ot

Hasiok.

jest nowy czat ns fesice

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 26 paź 2014, 16:22
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

jest nowy czat ns fesice

Avatar użytkownika
przez hooain 26 paź 2014, 17:00
co jak co, dawno takiego półksiężyca na buźce po przeczytaniu posta nie miałam. kurwasz panie wiesław, droga ahmy to niewłaściwa droga komunikacji
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez noszila 26 paź 2014, 20:18
monooso napisał(a):Dla mnie wstydliwe byłoby nawet zwykłe chodzenie z dziewczyną po mieście. Niekoniecznie za rękę ale chodzi o sam fakt chodzenia z osobą postrzeganą jako moja dziewczyna, ciężko mi to sobie wyobrazić, chyba bym się spalił ze wstydu. A o takich zboczeniach jak obściskiwanie się czy ostentacyjne całowanie się w miejscach publicznych to w ogóle nie byłoby mowy.


Ale spaliłbyś się ze wstydu, bo...?? Pisz jaśniej, bo nie wiem, czy wstydziłbyś się samego faktu chodzenia z dziewczyną, jako że TY z kimś chodzić, czy wstydziłbyś się tej dziewczyny przed ludźmi? Bo nie nadążam.
Skonkretyzuj milordzie zawiłe przemyślenia swe.
Hoho, jeśli całowanie lub przytulanie jest dla Ciebie zboczeniem, to nie wiem co by było w sytuacji, gdyby Twoja dziewczyna chciała iść z Tobą do łóżka. Zaiste, sodoma i gomora! :mrgreen:
Owszem, nie przepadam za takimi widokami, kiedy młodzi ludzie w parku czy na ulicy stoją przyklejeni jak jamochłony i namolnie obmacują się, jakby świat nie istniał. Ale to moje zdanie. Ja tak nie muszę robić. Chcą, niech się tam obściskują, ale czy to zboczenie? Hm.... Zboczeniem jest to dla Ciebie z racji faktu występowania takich zjawisk w miejscu publicznym, czy tak ogólnie po prostu zbliżenie dwojga ludzi odbierasz jako zbok?
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez monooso 27 paź 2014, 20:40
noszila napisał(a):Ale spaliłbyś się ze wstydu, bo...?? Pisz jaśniej, bo nie wiem, czy wstydziłbyś się samego faktu chodzenia z dziewczyną, jako że TY z kimś chodzić, czy wstydziłbyś się tej dziewczyny przed ludźmi? Bo nie nadążam.

Wstydziłbym się właśnie tego, że JA z kimś chodzę, wyglądałoby to śmiesznie, absurdalnie, komicznie. Taka sytuacja nie ma prawa w ogóle zaistnieć w tak funkcjonującym świecie.

Hoho, jeśli całowanie lub przytulanie jest dla Ciebie zboczeniem, to nie wiem co by było w sytuacji, gdyby Twoja dziewczyna chciała iść z Tobą do łóżka. Zaiste, sodoma i gomora! :mrgreen:

Myślę, że w łóżku akurat nie byłoby najgorzej ponieważ kluczowy punkt straciłby na ważności jakim jest obserwowanie mnie przez otoczenie zewnętrzne.

Owszem, nie przepadam za takimi widokami, kiedy młodzi ludzie w parku czy na ulicy stoją przyklejeni jak jamochłony i namolnie obmacują się, jakby świat nie istniał.

Ja akurat lubię takie widoki, lubię sobie nawet popatrzeć i absolutnie nie mam nic przeciwko takim zachowaniom. Posunę się jeszcze dalej i dla mnie nie stanowiłaby nawet problemu nagość czy uprawianie stosunków płciowych w miejscach publicznych.

Hm.... Zboczeniem jest to dla Ciebie z racji faktu występowania takich zjawisk w miejscu publicznym, czy tak ogólnie po prostu zbliżenie dwojga ludzi odbierasz jako zbok?

Słowo 'zboczenie' użyłem tylko i wyłącznie w celu zabarwienia mojej wypowiedzi humorystycznie.
monooso
Offline

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez noszila 28 paź 2014, 11:50
Osobiście słowa "zboczenie" użytego w kontekście Twojej wypowiedzi nie odebrałam jako humorystyczną wstawkę, lecz jako twardy przekaz Twojego stanowiska wobec publicznego okazywania sobie uczuć.

Czasem mam wrażenie, że Twoje wypowiedzi już nie tylko w różnych postach, ale czasem nawet w jednym, zwyczajnie nie trzymają się kupy i argumenty przez Ciebie tam używane wzajemnie się wykluczają i bywają sprzeczne.
Ale to tylko mój punkt widzenia.
I na tym zakończę.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez Lenka30 28 paź 2014, 13:26
Ja zdecydowanie wolę chodzić z kimś niż sama. Niestety są takie pory i miejsca gdzie sama się boję, a jak jest nas razy 2 czy 3 to tego strachu nie ma. Ale wszystko ma swoje wady i zalety, np. z drugiej strony sama pewnie nigdy nie zauważyłabym, że "ludzie się gapią", tylko dowiedziałam się od innych. Ja jak gdzieś idę z kimś to innych nie zauważam, jestem całkowicie skupiona na swoim towarzyszu/towarzyszce, na rozmowie, na otaczającym nas pięknie. Nie widzę i nie słyszę niczego ponad to. A na mnie nikt skupiony nigdy nie był, tylko zawsze na innych, na tym że się gapią, na tym że ktoś coś powiedział i jak to ja mogłam nie usłyszeć!?;-) Chłopcy zlani potem, wystraszeni, babki zdziwione. Ja nie po to idę z kimś żeby śledzić reakcję innych. W sumie dopiero ostatnimi czasy zaczęłam zauważać jak bardzo ludzie są skupieni na sobie i egocentryczni, inni to dla nich tylko tło...
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez yayo123 28 paź 2014, 14:02
Ja byłam przez 5 lat z jednym. Miłość życia, plany, cele, wspólne zamieszkanie itd. Przy nim czułam się bardzo atrakcyjna, kompleksy poszły w bok.
No i posypało się. Po rozstaniu moja pewność siebie legła w gruzach. Kompleksy powróciły. Nie potrafię zbudować relacji z innym facetem. Kiedy jakiś mnie skomplementuje, to ja w to nie wierze, nie traktuje tego poważnie, zawstydzam się. Zapomniałam już też w sumie jak rozmawiać z facetami, w końcu przez ten czas byłam wierna jednemu. Może to wina upadku pewności siebie, a może po prostu tkwię jedną nogą jeszcze w tamtym związku..
Z jednej strony chciałabym poznać kogoś. Kogoś z kim znajdę wspólny język, kto będzie. A z drugiej.. no nie potrafię.
what doesn't kill you makes you stronger? personally it just deeply hurt me. i'm so tired of it.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
22 paź 2014, 19:47

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez suiseiseki 28 paź 2014, 14:24
monooso napisał(a):Wstydziłbym się właśnie tego, że JA z kimś chodzę, wyglądałoby to śmiesznie, absurdalnie, komicznie. Taka sytuacja nie ma prawa w ogóle zaistnieć w tak funkcjonującym świecie.

A czym Ty się różnisz od tysięcy ludzi na świecie chodzących z kimś?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
27 paź 2014, 21:35

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez Arasha 28 paź 2014, 16:51
vifi napisał(a): jak powiesz facetowi że nie szukasz związku, to powinien się odczepić (chyba że to jakiś mega namolny typ), ale powiedz od razu jak się kroi na związek a nie po 10 bukietach róż i naszyjniku ;)

Cenna rada, dla mnie co prawda ... bardzo przyszłościowa :lol: A co jeśli ktoś poważnego związku nie planuje, a w chwastach jednak gustuje :bezradny: ???

-- 28 paź 2014, 16:07 --

anna_222 napisał(a):przyjaciel przyjacielem,ale chciałąbym mieć faceta z którym będę żyć na codzień

A ja chciałabym mieć i faceta i ... wolność :bezradny: I zrozum tu taką :?

-- 28 paź 2014, 16:29 --

Łapa napisał(a):
lucy1979 napisał(a):Ja myslę, ze kobiety potrafią się zakochać w brzydkim facecie, gdyż dajemy się oczarować charakterem, urokiem osobistym, elokwencją itp. faceta. Tak więc nie jest powiedziane, ze jak facet nieatrakcyjny to kobieta jest z nim dla kasy tylko.


Dokładnie Lucy :D Jako brzydal potwierdzam, charakter przede wszystkim!

Jasna, jasne, Łapa :lol:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez mark123 28 paź 2014, 17:37
noszila napisał(a):
monooso napisał(a):Dla mnie wstydliwe byłoby nawet zwykłe chodzenie z dziewczyną po mieście. Niekoniecznie za rękę ale chodzi o sam fakt chodzenia z osobą postrzeganą jako moja dziewczyna, ciężko mi to sobie wyobrazić, chyba bym się spalił ze wstydu. A o takich zboczeniach jak obściskiwanie się czy ostentacyjne całowanie się w miejscach publicznych to w ogóle nie byłoby mowy.


Ale spaliłbyś się ze wstydu, bo...?? Pisz jaśniej, bo nie wiem, czy wstydziłbyś się samego faktu chodzenia z dziewczyną, jako że TY z kimś chodzić, czy wstydziłbyś się tej dziewczyny przed ludźmi? Bo nie nadążam.
Skonkretyzuj milordzie zawiłe przemyślenia swe.
Hoho, jeśli całowanie lub przytulanie jest dla Ciebie zboczeniem, to nie wiem co by było w sytuacji, gdyby Twoja dziewczyna chciała iść z Tobą do łóżka. Zaiste, sodoma i gomora! :mrgreen:
Owszem, nie przepadam za takimi widokami, kiedy młodzi ludzie w parku czy na ulicy stoją przyklejeni jak jamochłony i namolnie obmacują się, jakby świat nie istniał. Ale to moje zdanie. Ja tak nie muszę robić. Chcą, niech się tam obściskują, ale czy to zboczenie? Hm.... Zboczeniem jest to dla Ciebie z racji faktu występowania takich zjawisk w miejscu publicznym, czy tak ogólnie po prostu zbliżenie dwojga ludzi odbierasz jako zbok?

A ja się dziwię, jak ludzie nie brzydzą się całować.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez Arasha 28 paź 2014, 17:44
monooso napisał(a):Dla mnie wstydliwe byłoby nawet zwykłe chodzenie z dziewczyną po mieście. Niekoniecznie za rękę ale chodzi o sam fakt chodzenia z osobą postrzeganą jako moja dziewczyna, ciężko mi to sobie wyobrazić, chyba bym się spalił ze wstydu.

I znowu miałam coś wspólnego z monooso :bezradny: Przez wiele lat tak właśnie uważałam i dlatego ... przegapiłam w swoim życiu bardzo ważną dla mnie relację, bo ... wstydziłam się mieć chłopaka i być czyjąś dziewczyną. brrr :silence:

Dlatego na wiele lat zepchnęłam to co czuję, gdzieś bardzo daleko i głęboko i skupiłam się wyłącznie na nauce, która miała mi do życia sama w sobie wystarczyć. I teraz w wieku prawie 30 lat uczę się swoich uczuć ... na forum :? Pozdrawiam :hide:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez Lenka30 28 paź 2014, 17:56
Arasha, Możesz napisać co u ciebie było przyczyną takiego wstydu? Bo to był wstyd tak, nie brak potrzeby tylko wstyd?
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez Arasha 28 paź 2014, 17:56
monooso napisał(a):
noszila napisał(a):Ale spaliłbyś się ze wstydu, bo...?? Pisz jaśniej, bo nie wiem, czy wstydziłbyś się samego faktu chodzenia z dziewczyną, jako że TY z kimś chodzić, czy wstydziłbyś się tej dziewczyny przed ludźmi? Bo nie nadążam.

Wstydziłbym się właśnie tego, że JA z kimś chodzę, wyglądałoby to śmiesznie, absurdalnie, komicznie. Taka sytuacja nie ma prawa w ogóle zaistnieć w tak funkcjonującym świecie.

Dokładnie tak to przez wiele lat odbierałam.

monooso napisał(a):
Hoho, jeśli całowanie lub przytulanie jest dla Ciebie zboczeniem, to nie wiem co by było w sytuacji, gdyby Twoja dziewczyna chciała iść z Tobą do łóżka. Zaiste, sodoma i gomora! :mrgreen:

Myślę, że w łóżku akurat nie byłoby najgorzej ponieważ kluczowy punkt straciłby na ważności jakim jest obserwowanie mnie przez otoczenie zewnętrzne.

Mnie też się wydawało, że mogłabym mieć chłopaka ( i nawet chciała ), gdybym go mogła zamknąć w piwnicy i nikomu o nim nie mówić, a przy okazji mieć go tylko dla siebie :105: Ale wiem, że to jest dewiacja i już tak nie myślę, co nie znaczy, że miałabym teraz nagle ochotę pokazywać się z facetami wszędzie, gdzie tylko się da. Nic z tych rzeczy :nono: Z facetem tylko do lasu albo ... posiedzieć we dwoje w mieszkaniu przy zasłoniętych roletach :lol: Ale nie ma to jak internet :105:

-- 28 paź 2014, 17:03 --

Lenka30 napisał(a):Arasha, Możesz napisać co u ciebie było przyczyną takiego wstydu? Bo to był wstyd tak, nie brak potrzeby tylko wstyd?


Dużo by pisać Lenka ... Generalnie nie akceptowałam tego, że dojrzewam, że jak to ja miałabym mieć chłopaka, co by sobie inni o mnie pomyśleli, podczas gdy wszystkim wszem i wobec trąbiłam, że do końca życia będę singlem. No więc sobie założyłam, że się nigdy nie zakocham. Ale nie wyszło :?

Teraz już nie mam ani wstydu, ani głupie deklaracje nie są już aktualne, ale ... jestem stara :? Jakby co, piszę ku przestrodze, ale podejrzewam, że wielu takich dziwaków jak ja sprzed lat i obecny monooso, to nie ma :bezradny: Dziękuję za uwagę :P
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez mark123 28 paź 2014, 18:06
monooso napisał(a):Wstydziłbym się właśnie tego, że JA z kimś chodzę, wyglądałoby to śmiesznie, absurdalnie, komicznie.

W moim przypadku podobnie
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do