ot

Hasiok.

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez noszila 19 paź 2014, 20:37
tropiciel napisał(a): To co piszesz o szufaldkowaniu jest prawda ale objawia to sie u mezczyzn slabych lub majacych kompleksy albo niedojrzalych.


Oooo cała lista moich adoratorów! Właśnie tacy do mnie zagadują, a potem jebut! wszystko w bombki strzelił wychodzi w praktyce szybko. Ajaj ale nielogiczne zdanie ^^ wybaczcie, już sama nie ogarniam siebie.
Może ja sobie 'zmyśliłam' to, że nie mam potrzeby posiadania partnera, wejścia w związek? Może to jest takie auto-tłumaczenie się, że skoro nikt nie chce ze mną być (bo lekko pewnie nie jest) to sobie wtłoczę w łeb, że to JA nie chcę nikogo i wtedy będę mieć poczucie kontroli nad sytuacją?
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez tropiciel 19 paź 2014, 20:42
noszila mezczyzni dojrzewaja wolniej niz kobiety i nie objawia sie to tylko w gimnazjum czy liceum - nie wiem ile masz lat to tez moze byc problem, ze trafiasz na niedojrzalych.
Mozna spotkac ludzi samotnych z wyboru ale bardzo rzadko. Jestes pewna, ze nie chcesz z nikim byc czy tylko nie wierzysz w siebie lub jestes rozczarowana dotychczasowa sytuacja? ;)
tropiciel
Offline

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez noszila 19 paź 2014, 20:48
tropiciel napisał(a):noszila mezczyzni dojrzewaja wolniej niz kobiety i nie objawia sie to tylko w gimnazjum czy liceum - nie wiem ile masz lat to tez moze byc problem, ze trafiasz na niedojrzalych.
Mozna spotkac ludzi samotnych z wyboru ale bardzo rzadko. Jestes pewna, ze nie chcesz z nikim byc czy tylko nie wierzysz w siebie lub jestes rozczarowana dotychczasowa sytuacja? ;)


Mam 26 lat.

No właśnie nie jestem pewna. Tzn. może jestem pewna że nie chcę z nikim być, ale to dlatego, że nie wierzę w siebie, czuję się gorsza od innych, niezaradna życiowo, niezdolna do realizacji tych wszystkich spraw związanych ze związkiem, ot choćby taka głupia rzecz właśnie, że zamiast gotować obiad wolę grzebać przy aucie. Jakiś wrodzony defekt.
Czasem mam potrzebę bliskości, 'posiadania' kogoś, wejścia w bliższą relację, ale to taka chyba niedojrzała potrzeba bo ona jest tylko od czasu do czasu, na chwilę, w danym momencie, czyli coś takiego hmm jak to ująć żeby się dobrze wyrazić....fajnie byłoby mieć kogoś ale tylko na chwilę, kiedy akurat miałabym taką potrzebę, ale też żeby nie było to nazbyt nic poważnego z przyszłością bo nie widzę siebie w takiej roli.
Wiem, że drugi człowiek to nie jest rzecz, książka, którą można wziąć z półki kiedy mam ochotę, przejrzeć a potem odstawić do następnego razu. Ale tak to właśnie odczuwam. Dlatego tez z nikim nie jestem bo zakrawałoby to na wykorzystywanie człowieka do własnych celów i uprzedmiotowiania.

-- 19 paź 2014, 20:48 --

Jak tak patrzę, to masło maślane....
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez vifi 19 paź 2014, 20:51
noszila napisał(a):Wydaje mi się, że szukam jakiegoś kontaktu, ale polegającego wyłącznie na rozmowie, po prostu chciałabym poznawać nowych znajomych, ale nie mam ochoty na związek
jak powiesz facetowi że nie szukasz związku, to powinien się odczepić (chyba że to jakiś mega namolny typ), ale powiedz od razu jak się kroi na związek a nie po 10 bukietach róż i naszyjniku ;) . Na ogół w pracy czy w środowisku znajomych przeważają takie relacje po prostu przyjaźni.
skoro nikt nie chce ze mną być (bo lekko pewnie nie jest)
z tego co pisałaś to ktoś jednak chciał, tylko Tobie nie pasował.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez tropiciel 19 paź 2014, 20:56
Nie, nie maslo maslane. Calkiem logiczne.
26 lat dla mezczyzny niekoniecznie oznacza, ze jest dojrzaly. Choc to w sumie zalezy od doswiadczenia zyciowego.
Mloda w sumie jeszcze jestes wiec nic dziwnego, ze nie planujesz przyszlosci. Choc ciekawi mnie co to znaczy dla Ciebie powazny zwiazek i czemu tak to odrzucasz.
tropiciel
Offline

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez noszila 19 paź 2014, 21:00
vifi napisał(a): jak powiesz facetowi że nie szukasz związku, to powinien się odczepić (chyba że to jakiś mega namolny typ), ale powiedz od razu jak się kroi na związek a nie po 10 bukietach róż i naszyjniku


Ojoj, mówię nawet przed pierwszą różą, ale odbiór bywa różny.

z tego co pisałaś to ktoś jednak chciał, tylko Tobie nie pasował.


Tak, bo w drugim miesiącu znajomości (nie związku, znajomości!) myślał już w którym lokalu urządzimy wesele i ustalał kiedy poznam całą jego rodzinę. Twierdził, że będę wspaniałą żoną i że będziemy mieć 2-3 dzieci.
Sama nie wiem jak ja to robię, że na takich 'dziwnych' trafiam. Ciągnie swój do swego czy coś? :?

-- 19 paź 2014, 21:05 --

tropiciel napisał(a):Choc ciekawi mnie co to znaczy dla Ciebie powazny zwiazek i czemu tak to odrzucasz.


Ehh no widzisz właśnie, mam te 26 lat...i mało i dużo, zależy jak na to patrzeć. Może się to wydać komuś dziwne, ale jeśli już miałabym z kimś wejść w związek, to taki spokojny, na powoli, bez wielkich słów, bez deklaracji, opierający się na swobodnych spotkaniach, spacerach, wspólnym oglądaniu filmów, spotkaniach w grupie znajomych a nie tylko 'prowadzaniu się we dwoje za rączkę po parku złączonych ze sobą ustami jak jamochłony'...... związek oparty na rozmowach o wszystkim i o niczym, ale nie o ślubie, dzieciach, domu, dalekiej przyszłości.
Czemu to odrzucam? Bo się tego boję, bo nie uważam, że się do tego nadaję, bo nie widzę siebie w roli ani żony, ani matki.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez tropiciel 19 paź 2014, 21:15
noszila ale cos zle interpretujesz. Powazny zwiazek to taki w ktorym istnieje zaufanie, wsparcie, ze wiesz ze jest ta druga osoba na ktora mozesz liczyc, ze istnieje szacunek pomiedzy dwojgiem osob. Nie trzeba nawet mieszkac ze soba by tworzyc powazny zwiazek. Malzenstwo to jakis tam kolejny etap, ktory niekoniecznie musi zaistniec.
Mysle, ze z Toba jest wszystko ok tylko trafiasz na nieodpowiednich ludzi. I nie jest to Twoja wina gdyz wiekszosc ludzi jest nieodpowiednia ;)
tropiciel
Offline

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez Lenka30 19 paź 2014, 21:21
Jest taki film ( Elegia) w którym padają słowa, że "piękne kobiety są niewidzialne", kto widział ten może zapamiętał. Niestety, takie mam zdanie i niestety mogę się pod tym podpisać, a nawet ojej w miejsce kobiet wstawię ludzi. Szczerze, mam nadzieję, że macie inaczej. Przy takim pięknym opakowaniu, trzeba sto razy piękniejszej osobowości żeby dać się zauważyć w pełni. Poza tym wielka uroda mnie onieśmiela, mogę zaniemówić, zawstydzić się już taka jestem nieobyta ;-) Miałam totalnie piękne znajome, nie były same. Znałam pięknych mężczyzn, mieli żony. Wydaje mi się, że problemy z ralacjami świadczą raczej o problemach z samym sobą i nie ma co zwalać winy na wygląd.
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez noszila 19 paź 2014, 21:44
tropiciel napisał(a): Powazny zwiazek to taki w ktorym istnieje zaufanie, wsparcie, ze wiesz ze jest ta druga osoba na ktora mozesz liczyc, ze istnieje szacunek pomiedzy dwojgiem osob.


Widzisz, tylko ja chyba nie wierzę w zaufanie i szacunek między ludźmi.
I wina chyba jednak tkwi we mnie. Jestem zerem, które nie ogarnia najprostszych elementów życia :? zostawmy to.

Lenka30 napisał(a):Wydaje mi się, że problemy z ralacjami świadczą raczej o problemach z samym sobą i nie ma co zwalać winy na wygląd.


Chyba muszę się z Tobą zgodzić...
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez PM Cool Lee 20 paź 2014, 01:25
"noszila ale cos zle interpretujesz. Powazny zwiazek to taki w ktorym istnieje zaufanie, wsparcie, ze wiesz ze jest ta druga osoba na ktora mozesz liczyc, ze istnieje szacunek pomiedzy dwojgiem osob"
Jak to przecież związek jest czymś niesamowicie niestabilnym zaufanie,wsparcie,szacunek? Przecież wystarczą błache powody żeby związek się rozpadł,przyjaźń jest na przykład czymś trwalszym bo w związku nie akceptuje się czyichś wad i z tego zaufania i wsparcia wychodzi zawsze to samo czyli kłótnie a potem rozstanie, sorry ale ja tak to widzę.Przyjdą problemy to "połówka" cię zostawi dla kogoś innego a kumpel czy przyjaciel jak zwał tak zwał zostanie na zawsze
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 lut 2013, 00:20

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez lucy1979 20 paź 2014, 10:56
Lenka30 napisał(a):Jest taki film ( Elegia) w którym padają słowa, że "piękne kobiety są niewidzialne", kto widział ten może zapamiętał. Niestety, takie mam zdanie i niestety mogę się pod tym podpisać, a nawet ojej w miejsce kobiet wstawię ludzi. Szczerze, mam nadzieję, że macie inaczej. Przy takim pięknym opakowaniu, trzeba sto razy piękniejszej osobowości żeby dać się zauważyć w pełni. Poza tym wielka uroda mnie onieśmiela, mogę zaniemówić, zawstydzić się już taka jestem nieobyta ;-) Miałam totalnie piękne znajome, nie były same. Znałam pięknych mężczyzn, mieli żony. Wydaje mi się, że problemy z ralacjami świadczą raczej o problemach z samym sobą i nie ma co zwalać winy na wygląd.



Jeśli ktoś jest bardzo atrakcyjny fizycznie i mimo, ze deklaruje, ze chce być w związku jest sam, to często jest to wina charakteru, osobowosci. Często taka osoba nie zdaje sobie sprawy z tego co robi zle. Uwaza, ze to inni są winni, ze trafia na nieodpowiednich partnerow itp.
Może tez tak być z kims zupełnie przeciętnym z wyglądu. Wtedy taka osoba "zwala" swoje niepowodzenia na swój wygląd. Wmawia sobie, ze jest brzydka. Tymczasem chodzi o cos calkiem innego.
Powodem braku partnera może tez być skrajna niesmialosc, czy fobia spoleczna.
Tak więc wygląd nie przesądza o niczym.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez anna_222 20 paź 2014, 11:21
a moim zdaniem,jeśli ktoś kogoś kocha,to powinien pomóc drugiej osobie,nawet jak ma problem z własną osobowością,czy jest np poważnie chora,zostać przy niej,wesprzeć,pomóc,a nie zostawić,i szukać kogoś lepszego.Nie wiem czy w tym świecie jeszcze można kogoś takiego poznać.
Ja to bym chciała mieć przy sobie osobę z którą mogę o wszystkim porozmawiać,nie wstydzić się tego co mam do powiedzenia,a nie udawać kogoś kim np nie jestem,i trzymać to w sobie,bo na dłuższą mete to i tak nic z tego nie będzie.Wiadomo,że nie ma ludzi idealnych,ale jak ktoś tu napisał np,przypuszczając że jestem nudna,odstaje intelektualnie..... dobrze!!A jak przyjdzie mi kiedyś załamanie nerwowe,popadne w depresje,nie będę miała siły mówić,to stanę się ta nudną osobą,zamknę się w sobie to co???napewno zostawi mnie facet....To ja wolę już być sama,bez takiego h.....ja ,który mi nie pomoże,a zostawi mnie samą,pójdzie szukać jeb.....nia,bo przecież już przestane mu dawać,a on ma przecież potrzeby!Żygać mi się chce jak widze takie niby "związki"ludzi.wiecie co,większość ludzi wiąże się z kims po to,by nie być samemu,boją się tej cholernej samotności.Ja to doskonale rozumiem,ale trzeba sobie przemyśleć pewne sytuacje,co może np wydarzyć się w zyciu,przemysleć sobie pewne sprawy,dotyczące np problemów ze zdrowiem,z poważnymi problemami.Wiem,że niektóre kobiety,mają dzieci,potrzebuja kasy,przytrzymują faceta czasami na siłę do siebie,bo nie chca zostać same...Nawet potrafią na nich robić,bo jak to samotna kobieta z dzieckiem wygląda???Takie jest myślenie,niektórych kobiet.Niestety.Ja natomiast jestem inna.
anna_222
Offline

atrakcyjność,a problemy z relacjami

Avatar użytkownika
przez noszila 20 paź 2014, 13:09
anna_222 napisał(a): Ja to bym chciała mieć przy sobie osobę z którą mogę o wszystkim porozmawiać,nie wstydzić się tego co mam do powiedzenia,a nie udawać kogoś kim np nie jestem,i trzymać to w sobie,bo na dłuższą mete to i tak nic z tego nie będzie.Wiadomo,że nie ma ludzi idealnych,ale jak ktoś tu napisał np,przypuszczając że jestem nudna,odstaje intelektualnie..... dobrze!!A jak przyjdzie mi kiedyś załamanie nerwowe,popadne w depresje,nie będę miała siły mówić,to stanę się ta nudną osobą,zamknę się w sobie to co???


No i chyba właśnie do tego jest raczej potrzebny przyjaciel.
Przytaczając słowa PM Cool Lee: "w związku nie akceptuje się czyichś wad i z tego zaufania i wsparcia wychodzi zawsze to samo czyli kłótnie a potem rozstanie, sorry ale ja tak to widzę.Przyjdą problemy to "połówka" cię zostawi dla kogoś innego a kumpel czy przyjaciel jak zwał tak zwał zostanie na zawsze"

Podpisuję się pod tym.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

atrakcyjność,a problemy z relacjami

przez anna_222 20 paź 2014, 13:34
przyjaciel przyjacielem,ale chciałąbym mieć faceta z którym będę żyć na codzień
anna_222
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do