............................................................

Hasiok.

............................................................

przez onalalala 18 paź 2006, 20:57
wróciłam do domu dosc pozno. urwałam sie z lekcji, chodziłam po mieście, zrobiłam chyba setke kilometrów. patrzyłam sie na ludzi. bacznie ich obserwowałam. zobaczyłam to, czego sie spodziewałam. zwracam uwage na rzeczy na które Oni nie zwracają, zastanawiam sie nad wszystkim , moja głowe zaprztaja mysli, czasem dosc okrotne lęki.a Oni? zyja z dnia na dzien, martwią sie o własne tylki w pogoni za sukcesem. skad biora na to siłe? ich psychika jest tak bardzo inna od mojej?
czy ja wyolbrzymiam? dlaczego moja wrazliwosc niepozwala funkcjonowac w tym wyścigu szczurów. dlaczego martwie sie, przesadnie sie martwie nie tylko o siebie. o tak wiele spraw, tak wiele tematów, tak wiele mysli....wariuje.
a Oni sie smieja, smieja sie z wrazliwców, brak im szacunku, brak miłosci.
A wiecie co? to własnie Wy jesteście PIĘKNI. właśnie WY. Nie powiem nic więcej - macie Cudowne charaktery... musimy ochraniac ten wymierajacy gatunek a lecząc nerwice i depresje, nie stawajmy sie tacy jak Oni. pozbadzmy sie lęków fobii ale nie pieknego serca......
aaa
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
08 paź 2006, 09:30

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 18 paź 2006, 21:23
Polemizowałbym nad teorią wyższości "nerwusów" nad zdrowymi.
Ale co do reszty zgadzam się: doświadczenie nerwicy czy depresji w pewien sposób "wzbogaca" nas o to, że jestśmy jeszcze bardziej wrażliwi, niż byliśmy, więcej w nas zrozumienia, szacunku, tolerancji
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez duskfall 18 paź 2006, 21:47
tak, wzbogaca az zanadto

zjawisko, ktore opisujesz przechodze na codzien. Nie przejmuj sie-nic wiecej Ci nie doradze, ale dorzuce, ze to normalne i odczuwam to identycznie.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Neśka 19 paź 2006, 09:06
Ja podobnie mam, więc też nic nowego nie dorzucę....
No może tyle, że samo uświadomienie sobie, że ludzie potrafią być nieczuli na pewne rzeczy po części doprowadziło mnie do nerwicy :D

No bo żyjemy dzisiaj w takim świecie, gdzie często tworzenie własnego jest jak przeczenie sile grawitacji :)

W każdym bądź razie prawdą jest, że my nerwusy :) jesteśmy bardziej wrażliwi - szkoda, że czasem to potrafi aż tak dobić.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

Avatar użytkownika
przez gusia 19 paź 2006, 10:08
Przeogromna wrażliwośc :!: :!: :!: ,która (niestety)czasami burzy mój wewnętrzny spokój.
Powiem tak-"dzięki"nerwicy zmieniłam się bardzo,patrzę na świat z zupełnie innej perspektywy niż przed dwoma laty,dostrzegam rzeczy na które kiedyś nie zwróciłabym najmniejszej uwagi :|
Chcę byc taka.....zastanawiam się jak ja wcześniej żyłam???

Pozdrawiam.gusia

[ Dodano: Czw Paź 19, 2006 10:10 am ]
Neśka napisał(a):jesteśmy bardziej wrażliwi - szkoda, że czasem to potrafi aż tak dobić.

Masz rację-dobija,zbyt często dobija...ech.. :?
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez TOFIK 19 paź 2006, 11:20
no z tą "wyższością" to bym polemizował. ale chyba faktycznie patrzymy na swiat pod nieco innym kątem. ja zazdroszczę innym ich "normalnej codzienności". tego że chodza do kin, teatrów, na spacery itd. dla wielu z nas, z tego forum to są już wyzwania. no przynajmniej dla mnie. może i łatwiej jest mi zrozumieć niektórych kiedy dzielą się swoimi obawami bo czują się tak czy owak i czy to normalne. ale chyba nie czuję się specjalnie wyróżniony i wzbogacony przez swoje nerwy. z chęcią pozbył bym się tego uwrażliwienia :|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:45
Lokalizacja
Warszawa

przez Makcia 19 paź 2006, 13:36
Witajcie...Ja ze swoją nerwicą jestem od bardzo dawna..tak naprawde nie pamiętam jaką byłam osobą gdy jeszcze "jej" nie miałam. Nauczyłam się z nią żyć. Nie mam wyjścia i wiecie co da sie, wrażliwośc bardzo przeszkadza w życiu jakie teraz dominuje. Liczą się "ludzie" którzy potrafią wywalczyć swoje, którzy nie przejmują się opinią innych i którzy brną do przodu. Myśle że "oni" też odczuwają strach jednak nie dopuszczają do myśli tego że mogą być 'słabsi". No tak z gatunku jesteśmy "gorsi" i pewnie gdyby nadal obowiązywały prawa natury nie wiem czy dane byłoby nam sie tu spotkać. Nie myśle teraz jednak o tym. Moja wrażliwośc mnie czasami "przerasta" ale nie boje sie jej. To co dla innych jest zwyczajne ja przeżywam ze zdwojona siłą. Przejmuje sie nawet tym że ktoś na mnie "krzywo spojrzał'. Widze wszystko inaczej ale dzięki temu jestem tutaj i mam okazje poznać was wszystkich..wspaniałe osoby o wielkich sercach:) Pozdrawiam
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

przez K22 20 paź 2006, 21:15
hej onalalala, rzeczywiscie zdarzaja sie ludzie niewrazliwi, ale sa rowniez ich przeciwienstwa...i to wcale nie znaczy ze to musza byc nerwuski :D .to jacy jestesmy zalezy od naszeg wychowania, pozdrawiam
K22
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 sie 2006, 14:12
Lokalizacja
katowice

przez Kontika82 20 paź 2006, 22:02
heh..Ale wlasnie to poczucie "wyzszosci nad innymi" jest esencja nerwicy..To jest EGOCENTRYZM. nie mylic z egoizmem. Skuppiamy sie tylko na SOBIE - nie wartosciuję tego..Zaloze sie, ze wiekszosc z tu obecnych:
1) jest ambitna
2) przed nerwica byla przebojowa, pewna siebie etc.
3) jest inteligentna
4) ..i wrazliwa, np. na cierpienia zwierzat
Myle sie?
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
20 lut 2006, 13:59

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 paź 2006, 22:35
Przed atakami nerwicy byłem człowiekiem nieczułym dla innych ludzi,jezeli ktoś był inny ode mnie to go odrzucałem,ale kiedy poczułem na własnej skórze psychiczne cierpienie,zmienilem się,zacząłem zwracać uwagę na problemy innych ludzi,już niebyłem<nie jestem>nieczuły,poprostu stałem się innym człowiekiem :smile:
Zgadzam się z teorią Malcolma dotyczącą śmierci,każdy z nas nerwicowców traktuje życie jako dar kyórego nie możemy zmarnować no i boimy się te życie utracić..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez onalalala 22 paź 2006, 02:17
mój post miał przypomniec o 'wyjatkowosci' nerwusów. moze to głupio brzmi, moze wielu z NAs chciałobyy chwilami zyc z dnia na dzien jak po amfetaminie- kokodżambo i do przodu. Jednak -> ja odczuwam tak na sobie-tkwi we mnie pewien rodzaj siły, pięknej jednak mało subtelnej wrazliwosci , której nie moge opanowac. zastanawiam sie nad aspektami i nie daje sobie z nimi rady. szukam odpowiedzi i znajduje znaki zapytania, nie potrafie wytłumaczyc sobie w logiczny sposób sytuacji , elementów zycia. Jednak odnajduje te piekne cechy..gdyby tak tylko one pozostały a reszta znikneła.. jednak cos za coś....
caluje
aaa
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
08 paź 2006, 09:30

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 22 paź 2006, 03:44
To ja juz wole miec nerwice niz psychozy amfetaminowe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do