Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Hasiok.

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 sie 2013, 00:25
Candy14, z dobrych źródeł wiem , że chcieli :lol:
Tak swoją drogą , to na tyle " naszych" domków, tylko jeden był zamknięty w środku nocy :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 sie 2013, 00:28
Candy14, z dobrych źródeł wiem , że chcieli :lol:

O losie :hide:
Tak swoją drogą , to na tyle " naszych" domków, tylko jeden był zamknięty w środku nocy :mrgreen:

cwaniaki..wiedzieli co sie swieci ;)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez halenore 21 sie 2013, 00:32
Pamiętam swój pierwszy zlot w Sitnicy. Drugiego dnia rozpłakałam się. Ze szczęścia. Nagle poczułam się wśród swoich. W całym zjawisku "zlotowym" nie chodzi o to, żeby pokazać się jako super extra imprezowicz. Jeździmy na zloty, żeby oderwać się od problemów i pogadać bądź tylko poprzebywać z ludźmi, którzy muszą radzić sobie z podobnymi do naszych problemami. To bardzo pomaga. Nie skupiajcie się na wrażeniu i wyobrażeniach innych o Was, skupcie się na sobie, na zaspokojeniu swoich potrzeb towarzyskich, bo nie wierzę, że pojechaliście na zlot tylko po to, żeby odhaczyć sobie obecność w kalendarzu.
Ostatnio edytowano 21 sie 2013, 00:36 przez halenore, łącznie edytowano 2 razy
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 sie 2013, 00:33
0Rh+ napisał(a):
A był dom publiczny na zlocie ? Jaka szkoda ,że mam wadę wzroku ;)

No był publiczny ... nr 130 :mrgreen: , odwiedzany przez publikę, drzwi się nigdy w nim nie zamykały, przecież nawet Powietrzny Kowal z zazdrości pojechał do swojej chałupy z kluczami do naszego skansenu ;) więc skansen był otwarty nawet podczas karaoke odbywającym się w wynajętej sali.
Pamiętasz? :lol:
Candy14 napisał(a):*Monika*, :uklon: kiedy Ty masz czas na takie rozliczenia? Mam nadzoieje ze przelewy sa u Ciebie darmowe bo stracisz wlasne pieniadze zeby to powysylac. Jakby co mnie mozesz nie wysylac. Postawisz piwo na nastepnym zlocie ;)

No nie mam czasu skarbie, ale lubię mieć wszystko zapięte na ostatni guzik.
Mam darmowe przelewy. A piwo to i tak Ci postawię.
Wszystkim wyślę bez wyjątków :D
0Rh+, dobrze, ze zamknales drzwi po ich wyjsciu bo a nuz chcieliby wrocic :mrgreen:

Myśleliśmy, ze jesteśmy u "obcych" :D
Ja przepraszam za siebie, trochę popłynęłam :oops: , byłam pod wpływem Piterka :oops:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 sie 2013, 00:36
halenore, dokladnie :)
Myśleliśmy, ze jesteśmy u "obcych" :D

i malo nie wybuchnelam smiechem jak to uslyszalam :lol: i jaka konsternacja nastapila :mrgreen:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 sie 2013, 00:37
*Monika*, Ty nie zwalaj na Piterka b zaraz napiszę kto miał najlepsze pomysły :lol: ;)

-- 21 sie 2013, 00:37 --

halenore, Jak widzisz niektórzy się rozczarowali naszym zbyt "zdrowym " wyglądem ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

przez 0Rh+ 21 sie 2013, 00:38
0Rh+ napisał(a):

A był dom publiczny na zlocie ? Jaka szkoda ,że mam wadę wzroku ;)

No był publiczny ... nr 130 :mrgreen: , odwiedzany przez publikę, drzwi się nigdy w nim nie zamykały, przecież nawet Powietrzny Kowal z zazdrości pojechał do swojej chałupy z kluczami do naszego skansenu ;) więc skansen był otwarty nawet podczas karaoke odbywającym się w wynajętej sali.
Pamiętasz? :lol:

Nad morzem ,dom publiczny ,ma inne znaczenie ;)
Cytuj:
0Rh+, dobrze, ze zamknales drzwi po ich wyjsciu bo a nuz chcieliby wrocic :mrgreen:

Myśleliśmy, ze jesteśmy u "obcych" :D
Ja przepraszam za siebie, trochę popłynęłam :oops: , byłam pod wpływem Piterka :oops:



Słyszałem , nie jestem damskim bokserem ,Piter by oberwał :twisted:
W jego wieku robilem to samo ,a nawet więcej ;)
Ostatnio edytowano 21 sie 2013, 00:41 przez 0Rh+, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez halenore 21 sie 2013, 00:39
*Wiola*, toć ba. Ludzie na zlotach "zdrowieją" cudownie :twisted:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 sie 2013, 00:39
halenore napisał(a):Pamiętam swój pierwszy zlot w Sitnicy. Drugiego dnia rozpłakałam się. Ze szczęścia. Nagle poczułam się wśród swoich. W całym zjawisku "zlotowym" nie chodzi o to, żeby pokazać się jako super extra imprezowicz. Jeździmy na zloty, żeby oderwać się od problemów i pogadać bądź tylko poprzebywać z ludźmi, którzy muszą radzić sobie z podobnymi do naszych problemami. To bardzo pomaga. Nie skupiajcie się na wrażeniu i wyobrażeniach innych o Was, skupcie się na sobie, na zaspokojeniu swoich potrzeb towarzyskich, bo nie wierzę, że pojechaliście na zlot tylko po to, żeby odhaczyć sobie obecność w kalendarzu.

Nooooo, super było. :105:
I Darek był .....
Pamiętam Ciebie za okienkiem, na przeciwko u nas w domu, jak mięliśmy karaoke. Otworzyliśmy okienko, bo wszyscy nie zmieściliśmy się :D
I Twoją mamę pamiętam jak przyjechała :D i nasze rozmowy o dzieciach :105: w ogóle fajnie było.
A w Sulejowie......o jak tam było fajnie ! :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 sie 2013, 00:40
Candy14 napisał(a):halenore, dokladnie :)
Myśleliśmy, ze jesteśmy u "obcych" :D

i malo nie wybuchnelam smiechem jak to uslyszalam :lol: i jaka konsternacja nastapila :mrgreen:

To ja nasiałam paniki , Monka nie poznałam :oops:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez Harry Haller 21 sie 2013, 00:40
PoznacSiebie napisał(a):Mi niestety dobry nastrój pozlotowy padł, przykrył go smutek i nostalgia. Niestety nie mam stałej pracy w życiu w którą mógłby teraz uciec, a nie ma we mnie żadnej chęci żeby coś zrobić. Nie mam też żadnej pasji która by mnie zajęła tak więc tkwię w w/w stanie. Jak jest u Was z nastrojem po zlocie?


Mam podobnie. Mimo, że mam pracę, która mnie trochę zajmuje, pasje itp. to jednak czuję pozlotową pustkę. Muszę przyznać, że chyba pierwszy raz w życiu poczułem się jak wśród swoich w jakiejś większej grupie, a szczególnie za stadami nie przepadam. Jestem raczej samotnym wilkiem, na zlocie też się czasem oddalałem, ale przeżyłem mały szok, bo dobrze mi było w waszym towarzystwie i naprawdę odpocząłem.

Podobnie jak u Rottena to był mój pierwszy zlot, ale czułem się na nim zupełnie inaczej. Dla mnie to był czas spokoju i relaksu, czas oderwania od problemów, "normalnego" świata i innych spraw. Potwierdziło się moje przeczucie, że poszukiwanie osób "mi podobnych" wcale nie musi być złym pomysłem, a próba wyjścia do ludzi może być bardzo dobrym elementem terapii. Nie wziąłem tylko pod uwagę, że aż tak może mi was brakować, cholera.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 14:32
Lokalizacja
Kraina Chichów

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 sie 2013, 00:43
Harry Haller, :D
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

Avatar użytkownika
przez halenore 21 sie 2013, 00:44
*Monika* napisał(a):Nooooo, super było. :105:
I Darek był .....
Pamiętam Ciebie za okienkiem, na przeciwko u nas w domu, jak mięliśmy karaoke. Otworzyliśmy okienko, bo wszyscy nie zmieściliśmy się :D
I Twoją mamę pamiętam jak przyjechała :D i nasze rozmowy o dzieciach :105: w ogóle fajnie było.
A w Sulejowie......o jak tam było fajnie ! :D

:105: :105: :105:
:why: :why: :why:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Zlot 15-18 sierpnia 2013 r. Arturówek (Łódź)

przez 0Rh+ 21 sie 2013, 00:44
Harry Haller napisał(a):
PoznacSiebie napisał(a):Mi niestety dobry nastrój pozlotowy padł, przykrył go smutek i nostalgia. Niestety nie mam stałej pracy w życiu w którą mógłby teraz uciec, a nie ma we mnie żadnej chęci żeby coś zrobić. Nie mam też żadnej pasji która by mnie zajęła tak więc tkwię w w/w stanie. Jak jest u Was z nastrojem po zlocie?


Mam podobnie. Mimo, że mam pracę, która mnie trochę zajmuje, pasje itp. to jednak czuję pozlotową pustkę. Muszę przyznać, że chyba pierwszy raz w życiu poczułem się jak wśród swoich w jakiejś większej grupie, a szczególnie za stadami nie przepadam. Jestem raczej samotnym wilkiem, na zlocie też się czasem oddalałem, ale przeżyłem mały szok, bo dobrze mi było w waszym towarzystwie i naprawdę odpocząłem.

Podobnie jak u Rottena to był mój pierwszy zlot, ale czułem się na nim zupełnie inaczej. Dla mnie to był czas spokoju i relaksu, czas oderwania od problemów, "normalnego" świata i innych spraw. Potwierdziło się moje przeczucie, że poszukiwanie osób "mi podobnych" wcale nie musi być złym pomysłem, a próba wyjścia do ludzi może być bardzo dobrym elementem terapii. Nie wziąłem tylko pod uwagę, że aż tak może mi was brakować, cholera.


Z Torunia do Trójmiasta nie masz daleko ;) Milo Cię było poznać . :smile:

-- 21 sie 2013, 00:46 --

Candy14 napisał(a):halenore, dokladnie :)
Myśleliśmy, ze jesteśmy u "obcych" :D

i malo nie wybuchnelam smiechem jak to uslyszalam :lol: i jaka konsternacja nastapila :mrgreen:


Miałem tak samo ,to Ich uratowało :mrgreen:
Offline
Posty
1047
Dołączył(a)
03 maja 2013, 09:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do