Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Hasiok.

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 sie 2013, 02:03
MamSwojePoglady, No i zapraszam serdecznie. Bierz Go i wpadajcie, poważnie mówię :D

Harry Haller, proszę :*
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez deader 21 sie 2013, 02:05
0Rh+ napisał(a):deader dajesz ,jak koncert ?

No właśnie wróciłem, bo skończył się później niż przewidywałem i autobusu na moje zadupie już nie złapałem. Musiałem się bujnąć taksówką 30 kilometrów.... Ale BYŁO WARTO!!! Jeden z koncertów które pamięta się do końca życia! Świetna oprawa, Waters głos nadal zajebisty (jak on w takim wieku wyciąga takie nuty..??), no po prostu było mega, mega fajnie! Jedyne na co bym narzekał to... ludzie. Wiecie, spodziewałem się że jak ktoś jedzie na "The Wall" to zna i płytę, i film... A tu - nikt nie robił "młotkowego pozdrowienia" przy "Run like hell", nikt nie wystawiał prawicy w tym samym utworze jak na filmie, no generalnie dziwne to było, cholera, nawet w końcówce nikt za bardzo nie wrzeszczał "TEAR DOWN THE WALL!!!"... Taksiarz który mnie odwoził mówił że już słyszał opinie od poprzednich pasażerów że nagłośnienie słabe, że oprawa kiepska... Kurva, zastanawialem się czy ci ludzie byli na tym samym koncercie co ja?? Chyba od dobrobytu się ludziom w dupach poprzewracało, myśleli że wejdą na stadion i obejrzą koncert w HD i stereo surroundzie?.. Ale fuck this, ja robiłem szoł w swoim sektorze, grałem na niewidzialnej gitarze solówki, 3/4 takstów odśpiewałem z Rogerem, "perkusję" zrobiłem z barierki - było MEGAAAAAA! :D

No, a teraz tak wracając do tematu, bo widzę że niezły flamewar odszedł jak byłem w stolycy, pewnym plusem jest to że już widzę wszyscy powoli idą spać i można spokojnie popisać. Więc po kolei (mimo że nie w kolejności :P ) :

Candy14 napisał(a):virgo21, proponuje zrobic zrzutke na jakis duzy dom i wszyscy sie tam wprowadzimy :yeah:

Tjaaaa... taki kawałek Anthraxu mi się wydaje dobrym komentarzem:




Niezły byśmy mieli "dom wariatów" :D

Candy14 napisał(a):strzelaliscie z wiatrowki ? :shock: To gdzie ja wtedy bylam?

Ej kurde łaziłem po kilku domkach i się pytałem czy ktoś zainteresowany, tylko 0Rh+ się oprócz mojej ekipy z domku zainteresował! Następnym razem będę głośniej krzyczał, czy coś, albo po prostu od razu polecę cię poszukać :)

rotten soul napisał(a):Osobom takim jak ja (samotnym, antyspołecznym, z głęboką depresją) zlotów absolutnie nie polecam (...) Żeby przetrwać te dni wlałem w siebie małe morze alkoholu i wyjarałem stosowną porcję zioła. Skutek: nie pamiętam prawie żadnych dialogów, choć wiem że jakieś przeprowadziłem. Szczęśliwy i nieszczęśliwi ludzi nie mogą i nie powinni się ze sobą bawić. Ja tych drugich jakoś nie stwierdziłem (z wyjątkami), więc albo się umieli zamaskować i mimo tego dobrze bawić, albo takowych nie było oprócz mnie ( i tych, których o taki stan podejrzewałem. (...) Plusem uczestnictwa w zlocie (chyba jedynym) jest to, że jeszcze bardziej mi się otworzyły oczy na problemy, z którymi się zmagam. Szanse na ich pokonanie spadły niemalże do zera, bo teraz uświadomiłem sobie jakim to dziwolągiem jestem.

Pociąłem nieco ten post żeby nie robić kilku cytatów oddzielnie, dla wygody. Więc po kolei: rotten, ty nie masz głębokiej depresji. Gdybyś miał głęboką depresję, to byś nie był w stanie z łożka się zwlec codziennie, nie miałbyś ochoty i siły pisać na forum, a co dopiero przyjechać na zlot a jeszcze wcześniej tak zajebiście aktywnie uczestniczyć w jego organizowaniu. Pod tym względem nie jest u ciebie tak czarno jak piszesz, może masz depresję, ale na pewno nie głęboką. Dalej: moim zdaniem za dużo tych psychoaktywniaków w siebie wrzucałeś. Dla mnie "najgorszy" był pierwszy dzień, kiedy to na prawie pusty żołądek wlałem w siebie prawie pół litra łyskacza, doprawiłem solidną porcją zioła i benzo. Efekt - doprowadziłem się do straszliwego najebania i wieczór uważam ze swojej winy za stracony. Kolejne dni, kiedy piłem dużo mniej, paliłem dużo mniej, i tylko z rana zarzucałem uspokajacza żeby zabić stres związany z poznawaniem nowych ludzi - były dużo lepsze. A już najlepsza była ostatnia noc kiedy to bardzo mało przeróżnych rzeczy w siebie wpakowałem i bawiłem się znakomicie. Dalej: szczęśliwi i nieszczęśliwi nie powinni się ze sobą bawić? Hmm, nie napiszę że "powinni" bo to brzmi jak jakiś nakaz; natomiast nie widzę żadnych przeciwwskazań, jeśli te osoby mają ochotę na wspólną zabawę. Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale bodajże poem widziałem pierwszej nocy w sali tanecznej, jak przysiadła gdzieś w kącie i wyglądała dość smutno - ale wcale chyba nie postrzega zlotu negatywnie. Dalej: ja też trochę byłem zaskoczony "normalnością" niektórych ludzi, ale to dla mnie było jak najbardziej pozytywne. Kilkoro mnie zaskoczyło wręcz bardzo pozytywnie, i dla mnie to jest jak najbardziej OK. Posłużę się przykładem i mam nadzieję że się nie obrazi: Buka mnie zaskoczył bardzo bo z postów które tu wali wnioskowałem że się z nim nie dogadam, a okazało się że wręcz na odwrót. Sorry że nie wymienię wszystkich po kolei, bo wszyscy okazali się bardzo fajnymi ludźmi, ale Buka był dla mnie największą pozytywną niespodzianką zlotu. Dalej: szkoda że musiałeś przejść przez takie niefajne doświadczenie żeby sobie uzmysłowić swoje problemy, ale popatrz na to z pozytywnej strony: teraz już wiesz że najlepiej byłoby coś ze sobą zrobić "na serio". Ja ci od dawna klepię żebyś się wybrał po antydepresanty bo one moim zdaniem zajebiście pomagają, tobie niepotrzebna jest terapia bo jesteś na tyle ogarnięty, że sam sobie dobrze terapię przeprowadzisz, natomiast wyraźnie brakuje ci serotoniny (wnioskując po tym że żeby lepiej się poczuć cały czas piłeś i jarałeś). Ja wiem, ze ty masz podejście takie ze psychotropy to tylko legalne narkotyki, ale, do licha, nie zagłębiając się w analizowanie słuszności tego stwierdzenia - nawet jeśli to narkotyki, a mają ci polepszyć życie, to trzeba je ćpać i kropka! Bo sam to się jeszcze nikt z depresji bez żadnej pomocy z zewnątrz chyba nie wykaraskał. Trzymam kciuki żebyś podjął odpowiednie kroki i nie ma bata żeby się nie udało, mi się udało wyjść z depresji - tobie też powinno.

ladywind napisał(a):Ja myślałam że to zlot ludzi z problemami ,który próbują się wzajemnie wspierać ,ale odnnoszę wrażenie że to zlot osób ,które nie mają zielonego pojęcia o psychicznym cierpieniu .

Hahahaha. Dobre. Czyli według ciebie zlot powinien wyglądać tak ze siadamy w kółeczku i opowiadamy o swoich problemach a reszta głaszcze po główce, przytula i mówi że wszystko będzie dobrze? Fuck, gdyby tak to wyglądało to byłbym spierdolił po pierwszym dniu - jechałem na zlot forumowiczów, a nie na pieprzoną terapię grupową! Każdy z nas wie sądzę kurewsko dużo o psychicznym cierpieniu - tyle że ci co na zlot pojechali w większości chyba już najgorszy okres ma za sobą. Ktoś kto by w terminie zlotu przeżywał psychiczne cierpienia to po pierwsze nie miałby siły na to żeby ruszyć dupę poza dom, a po drugie - szczerze? Od tego jest temat "Jęczarnia: na forum, a nie zloty. Gdyby ktoś tam zaczął odpierdalać "attention whore", mazać się przy wszystkich i siąpiąc nosem smęcił o tym jakie życie jest beznadziejne to sorry, może jestem chamem, ale poszedłbym szukać domku gdzie trwa zabawa. Powtarzam: zlot to nie terapia, zlot to impreza. Z wieloma, i owszem, pogadałem o naszych problemach, ale to były krótkie rozmówki, bo jaki cel miałoby gadanie z kimś przez kilka godzin jakie to uczucie jak mi dziewczyna umarła? Pojechałem tam właśnie opędzić się z takich myśli. Jestem bardzo zadowolony że zlot nie wyglądał tak jak ty byś chciała.

Robinho napisał(a):Czemu tylko moderatorzy mają rację? :shock: Ja już pisałem wczoraj, że nie było tak różowo. Tylko że nikt nie chciał tego słuchać.

Nikt nie chciał słuchać bo pieprzysz jak potłuczony. To że komuś się zlot nie podobał to jedno - ty pisałeś że na zlocie na pewno były nieporozumienia i kłótnie. Ding-dong, niespodzianka! - NIE BYŁO. Ani razu nie słyszałem żeby ktoś się kłócił, nikt żadnych burd nie wszczynał, wszyscy generalnie chodzili wyluzowani i uśmiechnięci... Zlot był pod tym względem zajebisty. Ludziom z kategorii "nie znam się to się wypowiem" mówimy stanowcze "nie".


Uff, koniec odpowiadania na cytaty. Późno się robi więc jako podsumowanko... Daaaaaaj mi tę nooooc!!! :D :D :D
Ostatnio edytowano 21 sie 2013, 02:11 przez deader, łącznie edytowano 1 raz
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez MamSwojePoglady 21 sie 2013, 02:06
*Monika*, to ja już czekam na informację o nowy zlocie w takim razie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2708
Dołączył(a)
02 mar 2013, 10:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 sie 2013, 02:16
deader napisał(a):Uff, koniec odpowiadania na cytaty. Późno się robi więc jako podsumowanko... Daaaaaaj mi tę nooooc!!! :D :D :D

:great: :great: :great:
Musi być powtórka z rozrywki ! :mrgreen:


MamSwojePoglady, Ogarnę się tylko w pracy i zacznę działać :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez slow motion 21 sie 2013, 07:52
Harry Haller, zgadzam się z Twoją wypowiedzią w 100 %. Każdy z nas jest inny, ale przez to właśnie ciekawy. Trochę nas dzieli, ale i trochę łączy. I to właśnie jest fajne. W koncu mogłam być sobą, nie udawać nikogo innego. Oderwać się od życia często usłanego kolcami.
Dziękuje Wam za to wszystkim, wszystkim i każdemu z osobna.
Z całego serca!! :*
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez poem 21 sie 2013, 08:41
buka napisał(a):Rotten(nie wiem czy moge mówić po imieniu),ja myśle że gdybym tam nikogo nie znał to też czułbym się o wiele gorzej.W sumie prawie zawsze tak się czułem w szkole,na przerwie szukałem tylko zakamarku w który mógłbym przeczekać 10min.niezauważony.

Chyba nie ma sensu licytować się na poziom nienormalności,nie w tym gronie.Jeśli chodzi o rozstrzał emocjonalny i samopoczuciowy na tym zlocie to mnie akurat nikt nie przebije i nawet (niestety) są śwadkowie tego.

Nie przejumje się jednak tym wielce bo wiem że jestem wśród swoich-w całym tym towarzystwie czułem się zadziwiająco bezpiecznie i swobodnie,co by było nie do pomyślenia wśród 'normalnych'.

Po powrocie uświadomiłam sobie, że było niewiele takich momentów, kiedy czułam, że chciałabym się schować ze wstydu - tak jak w szkole właśnie. Też zasługa tego, że kilka osób poznałam wcześniej, nie wiem czy w tym tłumie ktoś chciałby zawiązać kontakt akurat ze mną i odwrotnie. Pewnie czułabym się ogólnie mówiąc źle.
I chyba nawet nikt nie pytał czemu nic nie mówię, ooo za takie pytanie to bym się pogniewała.

deader napisał(a):Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale bodajże poem widziałem pierwszej nocy w sali tanecznej, jak przysiadła gdzieś w kącie i wyglądała dość smutno - ale wcale chyba nie postrzega zlotu negatywnie.

To była druga noc. Uległam namowom, żeby zostać, ale - tu bez pretensji do nikogo, z akcentem na uległam - żałowałam. Byłam zła, że nie zaufałam SOBIE i znowu nie wzięłam odpowiedzialności za to co robię. Ok, nie licytujemy, ale... czułam jak spadam. Chciałam się schować, a nie miałam gdzie. Chcąc nie chcąc, zwracałam na siebie uwagę w ten negatywny sposób.

Nadal jednak tą pierwszą dobę wspominam dobrze.
Zadziwiliście mnie swoim szaleństwem na parkiecie, pierwszy raz od lat tańczyłam, może nawet pierwszy raz w życiu nie czułam się tym bardzo skrępowana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

przez ladywind 21 sie 2013, 09:17
deader, konkretnie chodziło mi o to, że osoby które gorzej się czuły od reszty, zostały niepotrzebnie nazwane, tak jak rotten człowiekiem widmo, skoro o tym napisał, to znaczy że go to zabolało, a nie jak Wiola tłumaczyła się, że powiedziała to żartobliwie.

Teraz już wiem że dla ludzi mających głębsze zaburzenia takie zloty trzeba omijać szerokim łukiem :roll:

-- 21 sie 2013, 08:27 --

Powtarzam: zlot to nie terapia, zlot to impreza. Z wieloma, i owszem, pogadałem o naszych problemach, ale to były krótkie rozmówki, bo jaki cel miałoby gadanie z kimś przez kilka godzin jakie to uczucie jak mi dziewczyna umarła? Pojechałem tam właśnie opędzić się z takich myśli. Jestem bardzo zadowolony że zlot nie wyglądał tak jak ty byś chciała.


Owszem nie jest terapią, ale zwykła ludzka uwaga też by się przydała skoro był to zlot ludzi z problemami. Nie wiesz jak bym chciała aby zlot wygladał., bo przede wszystkim nie mam na ten temat jakis wyobrażen, wiec prosze Cie nie gdybaj ..
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

przez aimx 21 sie 2013, 10:53
Nie było mnie na zlocie i raczej szybko się nie wybiorę, bo prawdopodobnie wróciłabym z podobnymi wrażeniami co rotten. Zlot to NIE terapia grupowa, na zlocie zbiera się kupa ludzi, która chce się zabawić. Jasne, że większość zakopuje problemy gdzieś z tyłu głowy, część się upija i wszyscy funkcjonują, dobrze to wspominają. Mnie by to wymęczyło jak jasna cholera. Dlatego po prostu uważam, że pewne problemy (nieśmialosć, jakieś fobie społeczne) wykluczają z uczestnictwa w takich spotkaniach, chyba że ktoś lubi się alienować i czuć się jak odludek. Taki jest świat.
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 21 sie 2013, 10:57
rotten soul napisał(a):Powietrzny Kowal
Pamiętam Cię. Człowiek pod kocem? Chyba się zawinąłeś do domu na drugi dzień, bo pytałem kogoś o Ciebie, ale nie pomnę kogo. Innej "twarzy" z pierwszego dnia też szukałem po ośrodku, bo chciałem z nią pogadać (a raczej zagadać). W sumie nie wiem nawet kto to był i już sie chyba nie dowiem.

Obrazek - no, to byłem ja :D
Uderzenia zimna z naprzemienną gorączką. A pojechałem, bo mam dość istotny remont. Istotny bo tym razem mój własny i znajomi mi robią kilka instalacji za duuużo niższe kwoty niż rynkowe więc im pomagam i dowożę to co w danym momencie jest potrzebne.

Mój wybór. Chociaż powody się zmieniały parokrotnie aż do ostatecznego terminu. I ten ostatni był chyba już jedynym prawdziwym, ale go przemilczę, żeby nie dolewać do ognia oliwy.

OK

Witaj w klubie, odnoszących mylne wrażenia ;) . Ja myślałem, że jestem jednym z niewielu uszkodzonych.

No. Przy tym schorzeniu ludzie bardzo się czasem maskują (dla mnie to szczególny problem x100). Czasem mi się wydaje, że najprostszym sposobem oceny danej depresji jest
tylko poznanie ilości i dawek leków jaką ktoś przyjmuje minimum określony czas, lub jak długo przebywał na terapiach. Choć oczywiście w wielu przypadkach jest to jak piłka tenisowa i też się można pomylić.
Jedno jest pewne - byliśmy (mówię teraz dla przykładu tylko o sobie i Tobie) na zlocie gdzie ponad 60% uczestników widziało się już wcześniej co najmniej raz. A to naprawdę istotna logicznie opcja.
Ja tam wszystkich widziałem 1x w życiu na oczy (poza zdjęciami z forum), jednak poza forum od dość długiego (relatywnie) czasu zdarza się. że gadam na GG lub tel. z Violą i Moniką i gdyby nie ten
fakt - nie było by opcji, żebym tam przyjechał. Dlatego pytałem o Twój powód (bo dla aleksytymika ciekawość to jak dla psa nos Obrazek)


...Tak apropos, ktoś mi może powiedzieć czy się zataczałem albo bełkotałem?

Hahahahahahah. Świetne pytanie Obrazek - w zasadzie to po 4 piwie też mi się zaczął rwać film. Jedną z ostatnich rzeczy jaką pamiętam, to to, że zacząłem słownie "molestować" Kasię :D.
Następnego dnia do mega kaca i stanu przedzawałowego doszła jeszcze obawa, czy Jej jakoś nie sprawiłem przykrości.
A jeśli idzie o Ciebie, to jak już pisałem - gadając z Tobą jakkolwiek nie wyglądałeś na wypitego (i na upalonego jakoś chyba
też nie - bo nie miałeś typowych objawów :D). Później niestety już Cię nie widziałem a jeszcze później nawet bym nie zwrócił uwagi :D

*Monika* napisał(a):No był publiczny ... nr 130 :mrgreen: , odwiedzany przez publikę, drzwi się nigdy w nim nie zamykały, przecież nawet Powietrzny Kowal z zazdrości pojechał do swojej chałupy z kluczami do naszego skansenu ;) więc skansen był otwarty nawet podczas karaoke odbywającym się w wynajętej sali.
Pamiętasz? :lol:

Oj... Trzy kobiety wyglądające jak boginie koło mnie pod jednym dachem... Jak ja się ponazazdraszczałem Endriu, mężowi Fijoletty i przyszłemu mężowi Kasi, ehhhh... Obrazek Obrazek Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2106
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

przez 0Rh+ 21 sie 2013, 11:07
ladywind
konkretnie chodziło mi o to, że osoby które gorzej się czuły od reszty, zostały niepotrzebnie nazwane, tak jak rotten człowiekiem widmo, skoro o tym napisał, to znaczy że go to zabolało, a nie jak Wiola tłumaczyła się, że powiedziała to żartobliwie.


Pokaż mi drugą osobę tak nazwaną ? Nawiasem mówiąc uczepiłaś się Rotten soula jak rzep psiego ogona , pytałaś się Jego ,czy mu to odpowiada ? ? ?

Teraz już wiem że dla ludzi mających głębsze zaburzenia takie zloty trzeba omijać szerokim łukiem :roll:

Kolejny błąd w Twoim rozumowaniu. Wręcz przeciwnie ,takie osoby powinny wykorzystać możliwości jakie daje obecność na forum -możliwość swobodnej rozmowy , spotkania w mniejszych grupach w swoim mieście , w końcu pobyt na zlocie ,gdzie każdy może robić co mu się podoba , kiedy mu się podoba ,jak mu się podoba i z kim mu się podoba.Nawet spędzać samotnie czas . Każdy mógł znaleźć coś dla siebie .

Owszem nie jest terapią, ale zwykła ludzka uwaga też by się przydała skoro był to zlot ludzi z problemami. Nie wiesz jak bym chciała aby zlot wygladał., bo przede wszystkim nie mam na ten temat jakis wyobrażen, wiec prosze Cie nie gdybaj ..


Nie było Ciebie ... gdybasz ,gdybasz,gdybasz.
Na koniec mam dla Ciebie propozycję , zorganizuj zlot . Wiesz taki najzajefajniejszy ;)
Ostatnio edytowano 21 sie 2013, 11:18 przez 0Rh+, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

przez zmienny 21 sie 2013, 11:08
aimx, takie osoby z trudnościami interpersonalnymi, na pewno mają pod górkę, no ale chyba trochę przesadzasz, że od razu wykluczone, można przecież nie pchać się w centrum wydarzeń, trochę z boku sobie poimprezować, alkoholem się wspomóc itp. :)
zmienny
Offline

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez Harry Haller 21 sie 2013, 11:11
ladywind napisał(a):deader, konkretnie chodziło mi o to, że osoby które gorzej się czuły od reszty, zostały niepotrzebnie nazwane, tak jak rotten człowiekiem widmo, skoro o tym napisał, to znaczy że go to zabolało, a nie jak Wiola tłumaczyła się, że powiedziała to żartobliwie.

Teraz już wiem że dla ludzi mających głębsze zaburzenia takie zloty trzeba omijać szerokim łukiem :roll:

-- 21 sie 2013, 08:27 --

Powtarzam: zlot to nie terapia, zlot to impreza. Z wieloma, i owszem, pogadałem o naszych problemach, ale to były krótkie rozmówki, bo jaki cel miałoby gadanie z kimś przez kilka godzin jakie to uczucie jak mi dziewczyna umarła? Pojechałem tam właśnie opędzić się z takich myśli. Jestem bardzo zadowolony że zlot nie wyglądał tak jak ty byś chciała.


Owszem nie jest terapią, ale zwykła ludzka uwaga też by się przydała skoro był to zlot ludzi z problemami. Nie wiesz jak bym chciała aby zlot wygladał., bo przede wszystkim nie mam na ten temat jakis wyobrażen, wiec prosze Cie nie gdybaj ..


Ano faktycznie, tragedia wielka. Jakiś czas temu pewnie podobnie jak Rotten zaszyłbym się w domku i wychodził z niego sporadycznie. Każdy miałby prawo nazwać mnie człowiekiem-widmo, bo taki bym po prostu był. Nie ma w tym nic negatywnego, zwykłe określenie idealnie charakteryzujące pewną postawę. I tyle, tylko tyle. Jeżeli ktoś robi z tego coś negatywnego, robi to na własne życzenie, sam wkręca sobie negatywny odbiór, ok, jego prawo. Czytam i czytam te posty jednak i jakoś się nie dowiedziałem jeszcze, co jest złego w byciu człowiekiem-widmo...

Zloty nie są dla osób z głębszymi zaburzeniami? A możesz uściślić dlaczego? Tu nie można uogólniać i kategoryzować. Każdy człowiek jest inny, inaczej odbiera zewnętrzny świat. Każdemu może coś przeszkadzać lub nie. Na jednych dobra zabawa innych może działać kojąco i mobilizować do czegokolwiek, a innym przeszkadzać. Poziom zaburzenia niekoniecznie ma tu aż takie znaczenie jak by ci się mogło wydawać.

-- 21 sie 2013, 11:16 --

slow motion napisał(a):Harry Haller, zgadzam się z Twoją wypowiedzią w 100 %. Każdy z nas jest inny, ale przez to właśnie ciekawy. Trochę nas dzieli, ale i trochę łączy. I to właśnie jest fajne. W koncu mogłam być sobą, nie udawać nikogo innego. Oderwać się od życia często usłanego kolcami.
Dziękuje Wam za to wszystkim, wszystkim i każdemu z osobna.
Z całego serca!! :*


Otóż to. No własnie, ja także każdemu dziękuję. Było warto. :smile:

________
No, dam wam jeszcze tę noc... :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 14:32
Lokalizacja
Kraina Chichów

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

przez ladywind 21 sie 2013, 11:23
Nie ma w tym nic negatywnego, zwykłe określenie idealnie charakteryzujące pewną postawę. I tyle, tylko tyle. Jeżeli ktoś robi z tego coś negatywnego, robi to na własne życzenie, sam wkręca sobie negatywny odbiór, ok, jego prawo. Czytam i czytam te posty jednak i jakoś się nie dowiedziałem jeszcze, co jest złego w byciu człowiekiem-widmo...
Może dla Ciebie byłoby miło być tak nazwanym, nie wiem, nie byłam tam, więc nie wiem, w sposób jaki zostało to powiedziane wie sam Rotten.

Zloty nie są dla osób z głębszymi zaburzeniami? A możesz uściślić dlaczego? Tu nie można uogólniać i kategoryzować. Każdy człowiek jest inny, inaczej odbiera zewnętrzny świat. Każdemu może coś przeszkadzać lub nie. Na jednych dobra zabawa innych może działać kojąco i mobilizować do czegokolwiek, a innym przeszkadzać. Poziom zaburzenia niekoniecznie ma tu aż takie znaczenie jak by ci się mogło wydawać
. Oczywiscie że moge wytłumaczyć, nie są napewno dla osób bardzo zamknietych w sobie, bo niepotrzebnie mogą zostać posądzeni o bycie odludkiem, dziwakiem, ale napewno jest jak najbardziej dla ludzi otwartych o czym świadczy wasza dobra zabawa, i tu nie mam żadnych zastrzerzen.
Jedyne jakie mam to trochę wiecej zrozumienia dla innych, tak na przyszłość.

-- 21 sie 2013, 10:27 --

Na koniec mam dla Ciebie propozycję , zorganizuj zlot . Wiesz taki najzajefajniejszy


Nie mam najmniejszej ochoty ;)
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 sie 2013, 11:39
ladywind napisał(a): nie wiem, nie byłam tam, więc nie wiem, w sposób jaki zostało to powiedziane wie sam Rotten.


Właśnie , nie byłaś więc do cholery skończ się wpierniczać, bo zaczyna mnie to irytować i w końcu zrobię się naprawdę niemiła,

Jedyne jakie mam to trochę wiecej zrozumienia dla innych, tak na przyszłość.


dziękujemy bardzo , moja rada - czytaj wyżej
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do