nam żyć :D więc albo można zaakceptować rzeczywistość taką jaką jest i dać sobie spokój z myśleniem o tym jak być powinno, a nie jest, (to ma mnóstwo plusów, bo nie chodzisz ciągle wkurwiony, masz przez to więcej energii, lepszy nastrój, jesteś bardziej wypoczęty w ciągu dnia, etc.) albo starać się w ramach swoich możliwości, w ramach matrix'a, w którym żyjemy pójść nową ścieżką, która za jakiś czas da więcej i łatwiej niż ta stara. Oczywiście zmiana status quo zawsze wiąże się z wysiłkiem, jeśli ktoś się zasiedział to może mu się nie chcieć już niczego zmieniać.
Siddhi
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez deader 13 maja 2014, 13:00
ladywind napisał(a):deader, w Tobie jest taki potencjał

Zastanawiające jak często ludzie mi to mówią :P

Siddhi napisał(a):@deader
Nie no, Twój punkt widzenia jest całkowicie poprawny... tyle, że jakby trochę nie wpasowuje się w realia Universum, w którym przyszło nam żyć :D więc albo można zaakceptować rzeczywistość taką jaką jest i dać sobie spokój z myśleniem o tym jak być powinno, a nie jest, (to ma mnóstwo plusów, bo nie chodzisz ciągle wkurwiony, masz przez to więcej energii, lepszy nastrój, jesteś bardziej wypoczęty w ciągu dnia, etc.) albo starać się w ramach swoich możliwości, w ramach matrix'a, w którym żyjemy pójść nową ścieżką, która za jakiś czas da więcej i łatwiej niż ta stara. Oczywiście zmiana status quo zawsze wiąże się z wysiłkiem, jeśli ktoś się zasiedział to może mu się nie chcieć już niczego zmieniać.

OK, pierwszy banan na mordzie - bo zazwyczaj mi ludzie mówią że mój punkt widzenia to punkt widzenia popieprzonego na umyśle komucha :D

Najlepsze w tym wszystkim jest to że ja sam zawsze postuluję "zaakceptowanie rzeczywistości" i resztę porad które mi dajesz. Po prostu... no, mam nawrót wredny deprechy i nawet moje własne poglądy wydają mi się obecnie debilne.

Muszę to przeczekać, minie. Ale co w tym czasie ponarzekam, to moje :P

A co do zaakceptowania takiego a nie innego układu rzeczywistości... Cóż, może i jestem naiwnym idealistą, ale myślę sobie czasem, że skoro ćwierć wieku temu ludzie potrafili się zbuntować i obalić komunizm który im nie pasował, tak myślę sobie czasem ze może i teraz jesteśmy zdolni się zebrać, zbuntować i obalić ten pieprzony kapitalizm i zrównoważyć nieco ten rozjazd pomiędzy ludźmi który się przez niego wytworzył...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Myśli samobójcze

przez Siddhi 13 maja 2014, 13:25
Nie wiem czemu pani która sprząta ma dostawać mniej pieniędzy ode mnie a szef więcej.
No dobra, z tym się akurat nie zgadzam. Szef jako wódz założyciel firmy ma prawo zarabiać więcej od całej reszty, gdyby nie on firmy by nie było, gdyby nie jego geniusz i inwencja, i wizja nie byłoby nic. Z resztą się zgadzam. Totalnej równości nie uznaję. Nie wyobrażam sobie mieć firmy z 20 pracownikami i rozdzielić wszystkim (łącznie ze sobą) pensje po równo.
Siddhi
Offline

Myśli samobójcze

przez eura28 13 maja 2014, 13:28
To ja z dwojga złego wolałabym być tępa, zepsuta, naiwna, rozpuszczona i pozbawiona moralności, ale z pieniędzmi.
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
15 sie 2013, 23:11

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 13 maja 2014, 13:30
eura28 napisał(a):To ja z dwojga złego wolałabym być tępa, zepsuta, naiwna, rozpuszczona i pozbawiona moralności, ale z pieniędzmi.

jak się tak was czyta to samemu by się ................
nie wolę załadować magazynek i komuś ;)
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez deader 13 maja 2014, 14:00
Siddhi napisał(a):
Nie wiem czemu pani która sprząta ma dostawać mniej pieniędzy ode mnie a szef więcej.
No dobra, z tym się akurat nie zgadzam. Szef jako wódz założyciel firmy ma prawo zarabiać więcej od całej reszty, gdyby nie on firmy by nie było, gdyby nie jego geniusz i inwencja, i wizja nie byłoby nic. Z resztą się zgadzam. Totalnej równości nie uznaję. Nie wyobrażam sobie mieć firmy z 20 pracownikami i rozdzielić wszystkim (łącznie ze sobą) pensje po równo.

Powiedzmy że jestem w stanie się zgodzić, w pewnym stopniu. Bo jak nie ten, to inny - ludzi z zadatkami na szefowanie jest multum, niektórzy z nich kiszą się jako magazynierzy bo nie mają szansy tych swoich predyspozycji wykorzystać, bo system promuje ludzi którzy mieli łatwiejszy start. Innymi słowy, prędzej szefem zostanie ktoś bez polotu, bez pomysłu, bez żadnej inwencji i geniuszu, za to mający rodziców którzy potrzebują obsadzić kogoś na kierowniczym stanowisku nowootwartego oddziału ich firmy, lub generalnie są w stanie zasponsorować dziecku jego biznes (przykłady mam w okolicy dosłownie o rzut beretem) niż zdolny, z pasją, pomysłami i charyzmą potomek piekarza i sprzątaczki ponieważ zwyczajnie nie dadzą mu takiego startu jak ci właściciele sieci butików. Dlatego mogę się zgodzić że szef może zarabiać więcej od pracowników - ale nie więcej niż podwojona najwyższa pensja którą wydaje podwładnemu. Zwyczajnie, żaden szef nie zapierdziela 2x więcej od swoich pracowników (a jak zapierdziela, to znaczy że pracoholik i powinien zluzować) a nic tak nie wkurwia jak widok kogoś kto robi tyle co ty a dostaje 10x więcej tylko dlatego że "miał pomysł". Trzeba odejść od obecnego modelu. Obecny system pokazuje że firmę zakłada się po to żeby trzepać dla siebie jak najwięcej kasy. Powinno być zaś tak, że firmę zakłada się aby pomóc budować potęgę swego kraju, tym samym głównym celem nie powinien być jak największy zysk dla pracodawcy, co zapewnienie miejsc pracy i to o jak najgodziwszych warunkach. Ja też nie wyobrażam sobie zakładać firmy i płacić pracownikom tyle co sobie - co jest najlepszym dowodem na to że na pracodawcę się nie nadaję bo mam już mózg u samych podstaw niestety przesiąknięty kapitalistycznym myśleniem wpajanym nam od lat. Pracodawca to powinien być ktoś jak ksiądz czy nauczyciel - człowiek z tzw. "powołania".

Niezły OT ale przynajmniej przez to całe gadanie przeszła mi ochota rzucania się pod pociąg...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Myśli samobójcze

przez eura28 13 maja 2014, 14:24
Połowa mojej byłej klasy w liceum zdawała na prawo.



*bo ich rodzice są prawnikami i już szykują im miejscówki w swoich kancelariach
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
15 sie 2013, 23:11

Myśli samobójcze

przez monooso 13 maja 2014, 15:06
ladywind napisał(a):Nie wsadzam do jednego wora, napisałam ze w wiekszosci przypadków, wiec czyt. ze zrozumieniem.

Nic takiego nie napisałaś, nie wprowadzaj mnie w błąd. Chociaż faktycznie z kontekstu mogłem to wyłapać.

deader napisał(a):Jak najbardziej będzie miała rację, ale sorry, patologia i kryminaliści tworzą się głównie z BRAKU PIENIĘDZY. W dzisiejszym świecie gdzie pieniądz jest najpotężniejszym z bóstw, twierdzenie że kasa ma drugoplanowe znaczenie w kształtowaniu osobowości - jest może i prawdziwe. Pierwszoplanową rolę odgrywają rodzice i otoczenie. Ale oni - żyją w świecie opanowanym przez pieniądz i w którym tych pieniędzy im brakuje. Nie dziwi mnie więc że patologiczni rodzice nie widzą nic złego w tym że ich dzieci kradną - bo dla nich to jakaś tam szansa na zasmakowanie normalności choć przez chwilę. Ja się staram żyć uczciwie, ale choćby głupi papier toaletowy podpierdalam z firmy bo dzięki temu kilkadziesiąt złotych miesięcznie zaoszczędzam.

Ten brak pieniędzy musi być czymś spowodowany (nałogi, brak zaradności, problemy psychiczne itp.), jedno nakręca drugie. Jeżeli w domu brakuje pieniędzy przynajmniej na przeciętne życie to bardzo prawdopodobne, że z naszymi rodzicami jest coś nie halo. Jeżeli z rodzicami jest coś nie tak to z Tobą raczej też tak będzie. Tutaj się zatrzymam bo zaraz dojdziemy do wniosków, że wszyscy kryminaliści, nieudacznicy życiowi czy bezdomni mieli marginalny wpływ na to jak ich życie się potoczy. Tak samo działa to w drugą stronę.
monooso
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do