Poważny problem z synem

Hasiok.

Poważny problem z synem

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 16 lip 2013, 19:16
Pocieszył mnie ten post, może ja facet w średnim wieku, nie najprzystojniejszy z nadwagą, bez pracy, aspiracji i przyszłości mam szansę na ładną, miła i inteligentną kobietę skoro w drugą stronę to jest możliwe. :twisted: :mrgreen:
A wracając do tematu to skoro synowi się podoba to niech z nią jest to nie Pani życie on jest dorosły. Moja mama też była niezadowolona jak moja siostra przyprowadziła chłopaka, późniejszego męża był blady, miał długie przerzedzające się włosy i przeraźliwie chudy ( 185cm- 50 kg) ale jakoś później zaakceptowała bo to nie ona przecież będzie z nim żyć.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Poważny problem z synem

przez TAO 16 lip 2013, 19:28
parampama, :brawo:

Niestety forumowicze nie zawiedli. Nie zawiedli , bo mają niestety rację.
Co prawda mało tu konstruktywnej krytyki,która w rozsądny sposób mogłaby pomóc, niemniej jeżeli
uważnie przeczytasz to co piszą tutaj forumowicze, może znajdziesz w tym coś dla siebie konstruktywnego.
Myślę że do tej pory,traktowaliście tego chłopaka jak swoją własność.
On jako kochające dziecko, robił wszystko, żeby was zadowolić i uszczęśliwić.
Jednak gdyby tak dalej było, to w niedługim czasie zacząłby mieć problemy ze sobą,
i to poważne problemy. Ten swoistego rodzaju bunt jest mu potrzebny do zachowania tożsamości, do przeżycia.
Tak, tak!!! DO PRZEŻYCIA!!!
To nie on ma problem, ale TY i Twój maż macie wielki problem. Z tego co widzę, w jaki sposób opisujesz
całą sytuację, to on zwyczajnie nie ma spokoju. Od dziewczyny dostaje to czego od Was nie mógł dostać.\
Najprawdopodobniej bezwarunkową akceptację. Nie stawia mu wygórowanych wymagań,nie musi być jej wizytówką. Te podejrzenia o zaspokajanie specyficznych upodobań, które padają w innych postach, nie muszą być uzasadnione.
To w jaki sposób piszesz o swoim synu to dokładnie pokazuje jak go traktujecie oboje z mężem.
On jest Waszą wizytówką, ma nią być, wrzuciliście mu na plecy największy ciężar jaki dziecku można wrzucić.
Jestem przekonany, że podczas spotkań z przyjaciółmi chwalicie się nim na wszystkie możliwe sposoby.
Aż tu nagle kicha!!! Nie jest taki i nie robi tego co Waszym zdaniem jest dla niego najlepsze.
Nagle niemożna powiedzieć w towarzystwie, że oprócz świetnej pracy ma królewnę z bajki.
Nie mam zamiaru tutaj prawić złośliwości, to wszystko to próba pokazania Wam, Tobie i mężowi, że macie problem i to Wy sobie musicie z nim poradzić. To jak Wy widzicie jego szczęście, wcale nie musi mu służyć.
Życie (Bóg) ma swój plan widocznie, który ma całą Waszą trójkę uzdrowić!!! Tylko w ten sposób patrząc poradzicie sobie z tym problemem. Jeszcze raz podkreślam, że mimo, że możesz nie rozumieć co takiego dziwnego tutaj napisałaś, jest to "dziwne". Niestety typowe dla dużej liczby rodzin nie tylko polskich ale i na całym świecie. Nie stworzyliście sobie alternatywy w życiu, nie pomyśleliście o sobie i o tym jak będzie wyglądać wasze życie kiedy Wasz syn dorośnie. TO DLA NIEGO OGROMNY CIĘŻAR!!! To tak jakbyście wymagali żeby dźwigał wasze życie i ambicje na swoich barkach. To sprzeczne z wszelkimi prawami, które zostały ustalone przez Życie (Boga) i naturę. On zrobił swoje!!! teraz pora na Was. Co dalej chcecie zrobić z życiem?
Dalej macie zamiar zaglądać i ustawiać jego życie zgodnie z Waszymi wyobrażeniami? Każda kobieta, którą sobie znajdzie, wcześniej czy później okaże się zła, niewłaściwa, zbyt mało godna. Bo będzie chciała mieć swoje życie,
w którym nikt nie będzie kontrolował tego co robi, jak traktuje męża,jak wychowuje dzieci, jakie sprawy są dla niej ważne. Ale to niestety mając takich teściów jak Wy będzie niemożliwe. Zawsze będziecie wiedzieli lepiej co dla Wszego syna i jego rodziny jest lepsze.
Przypomina mi się taki dowcip o jedynaku, który tu zacytuję.

Co myślą rodzice jedynaka przyłapując go niechcący z dziewczyną w łóżku?
Ojciec - Moja krew!!! Wiadomo mój syn!!! - z dumą.
Matka - Boże!!! Jak ona trzyma te nogi? Przecież jemu jest niewygodnie!!! - z troską o komfort synusia.

Tu obserwuję podobną zależność. Moim zdaniem i Tobie i Mężowi jest potrzebna terapia.
"Zapomniał wół jak cielęciem był."
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Poważny problem z synem

przez parampama 16 lip 2013, 19:36
I jeśli możesz odpowiedzieć, czy w związku z jej chorobą obawiacie się takiej małej "społecznej śmierci" Waszego syna? Bo mam przeczucie, że w dużej mierze o to chodzi.


chodzi w głównej mierze o to co bedzie w przyszlosci. Jakie problemy bedą go czekać. Pierwsza sprawa to dzieci. Obawiamy się ze w prszyszlości ich dzieci, jak nie jedno czy dwoje beda rowniez chore. Łuszczyca jest ciezko choroba nie uleczalna. Dzieci moga ja miec np na twarzy . Wyobrazacie sobie jaki bedzie los takiego malego czlowieka? Tym bardziej ze w mojej okolicy jest taka osoba ktora zobowiazala sie zostac sama bo nie chce krzywdzic przyszlego meza jak i swych przyszlych dzieci choc miala wielu adoratorow z powodu tej wlasnie choroby. Nie jestescie w mojej sytuacji i najlepiej mnie krytykowac z kazdej strony. Czy wy chcielisciebyscie zeby wasze dzieci byly chore jesli jest bardzr alto bardzo duze prawdopodobienstwo ze tak bedzie. Tym bardziej ze syn wczesniej krytykowal kazda dziewczyne np puszysta sasiadke choc w rzeczystosci przesadzal.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 lip 2013, 14:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Poważny problem z synem

Avatar użytkownika
przez libertynka 16 lip 2013, 19:41
jak ta dziewczyna w ogóle śmiała spojrzeć na Twojego syna, powinna się zamknąć w domu i broń boże nikomu ręki nie podawać bo na pewno zaraża.
zrozum, że sama możesz zachorować.. i na łuszczycę, i na schizofrenię, i na raka, bo choroba nie wybiera. wtedy proponuję odejść od męża i zamknąć się w piwnicy żeby nikogo nie krzywdzić.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Poważny problem z synem

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 lip 2013, 19:42
parampama, Cóż, ja też mam w rodzinie chorych na łuszczycę, ma ją moja mama , a z czwórki rodzeństwa , tylko brat. I wiem , że to nie koniec świata. Nikt Ci nie da gwarancji , że zdrowa dziewczyna = zdrowe potomstwo, a łuszczycę bardzo demonizujesz, . Nie chcę Cię oceniać , bo w pewnym sensie rozumiem, każdy chce dla swojego dziecka jak najlepiej, ale zrozum , to jego życie i jego wybory, A Wam nie pozostaje nic innego jak się z tym pogodzić, :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Poważny problem z synem

Avatar użytkownika
przez libertynka 16 lip 2013, 19:43
parampama napisał(a):
chodzi w głównej mierze o to co bedzie w przyszlosci. Jakie problemy bedą go czekać. Pierwsza sprawa to dzieci. Obawiamy się ze w prszyszlości ich dzieci, jak nie jedno czy dwoje beda rowniez chore. Łuszczyca jest ciezko choroba nie uleczalna. Dzieci moga ja miec np na twarzy . Wyobrazacie sobie jaki bedzie los takiego malego czlowieka? Tym bardziej ze w mojej okolicy jest taka osoba ktora zobowiazala sie zostac sama bo nie chce krzywdzic przyszlego meza jak i swych przyszlych dzieci choc miala wielu adoratorow z powodu tej wlasnie choroby. Nie jestescie w mojej sytuacji i najlepiej mnie krytykowac z kazdej strony. Czy wy chcielisciebyscie zeby wasze dzieci byly chore jesli jest bardzr alto bardzo duze prawdopodobienstwo ze tak bedzie. Tym bardziej ze syn wczesniej krytykowal kazda dziewczyne np puszysta sasiadke choc w rzeczystosci przesadzal.


CHORE podejście
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Poważny problem z synem

przez TAO 16 lip 2013, 19:46
parampama,

Widzę, że za wszelka cenę nie chcesz przyjąć tego co tu piszą ludzie.
Łuszczyca jest uleczalną chorobą. Znam osobę która sobie z tym poradziła.
Poza tym wile diagnoz łuszczycy jest błędnych!!! To choroby wirusowe najczęściej.
To raz.
Po drugie, mam wrażenie, że unikasz napisania o tym jak wyglądało dotychczas
jego życie i jak się zachowywaliście wobec syna. Czy to były jego wybory, czy pod waszym kierunkiem?
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Poważny problem z synem

Avatar użytkownika
przez libertynka 16 lip 2013, 19:48
TAO, skoro ona uważa tą dziewczynę za śmiecia, który powinien 'zobowiązać się do zostania samemu, żeby nie krzywdzić męża i dzieci' to nie przetłumaczysz, że łuszczyca jest uleczalna
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Poważny problem z synem

przez anna.anakaia 16 lip 2013, 19:51
parampama
Nie wiesz co się wydarzy, nie wiesz czy za 3 lata będzie z tą samą partnerką, nie wiesz czy w ogóle zostanie ojcem. Nie układaj mu życiowego scenariusza :)
Znasz tę dziewczynę dobrze? Bo może powoli a zrozumiałabyś dlaczego z nią jest?
Tym bardziej ze w mojej okolicy jest taka osoba ktora zobowiazala sie zostac sama bo nie chce krzywdzic przyszlego meza jak i swych przyszlych dzieci choc miala wielu adoratorow z powodu tej wlasnie choroby.

Ale jak ona mogłaby krzywdzić "przyszłego męża" - osobę, która wie o chorobie, wybiera taką kobietę na partnerkę - świadomie?
Strach o przyszłe potomstwo rozumiem, ale to syn wybierze czy w ogóle będzie chciał je mieć i z kim ;)
anna.anakaia
Offline

Poważny problem z synem

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 16 lip 2013, 19:59
co za chora baba
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6826
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Poważny problem z synem

Avatar użytkownika
przez Hans 16 lip 2013, 19:59
parampama, ja bym się starał dowiedzieć, dlaczego ta, a nie inna. Potem bym synowi powiedział, jakie ryzyko się z tym wiąże i spytał, czy jest świadomy możliwych konsekwencji swojego wyboru ( nie znam się na tej chorobie) i tyle. Co więcej możesz zrobić? Skoro jest samodzielny to jedynie szantaż emocjonalny wchodzi w grę, co odradzam.

Ciekawe ile osób spośród wypowiadających się w temacie ma syna w wieku 20+?
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Poważny problem z synem

Avatar użytkownika
przez libertynka 16 lip 2013, 20:03
Hans, ja mam matkę, która próbowała kontrolować moje życie, studia, chłopaka. znalazłam sobie łysego ważącego 100kg i bez pracy to mało zapaści nie dostała 8)
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Poważny problem z synem

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 lip 2013, 20:05
Hans, mam akurat córkę, ale to chyba nie różnica ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Poważny problem z synem

przez TAO 16 lip 2013, 20:07
parampama, Moim zdaniem nie masz odwagi przyznać się sama przed sobą jak traktujesz swoje dziecko. Przyjęłaś obronną postawę. Piszesz tu na forum o swoim problemie, ludzie ci odpisują, ale Ty ignorujesz to co oni piszą. Chcesz pomocy, czy pogłaskania po główce,wsparcia zgodnie z Twoimi przekonaniami żeby móc się podeprzeć argumentacją w przekonywaniu syna do zrobienia tego co Twoim zdaniem jest dla niego właściwe?
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do