Wybory do samorządów (i parlamentarne?)

Hasiok.

Na jakie ugrupowanie być zagłosował?

PO
15
68%

PiS
0
Brak głosów

SLD
1
5%

SdPL
1
5%

Samoobrona RP
0
Brak głosów

Demokraci.pl
1
5%

PSL
0
Brak głosów

Unia Pracy
0
Brak głosów

LPR (czyli ministranci Rydzyka)
1
5%

Mam dość! Nie idę na wybory ...
3
14%

 
Liczba głosów : 22

przez snaefridur 09 paź 2006, 21:31
Raczej pójdę.Raczej,bo do końca pewna nie jestem.Pójde po to by wybrać 'mniejsze zło',a nie dlatego,że czuję się przez jakąś partię reprezentowana.
snaefridur
Offline

przez snaefridur 09 paź 2006, 21:59
Hmmm ,czy możesz wymienić jaką cegiełkę do "projektu niszczenia Polski" dołożył na przykład Borowski?
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Śmierć 10 paź 2006, 00:30
PO
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atrucha 10 paź 2006, 11:06
PO
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 10 paź 2006, 12:16
hmmm... polityka - temat równie subtelny i wdzięczny jak spacer po polu minowym...
Malcolm napisał(a):Czy warto jeszcze chodzić na wybory ?

Biorąc pod uwagę trendy światowej (w tym i polskiej) polityki z ostatnich kilku lat (niemal dokładnie te same programy polityczne), to chyba nie warto. Bo przy mocno zbliżonych programach politycznych, głosuje się na osoby. Tyle tylko, że w naszej polityce ciągle te same "gęby", które "miały już swoje kilka minut". :? Dlatego głosowanie dla wielu wyborców (w tym pewnie i mnie) sprowadzi się do wybierania "mniejszego zła".

A teraz pytanie czy pójdę głosować: wybory postrzegam z innego punktu widzenia. Dla mnie każda z partii swoim zachowaniem politycznym zasłużyła sobie na określenie, które stało się dla mnie synonimem tej partii. I tak:
PIS - kłótliwość;
PO - próżność; [za to mi się pewnie ostro dostanie ;) ]
SLD - "niepanowanie nad wszystkim";
LPR - nacjonalizm;
Samoobrona - populizm;
[Wymieniam tu tylko te partie, które mają realne szanse na wejście do parlamentu, a tym samym "nie zmarnują" mojego głosu.]
Z tych wszystkich określeń najmniej szkodliwe są wg mnie: próżność i "niepanowanie nad wszystkim". I pomiędzy tymi partiami/określeniami wybiorę.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 10 paź 2006, 20:54
Malcolm Sondaże sa takie a nie inne ze względu na respondentów: np. część sympatyków Samoobrony czy LPRu nie zdeklaruje się przed ankieterem, ze na taką partie zagłosuje, bo w pewnych kręgach zostałoby to uznane za obciach.
Co do manipulacji, to juz jej nie unikniemy, ona jest wszędzie. "Moja ulubiona" występuje w reklamach, lubię analizować reklamy (takie jakieś dziwactwo ;) ).
Najgorsze dla mnie jest to, że żadna z partii nie reprezentuje "mojej wizji Polski". Niemal każda partia głosi pojedyńcze hasła, które do mnie trafiają. Oczywiście swoją droga hasła głoszone, a realizacja programu :?
A na to, że w parlamencie są te same gęby, nie mam wpływu, bo nie ma ograniczenia liczby kadencji o jakie można się ubiegać do obu Izb (a może się mylę ?). Nie mam wpływu na to, czy ten czy inny poseł/senator będzie się ubiegał o reelekcję.
Malcolm napisał(a):Niechciał bym już więcej widzieć LPR-u w sejmie.
Jeśli tego nie chcesz, to idź oddaj swój głos, żeby "wyeliminować" LPR, ja z tych samych pobudek pójdę, by "wyeliminować" lub w najgorszym razie "osłabić" PIS :lol:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez snaefridur 16 paź 2006, 12:02
Ja głosowałam na PO i teraz w ankiecie też tak zaznaczyłam,ale w sumie nie wiem.Nic konkretnego nie robią (po za błękitnymi marszami naturalnie ;)) i nie mówią.Więc może UPR jak za lat młodzieńczych.
snaefridur
Offline

przez atrucha 17 paź 2006, 10:00
To co dzieje się w polskiej polityce jest bardziej niż żałosne. Kaczyńscy niczym już nie zaskoczą. Ciągłe przepychanki nie wnoszą niczego nowego.Gospodarka żyje własnym życiem..Tragikomedia na krzesłach rządowych.W tym czasie zwykły człowiek martwi się jak utrzymać rodzinę za 700zł miesięcznie..Znajomi mieszkają już na Wyspach..Wątpię by było kiedyś normalnie.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 17 paź 2006, 13:42
Atrucha, nie doceniasz Kaczyńskich pisząc, że niczym już nie zaskoczą :lol:

A teraz poważniej:
Uważam, ze mgołoby się coś zmienić przy odpowiedniej postawie.... "IV władzy". Na razie jest tak, że dziennikarze biegają za tymi naszymi (p)osłami, a tamci są w 7 niebie, bo wydaje im się, ze "to co bredzą, ma sens" i tym samym zaspokajają swoją próżność.
Pamiętacie może dziennikarski bojkot konferencji PiSu po tym, jak podpisany został "pakt stabilizacyjny" na antenie TV Trwam ? Politycy "przerazili się, że przestali być ważni". Skoro "szary obywatel" nie ma możliwości dotrzeć do polityków, to to jest "bat" na nich.
Wystarczyłoby to powtarzać aż do skutku - ignorować polityków medialnie: "zero" wątpliwej przyjemności dla narodu, jaką są transmisje obrad sejmu, "zero" "tych gęb" w programach informacyjnych, "zero" informacji prasowych na ich temat.
A póki co dziennikarze wolą mieć "materiał" i nakręcają tym polityków. :?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do