Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

Hasiok.

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

przez Adam Smith 10 cze 2012, 20:13
Marsal2, Chciałem , ale rozpadła mi się po drodze i przez to nie dojechałem na zlot :P
Adam Smith
Offline

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

przez kafka 10 cze 2012, 20:13
dominika92, czyli ty jestes z osoba niezaburzona? Gratulacje, jestes jedną z niewielu. Ja już z tego grona wypadlam:
kafka
Offline

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 10 cze 2012, 20:13
SadSlav, wykluczać nie, ale spotykać się z ludźmi z forum tylko w jednym celu to trochę co innego..jak się zdarzy to fajnie, ale na siłę szukać tu drugiej połowy..

-- 10 cze 2012, 20:14 --

kafka, podobno nie ma osób niezaburzonych, tylko niezdiagnozowane więc ciężko stwierdzić :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

przez kafka 10 cze 2012, 20:15
dominika92, good point!
kafka
Offline

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

przez Marsal2 10 cze 2012, 20:15
Luc84, o tym, że ona spotkała się z Tobą dowiedziałem się z forum. W ogóle o Tobie już później nie myślałem. Zależy mi na Niej i nie zamierzam popełniać drugi raz tych samych błędów, więc działam pod tym kątem, aby przerodziło się to w coś więcej niż znajomość. A na forum to co pisałem, pisałem, żeby podzielić się z innymi tym, że na przykład, czuję się świetnie dzięki tym spotkaniom, pochwalić się, że jednak nie jestem takim totalnym zerem jak wcześniej myślałem (teraz czuje się tylko tak na 0.0000000000001 :P) i że robię postępy w walce z samym sobą, przełamując się i poznając ludzi i co więcej przełamują swoje irracjonalne lęki i obawy przed kontaktami z kobietami spowodowane byciem prawiczkiem i zerowym doświadczeniem w związkach.
Marsal2
Offline

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

przez Luc84 10 cze 2012, 20:18
No ale widać nie jesteś aż tak świetny skoro ona jest tak niezdecydowana ;) Bo tak na logikę to jakby nie zależało jej też na dalszym rozwijaniu znajomości ze mną to nie włożyłaby tyle wysiłku żeby ukryć Wasze spotkania przede mną.
Luc84
Offline

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 10 cze 2012, 20:20
kafka napisał(a):dominika92, czyli ty jestes z osoba niezaburzona? Gratulacje, jestes jedną z niewielu. Ja już z tego grona wypadlam:

Moja była jest osobą niezaburzoną (a przynajmniej niezdiagnozowaną, myśląc takim tokiem myślenia :P ) i nie rozumiała mnie i mojego zachowania - rozstaliśmy się...
Więc może nawet związek dwóch lękowców-depresantów wypada lepiej już na starcie?

-- 10 cze 2012, 20:21 --

Luc84 napisał(a):No ale widać nie jesteś aż tak świetny skoro ona jest tak niezdecydowana ;) Bo tak na logikę to jakby nie zależało jej też na dalszym rozwijaniu znajomości ze mną to nie włożyłaby tyle wysiłku żeby ukryć Wasze spotkania przede mną.

Dobrze chłopaki, że się nie bijecie jeszcze...
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

przez Marsal2 10 cze 2012, 20:26
SadSlav, ja nie zamierzam. ;) Dla mnie ten temat to farsa. Chce o ladywind zawalczyć, to niech walczy jak ja, a nie odwala szopki. ;)
Marsal2
Offline

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 10 cze 2012, 20:27
Hmmmmmm... Poznajemy tu osoby z problemami podobnymi do naszych. Powiem szczerze, sam poznałem poprzez to forum kogoś, kto ciągle siedzi mi w głowie i darzę ją ogromnym uczuciem. Wspólne problemy łączą ludzi i łatwo znaleźć bratnią duszę. Nie podchodziłem do tego forum jak do randki.pl ale życie pisze najwidoczniej różne scenariusze i można tutaj poznać wiele fajnych osób. Może nawet miłość. Nie powinno się tego wykluczać.

Dobrze napisane. W pełni się z tym zgadzam.

-- 10 cze 2012, 20:29 --

Bo tak na logikę to jakby nie zależało jej

Nie bierz kobiet na logikę.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

przez kafka 10 cze 2012, 20:39
Dobra chłopaki, to ja wam nagotuje kisielu i bedziecie mogli walczyć o wybranke:,D
kafka
Offline

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

przez Luc84 10 cze 2012, 20:43
Marsal2 napisał(a):SadSlav, ja nie zamierzam. ;) Dla mnie ten temat to farsa. Chce o ladywind zawalczyć, to niech walczy jak ja, a nie odwala szopki. ;)
To że mi zależy na niej, to nie znaczy że zamierzam się godzić na wszystko. Może jeszcze grafik spotkań ustalić jak na studiach... To by była szopka właśnie.
Luc84
Offline

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 10 cze 2012, 20:46
Niech się lepiej sama "wybranka" zacznie udzielać bo jak na razie najwięcej namieszała a najmniej się wypowiada :P
Może się jeszcze jakiś trzeci delikwent z forum do kompletu znajdzie :mrgreen:
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

przez Adam Smith 10 cze 2012, 20:51
Może się jeszcze jakiś trzeci delikwent z forum do kompletu znajdzie

O to jestem :mrgreen:
Adam Smith
Offline

Trójkąty randkowe – ktoś ma (przykre) doświadczenia?

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 cze 2012, 20:56
SadSlav, mysle, ze nieudzielanie sie jej w tym watku jest najlepszym posunieciem
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do