Jakie są szanse na to aby z tego się wyleczyć???

Hasiok.

Jakie są szanse na to aby z tego się wyleczyć???

przez samotny 20 lis 2006, 02:41
Jakie są szanse na to aby z tego się wyleczyć??? Bo ja powoli już tracę nadzieję, marnuję swoje młode życie, ciągle jestem zmęczony, i jeszcze dodatkowo męczony przez cholerne natręctwa które się mnożą szybciej niż króliki....czy naprawdę można żyć normalnie , nie bać się życia i realizować własne marzenia??? Bo ja powoli tracę nadzieję....że cokolwiek można z tym zrobić :cry:
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez gusia 20 lis 2006, 02:49
samotny,ja myslę że kazdy z Nas miewa chwile zwątpienia.Każdy pamieta przeciez doskonale jak było "przed"
Nie wolno Nam jednak tracic nadziei.
Poczytaj "kroki do wolności"-przekonasz się ilu ludziom udało sie pokonac nerwicę,depresję,itp.
To jest możliwe. :!: :P
Mnie jeszcze się nie udało osobiście ale nie tracę wiary.
Tobie też tego życzę.
Pozdrawiam gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez weronika 20 lis 2006, 10:03
A byłeś u lekarza? leczysz się? Moje natręctwa sprawiły,że w ogóle przestałam wstawać z łóżka a teraz już w ogóle nie mam znimi problamu(lek anafranil)
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez samotny 20 lis 2006, 12:01
W ten piątek mój lekarz podejmie jakie leki mi dać...
Ja przez moje natręctwa rzadko wychodzę z domu...
Kiedyś pisałem o koncentracji w czasie gdy się studiuje i ma NN ...mnie to nie przeszkadzało aż tak bardzo...ale pamiętam że kryje się za tym takie lenistwo....brak motywacji żeby się pouczyć...ja tak miałem przed maturą...a teraz gdy studiuję jest nawet w porządku, studiuję na zaocznych i w sumie zajęcia mam co 2 tygodnie....a narazie nie pracuję....mam zamiar się podleczyć z tego choróbstwa i gdzieś tak pod koniec stycznia pójść do pracy...czasami łapią mnie takie doły że totalnie tracę nadzieję we wszystko...nawet w swoje marzenia
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:18
Lokalizacja
Opole

przez lawyer 20 lis 2006, 12:07
samotny napisał(a):W ten piątek mój lekarz podejmie jakie leki mi dać...
Ja przez moje natręctwa rzadko wychodzę z domu...
Kiedyś pisałem o koncentracji w czasie gdy się studiuje i ma NN ...mnie to nie przeszkadzało aż tak bardzo...ale pamiętam że kryje się za tym takie lenistwo....brak motywacji żeby się pouczyć...ja tak miałem przed maturą...a teraz gdy studiuję jest nawet w porządku, studiuję na zaocznych i w sumie zajęcia mam co 2 tygodnie....a narazie nie pracuję....mam zamiar się podleczyć z tego choróbstwa i gdzieś tak pod koniec stycznia pójść do pracy...czasami łapią mnie takie doły że totalnie tracę nadzieję we wszystko...nawet w swoje marzenia


Kazdy z nas tak ma. Zanim zaczalem sie leczyc, to jak mnie jakies natrectwo dopadlo, to rzeczywiscie przestawalo mi sie chciec cokolwiek. :/
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
30 paź 2006, 21:15

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 21 lis 2006, 20:46
Powiem tak, wątek powtarzał sie wielokrotnie.....Zamykam!!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do