Nie radzę sobie, nie chce mi sie żyć

Hasiok.

Nie radzę sobie, nie chce mi sie żyć

przez karinka11 23 mar 2013, 08:51
Witam Kochani jestem tutaj pierwszy raz. Proszę was o radę. :(
Od 2 lat jestem z chłopakiem bardzo sie kochamy, przynajmniej ja jego, on mówi , że też mnie kocha, ale za kazdyn kroku tylko mnie zostawia. Przestał mnie szanować cały czas na mnie krzyczy mówi , że jestem beznadziejna, do d*py i tak dalej. Że mnie nie chce , a gdy go zapytałam czy jest ze mna szczeliwy to powiedział , że nie a jak u niego byłam to było cudownie, wspaniale mówił, że mnie nie zostawi, nie skrzywdzi bo mnie kocha, a jak dojechałam do domu to napisał mi sms , że nie jest wcale szczesiwy, że on udaje zebym nie była smutna.. Ale przyjdźmy do sedna sprawy.. Za każdym razem jak mnie zostawia myślę , żeby sie zabic bo jak bylam z nim to miałam jakies plany na przyszłosc a teraz nic.. Ostatnio jak sie pokłóciliśmy i zaczał mówic mi jaka jestem głupia , beznadziejna to nie wytrzymałam nabrałam sie tabletek i wyladowałam w szpitalu. Kochani co mam robić? :( Nie radzę sobie. :(
Ostatnio edytowano 23 mar 2013, 20:52 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Nie dublujemy postów na forum- Regulamin.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 mar 2013, 08:40

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do