Wsparacie dla bliskich żyjących z osobami chorymi na nerwicę

Hasiok.

Wsparacie dla bliskich żyjących z osobami chorymi na nerwicę

przez Ewa85 31 sie 2013, 19:14
Witam,

Trafiłam na to forum ponieważ tylko Wasze rady mogą mi pomóc.

Mój chłopak, który miał być tym jedynym zachorował na nerwicę natręctw, a dokładnie stał się zupełnie INNYM człowiekiem po pewnym traumatycznym przeżyciu. Zaczął sie nakręcać, że ma wściekliznę i popadł w obsesje że jest chory. Teraz stale odczuwa lęki ( wcześniej był strach przed chorobą teraz już wie że nie jest chory ale odczuwa lęki i ma napady takie że nie wiem czemu jest znerwicowany) Troche to już trwa, niestety zmienił sie przez to całkowicie i jest całkiem innym człowiekiem , kocham go ale wszystko to co w nim kochałam umarło , a do tego on nie okazuje mi już niczego w żaden sposób. Raz czy dwa w jednej z milionowych kłótni wydusiłam z niego że mnie kocha i chce wierzyć w to że gdzieś tam w głębi to czuje.
Niestety mimo tego że wiem co się z nim dzieje i staram się mu pomóc i wspierać jest strasznie bo duzo sie przez to kłocimy co mu nie pomaga a my sie wyniszczamy i koło sie zamyka, on chce spokoju i wspaarcia , ale z drugiej strony mnie od siebie odpycha przez co bardzo trudno jest dać mi z siebie wszystko aby mu pomóc. Ja bede mogla to wszytsko jakoś przeżyć ale musze z jego strony chociaż odrobinke, malutką odrobinke poczuć że mnie dalej kocha i pragnie jak kiedyś. Niestety do tego daleko.
Dlatego jestem na tym forum , może ktoś z was znając to chorobę z włąsnego doświadczenia będzie mi potrafił spojrzeć na to inaczej , pomóc , poradzić bo sama jestem już bliska depresji i tragedi życiowej :(
Ostatnio edytowano 31 sie 2013, 20:59 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Nie dublujemy postów na forum - patrz Regulamin
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 sie 2013, 18:49

Wsparacie dla bliskich żyjących z osobami chorymi na nerwicę

Avatar użytkownika
przez hania33 31 sie 2013, 20:25
Ewa85,

Ciężko zrozumieć człowieka chorego, on sam siebie niekiedy nie rozumie , musisz mu w tym pomoc , jeżeli oczywiście chcesz i dasz rade.
Czy Twój chłopak się leczy , czy chodzi na psychoterapie?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do